Jump to ratings and reviews
Rate this book

Trylogia różana #1

Z różą w dłoni

Rate this book
Róża z przejęciem wyciągnęła coś z kieszeni swetra mamy. „Miedziany kluczyk?” – zadała w duchu pytanie dziewczyna. Nie spodziewa się nawet, że w chwili, w której otworzy nim drzwiczki do zamkniętej w sekretarzyku przeszłości zmarłej matki, jej życie po raz kolejny zacznie się rozsypywać...

Co Róża zrobi z prawdą odkrytą w pachnących różami dziennikach ukochanej mamy? Jak jej kruche serce zniesie wiadomość o nowym związku Huberta? Czy odkryje w sobie siłę, by zmierzyć się z przeszłością i na nowo odnaleźć radość życia?

Poznaj Roskę i zajrzyj do jej kwiaciarni, w której pachnie nie tylko kwiatami, ale też karmelową latte i starymi powieściami Jane Austen. Rozsiądź się wygodnie, bo to dopiero początek Trylogii Różanej...

496 pages, Paperback

First published October 24, 2024

Loading...
Loading...

About the author

Jagoda Kwiecień

3 books5 followers
Pochodzi z Luszowic, ale od lat mieszka w Krakowie ze swoim mężem Karolem i dziećmi: Matyldą i Mikołajem. Z wykształcenia finansistka, z zamiłowania od 2012 roku prowadzi blog znany w sieci pod nazwą Jagoopeppermint. Autorka książki Boski Bullet Book. Poczuj miętę do Słowa, właścicielka sklepu z produktami do Bible Journalingu. W wolnym czasie czyta przy kubku aromatycznej kawy z cynamonem, pisze piórem wiecznym lub biega po krakowskich Błoniach.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
23 (69%)
4 stars
5 (15%)
3 stars
4 (12%)
2 stars
1 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Czytam Sercem.
270 reviews11 followers
June 29, 2025
Przepiękna książka 🌹 Bardzo się cieszę, że to trylogia i poznam dalsze losy tych bohaterów.
Profile Image for Basia Boroń.
25 reviews13 followers
April 27, 2026
Bardzo często zrzędzę, że we współczesnej literaturze obyczajowej religia nie istnieje. Raz bardzo miło się zaskoczyłam czytając "Necroveta" Joanny Gajzler, a gdy jakiś czas później zobaczyłam obyczajówkę religijną, to iuż w ogóle przepadłam z ekscytacji.

Pierwszy tom trylogii różanej Jagody Kwiecień bardzo cenię za to, że dużo się
z niego dowiedziałam o kulcie świętej Rity. Ostatnio miałam nawet iść na nabożeństwo do Augustianów, ale wypadło mi to z głowy, pójdę w maju. Na tym niestety moje zachwyty się kończą, bo historia okazała się być pisanym pod tezę katolickim romansidłem.

"Z różą w dłoni" jest powieścią debiutancką i nad wieloma rzeczami trzeba by było
w niej popracować. Mnie się najbardziej rzuciła w oczy jałowość demograficzna
i przyrodnicza. We Wrzosowie nie ma na przykład żadnych dzieci, poza kilkoma przyjezdnymi zakwaterowanymi
w pensjonacie. Nikt nie ma młodszego rodzeństwa, nikt nie ma znajomych, czy dalszej rodziny z dziećmi, a bohaterowie tej książki mają już po 26 lat i więcej. Przez całe 500 stron pojawiło się tylko jedno zwierzę - rudzik (i tylko dlatego, że jedna
z bohaterek czytała "Tajemniczy ogród".
Z roślinności poznamy tylko kwiaty sprzedawane w Zakątku - kwiaciarni Róży.

Bohaterowie są napisani na jedno kopyto
i niczym się między sobą nie różnią. Każdy jest miły, pomocny, uczynny, pracowity nie złości się, rozwija swoje pasje i potem się
z nich utrzymuje. Jedyną wyłamującą
się z tego schetamu jest drugoplanowa Marta Krajewska, ale ona powinna siedzieć w więzieniu, bynajmniej nie dlatego, że nie podobały mi się jej książki o Wilczej Dolinie. Z głównym lovelasem Hubertem jest dokładnie tak samo. Niby jest jakaś narracja, że w trakcie studiów pił za dużo alkoholu, brał narkotyki i ogólnie szalał za bardzo, to jednak w jego zachowaniu tego nie widać. On cały czas jest po prostu idealny, bo zerwał ze swoim starym życiem.

