What do you think?


Aplikacja
Na rynku pojawia się nowa aplikacja służąca do czatowania z przyjaciółmi, a licealiści z miasteczka Honesdale ochoczo zabierają się do jej testowania. Przyjaciółki Hannah i Amber również pobierają nową apkę i zaczynają konwersację. Zaczepiają także wbudowanego w program bota, który podobno ma zwyczaj podawania dziwnych odpowiedzi… Friend-Bot rzeczywiście nie odpowiada na pytania jak typowy przedstawiciel AI – niepokojąco łatwo daje się wciągnąć w rozmowę na temat potencjalnego morderstwa…
Niedługo później miasto obiega zatrważająca informacja – znaleziono ciało, które prawdopodobnie należało do Hannah, a Amber uznano za zaginioną. Ambitna dziennikarka Ellen chce za wszelką cenę znaleźć mordercę. Tymczasem rówieśnicy ofiar w kółko zadają sobie pytania: Kto zabił Hannah? Czy jestem w gronie podejrzanych? Czy mordercą może być… bot?
Niedługo później miasto obiega zatrważająca informacja – znaleziono ciało, które prawdopodobnie należało do Hannah, a Amber uznano za zaginioną. Ambitna dziennikarka Ellen chce za wszelką cenę znaleźć mordercę. Tymczasem rówieśnicy ofiar w kółko zadają sobie pytania: Kto zabił Hannah? Czy jestem w gronie podejrzanych? Czy mordercą może być… bot?
576 pages, Paperback
First published November 13, 2024
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 112 reviews
November 20, 2024
rodzaje śmierci w tej książce były tak dzikie, że bardzo chciałabym zobaczyć historię przeglądarki autora z całego okresu pisania
November 8, 2024
KOCHAM SLASHERY
Nie znałam „Aplikacji” z Wattpada, to było moje pierwsze spotkanie z nią
I Oh god, jakie było udane!
Wyciągnęła mnie z zastoju czytelniczego. Pochlonelam w niecałe dwa dni.
Czyta się bardzo szybko, bo cały czas coś się dzieje. Na początku miałam mały problem z dużą liczbą bohaterów, ale postaci są na tyle wyraziste, że szybko to ogarnelam.
No i - nie oszukujmy się - bohaterowie szybko… odpadali. Ze tak to ujmę 💀
Sceny zbrodni opisane bardzo dokładnie i bardzo brutalnie, fani gatunku będą zadowoleni.
Sam zamysł, ze wszystko zaczęło się od bota w aplikacji jest bardzo ciekawy. Każdy z nas korzysta z mediów społecznościowych, wiec łatwo jest postawić się w takiej sytuacji.
Dałam się porwać. I mam niedosyt!!!
Nie znałam „Aplikacji” z Wattpada, to było moje pierwsze spotkanie z nią
I Oh god, jakie było udane!
Wyciągnęła mnie z zastoju czytelniczego. Pochlonelam w niecałe dwa dni.
Czyta się bardzo szybko, bo cały czas coś się dzieje. Na początku miałam mały problem z dużą liczbą bohaterów, ale postaci są na tyle wyraziste, że szybko to ogarnelam.
No i - nie oszukujmy się - bohaterowie szybko… odpadali. Ze tak to ujmę 💀
Sceny zbrodni opisane bardzo dokładnie i bardzo brutalnie, fani gatunku będą zadowoleni.
Sam zamysł, ze wszystko zaczęło się od bota w aplikacji jest bardzo ciekawy. Każdy z nas korzysta z mediów społecznościowych, wiec łatwo jest postawić się w takiej sytuacji.
Dałam się porwać. I mam niedosyt!!!
December 4, 2024
Debiut Filipa Nafalskiego, „Aplikacja”, zapowiadany jako połączenie slashera, kryminału i thrillera, przyciągnął moją uwagę intrygującym opisem oraz okładką, która od razu wzbudziła moją ciekawość, mimo że książka skierowana jest do młodzieży.
Na rynku pojawia się nowa aplikacja do czatowania, która szybko zdobywa popularność wśród licealistów z miasteczka Honesdale. Hannah i Amber, nie mogąc oprzeć się pokusie, instalują aplikację i rozpoczynają rozmowy. Aplikacja „Friend” ma wbudowanego bota, z którym nastolatki rozpoczynają konwersacje.
Wkrótce w miasteczku rozchodzi się wiadomość o przerażającej śmierci jednej z nastolatek, Hannah, a Amber zostaje uznana za zaginioną. Przyjaciele dziewczyn zaczynają się zastanawiać, kto zabił Hannah i kto z nich będzie następny. Czy mordercą może być… bot? Tymczasem Ellen, lokalna dziennikarka, postanawia prowadzić własne śledztwo, za wszelką cenę pragnąc odnaleźć mordercę nastolatki.
„Aplikacja” autorstwa Filia Nafalskiego to bardzo udany debiut, który dostarczył mi niezapomnianych wrażeń i świetnej rozrywki.
Od pierwszych stron wciągnęłam się w lekturę, z zaciekawieniem śledząc kolejne wydarzenia, które z każdą stroną budziły we mnie coraz większy niepokój. Choć momentami dało się odczuć, że to debiut autora, to nagromadzenie zwrotów akcji, nieustające napięcie oraz towarzyszące pytanie „Kto będzie następny?” nie pozwalały oderwać się od lektury. Sięgając po „Aplikację”, nie spodziewałam się, że będzie to tak dobra i mocna książka. Autor zadbał o czytelników lubujących się w krwawych historiach – opisy zbrodni są szczegółowe, mrożą krew w żyłach i przyprawiają o dreszcze. Filip Nafalski sprawnie wodzi nas za nos, rzucając podejrzenia na każdego z bohaterów, co sprawia, że w pewnym momencie mamy wrażenie, że każdy z nich może być odpowiedzialny za zbrodnię.
„Aplikacja” to naprawdę udany debiut, który przeczytałam niemal na raz. Pomimo makabrycznych opisów, książkę czyta się z ogromnym zaangażowaniem i ciekawością. Lekki i przyjemny styl autora w połączeniu z krótkimi rozdziałami sprawia, że trudno jest odłożyć książkę, nawet na chwilę. Filip Nafalski miał fenomenalny pomysł na fabułę i w pełni go wykorzystał. Wykreował wyrazistych i oryginalnych bohaterów, których zachowania i relacje wydają się bardzo autentyczne. Stworzył slasher, który od początku do końca wzbudza w czytelniku niepokój, trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i szczerze polecam ten tytuł, „Aplikacja” dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń i emocji.
Na rynku pojawia się nowa aplikacja do czatowania, która szybko zdobywa popularność wśród licealistów z miasteczka Honesdale. Hannah i Amber, nie mogąc oprzeć się pokusie, instalują aplikację i rozpoczynają rozmowy. Aplikacja „Friend” ma wbudowanego bota, z którym nastolatki rozpoczynają konwersacje.
Wkrótce w miasteczku rozchodzi się wiadomość o przerażającej śmierci jednej z nastolatek, Hannah, a Amber zostaje uznana za zaginioną. Przyjaciele dziewczyn zaczynają się zastanawiać, kto zabił Hannah i kto z nich będzie następny. Czy mordercą może być… bot? Tymczasem Ellen, lokalna dziennikarka, postanawia prowadzić własne śledztwo, za wszelką cenę pragnąc odnaleźć mordercę nastolatki.
„Aplikacja” autorstwa Filia Nafalskiego to bardzo udany debiut, który dostarczył mi niezapomnianych wrażeń i świetnej rozrywki.
Od pierwszych stron wciągnęłam się w lekturę, z zaciekawieniem śledząc kolejne wydarzenia, które z każdą stroną budziły we mnie coraz większy niepokój. Choć momentami dało się odczuć, że to debiut autora, to nagromadzenie zwrotów akcji, nieustające napięcie oraz towarzyszące pytanie „Kto będzie następny?” nie pozwalały oderwać się od lektury. Sięgając po „Aplikację”, nie spodziewałam się, że będzie to tak dobra i mocna książka. Autor zadbał o czytelników lubujących się w krwawych historiach – opisy zbrodni są szczegółowe, mrożą krew w żyłach i przyprawiają o dreszcze. Filip Nafalski sprawnie wodzi nas za nos, rzucając podejrzenia na każdego z bohaterów, co sprawia, że w pewnym momencie mamy wrażenie, że każdy z nich może być odpowiedzialny za zbrodnię.
„Aplikacja” to naprawdę udany debiut, który przeczytałam niemal na raz. Pomimo makabrycznych opisów, książkę czyta się z ogromnym zaangażowaniem i ciekawością. Lekki i przyjemny styl autora w połączeniu z krótkimi rozdziałami sprawia, że trudno jest odłożyć książkę, nawet na chwilę. Filip Nafalski miał fenomenalny pomysł na fabułę i w pełni go wykorzystał. Wykreował wyrazistych i oryginalnych bohaterów, których zachowania i relacje wydają się bardzo autentyczne. Stworzył slasher, który od początku do końca wzbudza w czytelniku niepokój, trzyma w napięciu i zaskakuje zakończeniem. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i szczerze polecam ten tytuł, „Aplikacja” dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń i emocji.
October 18, 2024
to było totalnie chore.
polecam.
(ale proszę trzymać się ograniczenia wiekowego!! 16+ to tutaj i tak mało
*nie dałabym tej książki 16-letniej wersji mnie*)
polecam.
(ale proszę trzymać się ograniczenia wiekowego!! 16+ to tutaj i tak mało
*nie dałabym tej książki 16-letniej wersji mnie*)
March 12, 2025
uwielbiam ten creepy klimat krzyku 😩😩 szkoda, że całość nie skupiała się aż tak bardzo na bocie, ale fajne
January 2, 2025
kurde, ocena tego jest ciężkim zadaniem, ale dałabym jej bardziej z 3,5-3,7/5⭐️
sięgnęłam po nią, bo miały być pojebane rodzaje śmierci, a aplikacja miała mordować. czy się zawiodłam? niezbyt, więc jest dobrze.
bohaterowie w ogóle mnie nie zainteresowali, miałam trochę w nich wywalone, jedynie Ellen wzbudziła we mnie jakiekolwiek uczucia i chciałam, by była bezpieczna.
czy sposoby morderstw były jakoś bardzo pojebane? trochę tak. czytałam ich opisy po dwa razy, z otwartą buzią, by przyswoić to, co autor tam opisuje. uważam, że były one w jakimś stopniu dziełami sztuki, takie ładne się wydawały.
czy spodziewałam się, że to właśnie tak się zakończy, taki morderca? tak i nie. gdy pojawił się jeden, konkretny rozdział, dostałam laga mózgu, ale potem ogarnęłam, że to będzie ta osoba.
każdy jest z każdym powiązany, co mnie denerwowało w tym gatunku książki, bo tym bardziej nie wiedziałam nic. w pewnym momencie pogubiłam się kto był dla kogo kim.
epilog mi nie pasuje, wiem, że nic nie wiem.
uważam, że tak do połowy zajebiście, potem lekki spadek, chwilowy wzrost, a na koniec znowu spadek.
ogólnie spoko, jeśli czyta się to dla śmierci.
sięgnęłam po nią, bo miały być pojebane rodzaje śmierci, a aplikacja miała mordować. czy się zawiodłam? niezbyt, więc jest dobrze.
bohaterowie w ogóle mnie nie zainteresowali, miałam trochę w nich wywalone, jedynie Ellen wzbudziła we mnie jakiekolwiek uczucia i chciałam, by była bezpieczna.
czy sposoby morderstw były jakoś bardzo pojebane? trochę tak. czytałam ich opisy po dwa razy, z otwartą buzią, by przyswoić to, co autor tam opisuje. uważam, że były one w jakimś stopniu dziełami sztuki, takie ładne się wydawały.
czy spodziewałam się, że to właśnie tak się zakończy, taki morderca? tak i nie. gdy pojawił się jeden, konkretny rozdział, dostałam laga mózgu, ale potem ogarnęłam, że to będzie ta osoba.
każdy jest z każdym powiązany, co mnie denerwowało w tym gatunku książki, bo tym bardziej nie wiedziałam nic. w pewnym momencie pogubiłam się kto był dla kogo kim.
epilog mi nie pasuje, wiem, że nic nie wiem.
uważam, że tak do połowy zajebiście, potem lekki spadek, chwilowy wzrost, a na koniec znowu spadek.
ogólnie spoko, jeśli czyta się to dla śmierci.
July 3, 2026
BRUTALNE I PORĄBANE
June 28, 2025
4,25/5⭐
Wyciągnęła mnie z zastoju czytelniczego. Na początku miałam lekki problem z opanowaniem bohaterów, ale byli na tyle wyraziści, że z każdą kolejną stroną bardziej ogarniałam, cóż nie na długo. Historia jest opisana dość drastycznie więc też nie dla każdego. Pomysł z aplikacją jest cudowny bo w końcu każdy z nas używa mediów społecznościowych. Ogromnie polecam dla fanów slasherów!
Wyciągnęła mnie z zastoju czytelniczego. Na początku miałam lekki problem z opanowaniem bohaterów, ale byli na tyle wyraziści, że z każdą kolejną stroną bardziej ogarniałam, cóż nie na długo. Historia jest opisana dość drastycznie więc też nie dla każdego. Pomysł z aplikacją jest cudowny bo w końcu każdy z nas używa mediów społecznościowych. Ogromnie polecam dla fanów slasherów!
November 2, 2024
Wciągająca, pełna tajemnic oraz brutalności historia. Książka posiada mnóstwo plot-twistów, które sprawiają, że serce czytelnika zamiera i krzyczy o pomoc, lecz kto wie, czy osoba, która ma mu pomóc, nie okaże się mordercą?
[ współpraca barterowa MustReadWydawnictwo]
[ współpraca barterowa MustReadWydawnictwo]
November 11, 2024
5/5⭐
TOP!! Apeluję o więcej, przeczytam wszystko🙏🏻
TOP!! Apeluję o więcej, przeczytam wszystko🙏🏻
June 29, 2025
sama ksiazka trzymala w napieciu od samego poczatku przez co bylo sie ciezko oderwac zwroty akcji byly niespodziewane, jedyna wada dla mnie to bylo szybkie wprowadzanie postaci ale dalo sie skojarzyc kto byl kim
sama ksiazka byla napisana idealnie jesli chodzi o te "mlodziezowe zwroty"
sama ksiazka byla napisana idealnie jesli chodzi o te "mlodziezowe zwroty"
January 29, 2025
2,5 Zamysł na książkę wspaniały, a przynajmniej lepszy niż wykonanie. Fabuła nie była zła patrząc na to że przeczytałam całą książkę za jednym razem nie wstając nawet na chwilę, niestety wiele rzeczy było niedopracowanych bądź po prostu nie logicznych. Bohaterzy byli absolutnie płytcy, brak jakichkolwiek emocji. Okropnie denerwowała mnie również ilość ,,młodzieżowych” słów i ogrom nawiązań do bardzo popularnych książek filmów i piosenek, co było poniekąd uwłaczające i bardzo płytkie. Jeżeli chodzi o młodzieżowe słowa uwaga spoiler bohaterka opowiadając o morderstwach których dokonała powiedziała ,,slay”.
Te 2,5 gwiazdki to chyba tylko za to ze wątek technologi w tego typu książkach i filmach jest dla mnie wyjątkowo ciekawy i przerażający. Ogólnie nie było źle, ale jest do czego się przyczepić.
Te 2,5 gwiazdki to chyba tylko za to ze wątek technologi w tego typu książkach i filmach jest dla mnie wyjątkowo ciekawy i przerażający. Ogólnie nie było źle, ale jest do czego się przyczepić.
April 8, 2025
Ocena: 2,5 ⭐
Skończyłam i cóż... może zacznę ostrożnie od pozytywów.
Lata temu czytałam część pierwowzoru "Aplikacji" na wattpadzie w której było więcej... wszystkiego - bohaterów, morderców, całych rozdziałów chatów, niepokojących scen, wypadków i tragicznych śmierci. Z wielką ciekawością podeszłam do papierowego wydania bo oczekiwałam od niego po prostu ulepszonej wersji sentymenalnie wspominanej wattpadówki.
Sama tematyka książki jest ciekawa. Mamy tutaj aplikację, w której bot okazuje się być tak naprawdę nie sztuczną inteligencją, a mordercą. Do tego śmierci są niekonwencjonalne i kreatywne, co dodaje pewnego smaczku. Co ciekawie, mimo brutalnej tematyki każdy rozdział czyta się szybko i lekko, a mi osobiście do gustu najbardziej przypadł epilog, oddalony od bardzo intensywnych trzech dni w których zamyka się cała fabuła.
Teraz jednak trochę krytyki. W przeciwieństwie wattpadowej "Aplikacji" kwestia zdemaskowania pierwszego mordercy w wersji papierowej zajęła mi mniej niż dotarcie do 1/3 książki, dwójki pozostałych - niewiele więcej. Jeśli interesujesz się chociaż trochę tematami true crime to naprawdę łatwo wychwycić niuanse związane z chociażby zawirowaniami związanymi z identyfikacją zwłok w piekarniku czy wyczucia niespójnej historii Hannah, przez co trochę "psujesz sobie zabawę" - od razu wiesz, że coś tu nie gra. Sceny śmierci, mimo że całkiem brutalne były nieco oderwane od realiów i nie mam pojęcia, czy to za sprawą słabego researchu autora czy być może wiążącego ręce w kwestii opisów lepiej oddających rzeczywistość, narzuconego "+16" zamiast "+18"?
No i bohaterowie... tutaj chyba zawiodłam się najbardziej. Niestety od razu czułam tu stereotypowy, fanfikowy rys bohaterów w przypadku osób takich jak Henry, Chloe czy Ellen, której wieczne podkreślany szkic bycia "inną", siejącej postrach wyrachowaną bad bitch działało mi mocno na nerwy. Olivia, która pod wpływem tragedii zmieniła nagle kompletnie osobowość, zabita nagle w bardzo dziwny i spontaniczny sposób przez kolejną, specyficznie wykreowaną postać Amy (jak dla mnie wersja wattpadowa z Samanthą miała o wiele więcej sensu).
No i na dobitkę "główny bohater" FRIEND-BOT, który wypadł bardzo, bardzo blado. Odniosłam wrażenie, że jego rola jest znacznie zmniejszona - nie tak niepokojąca, jak oczekiwałabym tego po pierwowzorze, który miał znacznie więcej do powiedzenia i rozstrzygał na chacie większość działań bohaterów.
Podsumowując - jestem nieco rozczarowana i myślę, że nie poleciałbym tej książki komuś, kto czytał pierwotną "Aplikacje" bo uważam, że ta nowa, uproszczona wersja nie jest warta wydania i z większą przyjemnością przeczytałabym niezmieniony, jedynie lekko dopracowany pierwowzór. Mimo tego dla nowego czytelnika lektura mogłaby okazać się całkiem okay, więc również nie chcę jej kategorycznie skreślać - szczególnie mówię o odbiorcach tematyki gore czy młodzieżowych horrorów, bo takich z interesującą fabułą na rynku nie ma zbyt wiele.
Skończyłam i cóż... może zacznę ostrożnie od pozytywów.
Lata temu czytałam część pierwowzoru "Aplikacji" na wattpadzie w której było więcej... wszystkiego - bohaterów, morderców, całych rozdziałów chatów, niepokojących scen, wypadków i tragicznych śmierci. Z wielką ciekawością podeszłam do papierowego wydania bo oczekiwałam od niego po prostu ulepszonej wersji sentymenalnie wspominanej wattpadówki.
Sama tematyka książki jest ciekawa. Mamy tutaj aplikację, w której bot okazuje się być tak naprawdę nie sztuczną inteligencją, a mordercą. Do tego śmierci są niekonwencjonalne i kreatywne, co dodaje pewnego smaczku. Co ciekawie, mimo brutalnej tematyki każdy rozdział czyta się szybko i lekko, a mi osobiście do gustu najbardziej przypadł epilog, oddalony od bardzo intensywnych trzech dni w których zamyka się cała fabuła.
Teraz jednak trochę krytyki. W przeciwieństwie wattpadowej "Aplikacji" kwestia zdemaskowania pierwszego mordercy w wersji papierowej zajęła mi mniej niż dotarcie do 1/3 książki, dwójki pozostałych - niewiele więcej. Jeśli interesujesz się chociaż trochę tematami true crime to naprawdę łatwo wychwycić niuanse związane z chociażby zawirowaniami związanymi z identyfikacją zwłok w piekarniku czy wyczucia niespójnej historii Hannah, przez co trochę "psujesz sobie zabawę" - od razu wiesz, że coś tu nie gra. Sceny śmierci, mimo że całkiem brutalne były nieco oderwane od realiów i nie mam pojęcia, czy to za sprawą słabego researchu autora czy być może wiążącego ręce w kwestii opisów lepiej oddających rzeczywistość, narzuconego "+16" zamiast "+18"?
No i bohaterowie... tutaj chyba zawiodłam się najbardziej. Niestety od razu czułam tu stereotypowy, fanfikowy rys bohaterów w przypadku osób takich jak Henry, Chloe czy Ellen, której wieczne podkreślany szkic bycia "inną", siejącej postrach wyrachowaną bad bitch działało mi mocno na nerwy. Olivia, która pod wpływem tragedii zmieniła nagle kompletnie osobowość, zabita nagle w bardzo dziwny i spontaniczny sposób przez kolejną, specyficznie wykreowaną postać Amy (jak dla mnie wersja wattpadowa z Samanthą miała o wiele więcej sensu).
No i na dobitkę "główny bohater" FRIEND-BOT, który wypadł bardzo, bardzo blado. Odniosłam wrażenie, że jego rola jest znacznie zmniejszona - nie tak niepokojąca, jak oczekiwałabym tego po pierwowzorze, który miał znacznie więcej do powiedzenia i rozstrzygał na chacie większość działań bohaterów.
Podsumowując - jestem nieco rozczarowana i myślę, że nie poleciałbym tej książki komuś, kto czytał pierwotną "Aplikacje" bo uważam, że ta nowa, uproszczona wersja nie jest warta wydania i z większą przyjemnością przeczytałabym niezmieniony, jedynie lekko dopracowany pierwowzór. Mimo tego dla nowego czytelnika lektura mogłaby okazać się całkiem okay, więc również nie chcę jej kategorycznie skreślać - szczególnie mówię o odbiorcach tematyki gore czy młodzieżowych horrorów, bo takich z interesującą fabułą na rynku nie ma zbyt wiele.
October 17, 2025
(nie mam weny, będzie biednie)
4,75/5 ⭐
Jak tylko zobaczyłem, że Must Read wydaje slasher, wiedziałem, że go przeczytam. A kiedy się okazało, że Zosia @gdzie.tancza.homary aka największa mi znana fanka AGGGTM wspiera tę książkę medialnie byłem pewien, że to będzie coś dobrego.
Jak to bywa w slasherach (filmowych)(to wcale nie jest tak, że znam ich mało) początek był stosunkowo spokojny i dopiero z czasem akcja zaczęła się rozkręcać. Było czuć napięcie, momentami aż mnie coś w środku bolało z tego stresu.
Bohaterów w większości dało się polubić i jak ktoś ginął było mi go szkoda. Nie dało się przewidzieć tego, co się wydarzy za kilka stron, w jaki sposób ktoś zginie. Filip wykazał się niezwykłą kreatywnością pod względem tego, jak ginęli ludzie. Kilka razy miałem otwierte usta ze zdumienia. Na szczęście nie ograniczał się przy tym w opisywaniu, więc wyobraźnia mogła poszaleć.
Z minusów, czasem mi coś zgrzytało w składni, brakowało jakiejś literki czy wyrazu (z wyrazami chyba 2 razy tak było), ale z tego co widzę, wszędzie teraz tak jest (co jest straszne). I raz brakło myślnika przy dialogu. Ale to już nie wina autora, bardziej wydawnictwa.
No i można było się pogubić w bohaterach, bo było ich mnóstwo, ale na szczęście szybko się ten problem skończył.
I dzięki Filip za zrobienie skwarków do pierogów z Wojen makowych
4,75/5 ⭐
Jak tylko zobaczyłem, że Must Read wydaje slasher, wiedziałem, że go przeczytam. A kiedy się okazało, że Zosia @gdzie.tancza.homary aka największa mi znana fanka AGGGTM wspiera tę książkę medialnie byłem pewien, że to będzie coś dobrego.
Jak to bywa w slasherach (filmowych)(to wcale nie jest tak, że znam ich mało) początek był stosunkowo spokojny i dopiero z czasem akcja zaczęła się rozkręcać. Było czuć napięcie, momentami aż mnie coś w środku bolało z tego stresu.
Bohaterów w większości dało się polubić i jak ktoś ginął było mi go szkoda. Nie dało się przewidzieć tego, co się wydarzy za kilka stron, w jaki sposób ktoś zginie. Filip wykazał się niezwykłą kreatywnością pod względem tego, jak ginęli ludzie. Kilka razy miałem otwierte usta ze zdumienia. Na szczęście nie ograniczał się przy tym w opisywaniu, więc wyobraźnia mogła poszaleć.
Z minusów, czasem mi coś zgrzytało w składni, brakowało jakiejś literki czy wyrazu (z wyrazami chyba 2 razy tak było), ale z tego co widzę, wszędzie teraz tak jest (co jest straszne). I raz brakło myślnika przy dialogu. Ale to już nie wina autora, bardziej wydawnictwa.
No i można było się pogubić w bohaterach, bo było ich mnóstwo, ale na szczęście szybko się ten problem skończył.
I dzięki Filip za zrobienie skwarków do pierogów z Wojen makowych
January 24, 2025
6.5/10
przyjemny slasher, chociaż mam wrażenie, że za bardzo bazuje na kalkach z innych tego typu utworów. odgadłam mordercę już po pierwszym zabójstwie, więc chyba mogę ją nazwać trochę przewidywalną XD
wiem, że slashery rządzą się swoimi prawami, ale tyle zabójstw w ciągu 3 dni powinno sprowadzić bohaterów na absolutne dno psychiczne, a oni żyją sobie swoim życiem. nawet w znienawidzonym przeze mnie „twoje samotne noce dobiegły końca” było to o wiele lepiej przedstawione. nikt nie jest tutaj zatrzymywany, przesłuchania odbywają się w szkole (każdy uczeń po kolei xd), policja jest tutaj całkowicie nieobecna. a tydzień po całej akcji final girl umawia się z kimś na randkę 🤠 let them suffer, pls
no i nie do końca mi się podoba epilog, wybór postaci które przeżyły oraz DOSŁOWNIE OSTATNI AKAPIT który był zupełnie zbędny. po samej kwestii dialogowej już można byłoby go skończyć i byłoby super, a ten akapit to typowa, nudna już zagrywka, której wyjaśnienia nigdy nie poznamy, no bo nie widzę tu potencjału na drugi tom
natomiast trzymam kciuki za autora i chętnie przeczytam kolejne pozycje od niego, bo ma potencjał do pisania dobrych slasherow 🥹
przyjemny slasher, chociaż mam wrażenie, że za bardzo bazuje na kalkach z innych tego typu utworów. odgadłam mordercę już po pierwszym zabójstwie, więc chyba mogę ją nazwać trochę przewidywalną XD
wiem, że slashery rządzą się swoimi prawami, ale tyle zabójstw w ciągu 3 dni powinno sprowadzić bohaterów na absolutne dno psychiczne, a oni żyją sobie swoim życiem. nawet w znienawidzonym przeze mnie „twoje samotne noce dobiegły końca” było to o wiele lepiej przedstawione. nikt nie jest tutaj zatrzymywany, przesłuchania odbywają się w szkole (każdy uczeń po kolei xd), policja jest tutaj całkowicie nieobecna. a tydzień po całej akcji final girl umawia się z kimś na randkę 🤠 let them suffer, pls
no i nie do końca mi się podoba epilog, wybór postaci które przeżyły oraz DOSŁOWNIE OSTATNI AKAPIT który był zupełnie zbędny. po samej kwestii dialogowej już można byłoby go skończyć i byłoby super, a ten akapit to typowa, nudna już zagrywka, której wyjaśnienia nigdy nie poznamy, no bo nie widzę tu potencjału na drugi tom
natomiast trzymam kciuki za autora i chętnie przeczytam kolejne pozycje od niego, bo ma potencjał do pisania dobrych slasherow 🥹
December 11, 2024
CO TO BYŁO
Gdy mówię, że chcę mocną, straszną i krwawą historię mam na myśli właśnie coś takiego jak ,,Aplikacja".
Przerażająca, intrygująca, wciągająca i obrzydliwa.
Właśnie czegoś takiego szukałam.
Wciągnęłam się od pierwszych stron, zarwałam nockę dla tej książki i było warto. Wzbudziła we mnie tyle emocji i wycisnęła łzy.
Czytając książkę miałam wrażenie, że jestem obserwowana razem z bohaterami.
Krótka, ale wyczerpująca emocjonalnie.
Bohaterowie mieli charakter, dało się ich lubić, myśleli logicznie.
Jestem świeżo po lekturze i nadal pod wpływem emocji, przez co trudno mi opisać dokładnie jak bardzo podobała mi się ta książka.
Gdy mówię, że chcę mocną, straszną i krwawą historię mam na myśli właśnie coś takiego jak ,,Aplikacja".
Przerażająca, intrygująca, wciągająca i obrzydliwa.
Właśnie czegoś takiego szukałam.
Wciągnęłam się od pierwszych stron, zarwałam nockę dla tej książki i było warto. Wzbudziła we mnie tyle emocji i wycisnęła łzy.
Czytając książkę miałam wrażenie, że jestem obserwowana razem z bohaterami.
Krótka, ale wyczerpująca emocjonalnie.
Bohaterowie mieli charakter, dało się ich lubić, myśleli logicznie.
Jestem świeżo po lekturze i nadal pod wpływem emocji, przez co trudno mi opisać dokładnie jak bardzo podobała mi się ta książka.
November 7, 2024
Bardzo dobrze napisane sceny grozy
Za to OGROMNY plus <3
To właśnie one są najlepsze w tej książce
Ta cisza i budowanie napięcia AAA MEGA!
Czuć vibe "Krzyku" i trochę "Until Dawn"(tyle, że bez wendigo)
Miejscami przeszkadzały mi niektóre opisy (moim zdaniem czasami były ciut za długie)
Niektóre zachowania postaci też były dla mnie trochę dziwne
Z jednej strony - ciekawość, ale z drugiej strony jeju no wchodzicie w pułapkę CZEMU TEGO NIE WIDZICIE?!
Za to OGROMNY plus <3
To właśnie one są najlepsze w tej książce
Ta cisza i budowanie napięcia AAA MEGA!
Czuć vibe "Krzyku" i trochę "Until Dawn"(tyle, że bez wendigo)
Miejscami przeszkadzały mi niektóre opisy (moim zdaniem czasami były ciut za długie)
Niektóre zachowania postaci też były dla mnie trochę dziwne
Z jednej strony - ciekawość, ale z drugiej strony jeju no wchodzicie w pułapkę CZEMU TEGO NIE WIDZICIE?!
January 18, 2025
3,5/5
To... na pewno było mocne. Mocne to dobre określenie. Przewidziałam wystarczająco dużo, by czuć niedosyt, ale gwiazdka więcej jest za ostatni plot twist w epilogu
Sceny śmierci? Dowalone przerażająco, jestem ciekawa jak wyglądaładnie research xD
To... na pewno było mocne. Mocne to dobre określenie. Przewidziałam wystarczająco dużo, by czuć niedosyt, ale gwiazdka więcej jest za ostatni plot twist w epilogu
Sceny śmierci? Dowalone przerażająco, jestem ciekawa jak wyglądaładnie research xD
November 4, 2024
ojaa czytałam to kilka razy na wattpadzie, muszę koniecznie zrobić reread
February 1, 2025
bawiłam się przednio, battle royal po roku w polsce
February 11, 2025
Adam i Henry 💔
March 22, 2025
3.25 spoko ale nie jakaś przełomowa
August 1, 2026
PØJEB@NE
October 31, 2024
Wciągająca książka, cudownie się czytało, fabuła ciekawa, jedyny minus to wprowadzenie za dużo postaci w tak krótkim czasie przez co w pewnym momencie ciężko było sobie przypomnieć kto jest kim, ale i tak uważam że książka jest warta przeczytania, jeżeli ktoś lubi mocne książki
November 1, 2024
jesli czytaliscie na wattpadzie – przeczytajcie tez papier, jest jeszcze lepsze
April 12, 2025
Myslalam, ze ktos stoi mi w pokoju, mój mózg został rozwalony przez ta ksiazke, dziękuję 🫡🛐😭
November 5, 2024
Nie kupiło mnie rozwiązanie. Totalnie tego nie poczułam, nie wiem czy to ja czegoś nie zrozumiałam, a na pewno tak było, czy co. W epilogu nagle ni z gruszki nie z pietruszki pojawiają się postacie o których myślam że nie żyją XDDD. Sam pomysł i wykonanie bez rozwiązania bardzo mi się podobały, było tak brutalnie że momentami musiałam odłożyć książkę, żeby nie zwymiotować z obrzydzenia (maszynka do mięsa). Jest kilka nieścisłości których nie rozumiem i o których chętnie porozmawiałabym z kimś kto też przeczytał "Aplikację". Natomiast friend-bot kupił mnie całkowicie i naprawdę ten motyw aplikacji wyszedł fenomenalnie.
June 6, 2025
psycha nie psychuje
November 17, 2024
*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Must Read*
Byłam bardzo ciekawa tej książki, zapowiadała się świetna pozycja, po lekturze przyznam, że przeszła moje oczekiwania. Choć na okładce widziałam określenia thriller, kryminał czy slasher trochę się obawiałam na jakim poziome będzie fabuła, ze względu na to że książka należy teoretycznie do literatury młodzieżowej, ale dostałam wciągający i genialny horror, który trzyma w napięciu, choć mnie osobiście niewiele zaskoczyło, za dużo horrorów oglądam.
Pojawienie się nowej aplikacji do komunikowania się wzbudza ciekawość młodych ludzi, którzy chcą ją przetestować. Hannah i Amber również angażują się w wypróbowanie aplikacji, choć wszytko wygląda na normalne to jednak internetowy Friend-Bot, mający zastąpić realnego rozmówce niepokoi nastolatki. Wkrótce miasto żyje informacją o śmierci jednej z nastolatek, i zaginięciu drugiej. Do wyjaśnienia sprawy przystępuje Ellen, ambitna dziennikarka, której od lat marzy się dziennikarstwo śledcze, a ta sprawa jest zarówno medialna jak i mocno skomplikowana.
Jestem mega pozytywnie zaskoczona tą powieścią, bałam się, że potencjał tej powieści nie zostanie w pełni wykorzystany przez kwalifikację gatunkową, ale nic bardziej mylnego. Przygotujcie się na wstrząsające sceny, całą masę plot twistów, wciągającą fabułę trzymającą w napięciu przez do początku do samego końca. Akcja zaczyna się już na pierwszych stronach, pojawiają się kolejne osoby, podejrzani, nowe informacje i to co lubię najbardziej różne punkty widzenia, które w thrillerach nieźle potrafią namącić czytelnikowi w głowie, do tego stopnia, że nie jednemu ciężko będzie się połapać w natłoku wydarzeń i informacji. Jak wspominałam, mnie w sumie poza wplątaniem do fabuły naprawdę brutalnych scen, niewiele zaskoczyło. To kolejna książka, która zmusza mnie do zastanowienia czy to już ten czas, że nic mnie nie zdziwi, czy że zaczynam myśleć jak psychopatka.
Czapki z głów dla autora za odwagę i umieszczenie w powieści szczegółowych i obrazowych, brutalnych scen, których nie powstydził by się niejeden horror. Dla mnie to bardzo duży atut tej książki, choć zdaję sobie sprawę z tego, ze dla niektórych takie sceny mogą być traumatyczne, albo zwyczajnie nie smaczne, dlatego dobra rada trzeba być przygotowanym na wszytko, albo bardzo uważać przy czytaniu i te sceny pomijać.
Książka jest genialna, choć widzę w niej kilka niedociągnięć, choćby ze względu na nieco chaotyczną narrację, która objawia się wieloma perspektywami i wprowadzaniem dużej liczby bohaterów co początkowo bardzo utrudnia połapanie się w tym kto jest kim. Pomimo tego przyznaję tej książce najwyższą ocenę, ze względu na świetny styl pisania, połączenie elementów kryminału, thrillera i horroru, które są genialne wpisane w literaturę młodzieżową, przez co ta książka nadaje się także dla starszych czytelników. Dodatkowo wciągająca i pełna grozy fabuła, przepełniona zwrotami akcji, która nie pozawala się nudzić i odłożyć książki przed skończeniem czytania.
Podsumowując, to kolejny świetny debiut, który jest warty uwagi. To świetna propozycja dla osób lubujących się w kryminałach czy horrorach. To prawdziwa gratka dla fanów mocniejszych wrażeń czy historii z dreszczykiem. Ja jestem pod wielkim wrażeniem i szczerze nie spodziewałam się tak dobrej lektury. Gorąco polecam.
Byłam bardzo ciekawa tej książki, zapowiadała się świetna pozycja, po lekturze przyznam, że przeszła moje oczekiwania. Choć na okładce widziałam określenia thriller, kryminał czy slasher trochę się obawiałam na jakim poziome będzie fabuła, ze względu na to że książka należy teoretycznie do literatury młodzieżowej, ale dostałam wciągający i genialny horror, który trzyma w napięciu, choć mnie osobiście niewiele zaskoczyło, za dużo horrorów oglądam.
Pojawienie się nowej aplikacji do komunikowania się wzbudza ciekawość młodych ludzi, którzy chcą ją przetestować. Hannah i Amber również angażują się w wypróbowanie aplikacji, choć wszytko wygląda na normalne to jednak internetowy Friend-Bot, mający zastąpić realnego rozmówce niepokoi nastolatki. Wkrótce miasto żyje informacją o śmierci jednej z nastolatek, i zaginięciu drugiej. Do wyjaśnienia sprawy przystępuje Ellen, ambitna dziennikarka, której od lat marzy się dziennikarstwo śledcze, a ta sprawa jest zarówno medialna jak i mocno skomplikowana.
Jestem mega pozytywnie zaskoczona tą powieścią, bałam się, że potencjał tej powieści nie zostanie w pełni wykorzystany przez kwalifikację gatunkową, ale nic bardziej mylnego. Przygotujcie się na wstrząsające sceny, całą masę plot twistów, wciągającą fabułę trzymającą w napięciu przez do początku do samego końca. Akcja zaczyna się już na pierwszych stronach, pojawiają się kolejne osoby, podejrzani, nowe informacje i to co lubię najbardziej różne punkty widzenia, które w thrillerach nieźle potrafią namącić czytelnikowi w głowie, do tego stopnia, że nie jednemu ciężko będzie się połapać w natłoku wydarzeń i informacji. Jak wspominałam, mnie w sumie poza wplątaniem do fabuły naprawdę brutalnych scen, niewiele zaskoczyło. To kolejna książka, która zmusza mnie do zastanowienia czy to już ten czas, że nic mnie nie zdziwi, czy że zaczynam myśleć jak psychopatka.
Czapki z głów dla autora za odwagę i umieszczenie w powieści szczegółowych i obrazowych, brutalnych scen, których nie powstydził by się niejeden horror. Dla mnie to bardzo duży atut tej książki, choć zdaję sobie sprawę z tego, ze dla niektórych takie sceny mogą być traumatyczne, albo zwyczajnie nie smaczne, dlatego dobra rada trzeba być przygotowanym na wszytko, albo bardzo uważać przy czytaniu i te sceny pomijać.
Książka jest genialna, choć widzę w niej kilka niedociągnięć, choćby ze względu na nieco chaotyczną narrację, która objawia się wieloma perspektywami i wprowadzaniem dużej liczby bohaterów co początkowo bardzo utrudnia połapanie się w tym kto jest kim. Pomimo tego przyznaję tej książce najwyższą ocenę, ze względu na świetny styl pisania, połączenie elementów kryminału, thrillera i horroru, które są genialne wpisane w literaturę młodzieżową, przez co ta książka nadaje się także dla starszych czytelników. Dodatkowo wciągająca i pełna grozy fabuła, przepełniona zwrotami akcji, która nie pozawala się nudzić i odłożyć książki przed skończeniem czytania.
Podsumowując, to kolejny świetny debiut, który jest warty uwagi. To świetna propozycja dla osób lubujących się w kryminałach czy horrorach. To prawdziwa gratka dla fanów mocniejszych wrażeń czy historii z dreszczykiem. Ja jestem pod wielkim wrażeniem i szczerze nie spodziewałam się tak dobrej lektury. Gorąco polecam.
Displaying 1 - 30 of 112 reviews































