Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Gdy słowiańskie potwory ponownie się obudzą, przyjdzie nam walczyć o ocalenie świata.

Siedemnastoletnia Dobrawa mieszka z rodzicami w popegeerowskim bloku na skraju puszczy. Czas, w którym ją poznajemy, jest ze wszech miar dziwny - choć to grudzień, nadal panują letnie upały. Zmęczeni nimi ludzie chętnie chłodzą się w lokalnych rzekach i jeziorach, jednak WOPR ostrzega - pływacy topią się jeden po drugim. W domach i wokół nich obserwowane są dziwne stworzenia...

Jak niemal co dzień, Dobrusia wybiera się na spacer, by w samotności pooddychać świeżym leśnym powietrzem. Przebywanie wśród drzew dodaje jej sił. Tym razem jednak nie jest jej dane spędzić wieczoru tak, jak lubi. W lesie, nad stawem w zakolu Narwi, bawi się grupa czwartoklasistów. Już ją zauważyli i rozpoczęli grę w dogryzanie młodszej koleżance. Nagle z wody wyłania się zielonkawa ręka... Osiemnastolatkowie po kolei znikają pod wodą. Pod wpływem głosu, który słyszy w swojej głowie, dziewczyna rusza im na ratunek. Udaje jej się ocalić dwoje z czworga.

Odtąd Zuza i Janek będą jej towarzyszyć w niebezpiecznej podróży, na której końcu czeka na Dobrawę prawda o niej samej i... tajemniczy starodawny bóg, zagrażający wszystkiemu, co dziewczyna zna i kocha.

Wciągające romantasy inspirowane mitologią słowiańską!

Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.

344 pages, Paperback

First published December 3, 2024

12 people are currently reading
174 people want to read

About the author

Monika Banaszyńska

2 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (11%)
4 stars
16 (11%)
3 stars
35 (25%)
2 stars
31 (22%)
1 star
42 (30%)
Displaying 1 - 30 of 68 reviews
Profile Image for zocharett Kolińska.
199 reviews1,067 followers
February 13, 2025
TW!!!!!


Nie ma takiej możliwości, żeby przekonać mnie jako czytelniczkę do crushowania gościa, który zlecił zbiorowy gw@lt.
Profile Image for Sherrie.
170 reviews12 followers
February 23, 2025
1.5/5, ale naprawdę naciągane za sam pomysł
Tragiczna w każdym calu książka, dlaczego autorka postanowiła reklamować to jako 1) romantasy 2) romans między MC a Jaryło? Skąd pomysł na te grafiki w mediach???
Poza tym:
- bohaterowie są dosłownie płascy, nie jestem w stanie wymienić żadnej osobistej cechy jakiejkolwiek postaci XD bazują z jednej strony na stereotypach, a z drugiej jakby walczyli z jakąś drugą osobowością w sobie
- nie zachowują się adekwatnie do swojego wieku, postępowanie w większości przypadków jest co najmniej nielogiczne
- dialogi są strasznie drętwe
- 3/4 czasu przygotowują posiłki, idą, szykują do spania (nudy), prawie zero akcji
- gdzieś w połowie w ogóle przestało mnie obchodzić jak się to skończy
- sporo powtórzeń tych samych informacji
- słaby worldbuilding - niby coś tam wiemy, ale w sumie to nic
- słowiańskie potwory/stwory - mógł to być pozytywny element książki, ale autorka postanowiła wrzucać do dialogów informacje w stylu: o, to jest Y. I potem "Dobrusia opowiedziała o tym stworze koledze" AHA? na plus, że z tyłu jest jakiś prowizoryczny bestariusz, ale dowiedziałam sie o nim, jak skończyłam czytać XD no i też jest średni

Zmusiłam się mocno, by ją w ogóle skończyć i raczej nie polecę tego nikomu XD A skusiła mnie okładka
Profile Image for zmorowisko.
139 reviews727 followers
December 5, 2024
Dwie gwiazdki za pomysł i okładkę. Reszta niestety mnie rozczarowała. Bardzo słabo napisana książka, nielogicznie zbudowana psychologia postaci. Błędy redakcyjne i rzeczowe.
Profile Image for babkazbiblioteki 📚.
181 reviews16 followers
December 6, 2024
Nigdy nie interesowałam się za bardzo naszą słowiańską kulturą i jeśli mam być szczera, to bardzo rzadko sięgałam po książki oparte właśnie na tym temacie. I to był wielki błąd! Zdecydowanie!

Miałam to ogromne szczęście, że poznałam •Jaruna• od Moniki Banaszyńskiej, kilka miesięcy przed premierą i powiem wam, że dzięki tej historii, zakochałam się w tym klimacie💚 To było coś fantastycznego!

Monika, gratuluję tak wspaniałego debiutu! I wierzę, że czytelnicy, pokochają równie mocno jak ja •Dylogię Złotej Tarczy•

Wyobraźcie sobie taki klimat, grudzień, ale nie taki, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, bo nadal panują letnie upały. Przyroda jest w rozkwicie. Ludzie są zmęczeni upałami, dlatego chłodzą się w lokalnych rzekach, ale dzieje się coś bardzo niepokojącego,bo pływacy topią się jeden po drugim. Wokół domów obserwowane są dziwne stworzenia…Nasza główna bohaterka, Dobrusia, przez czysty przypadek znajduje się w niebezpieczeństwie i tak razem z dwójką znajomych, Zuzą i Jankiem, trafia do mrocznego lasu. A tam? Oj dzieje się. Podczas niebezpiecznej podróży, Dobrawa dowiaduje się prawdy o swoim dziedzictwie, a także poznaje starodawnego boga, który zagraża wszystkiemu, co dziewczyna zna i kocha.

•Jarun• to ten typ książki, która czyta się na jednym wdechu. Nie da się odłożyć tej historii. Akcja porywa czytelnika od pierwszych stron! Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż💚 Poznajemy bogaty świat słowiańskich mitów, o których ja nie miałam pojęcia.

Historia oczarowuje magicznym światem oraz postaciami. Wszystko jest napisane w bardzo przemyślany i logiczny sposób. Widać tutaj ogromny research i masę wiedzy ze strony autorki.

Fabuła jest bardzo dynamiczna, cały czas się coś dzieje i to między innymi sprawia, że ta historia jest tak ciekawa. Oczywiście jeszcze Jaryło, bóg wojny, wiosny i płodności, sprawił, że mam obsesję na punkcie tej książki 💚

Monika ma świetny styl, który jest bardzo lekki i przyjemny. Opisy miejsc oraz postaci są absolutnie fantastyczne, często czułam się tak, jakbym była tam z nimi. Historia i świat, który stworzyła autorka, jest genialny, wciąga czytelnika bez reszty.

