Życie Cassie jest idealne tylko z pozoru. W szkole przebojowa pani kapitan drużyny cheerleaderek, w domu bezradna dziewczyna przygnieciona ciężarem doświadczeń z przeszłości. Jej reputacja oraz przyszłość na studiach medycznych wiszą na włosku po tym, jak w wakacje zdradził ją chłopak. Opinia publiczna jest bezlitosna i tylko czeka na takie potknięcie. Cassie musi zrobić wszystko, żeby to naprawić. Czy były przyjaciel z dzieciństwa pomoże jej zrealizować plan? A może pojawi się ktoś inny... Ktoś, kogo uważała za szkolnego playboya. Ktoś, kto zaproponuje jej układ nie do odrzucenia. Ktoś pełen sekretów… Może to on pokaże jej świat, którego nie znała – pełen zła i cierpienia.
Pierwsza część trylogii new adult, która zdobyła ogromną popularność w serwisie Wattpad i osiągnęła ponad 200 tysięcy wyświetleń.
Kolejny debiut, który miałam przyjemność czytać, i który mnie nie zawiódł. Książka z gatunku young adult, stanowiąca pierwszą część trylogii, opowiadającej o Cassie i Aidenie. Książka, w której znalazłam świetną historię oraz sporo lubianych przeze mnie motywów.
Cassie ambitna dziewczyna, dla której liczy się opinia i reputacja. Jej idealny świat zostaje roztrzaskany przez zdradę chłopaka. Pomimo winy byłego to ona ponosi tego konsekwencje, zostaje skazana na pośmiewisko, które zbiera swoje żniwo. Wszystko na czym jej zależało zaczyna być jej odbierane, ale wraz z przyjaciółmi Cassie wpada na szalony pomysł fikcyjnego związku, który ma pomóc jej wrócić na szczyt. Jednak wybrany na to stanowisko chłopak nie dociera na czas aby wcielić plan w życie, a jego miejsce zajmuje Aiden, który w tym planie widzi także korzyści dla siebie.
Książka jest stosunkowo krótka, akcja jest dynamiczna i dosyć szybko się rozwija, przez co książkę czyta się dosłownie migiem. Autorka wkomponowała w fabułę ciekawe i popularne motywy typu fake dating, zemstę, pewnego rodzaju enemies to lovers bo główni bohaterowie na początku nie do końca za sobą przepadali, do tego wątek związany z drużyną sportową czy motyw popularności, który tutaj odgrywa szczególną rolę.
Działania bohaterów są dość przewidywalne, ale oni sami w sobie są ciekawie wykreowani, mają oni swoje charaktery, chęci do walki o swoje, ale także całkiem sporo tajemnic i sekretów, z czego to właśnie Aiden ma ich więcej, i to właśnie one odegrają kluczową rolę w tej historii. Główną parę wiele ze sobą łączy, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, dopiero wgłębiając się w fabułę dostrzega się kolejne podobieństwa zarówno ich zachowania i działań.
Książka napisana jest w lekkim stylu, troszkę zahaczając o styl młodzieżowy. Przedstawione wydarzenia są realistyczne, choć może niektóre troszkę zbyt podkoloryzowane. Historia wzbudza całą paletę emocji. W książce znajdziemy sporo dialogów są one czasami bardzo zabawne, a czasem poważne dotyczące życiowych wyborów czy przemyśleń. Relacja głównych bohaterów, pomimo układu ciekawie się rozwija, w pewnym momencie nie wiadomo czy to jeszcze udawanie czy coś więcej. W książce znajdziemy także opisy scen erotycznych, do tego tematy waśni rodzinnych, spraw z którymi boryka się młodzież, ale także codzienności nastoletniego życia. Książka kończy się z lekkim hukiem i nie pozostaje nic innego jak wyczekiwać kolejnego tomu.
Podsumowując debiut uważam za udany, książka stanowi wprowadzenie do historii Cassie i Aidena, ma duży potencjał i mam szczerą nadzieję, że zostanie on wykorzystany w kolejnych tomach, na które nie ukrywam będę czekać.
Cassie wiedzie z pozoru idealne życie. W szkole przebojowa i radosna kapitan drużyny cheerleaderek, w domu bezradna dziewczyna przygnieciona ciężarem złych doświadcz. Jej reputacja oraz przyszłość na studiach medycznych są zagrożone, gdy zostaje zdradzona przez chłopaka. Opinia publiczna jest bezlitosna i tylko czeka na tego rodzaju sensacje. Cassie musi zrobić wszystko, aby do naprawić. Pełen sekretów szkolny playboy zaproponuje Cassie układ nie do odrzucenia.
Książkę przeczytałam bardzo szybko, bo jest po prostu wciągająca i skupimy się bardziej na jej fabule.
Historia jest typowo wattpadowa, ale mi to nie przeszkadzało, ponieważ dawno nie czytałam czegoś w takim stylu. Grzeczna dziewczynka i playboy bez uczuć, który do niej jednak coś poczuje. Jednak oboje mają jakieś swoje sekrety, a on jest miły i kochany tylko dla niej. Generalnie książka nie wzbudziła we mnie jakie mocnych emocji - po prostu dobrze się bawiłam ją czytając, ale jedna sytuacja mnie wyprowadziła z równowagi.