To co mnie najbardziej kłuło podczas czytania, to całkowity brak refleksji na temat pieniędzy. Wrzosowo w tej powieści jest bardzo zamożne, chociaż z zawodów wykonywanych przez jej mieszkańców wcale tak nie wynika. Nikomu tam niczego nie brakuje, nikt się nie zastanawia, czy ma dzisiaj pieniądze na wyjście do kawiarni, a prywatne wizyty medyczne to nic takiego. Trochę takie sielskie Avonlea w XXI wieku.

Wspomnianej na początku religii jest dużo. Za dużo. Wszyscy bohaterowie są bardzo uduchowieni i wzdychają do Pana Boga na każdej stronie. Nie ma ani jednej osoby, która by tych uduchowieńców ściągała na ziemię. Dużo tutaj też takiej nowomowy oazowej. Ja na przykład nie jestem w stanie uwierzyć w to, że jak komuś mama umrze, to on poza jakimiś grupami formacyjnymi używa określenia, że mama narodziła się dla nieba. W historię
o nawróceniu dziadka alkoholika też z resztą nie wierzę i nie sądzę, żeby uwierzył w nią ktokolwiek, kto mieszkał lub mieszka z alkoholikiem.

"Z różą w dłoni" jest o tym, że świat zewnętrzny jest zły, a nasza mała wewnętrzna wspólnota wrzosowska jest dobra. Całe zamieszanie między bohaterami wynika z zachłyśnięcia się innym światem lub wpuszczeniu do swojego kręgu osób poznanych w tym innym świecie. Tutaj właśnie tym epicentrum zła wystawiającym naszych bohaterów na próbę są studia w innym mieście. I to jest naprawdę fantastyczny motyw, tylko szkoda, że nie został jakoś bardziej rozwinięty. Mam wrażenie, że on właściwie wyszedł przypadkiem i był niezamierzony. Tam nawet jak w drugiej części książki pojawia się pisarz z Warszawy
i zakochuje się w jednej z bohaterek, to on tego kręgu nie psuje, ale nie psuje go dlatego, że sam najpierw zachłysnął się tym wewnętrznym Wrzosowem. Marta Krajewska to zupełnie co innego, niezła rozrabiara z tej poznanej na studiach koleżanki. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie wsadzili jej do więzienia.
Profile Image for burgundowezycie.
956 reviews15 followers
July 9, 2026
W urokliwym Wrzosowie, gdzie sól morskiego wiatru miesza się z zapachem starych róż i świeżo parzonej karmelowej kawy, a strony Jane Austen szeleszczą cicho obok otwartych dzienników, Jagoda Kwiecień snuje opowieść, która nie tyle opowiada, ile otula. Trylogia Różana – „Z różą w dłoni”, „Progi twego domu” i „Daruj nadzieję” – jest jak ogród, do którego wchodzi się z lekkim drżeniem serca. Najpierw delikatnie, niemal nieśmiało, potem coraz głębiej, aż po same korzenie.

„Z różą w dłoni” otwiera furtkę. Miedziany kluczyk znaleziony w kieszeni swetra zmarłej matki staje się kluczem nie tylko do starego sekretarzyka, lecz przede wszystkim do zakamarków własnej duszy. Róża Jakubowska, młoda kobieta o sercu naznaczonym żałobą i niedokończoną miłością, uczy się, że prawda bywa cierniem, ale też zapowiedzią rozkwitu. W kwiaciarni Roski, wśród szelestu płatków i szeptów przyjaźni, rodzi się delikatna nadzieja na nowe początki. To tom wprowadzający – ciepły, nieco jeszcze nieśmiały w swoim debiutanckim czarze, pełen urokliwej „niezwykłości w zwyczajności”.

„Progi twego domu” otwiera drzwi szerzej. Gabrysia staje twarzą w twarz z widmami przeszłości, a cała trójka przyjaciółek – Róża, Gabrysia, Wiktoria – uczy się, że prawdziwy dom nie jest tylko miejscem, lecz stanem duszy. Podróż do Krakowa i Włoch, śladami świętej Rity, patronki spraw beznadziejnych, nadaje historii wymiar duchowy. Tu już wyraźniej słychać bicie serca całej serii: wiara nie usuwa cierpienia, lecz pozwala je nieść. Przyjaźń staje się kością pacierzową, a przebaczenie – mostem nad najgłębszymi przepaściami.

Lecz najpełniej, najgłębiej i najbardziej poruszająco rozkwita „Daruj nadzieję” – tom, który zdaje się być nie tyle zakończeniem, ile dopełnieniem.

Tu już nie ma miejsca na łagodne wprowadzenia. Szczęście, budowane latami, w jednej chwili może rozsypać się jak piasek. Diagnoza, kilka słów wypowiedzianych w gabinecie lekarskim – i życie Wiktorii oraz Janka wchodzi na ścieżkę, po której mało kto chce kroczyć. Autorka nie oszczędza bohaterów ani nas czytelników. Pokazuje kruchość planów, bezradność nawet głęboko wierzących serc, chwile, gdy wiara wydaje się jedynie żarem ledwo tlącym się pod popiołem. A jednak właśnie w tej ciemności rodzi się najczystsza nadzieja.