Bardzo lubię humor autorki (jest on mi bliski), widać w •Jarunie•, że sprawnie go przemyciła. Wielokrotnie się uśmiałam.

Dobrawa, to silna bohaterka. Jest pełna odwagi oraz determinacji. Musi ocalić bliskich i zrobi wszystko, aby osiągnąć ten cel. Uwielbiam ją. Niby taka cicha myszka, ale dziewczyna potrafi się postawić i „skopać” innym tyłki.

Postać Jana, nie jest mi bliska i sama autorka wie, że nie darzę go zbyt dużą sympatią. Momentami bardzo mnie denerwował i jego zachowanie było dla mnie niezrozumiałe. Podobnie było z Zuzą. Bardzo mnie irytowała, co nie znaczy, że w pewnym momencie nie zrobiło mi się jej żal. Ta dwójka odgrywa bardzo ważną rolę w tym tomie. Jaką? Musicie sami się przekonać.

W •Jarunie• pojawia się wiele interesujących postaci, takich jak Leszy, Borowiec i Borowa Ciotka, diabeł Boruta oraz wiele innych. I absolutnie uwielbiam to, w jaki sposób Monika ich przedstawila, ale dla mnie oczywiście top jest Jaryło💚 Uwielbiam go i jest dla mnie absolutnie najlepszą postacią w tej książce. Jest złoczyńcą, można go nie lubić, przez to jak postępuje i co robi Dobrusi. Ale w tym szaleństwie jest metoda. To jest ten typ bohatera, który ja po prostu kocham.

Cóż mogę dodać więcej? Jest to absolutnie fantastyczna historia, wciągająca, pełna akcji, z niesamowitym słowiańskim klimatem. Kocham to co stworzyła autorka i z niecierpliwością wypatruję drugiego tomu! Jest na co czekać 💚
Profile Image for snoewwy.
17 reviews3 followers
February 10, 2025
Ale się zawiodłam:(

Myślałam, że pokocham tę historię. Niestety, mocno się rozczarowałam.

Może zacznę od plusów. Piękna okładka! Ciekawy pomysł na historię. I podobała mi się końcówka.

Niestety, chociaż pomysł był swiety, wykonanie dużo gorsze. Po pierwsze, niesamowicie duża powtarzalność informacji. Nie czegoś ważnego. Jakieś losowe bzdury pojawiają się po 200 razy w tekście. Po co?

Przez połowę książki bohaterowie
A) śpią
B) myją się
C) jedzą
D) szykują się do snu/posilku/kapieli

Książka się ciągnię, przez 3/4 lub nawet więcej, prawie nic się nie dzieje. Końcówka jest dynamiczna i przyjemna, bardzo ciekawa. Ale pierwsza, duża część książki jest po prostu nudna. Dobrusia wstała. Dobrusia poszła się wykąpać. Dobrusia je gulasz. Mniam jaki dobry gulasz.

W dodatku w książce zastosowany jest zabieg, którego szczerze nienawidzę. Mianowicie jest to nadawanie różnych kolorów włosów bohaterom, tylko po to, żeby później za często nie powtarzać ich imion. Kolor włosów aż staje się cechą osobowości. Blondynka zrobiła to. Brunet powiedział Tamto. Czarnowłosa zrobiła to.

Myślę że ta książka naprawdę by mi się podobała , ale gdybym miała z 14 lat. Nie jest niestety dostosowana do żadnej grupy wiekowej. Na okładce jest pokazane, że 16+, ale szczerze wątpię że ktoś w tym wieku mógłby się szczerze cieszyć tą książką. Z kolei niektóre sceny nie są dostosowane do młodszej publiczności, chociaż całokształ jest stworzony, no wlasnie, dla kogoś w wieku maksymalnie 14 lat.

No i najważniejsze. Postaci są okropne! Mają bezsensowne charaktery, wszyscy są niesamowicie denerwujący, nie lubię wszystkich bez żadnego powodu. Zachowują się jakby mieli lat 12, a nie około 18. A przy tym, że mają mentalność dziecka, to poczucie humoru millenialsa. I to się nie klei. Postacie nie zachowują się sensownie. Podejmują losowe decyzje, mają tyle cech charakteru, że otatecznie nie mają charakteru wcale.

Dobrusia. Nie miałam do niej cierpliwości. Chamska pinda, która myśli że nikt jej nigdy nie lubił, bo wygląda tak, a nie inaczej i bo nie ma pieniędzy. A mi się wydaje, że dlatego, że jest wrogo nastawiona do każdej żywej istoty, chamska bez powodu i sama też nikogo nie lubi.

Tu w ogóle nikt się nie lubi i nikt nie ma żadnego dobrego powodu żeby się nie lubić!

Dialogi brzmią jak dialogi dziecka. W moich oczach wyglądają tak:
-nie lubię cię
-nie, bo ja cię nie lubię.
-ale ja cię nie lubię bardziej.
-nie, bo ja.

Wciąż, wierzę w autorkę i pewnie sięgnę po kolejne książki z jej ręki. Bo pomysł miała genialny. Przykro mi, bardzo chciałam polubić tę historię, ale utrudniano mi to na każdym kroku.
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,298 reviews62 followers
January 17, 2025