Dlaczego nagle, gdy chłopak zdradza Cassie (co jest oczywiście straszne) jej przyszłość na studniach (na które jak dobrze pamiętam nie złożyła nawet papierów) zostaje zagrożona? Albo jej reputacja? Dla mnie to jest chore i oderwane od rzeczywiści kompletnie. Nienormalne jest to, że ludzie jej mówiła że bez tego chłopaka nic nie osiągnie. W końcu to ona miała iść na te studia a nie on, więc tym bardziej tego nie rozumiem. Odebrałam tak, że dziewczyna bez chłopaka nic nie może osiągnąć. I nie wiem czy wziął to za bardzo do siebie, ale dla mnie ma to właśnie taki wydźwięk. Też cheerleaderki chciały usunąć Cassie z roli kapitana bo już nie jest z tamtym chłopakiem i przez ro jest nikim. Dla mnie to chore i tyle.
Oprócz tej jednej sytuacji książka była bardzo fajna i szczerze czekam na kolejną część.
Zgłaszam petycje o natychmiastowe wydanie całej trylogii!!! Książka opowiada o siedemnastoletniej Cassie, która planowała zawrzeć układ z dawnym znajomym z dzieciństwa, polegający na udawaniu pary. Miało to na celu zapewnienie dziewczynie posady kapitana drużyny cheerleaderek. Plany jednak się pokrzyżowały i udawanym chłopakiem Cassie został Aiden- chłopak, dla którego liczy się tylko koszykówka. Czy udawanie ich nie zgubi? W pewnym momencie nie będzie wiadomo, kto mówi prawdę, a kto ją ukrywa. „Divine Destiny” pokazuje problemy, z jakimi musimy mierzyć się na co dzień: ataki paniki, strata bliskiej osoby, presja bycia najlepszym i noszenie na naszych barkach chorej ambicji rodzica. Dzięki niej zrozumiałam, jak czują się osoby, które muszą udawać, bo w środku są zepsute i (według nich samych) bezwartościowe. W pewnych momentach pragnęłam przenieść się do tej książki, aby przytulić Cassy i zrobić krzywdę Aidenowi (mogę nawet na potrzebę tego skłamać, że znam karate). Jednak robił wszystko, aby nic jej nie zagrażało, nawet jeśli ją to raniło. Bo czy jest coś lepiej opisującego to uczucie, niż wyparcie drugiej osoby, aby ta była BEZPIECZNA? Jest to pierwszy tom trylogii, która pokochałam i z niecierpliwością czekam na kolejne. Jeszcze jedno: Każdy z nas ma swoją historię.
Ta książka przyniosła mi komfort. I nie, nie jest to pozycja z nurtu healing albo poradnik dotyczący dobrego samopoczucia. To najbardziej typowa książka dla młodzieży z lat 2010-2015. Ale ja jej potrzebowałam.
Mamy bohaterkę - dziewczynę, która jest świetna we wszystkim co robi, ma ambitne plany dotyczące studiów i z zapałem spełnia swoje role społeczne. Mamy bohatera - bad boya, który kroczy swoimi ścieżkami i nie przejmuje się opinią innych.
Brzmi znajomo? Dla osób czytających literaturę YA na pewno. Tak, motywy w tej książce są znane każdemu. Akcja dzieje się bardzo szybko, autorka nie mydli czytelnikom i czytelniczkom oczu - wszyscy od początku do końca wiemy, w którą stronę zmierza fabuła. I takiej przewidywalności potrzebowałam.
Na szczęście mamy tu dual pov, także poznajemy też perspektywę chłopaka. Czy było to konieczne? Moim zdaniem nie, ale to lekkie urozmaicenie w narracji dodaje trochę różnorodności.
Nie jest to książka, w której znajdziecie postacie z bogatym wnętrzem, oryginalną osobowością czy potrafiącymi się ze sobą komunikować. Ale nie można jej odebrać tego, że te znane i powszechne motywy ogrywa w komfortowy sposób. I jest to po prostu czysta rozrywka.
Bardzo spontanicznie zgłosiłam się do naboru recenzenckiego u wydawnictwa. Praktycznie bez żadnych oczekiwań zaczęłam czytać i przepadłam. Dawno żadna książka nie wywarła na mnie takich emocji. W świecie, gdzie można powiedzieć, że jest sporo podobnych do siebie powieści, opierających się na tym samym, ta jest wyjątkowa. Aiden skradł moje serce od pierwszych stron, a w Cassie odnalazłam przyjaciółkę. Zabawne teksty Miles’a rozbawiały mnie do tego stopnia, że śmiałam się w głos. Zakończenie zmiotło mnie z powierzchni ziemi z ogromnym impetem. Między Natem, Sky, Verą, Olivią, Shawnem, Milesem, Cassie i Aidenem odnalazłam swoje miejsce, dlatego dziękuję Asiu❤️