Książka dla miłośników Italii lub kandydatów na takowych, do jakich - w przededniu dłuższej włoskiej eskapady - sama się zaliczam. Świetnie napisana, z humorem i znajomością rzeczy. Zgodnie z tytułem całość zawarta jest w trzech Aktach i Epilogu. Bo życie to przecież jest teatr, w którym „trzeba zawsze być przygotowanym do Roli Życia”. A Włochom, wygląda na to, jakoś łatwiej to przychodzi, mimo że ...”na terenie Italii proste jest tylko jedzenie.”
Kraj mają młodziutki, zjednoczony z różnych organizmów, zależnych od obcych mocarstw, dopiero w 1861 roku, do czego walnie przyczynił się pewien marynarz-podrożnik-awanturnik-rewolucjonista Giuseppe Garibaldi. Łatwo nie było, o czym opowiadają trzy odsłony Aktu I, Świat przedstawiony: Zjednoczeni mimo woli, Trzeba stworzyć Włochów, Geniusz tkwi w nas. „Mimo zjednoczenia Włosi to jednak nadal regionaliści. Nikt nie lubi sąsiadów, a wszyscy nie lubią rzymian” - historyczne, niefortunne obciążenie, czy przeciwnie, źródło przewrotnej siły w różnorodności, niespotykanej gdzie indziej atrakcyjności, piękna i radości życia?
Akt II, zatytułowany Bohaterowie, liczy aż pięć odsłon: Narcyzm endemiczny, Towarzyskie oliwienie, Rodzina - spółka akcyjna, Życie stadne, Koneserzy w każdym gramie. To jest esencja współczesnych Włoch, rzut oka na ludzi, ich mentalność i obyczaje, ich pracę i odpoczynek, oczywiście jedzenia i picia nie wyłączając. Trzy odsłony Aktu III, Świat rzeczywisty: Czterdzieści milionów na wąskim półwyspie, I ty możesz zostać Włochem, Mentalna Toskania, to swoiste autorskie podsumowanie Italii, trochę przewodnikowe, wyjaśniające niektóre niezbyt trafne wyobrażenia o tym kraju. Dla mnie mniej interesujące niż inne części książki.
Jest wreszcie Epilog, a w nim pod hasłem Moje Włochy m.in. krótkie biograficzne notki o Ludziach, historycznych i współczesnych postaciach, zdaniem autora, godnych uwagi. Niektórzy są dobrze znani, o innych dowiedziałam się po raz pierwszy. Na przykład, lekarka-embriolog i neurolog, laureatka nagrody Nobla, Rita Levi-Montalcini, która trzy lata przed śmiercią mówiła: „W wieku stu lat gorzej widzę, jeszcze gorzej słyszę, [...] ale myślę więcej niż wtedy kiedy miałam dwadzieścia lat. Niech ciało robi to, co chce. Ja nie jestem ciałem: jestem umysłem.” Jest w Epilogu lista ulubionych Miejsc, smaków i zapachów oraz szczególnie wart polecenia rozdział pod tytułem Moja włoska kuchnia, a w nim całkiem spora liczba przepisów na dania, które Maciej Brzozowski sam przygotowuje w swojej domowej kuchni. Smacznego!