Dwudziestoletnia Amishi Sanders wychowywała się w domu pełnym ciepła i miłości, kiedy jednak zmarła jej mama, wszystko się zmieniło. Dziewczyna straciła najbliższą osobę na świecie, a jej ojciec zmienił się nie do poznania. Wkrótce ponownie się ożenił, w dodatku z dużo młodszą od siebie kobietą.
Po dawnych szczęśliwych, beztroskich dniach nie było już śladu, a życie Amishi stało się prawdziwym piekłem. Nie miała też pojęcia, że ojciec, spełniając zachcianki żony, popadał w coraz większe długi i że to jej przyjdzie je spłacić.
Tristan Wyndham, właściciel kasyna w Los Angeles, nie miał litości dla swoich dłużników. Jako poręczenie postanowił zabrać Amishi, aby mieć pewność, że jej ojciec ureguluje zobowiązania co do centa.
Czyżby dziewczyna wpadła z deszczu pod rynnę?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
1,5/5 Ten chłop jest do wywalenia. 1. Zabrania Amshi nosić sukienkę, która raz założyła, bo lekko prześwitywała 2. Pracowała w klubie i tam był barman, którego lubiła, a ten frajer do niej mówi, że ma przestać go lubić, bo może lubić tylko go XD 3. Laska założyła okulary do pracy, a on do niej „Skarbie, wygladasz jak ta ślicznotka z japońskiego pornola.” Obrzydliwe 🤮🤮 wpierdolilabym komuś m, jakby tak do mnie powiedział Plus chłop jak ona zasnęła wchodził jej do łóżka sobie spać, a ona nawet o tym nie wiedziała no wtfff
Bardzo słaba książka, pełna dziur i sprzeczności. I tradycyjnie bad boy który jest płaski i bezbarwny. Brakowało mi trochę emocji i intryg bo skoro mamy takie „brudne@ środowisko to mozna było to lepiej ograć.
calym sercem kocham ksiazki Asi🥹 Poreczenie czytalo sie niezwykle przyjemnie, szybciutko skradlo moje serce i jest to najlepsza 100 ksiazka jaka moglam sobie tylko wymarzyc! pelna napiecia, wielu emocji i cudownych scen wzruszenia i milosci! totalna polecajka z mojej strony, nie zawiedziecie sie🩷
Coz… czuje rozczarowanie. Ogromne jebitne rozczarowanie. Jeden wielki jebany schemat. Było okej, przyjemnie się czytało, ale to historia na raz… trochę mi przykro, że kolejna książka Asi mnie tak rozczarowała.
Najnowsza opowieść 𝐉𝐨𝐚𝐧𝐧𝐲 𝐂𝐡𝐰𝐢𝐬𝐭𝐞𝐤, tym razem o nieco mroczniejszym klimacie.
Historia opowiada o dwudziestoletniej 𝐀𝐦𝐢𝐬𝐡𝐢 𝐒𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬, która we wczesnych latach straciła matkę. Gdy tylko jej ojciec zaczyna spotykać się z nową kobietą, wszystko w życiu 𝐀𝐦𝐢𝐬𝐡𝐢 zmienia się na gorsze. Ojciec dziewczyny ma spore długi, przez co jest ona zmuszona trafić w ręce jednego z mężczyzn o lodowatym sercu, jako poręczenie w spłacie długów ojca. 𝐓𝐫𝐢𝐬𝐭𝐚𝐧 𝐖𝐲𝐧𝐝𝐡𝐚𝐦 to niebezpieczny mężczyzna, który jest właścicielem kasyna w Los Angeles.
Niestety nie jest to jedna z książek, która skradła moje serce. Nie zrozumcie mnie źle - ta książka była dobra, jednak parę rzeczy mi w niej przeszkadzało, przez co moja końcowa ocena jest niższa niż zakładałam.
