"Лед и вода, вода и лед" - современная сага с детективным сюжетом, история трех поколений шведской семьи с ее драмами, тайным соперничеством и любовью-ненавистью. Действие происходит на борту исследовательского судна, идущего к Северному полюсу. Волею случая среди участников экспедиции оказываются люди, чьи судьбы роковым образом пересекались в прошлом. Давняя трагедия находит неожиданную развязку.
Majgull Axelsson (b. 1947) is a famous Swedish journalist and writer. She grew up in Nässjö and had education in journalism.
Her first book was non-fiction, and focused on the problems of child prostitution and street children in third world, and poverty in Sweden. April witch is her second novel, and one that was well received in Sweden. With over 400,000 copies sold in hardcover, It landed on several bestsellers lists for months and received important Swedish literature awards including the Moa Martinsson Prize Jörgen Eriksson's Prize and Augustpriset. It addresses themes of mother-daughter relationships, competition between women, and the failures of Sweden's postwar welfare state.
Axelsson lives with her husband on Lidingö. (From wikipedia.org.)
Майгулль Аксельссон - безжалостный Каннингем в юбке. Плывешь вместе с героями по холодной ледяной Арктике, любуясь северными пейзажами, где нет ни камня, ни деревца, ни цветочка, где только лед и вода, тюлени, белые медведи да северные водоросли и серая бесконечность. Где пьют кофе, обхватив кружку обеими руками и вспоминают прошлое. Где есть правильные ответы и вопросы, и неправильные. Поначалу думалось, жанр романа - детектив, может, весьма жесткий, но с лирическими отступлениями и воспоминаниями о юности. Но по ходу становится ясно - это сага, рассказ о семье, где каждый мечтает о лучшей жизни, хочет не благополучия, нет - всего лишь любви, заботы, понимания, чтобы хоть кто-нибудь сел рядом и поинтересовался "как ты? чего ты хочешь?". Но, как сказал один из героев: "Никогда не случается в точности так, как человеку кажется". Одно молчание порождает другое, панцири становятся все толще, крепче и нечаянно сорвавшиеся, такие долгожданные вопросы появляются не вовремя или слишком поздно. Одна трагедия цепляет за собой другую, и ты мчишься вместе с героями в яму безысходности и одиночества так стремительно, что порой не хватает эмоциональных сил. И в самый темный час, который как известно перед рассветом, появляется надежда. Надежда на будущее, и такие невинные вещи, как пятнадцать подарков под рождественской елкой, улыбка и кристально чистые салфетки на обеденном столе выжимают из тебя все непролитые слезы. За это пять - за эмоции, за то, что хочется позвонить всем своим близким и сказать как ты всех любишь и как каждый из них для тебя важен и дорог, за еще одну прожитую жизнь (книжную даже не поворачивается язык сказать). А, вообще, скандинавы - большие засранцы, не успокоятся, пока всю душу из тебя не вынут.
To trzecia książka Axelsson, którą czytam. Odnajduję podobną konstrukcję znana mi z jej poprzednich powieści. Losy dwóch pokoleń szwedzkiej rodziny przedstawione równolegle obok siebie. Kompozycja przypominająca kryminał. Kolejne strony prowadzą do odkrycia zagadki. Jednak jak zwykle u Axelsson najważniejsze są relacje międzyludzkie. Relacje z najbliższą rodziną, relacje które ukształtowały bohaterów. Po przeczytaniu "Lód i Woda" myślałam przez dłuższy czas, jak często bywamy siebie niepewni i jak ta niepewność szybko może zmienić w poczucie winy, które z koleji może stać się narzedziem manipulacji dla innych. Niestety nasze lęki są wyczuwalne i my też wyczuwamy lęki innych i nierzadko nimi pogrywamy...
Podobno „Lód i woda, woda i lód” to jedna ze słabszych książek autorki. To musi być naprawdę dobra pisarka, skoro jej słabsza książka została u mnie uhonorowana tytułem Rozkmin Roku 2021. Inez i Ingalill. Woda i lód. Inez cicha, uległa, plastyczna. W pokorze dostosowuje się do tego, co rzuci jej życie. Jej rzeczywistość to suma przypadków. Zazwyczaj musi rezygnować ze swoich marzeń, zachcianek, służy głównie innym. Choć się burzy, to zazwyczaj ustępuje; choć targają nią gwałtowne emocje, ofiarowuje siebie innym. Jej bliźniacza siostra Ingalill to zupełne przeciwieństwo. Nieustępliwa, chłodna, twarda. Wie, czego chce w życiu i bierze z niego tylko to, co chce, co może udźwignąć. Co nie do przyjęcia – odrzuca: stateczne życie na lądzie, rodzinę, macierzyństwo. Podróżuje samotnie, zwiedza świat. Silna, niezależna, samotna. Po latach tułaczki i wyparcia czuje się zagubiona, nie potrafi się odnaleźć w innym świecie niż na statku. Jednocześnie to Ingalill wybiera wodę, a Inez mróz wobec wszystkich oprócz ukochanego przyszywanego syna. Te żywioły są też dla obu w pewnym sensie zgubą. Tę metaforę można by rozszerzać o kolejne postacie, wyszukiwać kolejne opozycje i podobieństwa, choć już i tak te dotychczas wysnute przemyślenia mogą wydawać się trochę wydumane, na wyrost. Nie są to jednak jedyne odczytania książki. Majgull Axelsson pisze lirycznie, pięknie, ale prosto i do bólu realistycznie. Na podstawowym poziomie możemy rozkoszować wciągającą fabułą trójpokoleniowej sagi: od dysfunkcyjnych rodziców sióstr bliźniaczek, znęcającego się ojca i chłodnej matki, po ich dzieci, zaginionego członka popularnej kapeli Björna oraz zazdrosnej o niego i wiecznie zranionej córki Suzanne. Możemy się w tej książce doszukiwać elementów grozy i tajemnicy ze skandynawskich kryminałów, podejrzewając każdego na lodołamaczu „Odyn” o włamywanie się do kajuty pisarki Susanne i pozostawianie niepokojących wiadomości na lustrze, nie wspominając o ordynarnych szczynach. Możemy zachwycać oddanej z pietyzmem i naukowym zainteresowaniem pracy gigantycznego lodołamacza, prującego przez Morze Arktyczne. Prostym zadziwieniem pięknem dzikiej natury, choć nie obyło się bez gorzkich rozważań na temat postępującej katastrofy klimatycznej. Największą bodaj wartością tej prozy jest chyba jednak jej przejmująca głębia psychologiczna. Poznajemy każdą z postaci, jej intencje, emocje, obawy, motywacje. Doskonale rozumiemy, dlaczego każda z bohaterek rani siebie i swoich bliskich, a przede wszystkim siebie nawzajem. Mimo krzywd rodziców, pozostawiających po sobie piętna na kolejnych pokoleniach, młodzi próbują znaleźć dla siebie miejsce. Wywalczyć dla siebie jakąś przestrzeń, odnaleźć wartość swojego życia. Pokruszyć swoje traumy na drobne kry lodu i zostawić je w tyle bez żalu.
Jag har läst två böcker ”samtidigt” tidigare, men den här gången blev det en helt ny upplevelse. Av en slump började jag växelvis läsa Is och vatten… och Olyckan av Valérie Tong Cuong. Det blev en häpnadsväckande resa. Böckerna påminde mycket om varandra och befruktade varandra. Det blev som att läsa en bok och en väldigt bra sådan. 30 sidor åt gången blev det ungefär då jag löste dem växelvis, men då de var ungefär jämntjocka så gick det perfekt. Karaktärerna breddades med hjälp av andra karaktärer i parallellboken, perspektivet vidgades. Jag började med Majgull, jag gillar flera av hennes böcker, så nog var den snäppet bättre än Olyckan - å andra sidan är det nästan omöjligt att göra en sån uppdelning av två böcker som så otroligt mycket blev till en, på ett sätt som jag aldrig upplevt förut!
I love this book, the slow pace with a melancholy poetic rhythm of a story that never really seems to reach its end, making me realise that I just have to see the Arctic beauty...
To dopiero drugie spotkanie z twórczością Axelsson, więc nie mogę mówić o widocznych w jej twórczości schematach, ale mogę wspomnieć o tym, jakie podobieństwa wyłapałam. Axelsson tworzy historie warstwowe, przenikające się jak kolejne poziomy tortu. Oddzielnie smakujące wyśmienicie, ale razem tworzące pyszne połączenie. I choć z początku możemy nie rozumieć czemu poznajemy akurat te fragmenty z życia kolejnych bohaterów, to z czasem historia prowadzi nas do spójnego rozwiązania. Jednak nie jest ono rozwiązaniem zamkniętym, ostatecznym. Jest momentem kiedy wszystko się łączy, ale równie dobrze mogłyby powstać kolejne kartki, kolejne przenikające się opowieści, kolejne poziomy biszkoptu i kwaskowatego dżemu z malin.
Po wodach Morza Północnego płynie Odyn, a na nim Susanna, do której kabiny włamuje się ktoś i zostawia po sobie ślady, groźby. A tutaj mamy bliźniaczki - Elsie i Inez, które od dziecka, były jednością, miały swój świat, swoje małe metalowe gołębie. Bjorna, młodą gwiazdę muzyki, gubiącego się w odmętach sławy. Dorosłe Elsie i Inez, tak odmienne od siebie, tak walczące, aby być indywidualnymi jednostkami. Axelsson niezwykle sprawnie snuje opowieść o tym, jak ważne jest bycie sobą i przetrwanie. Nawet w chwilach, gdy wydaje się nam, że jesteśmy nikim i nic nam się nie należy.
Если вы хотите побыть матерью, которая любит одного ребенка больше, а другого несравнимо меньше - вам сюда. Или матерью, отказавшейся от своего ребенка. Вы поймете, что это значит, а также, что решение любить или не любить не принимается - это просто происходит с вами. Или если вы сами нелюбимый ребенок или от вас отказались, или же наоборот - вас боготворили -, тогда это тоже ваша книга. Потрясающая Аксельссон дает побыть в шкуре и тех, и этих, и примиряет всех со всеми: так просто бывает. Но при этом она не умаляет боли и права на эту боль как у одних, так и у других. Моя книга-откровение этого года.
Boken var skriven ur två perspektiv, nutid och dåtid och det skapade en väldigt bra dynamik genom hela boken. Jag tycker så mycket om hur Majgull Axelsson skriver - exakt alla tankar och handlingar människor tänker och gör, oavsett hur absurt eller konstigt det är.
Колись вже я познайомилася з Майгуль, і це знайомство було дуже приємним, і коли хтос�� порадив читати цю книжку, я охоче почала читати.
Ми бачимо п'ятдесятирічну Сюсанну, яка в складі дослідницької експедиції, до якої входять лікарі, науковці, митці - а Сюсанна саме популярна письменниця - на криголамі пливе на північ, щоб провести в льодах якийсь час. Вона не має на борту друзів, але виявляється, в неї вже завівся ворог. Він псує її речі, робить різні неприємні капості. Вона налякана і спантеличена, адже вона тут нікого не знає. Починається розповідь про її сім'ю - дідуся і бабусю, маму і тітку, двоюрідного брата, який був дуже популярним, але безслідно зник на піку популярності після дурної бійки. Про це все ми дізнаємося поступово, адже непросто швидко і лінійно розказати всі заплутані перипетії кількох поколінь сім'ї.
Дідусь Сюсанни багато років провів у туберкульозному санаторії, і весь цей час сім'я його чекала. Чому Луїза не розлучилася з ним? І можливо, саме таке життя зробило її такою жорсткою і негнучкою, що вона віддалилася від дочок, не підтримала вагітну дочку і постійно впадала в ступор від сімейних контактів? Інес виховує сина сестри, і він її єдина любов. Вона не любить ні чоловіка, ні дочку, і мріє лише, щоб він її теж любив і весь час був із нею. Але це ж неправильно, бо він - не її син, а син її сестри, тому вона і не заявляє на нього ніяких прав. З іншого боку є її скупий чоловік, який відібрав у неї всі мрії і майбутнє, а натомість вклав у руки книжку по домоводству, звівши всі її амбіції до віника, швабри і ідеальних фрикадельок. Ну і Сюсанна, яка, як і всі діти, прагне підтримки і визнання від матері, а та бачить лише Бйорна, йому адресує всі привітні слова і посмішки, всі кращі шматочки, все дозволяє і попускає. Мама не бачить проблем і потреб дочки, вона для неї лише весь час незадоволена дівчинка, яка тільки дратує своєю присутністю. Саме Сюсанну мати звинувачує в тому, що Бйорн зник і не може пробачити цього.