Jagoda Kwiecień pisze o nadziei nie jako o słodkim złudzeniu, lecz jako o kotwicy zarzuconej po drugiej stronie. Nadziei, która nie zawsze przychodzi z fanfarami, lecz najczęściej w cichej obecności drugiego człowieka, w zapachu róż w kwiaciarni, w wieczornym świetle lampy i w słowach, które ktoś odważy się wypowiedzieć. W „Daruj nadzieję” cała trylogia osiąga swoją dojrzałość – warsztat autorki nabiera lekkości i pewności, opisy stają się bardziej malarskie, a emocje głębsze, bardziej prawdziwe.

Cała seria pachnie kawą, starymi książkami i różami po deszczu. Jest w niej echo Austenowskiej subtelności, ale i współczesna odwaga mierzenia się z traumą, terapią, porządkowaniem przeszłości i budowaniem domu na nowo – nawet jeśli fundamenty były kiedyś kruche. Święta Rita pojawia się nie jako dekoracja, lecz jako cicha obecność, przypomnienie, że sprawy niemożliwe czasem wymagają oddania w ręce większe niż nasze.

Czytając Trylogię Różaną, człowiek staje się odrobinę cichszy. Bardziej uważny. Zaczyna dostrzegać, że w codzienności kryją się małe cuda – filiżanka kawy podana w odpowiednim momencie, dłoń przyjaciela na ramieniu, zapach kwiatów w zimowy dzień. Że nadzieja nie zawsze jest spektakularna. Częściej jest cicha, uparta i niezwykle odporna.

Jagoda Kwiecień nie pisze wielkich epopei. Pisze intymne objawienia serc. I właśnie dlatego trafia tak głęboko.

Jeśli kiedykolwiek czuliście, że życie wystawiło Wam rachunek zbyt wysoki, jeśli szukaliście światła w tunelu, którego końca nie widać – weźcie te książki! Wejdźcie do Wrzosowa. Pozwólcie, by Róża, Gabrysia i Wiktoria poprowadziły Was przez własne progi i tajemnice. A na końcu, gdy zamkniecie ostatnią stronę „Daruj nadzieję”, być może odkryjecie, że i w Waszym sercu zakwitła – delikatnie, lecz niezachwianie – nowa róża.

Bo czasem największe cuda dzieją się nie w blasku, lecz w cieniu, gdzie nadzieja, jak święta Rita, przychodzi do spraw beznadziejnych. I daruje im życie.

Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwo_esprit (współpraca reklamowa) 🩷.
Profile Image for Books_its_my_passion.
212 reviews1 follower
December 3, 2024
Tytuł: Z różą w dłoni.
Autor: Jagoda Kwiecień
Wydawnictwo Esprit
Data premiery: 31.10.2024r
#współpracabarterowa
#współpracarecenzencka
#współpracareklamowa

" Siedzieli na ławce, tuż pod tą jabłonią, która była początkiem wszystkiego. Wtedy myślała jeszcze naiwnie, że życie jest prostą, beztroską drogą.
Scenariusz, który właśnie się wydarzał, dowodził jednak, że życie jest kręgiem powracających historii, od których nie da się uciec. I oni też kończą w miejscu, z którego wyszli. Co za ironia."

Piękna historia, która wciąga czytelnika w uroki Wrzosowa, które swoją drogą koniecznie muszę odwiedzić.
Debiut autorski, który jest tak dojrzały, dopracowany, że nie ma się do czego przyczepić, uwierzcie, począwszy od pięknego wydania z barwionymi brzegami, przez świetną fabułę, po dobrze wykreowanych bohaterów.
Ciekawską w tej histori są fakty z życia św. Rity, która odgrywa bardzo ważną rolę w całej fabule.
Emocjonująca i czuła powieść o tęsknocie za ukochaną mamą, która otula ciepłem i troską, a także tajemnicą ukrytą w dziennikach.
Gorąco polecam.
Dziękuję wydawnictwu za zaufanie i egzemplarz recenzencki.
#książkoweimpresje #polskiebookstagramy #bookstagrampl
Profile Image for michalinaaa.
16 reviews
January 20, 2025
Absolutnie idealna. Czuła, urocza, pełna miłości i nadziei. ❤️🌹
11 reviews
August 17, 2025
Przyjemna powieść z wątkiem religijnym, która daje nadzieję na lepsze jutro i zachęca do zastanowienia się nad swoim życiem i jego priorytetami.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews