Siódmego czerwca dwa tysiące pierwszego roku szesnastoletnia Karolina wyszła z domu i od tamtego czasu nikt jej więcej nie widział. Po ponad dwudziestu latach do sprawy wraca poznański duet śledczy z wydziału spraw nierozwiązanych: Klara Majewska i Antoni Praszyński. Dość szybko odkrywają, jak wiele błędów popełniono podczas poprzedniego śledztwa, ile wątków pominięto i jak bardzo zacierano ślady. Czy śledczym uda się dowiedzieć, kto stał za zaginięciem nastolatki? Czy ustalą, co stało się z dziewczyną i dlaczego?
Koniczynka to kolejny naprawdę dobry kryminał spod pióra pani Nataszy. Szczerze przyznam, że naprawdę wciągnęły mnie obie serie: Florentyna i Demony przeszłości. Serię o Flo mam już za sobą i niedługo wstawię wam taka ogólną recenzję. Po nowym roku zamierzam nadrobić zaległe książki z serii Demony przeszłości. To naprawdę wciągające historie, które są oparte na prawdziwych wydarzeniach i chyba dlatego właśnie tak bardzo człowiekiem wstrząsają, a czyta się je jednym tchem. Poza tym nie są to grube książki, więc tym bardziej są do pochłonięcia. Mi podeszło słuchanie ich w formie audiobooków i mogę wam je szczerze polecić.
Koniczynka to historia zaginięcia szesnastoletniej Karoliny, które miało miejsce ponad dwadzieścia lat temu. Śledczy Klara Majewska i Antoni Ptaszyński wracają do nierozwiązanej sprawy i postanawiają odkryć prawdę o tym, co wtedy tak naprawdę się wydarzyło. To zawiła historia a podejrzanych jest wielu. Poza tym rozgrzebywanie sprawy sprzed lat też wiąże się z dodatkowymi trudnościami, gdyż ludzka pamięć jest jak sito i dużo ciężej wyciągnąć z ludzi co wydarzyło się tak dawno temu ze szczegółami, które mogą zaważyć na efekcie końcowym śledztwa.
Jeśli lubicie kryminały, ale macie ochotę na historię, którą pochłoniecie w jeden wieczór to szczerze polecam książki Nataszy Sochy.
ja naprawdę bardzo lubię te serie, ale ile można obwiniać kobietę o to że facet rozbija sobie sam rodzinę. nie rozumiem… ale część w porządku, tylko jak zawsze czemu tak krótka!