І лише коли автор до кінця розказує історію сім'ї, стає зрозуміло, що ж то за ворог на борту, і що саме він хоче від Сюсанни.
До самого кінця я чекала, що Бйорн вигулькне десь, та хоч би на цьому дивному кораблі, і скаже: привіт, як ви тут? А я ось, повернувся. Але видно він таки десь загинув у лісі, що ніхто не знайшов його тіла.
Хороша добротна книжка, читалося цікаво і легко, рекомендую.
В очередной раз очарована скандинавами. Их книги в который раз складываются для меня в четкий образ - ледяной шар, внутри которого теплятся угли и изредка вспыхивает огонек. Была бы волшебницей, создала бы такой и повесила на елку. Этот поразительный контраст тяжелой жизненной ситуации и не понятно откуда струящейся душевной теплоты не оставляет выбора, кроме как проводить параллели с самими северноевропейскими странами. Суровые климатические условия - теплые и уютные деревянные дома.
Данная история совсем не детектив, не триллер и даже не семейная сага, все-таки старшее из трех поколений представлено здесь довольно поверхностно и раскрывает, скорее, образы детей, чем свои собственные. Маленькая, камерная драма одной семьи, по сути, но как умело автор расставил акценты, построил повествование и точечными вкраплениями обострил и накалил сюжет! Мое восхищение, "Лед и вода" читается на одном дыхании. Как медленно, но верно преодолевает ледокол "Один" ледяную гладь, проходит айсберг за айсбергом, как идет к своей цели, ищет ее, созерцает и неустанно продвигается вперед, так и герои этой истории должны крошить льды в надежде добраться до воды, до течения, до движения. До смысла. В центре повествования - две близняшки, одна изо льда стала водой, другая, наоборот, заледенела. А, может, наоборот. Вокруг них немало других персонажей, каждый из них интересен и, пусть немногословно, но очень ярко представлен: кто-то растопил лед, кто-то застрял в вечной мерзлоте, а кто-то искрометно и эффектно столкнулся с айсбергом. Но за каждым из них было так интересно и так щемяще-приятно наблюдать.
Большое спасибо автору за неописуемое удовольствие, которое мне доставили лед, вода, и их сочетания в самых различных пропорциях. Рецепт прекрасной истории от Майгулль Аксельссон: 1) заморозить; 2) растопить изнутри; 3) поддерживать эту комбинацию, при желании и умении играясь с соотношением тепла и холода. Приятного чтения!
It took me a while to get into the story and I initially had some trouble locating it in the time period. But once I did, I had a hard time putting it down. From beginning to end, this story is well-crafted, with beautifully described characters and relationships. It follows the characters through various stages of their lives, starting with the early childhood of the twins Inez and Elsie, but ultimately focusing on Inez's adult daughter. It's quite suspenseful at times, but it's not a thriller; it's more of a psychological novel about family ties. I found it a very enjoyable read.
The twins Inez and Elsie are known in their village for their unique and beautiful appearance. Moreover, the sisters are very close until they reach puberty. While Elsie quickly matures, Inez remains somewhat in her shadow. Due to an unfortunate event, Elsie becomes pregnant. Fearing motherhood and a traumatic event, Elsie leaves her baby Bjőrn with her sister Inez, who has adored him since his birth and raises him as her own son. While Elsie seeks solace at sea, sailing the world as a radio operator, Inez is involved in everything that has to do with Bjőrn. She even seems to care more about him than her daughter Susanne, who is born later.
When Bjőrn is discovered and becomes famous as the lead singer of a band, Susanne finds herself even more overshadowed. However, she loves him dearly, but for Bjőrn's brother, not so much for his pop star status. Girls want to be friends with her because of her brother. Something Susanne often notices, but not always. But one day, Bjőrn disappears from the face of the earth. This has its own emotional impact on each family member.
Years later, Susanne joins an expedition to the North Pole. Like her aunt Elsie, Susanne seeks solace at sea. There, she is confronted with events from her past that turn her world upside down.