nie miałam co do tej książki żadnych oczekiwań, poza dobrą rozrywką, i cóż ale nawet jej nie dostałam.
pomysł na fabułę był ŚWIETNY i ta książka mogła być na prawdę dobra, ale niestety wykonanie już nie podołało.
bohaterowie są strasznie płascy, bez żadnej głębi czy czegokolwiek - oni po prostu są i irytują. niby są już dorośli, ale zachowują się gorzej niż małe dzieci. dodatkowo dialogi są okropnie napisane i brzmią jak rozmowy dzieci z podstawówki.
sama akcja to tak na prawdę przygotowywanie posiłków, mycie się i szykowanie do spania, a między tym wydarzy się coś jeszcze tak „dla ozdoby”.
książka jest niby 16+, ale zdecydowanie lepsza by była niższa kategoria wiekowa, chociaż pojawia się tutaj dużo scen, które ZDECYDOWANIE NIE nadają się dla młodszych czytelników i nawet tych 16+ - tu przydałoby się wyższe oznaczenie, ale poza tymi scenami byłoby dużo lepiej gdyby była to książka dla młodszych (już poza tym, że tych scen 18+ mogłoby w ogóle nie być, bo nie wnoszą one absolutnie nic).
na plus jest zdecydowanie okładka, bo jest prześliczna no i może jeszcze mitologia słowiańska, chociaż jeśli chcecie przeczytać coś dobrego z właśnie tą mitologią to lepiej nie sięgajcie po tą książkę.
ogromnie zmarnowany potencjał.
Profile Image for Martyna Drewa.
65 reviews13 followers
January 24, 2025
1,75* - Nie wiem nawet od czego zacząć. Z plusów to widzę tylko historię z ogromnym potencjałem i ładne wydanie, ale autorka musi przede wszystkim popracować nad warsztatem pisarskim, bo jest tu mnóstwo opisów i wtrąceń rzeczy nieważnych - w każdym rozdziale np. czytamy, że komuś chce się siku. Ja momentami miałam wrażenie, że czytam jakieś wypracowanie szkolne, bo brzmiało mi to tak, jakby autorka chciała uwiarygodnić historię (fantastyczną) jakimiś czynnościami codziennymi. Dialogi są płytkie i drętwe. Bohaterowie są nijacy, wątek romantyczny kompletnie nieangażujący. Nie obchodzi mnie w ogóle co będzie dalej, a szkoda. Jest to najgorsza książka tego roku (wiem, że jest dopiero styczeń, ale ciężko będzie to przebić + zaznaczam dwie gwiazdki bo u mnie jedna gwiazdka to DNF, a to przeczytałam całe)
Profile Image for PurplePeony.
36 reviews1 follower
January 9, 2025
Potencjał zmarnowany w cieniu chaosu.

„Jarun” Moniki Banaszyńskiej miał wszystko, by stać się fascynującą opowieścią. Świetny pomysł oparty na motywach mitologii słowiańskiej dawał ogromne możliwości stworzenia klimatycznego, unikalnego świata, który mógł przyciągnąć czytelnika i wciągnąć go w wir przygód. Niestety, potencjał ten został w dużej mierze zmarnowany przez wykonanie, które pozostawia wiele do życzenia.

Bohaterowie, zamiast być pełnokrwistymi postaciami, sprawiają wrażenie papierowych i stereotypowych. Ich relacje zmieniają się w nienaturalny sposób – raz pałają do siebie wrogością, by kilka stron później zachowywać się jak najlepsi przyjaciele. Do tego dochodzi niejasne określenie ich wieku: niby mają cechy dwunastolatków, a jednocześnie zachowują się jak dorośli – efekt jest taki, że trudno w ogóle się z nimi utożsamić.

Narracja książki również kuleje. Początkowe tempo akcji zachęca do lektury – dni uciekają szybko, a wydarzenia wydają się dynamiczne. Niestety, w miarę rozwoju fabuły tempo wyraźnie zwalnia, przez co trudno przebrnąć przez kolejne rozdziały. Co gorsza, sporo miejsca poświęcono powtarzaniu informacji lub zupełnie zbędnym szczegółom, takim jak opisy fizjologicznych potrzeb bohaterów, które nic nie wnoszą do fabuły.

Jednym z największych mankamentów książki jest sposób przedstawienia świata i jego mitologicznego tła. Mitologia słowiańska jest niezwykle bogata, a wykorzystanie jej mogło stanowić ogromny atut. Tymczasem autorka zdaje się bardziej skupiać na wymienianiu alternatywnych nazw istot mitycznych, niż na ich opisaniu czy wprowadzeniu czytelnika w ich świat. Brak wyjaśnień sprawia, że osoby mniej zaznajomione z tematem mogą poczuć się zagubione. Niektóre istoty pojawiają się tylko z imienia, a czytelnik pozostaje z poczuciem, że powinien sięgnąć po dodatkowe źródła, jak bestiariusz – o którego istnieniu np. w wersji ebookowej można w ogóle nie wiedzieć (jak to było w moim przypadku).

Kolejnym problemem jest dystans, jaki książka wytwarza między czytelnikiem a bohaterami. Narracja jest prowadzona w taki sposób, że zamiast angażować się emocjonalnie w losy postaci, mamy wrażenie, że oglądamy ich zza szyby. Brakuje głębszego wglądu w ich motywacje, uczucia czy przemiany, co utrudnia zbudowanie z nimi więzi.

Podczas lektury trudno oprzeć się wrażeniu, że „Jarun” to potencjalny DNF – z każdą kolejną stroną motywacja do czytania maleje. Choć ostatecznie udało mi się dotrzeć do końca, zakończenie wyraźnie sugerujące powstanie drugiej części wcale nie zachęca, by po nią sięgnąć.

Podsumowując, „Jarun” miał świetny pomysł i obiecywał wiele, ale wykonanie pozostawia czytelnika rozczarowanym. Niezręcznie poprowadzona narracja, stereotypowe i niewiarygodne postaci oraz zmarnowany potencjał mitologii słowiańskiej sprawiają, że trudno tę pozycję polecić. Szkoda, bo z takiego pomysłu mogła powstać naprawdę fascynująca opowieść.
52 reviews
January 5, 2025
Dobra, czy ja kiedykolwiek myślałam że zauroczę się w diable z mitologii słowiańskiej??? Chyba nie brałam takiej opcji pod uwagę 😅 ale cóż mój gust do facetów książkowych zmienia się z każdym tygodniem
Profile Image for Hana.
31 reviews
March 3, 2025
Dnf
Już wolałabym się uczyć chemii niż przeczytać to do końca
Profile Image for Hardcover Haven.
37 reviews
February 28, 2025
Lubicie słowiańskie motywy w książkach?

Jarun 1/5 ⭐

Jarun miał być wspaniałym słowiańskim romantasy, i mogłoby tak być, gdyby zawierał jakikolwiek sensowny romans, gdyby bohaterowie się nie odzywali, i gdyby nie nieszczęsna scena zbiorowego gw@łtu.

Mogą pojawić się spojlery.

Zacznijmy od początku. Jest grudzień 2024 roku, choć trudno w to uwierzyć, bo w powietrzu wisi letni żar. Ludzie szukają ochłody w jeziorach, coraz więcej osób tonie, niektórzy widują dziwne stworzenia. Dobrawa podczas spaceru nad stawem natrafia na grupę czwartoklasistów, których próbuje utopić jakieś stworzenie. Bohaterka rusza na ratunek i udaje jej się uratować dwójkę z nich. Uciekając przed wodnym koszmarem, cała trójka gubi się w okolicznym lesie.

Szczerze mówiąc, ta książka miała ogromny potencjał. Słowiańskie klimaty, mroczna atmosfera, obiecująca główna bohaterka - wszystko to mogło stworzyć naprawdę wciągającą historię. Niestety, zbyt wiele elementów poszło nie tak.