Inez och Elsie är tvillingar, oskiljaktiga när de är små men gradvis sker en distansering och i vuxen ålder är de främlingar inför varandra. Men en dag kommer Elsie och lämnar sitt nyfödda barn till tvillingsystern. Hon säger att hon inte kan ta hand om honom, Björn, men Inez omfamnar omedelbart den lille och tar honom till sitt hjärta. Björn växer upp och blir popstjärna i 70-talets Sverige, en plötslig berömmelse som är svårhanterlig både för honom och lillasystern Susanne. Många år senare befinner sig Susanne på en isbrytare på väg mot Nordpolen och tänker tillbaka på ungdomsåren, vad som egentligen hände med Björn och hur det präglat hela hennes liv.
Majgull Axelsson har skrivit en släktkrönika där ett genomgående tema är övergivna barn. Tvillingarna har en sjuk pappa som befinner sig på sanatorium och en mentalt frånvarande mamma. Elsie överger sin son, Inez anknyter aldrig till sin dotter Susanne. Alla är de berättarröster som ger olika perspektiv. Det är ett bra grepp tycker jag. Det hade kunnat bli spretigt, men i stället ger det tyngd i hur osäkerhet och dåligt självförtroende kan fortplanta sig i generationer. Det finns också mörka stråk och hemligheter som ger boken ett visst mått av spänningsgrad.
Jag som inte brukar vara speciellt förtjust i svenska författare finner att jag faktiskt tycker riktigt bra om Is och vatten. Den är lättläst, välskriven, engagerande och ganska så sorglig (och frustrerande på slutet utan att avslöja för mycket). Kanske ska den dock läsas på vintern för att få bästa möjliga inramning.
Ma ei teagi, millest see raamat õieti rääkis, kadedusest ehk? Õdedevahelisest ja õe-venna vahelisest kiivusest, kadedusest kellegi vastu, kes on populaarne, kui ise oled hall hiireke ja saamatu? Ma tõesti isegi ei tea ja ma poleks oodanud Majgull Axelssonilt nii nõrka lugu. Kirjutatud on muidugi hästi, nagu alati - selles mõttes, et tekst on nauditav, aga lugu ise ei kanna. Väga suurt vaeva pidin nägema, et ennast sellest raamatust läbi pressida ja kusagil lõpupoole läks isegi täitsa põnevaks, aga päris lõpp oli ikkagi täielik möhh. Kummaline sisu. Mulle jäi arusaamatuks Ineze kiindumus õepoja vastu - see tundus ikka täiesti haiglane ja ma ei saanud aru, miks ta selliselt kiindus. Minu jaoks siiani Axelssoni raamatutest kõige nõrgem, nii et üle kahe tärni ei suuda anda kahjuks.
En mycket ojämn berättelse, stundom fängslande, stundom bara bla bla. Vi är i nutid ombord på ett forskningsfartyg i Arktis med huvudpersonerna Susanne och Anders, men också i Landskrona på 60-talet med huvudpersonerna Inez, Björn och Susanne. Det finns en fråga Vad hände Björn Hallgren? Det blir för rörigt. Vem är huvudperson i handlingen? Berättelsen spretar åt olika håll och handlar inte särskilt mycket om tvillingrelationen. Jag har funderat länge och ger inte romanen godkänt. Känns som slöseri med min tid. Eftersmaken är just den.
Om en familj där alla lurar alla pga att ingen vill se sanningen, eller låta andra vara som de vill. Detta gör såklart att ingen är riktigt glad eller lycklig eller tillfreds. Jag gillade inte slutet, men på det hela taget en bra och insiktsfull bok.
Fängslande beskrivningar av färgen på is vid nordpolen och hur ett tvillingpar, två flickor, växer upp och sedan glider ifrån varandra allt mer med konsekvenser för andra i närheten. Varsamt tecknas människorna, med brister och svagheter men också med styrka; ger hopp och styrka inför livet!
Lite svår att komma in i men så plötsligt insåg jag att jag längtade efter att få läsa för att få reda på vad skulle hända här näst. Som en deckare fanns det är ett välskriven roman om en trasig familjs ödesdrama.