Jedyne, co mi się podobało, to słowiańskie motywy. Trzeba przyznać, że autorka naprawdę dobrze odrobiła pracę domową jeśli chodzi o mitologię - opisy stworów są szczegółowe i czuć w nich autentyczny słowiański klimat. Szkoda tylko, że zostały tak dziwnie wykorzystane. Całość sprawia wrażenie, jakby bohaterowie po prostu wędrowali przez las z listą słowiańskich stworów w dłoni, odhaczając kolejne pozycje.

Największym problemem tej książki są bohaterowie. Nie sposób polubić choćby jednego z nich - drażnią, irytują i zachowują się kompletnie bez sensu. Ale prawdziwy horror zaczyna się, gdy otwierają usta. Dialogi są po prostu żenujące. Mamy tu takie 'perełki' jak: 'Ciemno tu jak w dupie - Skąd wiesz jak jest w dupie?' albo 'Pierdolisz - Nie pierdolę, bo dupą nie ruszam, gamoniu'. Mamy też wiele przekleństw które kompletnie psują klimat książki. A szczytem niesmaczności jest moment, gdy Jan wypytuje Dobrawę o jej owłosienie łonowe: 'Czy wszędzie masz włosy jak dziecko? - Co cię to, Janku aka Johnny, obchodzi?'

Dziwne są też próby autorki, by być 'na czasie' i 'młodzieżową'. Wciskanie cytatów ze 'Świata według Kiepskich' i dziwacznych określeń w dialogi i narrację wypada sztucznie zamiast młodzieżowo.

A teraz jeden z większych problemów tej książki: Romans. Trudno mówić o jakimkolwiek romansie, mimo że książka reklamowana jest jako 'romantasy'. Kiedy słyszę 'romantasy', wyobrażam sobie gorący romans na fantastycznym tle. Tymczasem tutaj nie wiadomo nawet, z kim miałby się ten romans wydarzyć.

Jan? Jego relacja z Dobrawą to wszystko, tylko nie romans. Ona się w nim podkochuje, on jej nie lubi, by później na siłę próbować się do niej zbliżyć, jednocześnie sypiając z Zuzą. To klasyczny przykład toksycznego bohatera, którego normalnie chciałoby się po prostu wyrzucić z książki.

A więc zostaje Jaryło - początkowo wszystko wskazywało na to, że to on będzie tym właściwym love interestem. Niestety, pojawia się dopiero po połowie książki, co już samo w sobie jest problematyczne dla rozwoju wątku romantycznego. I tu wychodzi na jaw coś znacznie gorszego - jeśli w kolejnym tomie autorka planuje romans między nim a Dobrawą, będzie to wyjątkowo niesmaczne. Dlaczego? Bo wydał on rozkaz zbiorowego gwałtu na jednej z bohaterek, po czym kazał ją zabić. Zmusił też Dobrawę do oglądania całego tego koszmaru. Naprawdę trudno sobie wyobrazić, by bohaterka mogła rozwinąć jakiekolwiek romantyczne uczucia do kogoś takiego. Jeśli mimo wszystko do tego dojdzie, będzie to po prostu niesmaczne. Dodatkowo ta scena gwałtu nie została nawet oznaczona w TW.

Cały wątek z Jaryłą i jego zadaniem znalezienia tarczy to w ogóle absurd. Rozwiązanie jest tak banalne i pozbawione sensu, że aż trudno w to uwierzyć - po prostu okazuje się, że ktoś tę tarczę ma i... bez żadnego problemu ją oddaje. Żadnych komplikacji, żadnych przeszkód, żadnej intrygi. To wygląda, jakby autorka nie miała pomysłu jak wybrnąć z tego wątku i zastosowała najprostsze możliwe rozwiązanie.

Książka momentami była też przeraźliwie nudna. Autorka serwuje nam szczegółowe opisy najbardziej przyziemnych czynności Dobrawy - śpi, wstaje, ubiera się, przegląda w lustrze, bierze kąpiel, gotuje, jeździ na rowerze, chodzi do łazienki, je lody, wraca do domu, znowu idzie spać... To wszystko jest opisane ze zbędną dokładnością, a co najgorsze - te sceny nie wnoszą absolutnie nic do fabuły. Przez te wszystkie zbędne fragmenty naprawdę ciężko było mi dobrnąć do końca książki.

I na koniec już nie o samej książce, ale o jej promocji. Jest kilka poważnych problemów z marketingiem tej pozycji. Po pierwsze, książka jest reklamowana jako słowiańskie romantasy, co jest kompletnie mylące - bo elementów romantasy tu po prostu nie ma. Po drugie, Jaryło kreowany jest na 'hot' boga, podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z okropnym, okrutnym potworem, dla mnie on nie jest bohaterem romantycznym. Wykorzystywany jest też fragment dialogu Jaryły 'A teraz, Dobrawo, krzycz' - przedstawiany jako coś super i hot, podczas gdy w rzeczywistości są to słowa wypowiedziane tuż po tym jak Jaryło zlecił zbiorowy gwałt i zabójstwo.

Patrząc na całokształt nie mogę powiedzieć nic innego jak to, że ta książka kompletnie mi się nie podobała.
Profile Image for _nati_book_.
510 reviews1 follower
December 5, 2024
Dobrawa żyje w miejscu, które mimo zimowej pory jest ciepło i przez to ludzie ochładzają się w miejscach z dostępem do wody. Jednak w okolicach dzieje się coś dziwnego. Ludzie się topią, jakieś stworzenia pojawiają się w domach i pobliskich im terenach. Gdy Dobrawa ratuje dwoje z czterech topionych przez zielone stworzenie osób jej życie ulega zmianie.

Uwielbiam wszystko co jest związane z mitologią Słowiańską, a ta pozycja jest wręcz przesiąknięta tymi klimatami. Właśnie ten vibe jest najbardziej unikatową rzeczą w tej książce. Wypadł bardzo naturalnie i nie odniosłam wrażenia, że jest tutaj coś wypychane na siłę.

Co do głównej bohaterki i jej nowych dwóch towarzyszy nie powiem, że byli średni ale jakoś nie pałałam do nich ogromną sympatią. Momentami mnie denerwowali ale na ogół byli po prostu ok. Odczułam, że bardziej autorka skupiła się na kreacji świata, słowiańskośći niż na rozbudowaniu cech bohaterów ale mi to nie przeszkadzało bo fabuła była rewelacyjna.

Jeśli lubicie mitologię słowiańską to ta książka jest zdecydowanie jedną z lepszych jakie miałam okazję czytać o tych klimatach, bo nie mogłam się od niej oderwać a to już sporo mówi o poziomie tej książki jak i piórze autorki, które było bardzo przyjemne.
Profile Image for Monika.
12 reviews5 followers
February 19, 2025
3 stars for the mythical creatures only. I adore Polish mythology but the book as a whole was just a no.
Profile Image for ewa.
55 reviews1 follower
January 16, 2025
edit: czemu ja dalam temu 2 gwiazdki lol

well, robilam z tego prezentacje na zaliczenie i to mi jeszcze bardziej uswiadmilo jak bardzo gowniany jest swiat przedstawiony
Profile Image for jul.
235 reviews135 followers
February 10, 2025
2/5⭐️

w tym roku postanowiłam, że jak książkę nie powali mnie do połowy, to robię dnf'a i to bez żadnych wyrzutów sumienia

i właśnie dziś stawiam pierwszy krok związany z tym postanowieniem.

jak przeczytałam opis - jejuuuu, tak świetnie się zapowiadało. taka byłam ciekawa co tam fajnego przeczytam związanego z mitami słowiańskimi i może dzięki temu sięgnę po więcej informacji

jedno jest pewne - będę szukała wiedzy na własną rękę, bo w książce zostało mi obiecane wiele, a niestety nic z tego się nie spełniło;(

miałam wrażenie że ci bohaterowie to tylko w tym lesie będą i to już na zawsze
nużyło mnie to i bardzo odrzucało od czytania

i just couldn't care less u know?

i to poczucie już później ciągnęło się aż do strony, gdzie powiedziałam sobie dość. a szkoda

daje 2 gwiazdki, bo wspieram autorkę i mam nadzieję, że zajdzie daleko + dalej uważam, że pomysł na fabułę to jeden z lepszych, o którym czytałam ostatnio

no ale to tyle...
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
699 reviews14 followers
December 10, 2024
Jarun do debiut Moniki Banaszyńskej w tematyce słowiańskiej. Książkę wydało Wydawnictwo BeYa i niestety jest to pozycja, która od samego początku mi nie podeszła.

Sam pomysł wydawał mi się naprawdę interesujący. Do tego fabularnie to miało sens i było nawet ciekawe, ale styl, w jakim ta książka jest napisana, był dla mnie nie do zniesienia. Do tego bohaterowie byli niezbyt dobrze zbudowani, a sposób prowadzenia akcji również pozostawiał wiele do życzenia. Po książce widać, że jest to debiut i moim zdaniem wymagał jeszcze sporo pracy. Ale po kolei.

Zacznę od stylu i języka, bo to jest coś, co ugodziło mnie już na samym początku. Ściany tekstu. Akapity były przeraźliwie długie. I to się zdarza, gdy wprowadzana myśl jest długa, ale w przypadku Jaruna w jednym akapicie zdarzało się mieścić nawet i kilkanaście myśli, które bez żadnego problemu mogłyby zostać rozbite. Samo patrzenie na takie ściany mocno zniechęcało mnie do czytania. Jako dyslektyk czułam się przerażona tym tekstem.

Jednak jakoś się przedzierałam przez te mury i potem było łatwiej - gdy minął ten początkowy etap wprowadzania wszystkiego, gdy weszły dialogi, czytanie okazało się trochę łatwiejsze. Niektóre problemy jednak zostały. Bywało, że zdania miały dziwną, nieprzyjemną strukturę - na przykład przymiotnik znajdował się w niezgrabnym miejscu. A do tego w tekście jest sporo powtórzeń. Nie tylko powtórzeń słów, ale samych informacji. Zupełnie jakby wszystko musiało zostać powiedziane dwa razy, by przypadkiem czytelnik tego nie przegapił, nawet jeśli dana informacja nie jest istotna.

Mocno ubolewam też na światotwórstwem, a raczej jego brakiem. Akcja przez większość czasu rozgrywa się w świecie słowiańskich demonów, ale nie został on zbytnio przedstawiony. Same demony często nie były przedstawiane. Zdarzało się, że wyprowadzono nowego stwora, dostał nazwę, pojawiło się zdanie, że bohaterowie odpowiedzieli sobie o tym stworze i tyle. Tyle. Resztę trzeba było doczytać w bestiariuszu, który bardziej ogólnikowy być nie mógł.

Język również nijak nie pasował mi do młodych bohaterów. Pojawiały się słowa, o użycie czy znajomość których trudno posądzić młodzież. A w dialogach tak często brzmieli jak dorośli, momentami bardzo dojrzali dorośli, że jak przypomniał mi się ich wiek - licealiści - byłam w szoku.

Przechodząc tym sposobem do kwestii bohaterów, nie rozumiem ich. Są stworzeni na typowych stereotypach, a jednocześnie mają tyle cech charakteru, co pół szkolonej klasy. Tak, są cechy wiodące, ale czasami zupełnie zanikają, a postaci zachowują się w sposób tak nieprzewidywalny, jakby były kilkoma osobami w jednym ciele. Bez żadnego powodu stwierdzają, że sobie nie ufają albo że się nienawidzą, kiedy ich relacja z brakiem zaufania czy nienawiścią nie ma nic wspólnego. A przez to w ogóle nie dali się polubić.

Prowadzenie akcji było naprawdę wolne. Przez pierwsze dwieście stron niemal nic się nie działo, by na ostatnich stu poszło wszystko reakcją łańcuchową. Ciąg przyczynowo-skutkowy był zachowany, fabularnie się to kleiło przez większość czasu, ale zostało poprowadzone to dość nudnie. W połowie książki dotarło do mnie, że przez większość czasu bohaterowie... Śpią. Szykują się do snu. Wstają. Z jednej strony to rozumiem, bo sny miały mieć jakieś znaczenie, ale z drugiej... Aż tak wiele nie wprowadziły. Jedynie wiało przez nie powtarzalnością i nudą.

Prawda jest taka, że zmusiłam się, by tę książkę skończyć. Męczyłam się nad nią. Nie potrafię jej nikomu polecić, nawet jeśli byłam dobrej myśli przed lekturą. I zdecydowanie nie mam ochoty sięgnąć po drugi tom obiecanej dylogii, nawet jeśli fabuła ma ogromny potencjał.
Profile Image for Curly&Books.
111 reviews7 followers
January 15, 2025
Czytaliście ostatnio jakieś dobre fantasy z motywem wierzeń słowiańskich? I nie, nie chodzi mi o Wiedźmina 😉
A gdybym Wam powiedziała, że Monika Banaszyńska napisała książkę YA obsadzoną w czasach teraźniejszych, skupiająca się na historii nastolatki z małej wsi.
Brzmi interesująco ? 😉
Teraz spojrzałam nie wspomniałam, że w tej książce jest 15 grudnia, 30 stopni Celsjusza. Ludzie giną w niewyjaśnionych okolicznościach i dzieją się naprawdę dziwne rzeczy 😮
A w centrum tej opowieści znajduje się wspomniana wyżej nastolatka Dobrusia. Jednego ciepłego wieczoru postanawia wybrać się nad pobliski staw, gdzie lubi wyciszyć się i poukładać myśli. Jednak tego wieczoru nad stawem spotyka swoich rówieśników i w tym momencie jakby zwolnił się mechanizm maszyny losującej.
Sytuacja nastolatków zmienia się z minuty na minutę i nagle dociera do nich, że stworzenia z legend i wierzeń, o których słyszeli jedynie w opowieściach są obok nich 🫣😮 i spotkania z nimi raczej nie należą do przyjemnych.
Czy wyjdą z tego cało? Dlaczego stworzenia z mitów i legend pojawiły się wśród ludzi? I najważniejsze pytanie, dlaczego w grudniu jest 30 stopni na plusie?!
Monika stworzyła interesującą historię wypelnioną wierzeniami słowiańskimi, istotami o których większość z nas pewnie nawet nigdy nie słyszała. W pewnym momencie śmiałam się, że ta książka to pewnego rodzaju compendium wiedzy o mitologii słowiańskiej 💜
"Jarun" zauroczył mnie klimatem i rozbudowaną fabułą. Zwracam też uwagę na to, że jest to książka YA fantasy 16+. I chyba z tego względu nie pokochałam w 100% wszystkich bohaterów no bo są dość płascy. W głównej mierze mam na myśli Zuzę, która jest dla mnie niezrozumiała i bardzo jednotorowa. No i drugim ALE jest Janek. Po dłuższej analizie zrozumiałam, skąd taka zmienność jego zachowań (najprościej w świecie przypomniałam sobie co było w mojej głowie w jego wieku 😂). No ale jak szczerze to szczerze, momentami liczyłam że coś go zje w tym lesie.
Naprawdę jestem ciekawa w jakim kierunku pójdzie drugi tom tej dylogii. Chciałabym również zwrócić uwagę, że na ten moment wątek Enemies to Lovers się nie pojawił. Jaryło to bezlitosny Bóg którego nie interesuje nic poza koniuszkiem własnego nosa. Więc nie dodawajmu mu uroku bo na ten moment mu go brak 😉
Chciałabym też zwrócić uwagę, że autorka nie pozbawiła wierzeń słowiańskich ich brutalnego i krawego wydźwięku. Sięgając po tą książkę trzeba być tego świadomym, że nie jest to cukierkowa historia 😉 ale mi to się podobało. Co prawda, pytanie brzmi czy w związku z tym książka nie powinna mieć oznaczenia 18+. Nie mnie to oceniać, zwracam tylko uwagę jak jest 😉
Monika cudownie prowadzi fabułę, pamięta o realiźmie w pisanej przez siebie historii. No dawno tak się nie cieszyłam, jak widziałam że bohaterowie jedzą, śpią i po tygodniu błąkania się w lesie nie wyglądają jak modelki Victoria Secret 😍
Więc podsumowując, jeśli szukasz fantastyki z naszego słowiańskiego podwórka, obfitującej w wiele plot twistów, ciągle zwroty akcji i główną bohaterkę do pokochania to Jarun jest idealny dla Ciebie 🔥💜💜💜
3,75/5.🌟
Profile Image for Mati.
100 reviews
November 8, 2025
Książka zdecydowanie nieodpowiednia dla wieku wskazywanego przez wydawcę.
Sam zamysł dosyć ciekawy, jednak język średni, a realizacja mogła być lepsza.

Ocena: 1/5
Profile Image for ꧖ julia.
53 reviews
November 18, 2025
Niesamowicie się cieszę, że skończyłam czytać tą książkę, bo to była chyba jedna z najgorszych pozycji, jakie kiedykolwiek czytałam. I niestety, ale nie usprawiedliwia jej nawet to, że jest to debiut autorki.

Przyznaję się, że sięgnęłam po tą książkę, bo skusiła mnie jej śliczna okładka, ale także opis, który dawał mi vibe książek Ricka Riordana - wiecie, taka młodzieżówka, gdzie mamy trzech bohaterów, którzy muszą połączyć siły aby uratować świat, tylko zamiast mitologii greckiej, rzymskiej, egipskiej czy nordyckiej jest słowiańska.

Początek zapowiadał się fajnie, ale im bardziej zagłębiałam się w tą historię, tym gorsza ona się stawała. Bo o ile jeszcze mogłam przymknąć oko na ogromną ilość istot mitologicznych, które były obecne w pierwszych rozdziałach, tak nie dało się ignorować zachowania głównych bohaterów. Zuza prawie nie istnieje, tzn. niby jest obecna podczas wędrówki przez puszczę, ale tak naprawdę jej nie ma, gdyż prawie w ogóle się nie odzywa. Janek jest typowym przykładem człowieka, który nie wie czego chce od życia, a momentami bywa wręcz dziecinny. Natomiast Dobrawa wydaje się być najlepszą postacią z całej trójki i nie jest aż tak irytująca, ale mimo to, nie potrafiłam jej polubić.

No ale przejdźmy do postaci Jaryły, głównego antagonisty. Mamy tu idealny przykład faceta, który ma wybujałe ego i żyje w przekonaniu, że jest panem wszystkiego i może robić ze wszystkimi cokolwiek tylko zechce. Nie wiem, czy on miał być jakimś bad boy'em, czy kimś w tym stylu, z którym Dobrawę będzie łączyć wątek enemies to lovers, ale chyba coś tutaj nie poszło po myśli autorki, bo nie dość, że gość był cholernie irytujący, to jeszcze (przynajmniej mnie) obrzydzał, a pomiędzy nim a Dobrawą żadnej miłości nawet nie było. Poza tym, ja wiem, że on jest bóstwem płodności i przyciąga do siebie zarówno kobiety jak i mężczyzn, ale nie zrozumiem jak można romantyzować kogoś, kto zlecił zbiorowy gwałt zakończony poderżnięciem gardła.

Oprócz tego zbiorowego gwałtu, chyba drugim najbardziej absurdalnym momentem w tej książce było zaginięcie Zuzy, które zarówno po Janku jak i Dobrawie spłynęło jak po kaczce. Oni dosłownie o niej zapomnieli, jakby nigdy jej nie było. Pozwolę sobie przyczepić się też do tego, że skręcało mnie za każdym razem kiedy było napisane, że bohaterowie muszą iść do toalety (dalej mam traumę po scenie, gdzie Dobrawa załatwiała swoje potrzeby w obecności śpiącego Janka) - no bo ile można? Tak samo było w przypadku, gdy pojawiały się nowe postacie. Autorka za każdym razem koniecznie musiała zagłębić się w opis koloru oczu i włosów, jakby to był najistotniejszy element w fabule, na równi z załatwianiem jedynki. Nie wspomnę już o tym, że książka ma sporo błędów redakcyjnych, które sprawiają, że momentami dziwnie się ją czyta.

Jedyne, co nawet podobało mi się do tej książce, to opowiadanie bonusowe. Ze wszystkich postaci polubiłam jedynie Borutę, chociaż też miałabym do niego kilka uwag. Chyba tylko i wyłącznie dlatego dałam tej książce jedną gwiazdkę, ale nie wiem, czy "Jarun" zasługuje nawet na nią. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że 2 tom będzie faktycznie lepszy i będzie mi się go czytało o wiele przyjemniej.
Profile Image for kasia.
83 reviews
January 5, 2025
[ współpraca ]

MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY‼️

Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona moją pierwszą przeczytaną książką, która ściśle dotyka tematu mitologii słowiańskiej. Zgłaszając się do zrecenzowania jej obawiałam się, że w ogóle nie polubię się z tą literaturą, jednak odkryłam wielkie dobre dzieło. Autorka wykreowała doprawdy przyjemną lekturę o trójce (później niestety już tylko dwójce) nastolatków, którzy niechcący weszli na terytorium Bogów i stworzeń słowiańskich. Ta historia wciąga więc ostrzegam, że jak zaczniecie to przepadniecie w niej aż do samego końca. Znajdziemy w niej sporo interesujących istot z wierzeń tejże właśnie mitologii, o których ja osobiście nie słyszałam. Bardzo polubiłam się z postacią Janka, który jest skrycie zakochany w naszej Dobrusi. Uwielbiam to jak starał się do niej zblizyć i był wstanie zrobić jak i poświęcić wiele. Jeśli chodzi o nią, no właśnie przeszkadzało mi trochę, że prawie dorosła dziewczyna jest wiecznie nazywana Dobrusią, jak dla mnie jest to przezwisko dla małej dziewczynki. Jako sama postać była dla mnie neutralna - nie jestem w stanie stwierdzić, czy jej nie lubiłam, czy ubóstwiałam. Jedynie współczułam relacji z rodzicami, a szczególnie z ojcem, która na szczęście później się sporo poprawiła. Zuza - nie przypadła mi do gustu, jednak nie cieszyłam się z okrutnej krzywdy, która później ją spotkała. Jeśli chodzi o całą powieść, myślę, że moimi ulubionymi fragmentami są zdecydowanie ten, kiedy Dobrawa rozmawia z Wszeborą oraz kiedy razem z Jankiem są kapani w pałacu Jaryły. A co do Jaryły - pociągający Bóg, oczywiście zakazany, bo jest tą złą postacią. Ale wyglądem grzeszy - oczywiście zdaniem autorki. Sama fabuła jest iście wciągająca - ciągle się coś dzieje, co chwile nasi bohaterzy przeżywają co innego. Jedynym minusem jest fakt, że ta fabuła rozkręca się dość powoli, co momentami mnie nużyło, jednak cieszę się, że dałam tej historii szansę. Czekam z niecierpliwością na kontynuację, szczególnie po takim zakończeniu i plot twiście! A jeśli chcecie się dowiedzieć o co dokładnie chodzi - niestety nie mogę Wam zepsuć całej zabawy i się zdradzić. Wystarczy, że sięgniecie po ,,Jarun" i sami się przekonacie jak wciągnie Was to świetne romantasy... no i Janek. Sam Janek. Jeszcze będziecie go kochać tak jak ja.
Profile Image for Kornelia.
2 reviews1 follower
December 3, 2024
Uwielbiam! Cudowny debiut i jeszcze raz gratuluję autorce wydania książki!

Co do samej treści - pięknie napisane, bardzo podoba mi się (W KOŃCU) motyw mitologii słowiańskiej w powieści.

Boruta to już moja ulubiona postać, pomimo pojawienia się go pod koniec książki. To jak zakochany był w Juracie i tylko ze względu na nią pomógł Dobrusi i zajął się jej lisem, cudowny! Mam nadzieję, że w drugim tomie będzie więcej scen z nim!!!

Sama główna postać jest bardzo dobrze napisana i już nie mogę się doczekać, żeby dowiedzieć się co zajdzie między nią, a Jaryłą (a jestem pewna, że coś takiego się wydarzy!). A w szczególności, czy Dobrusia po zażyciu napoju, który dostała od Boruty, stała się boginią, albo uaktywniła się jej krew od Juraty? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi!

Podsumowując, książka wywołała we mnie mnóstwo emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, a najważniejszy aspekt - nie potrafiłam się od niej oderwać! Szczerze polecam zatracenie się w świecie Dobrusi i z niecierpliwością czekam na drugi tom.

This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Dywagacji.
27 reviews1 follower
January 19, 2025
Bardzo chciałam polubić tę książkę, ale niestety się nie udało. Być może nie należę do grupy docelowych odbiorców, być może akcja osadzona we współczesnym świecie to nie moja bajka. Pomysł z ogromnym potencjałem, widać obeznanie autorki z kulturą słowiańska, widać że wie o czym pisze i za to ogromny plus, jednak wszystko zostało powiedziane, a niewiele pokazane. Moim zdaniem storytelling na słabym poziomie, a styl autorki nie przypadł mi do gustu.
Profile Image for tosia.
49 reviews
September 7, 2025

Niedokończone wątki. Gdzie się podział Leszy?? Autorka tylko wspomniała coś o nim że zniknął i nara kopara zero informacji.
Tak samo gdy Jaryło spalił chatę bogów. Spalona? Ok dzieci idźcie pa pa już więcej nie usłyszycie o mnie.
Podobnie było z tym gdy bożki zaatakowały Zuzę i Borowca. Wychodzi z posępna miną, nie rozmawia z nikim, Borowiec też milczy, a do mózgu Dobrawy dochodzi to, że coś grubszego musiało tam się stać niż tylko dokuczanie ale zostało to porzuconexd A potem jak gdyby nigdy nic, kilka dni później[albo nazajutrz] Zuza o wszystkim zapomina i zaczyna się ruchać z Janem. Powalone.
Potem do Jacha dochodzi że on jednak to w sumie czuje coś do Dobrawy i zawsze czuł ale i tak nie może przezwyciężyć pożądaniaXD śmieszne trochę ale ok, lekka hipokryzja wleciała bo był zazdrosny gdy Dobrawa ROZMAWIAŁA z innym chłopakiem, a sam się jebał niewiadomo z kim.
Dostała 3 gwiazdki bo podobał mi się wątek bogów. Dialogi infanltylne, Dobrawy nie da się polubić-jest bardzo wkurzająca i wrogo nastawiona do wszystkich. Ma pretensje do Oskara że wcześniej do niej nie zagadał a równie dobrze mogła sama to zrobić? XDDD
Nie skomentuję rzekomego wątku romantycznego z Jaryłą i błędem jest określanie tej ksiazki „romantasy z bogiem”. Wiadome jest to że Jaryło oddziałuje każdego w znaczeniu seksualnem, tzn. wzbudza pożądanie w mężczyznach i kobietach(ofc widać to po Janku i Dobrawie) dlatego też określenie tej pozycji „romantasy” jest po prostu błędem. Jaryło couldn’t care less about Dobrawa. On lubił nią manipulować i robić jej na złość. To nie jest miłość:p

Poza tym( tu już nie oceniam książki) widziałam komentarze na tik toku etc w stylu „ŁEEEEE STAROPOLSKIE IMIONA BUUUU NIE CZYTAAAAAM!!!!!!!”. Czego wy się spodziewacie? XD liczycie na Dżesikę i brajana?
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Laura Zarzyńska.
421 reviews12 followers
January 6, 2025
Ta książka jest tak bardzo specyficzna. Miałam duże oczekiwania jako fanka mitologii słowiańskiej, jednak moje marzenia nie zostały spełnione. Mam dość spore wątpliwości czy drugi tom będzie w stanie w pełni domknąć początkowe wątki.
Dłuższa recenzja jest już dostępna na portalu Immersja

https://immersja.com/jarun-recenzja-k...
Profile Image for Julia Gąsiorek.
19 reviews
December 14, 2024
„Jarun” Moniki Banaszyńskiej to naprawdę udany debiut. Życzę każdemu autorowi, aby ich pierwsza książka była równie dobra, jak ta. 🥰🥰

✧・゚: *✧・゚:*

Akcja rozpoczyna się 15 grudnia tego roku i w większości rozgrywa się w Polsce. Główna bohaterka, siedemnastoletnia Dobrawa, zmaga się z trudnym życiem– w domu brakuje jej uwagi rodziców, a w szkole pada ofiarą drwin. Mimo przeciwności Dobrawa pozostaje zdeterminowana i odważna, co czyni ją bohaterką, z którą łatwo się utożsamić i którą trudno nie polubić.

Fabuła nabiera tempa już od pierwszych stron, bez zbędnych wstępów. Dzieje się naprawdę dużo, ale wszystko jest dobrze przemyślane i spójne.

Widać, że autorka włożyła mnóstwo pracy w research na temat mitologii słowiańskiej. Tradycje, wierzenia i szczegóły związane z tym światem zostały opisane bardzo szczegółowo, a jednocześnie przystępnie. Jako osoba, która wcześniej nie miała dużej styczności z tą tematyką, uważam, że była to świetna okazja, by dowiedzieć się czegoś nowego.

Jeśli chodzi o bohaterów, moją sympatię zdobył Boruta, natomiast najmniej przypadł mi do gustu Jaryło. Janek bywał irytujący przez to, że co kilka stron zmieniał zdanie. Sama Dobrawa jest jednak postacią, której trudno cokolwiek zarzucić.

„Jarun” to klimatyczna opowieść, która wciąga od pierwszej strony i trudno się od niej oderwać. Polecam ją nie tylko miłośnikom mitologii słowiańskiej, ale każdemu, kto szuka wciągającej i dobrze napisanej powieści. Sama z niecierpliwością czekam na drugi tom! 🫶

[współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya ]
Profile Image for Maja.
141 reviews2 followers
January 23, 2025
Ta książka była na przemian obleśna i cringowa
Profile Image for KikiKasia.
19 reviews
December 9, 2024
Jarun
[współpraca recenzencka Kasia_BookBestiePl z Wydawnictwo BeYa]

*romantasy
*enemies to lovers
*mitologia słowiańska
*16+
*polskiego autorstwa!
*pierwsza część dylogii
*spice lvl: 🌶️🌶️

W pierwszej kolejności chciałabym z całego serca pogratulować autorce TAKIEGO debiutu! ❤️
To jest moja pierwsza styczność z fantastyką opartą na mitologii słowiańskiej i muszę przyznać, że od dzisiaj będę poszukiwać więcej tego typu historii.

Z jednej strony ta opowieść nie należy do wymagających, także historia idealnie nada się dla osób, które dopiero zaczynają z fantastyką. Z drugiej jednak strony jest to książka bardzo, bardzo angażująca, autorka w świetny sposób przedstawiła świat- nie byliśmy, jako czytelnicy, bombardowani informacjami na temat świata i opisami postaci; akcja toczyła się konkretnie już od pierwszych stron, a z każdym kolejnym wydarzeniem odkrywaliśmy kolejną cegiełkę świata przedstawionego i muszę przyznać, że taką formę fantastyki lubię najbardziej! Bardzo szanuję również za narrację w trzeciej osobie 🥸
W książce nie znajdziemy smuta, jest jedna, bardzo „smacznie” napisana scena zbliżenia i mimo, że relacje romantyczne grają tutaj dość sporą rolę, nie przysłoniły one przygodnej części fabuły.
Jedyny mały minusik to wiecznie powtarzające się „zarumienienia” głównej bohaterki, które działy się dosłownie co drugą stronę. Po setnym razie już przewracałam oczami.
Ale oprócz tego, potrzebuję drugie tomu na wczoraj!!! ❤️

Profile Image for Emma Young.
127 reviews4 followers
January 6, 2025
Ta książka była genialna! Ma ona w sobie pewnego rodzaju mityczną aurę, która przyciąga. Nie da się od niej oderwać!
Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę pozycję, gdyż dzięki niej lepiej poznałam słowiańską mitologię, która okazała się być niesamowicie fascynująca.
Podobało się to, że w książce cały czas coś się dzieje. Mimo, że ma ona jedynie 320 stron, to czuję się jakbym przeczytała ich z 500, ponieważ akcja była bardzo robudowana.
"Jarun" to książka, która przeniesie was w sam środek mitologicznego świata. Polecam!
Displaying 1 - 30 of 68 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.