Zacznę może od głównego bohatera, czyli 𝐓𝐫𝐢𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚 𝐖𝐲𝐧𝐝𝐡𝐚𝐦𝐚. Nie polubiłam go, jednak patrząc na tematykę książki, jest to zdecydowanie odczucie na plus. Jego wykreowanie z początku bardzo mi się podobało. Chłodny, niebezpieczny drań, który jest w stanie zrobić wiele, aby tylko zyskać to, czego chce. Takiego właśnie postępowania spodziewałam się po nim aż do samego końca, jednak gdy tylko w jego życiu pojawiła się 𝐀𝐦𝐢𝐬𝐡𝐢 i zaczęli mieć oni więcej interakcji, zabrakło mi tej mrocznej strony mężczyzny, którą poznałam na samym początku. Czytając mocniejsze książki, w których akcja niekiedy odbiega od przyjętych norm, lubię, gdy bohaterowie od początku do końca kryją w sobie mrok i chłód, nawet mimo poznania osoby, która może odmienić ich charakter.
Przechodząc do 𝐀𝐦𝐢𝐬𝐡𝐢, nie mam jej nic do zarzucenia. Przyjemnie mi się czytało jej perspektywę, podobała mi się jej siła psychiczna, a także troska o młodszego braciszka. Byłam bardzo ciekawa, jak dziewczyna przetrwa czas spędzony u 𝐓𝐫𝐢𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚, ponieważ nie miała tam łatwo. Zdecydowanie życie w domu mężczyzny nie należało do przyjemnych, jednak 𝐀𝐦𝐢𝐬𝐡𝐢 nieraz wykazała się sprytem i chęcią do działania na własną korzyść, nawet mając świadomość, jaka kara może ją czekać za nieposłuszeństwo.
Uważam, że gdyby książka była dłuższa, można by było lepiej pociągnąć niektóre wątki. Zdarzały się momenty, w których historia nabierała zbyt szybkiego tempa. Całość jednak czytało mi się dobrze,a styl pisania autorki bardzo mi się podobał.
2,5/5 Niestety zawiodłam się.Tak jak kocham inne książki tej autorki to, ta nie trafiła w moje gusta. Myślę, że spodobałaby mi się bardziej, gdyby relacja między Amishi a Tristanem rozwijała się wolniej. Natomiast w tej historii wszystko działo się bardzo szybko, więc jak dla mnie ich relacja była bardzo dziwna i bez podstawy. Wszystko też działo się schematycznie, przez co zaczynając książkę, wiedziałam jak się skończy i jaki będzie zwrot akcji.
Moja pierwsza styczność z autorką i całkiem możliwe, że sięgnę po więcej. Ogólnie bardzo prosta i typowa historia, idealna na rozluźnienie, bo wchodzi jak masełko. Czasami nieco odklejone, ale mogę przymknąć oko. Jedynie szkoda, ze Tristan tak szybko zaczął być taką ciepła kluchą.
Audiobook. Myślę że ta pozycja podobała mi się najbardziej ze wszystkich książek autorki. Bardzo szybko i dobrze mi się tego słuchało. Duży plus za małą ilość pikantnych scen.
Fajnie, ale trochę za dużo dramatów i wkurzał mnie ten chłop. Zrób to, zrób tamto, załóż tą sukienke, a potem ale ja ciebie kocham i na ciebie poczekam. No nie wiem trochę denerwował
Historia bardzo przewidywalna i typowa dla tego typu tematyki, aczkolwiek osobiście całkiem dobrze się bawiłam ;) Dobra książka na zastój czytelniczy. Całą przeczytałam w 2 dni.
W drugiej połowie już mi się lepiej czytało. Na początku to trochę irytowali mnie bohaterowie, no ale dało się jeszcze znieść. Na szczęście potem już było lepiej i jakby całość była poprowadzona w takim klimacie, to już w ogóle byłoby super
Mega ciężko się to czytało, początek jeszcze okej, ale im dalej tym gorzej. Sytuacje były absurdalne, zachowanie głównego bohatera jeszcze gorsze, a główna bohaterka była po prostu strasznie głupia. Niektóre sytuacje miały być niby słodkie a były wręcz odpychające. Sam zamysł książki byłby spoko, ale padło totalnie na wykonaniu.
Jeśli jesteście ze mną dłużej to doskonale wiecie, że uwielbiam twórczość Asi Chwistek. Jej książki zawsze wciągają mnie w swój świat. Nie raz powodując całą paletę emocji. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam na jej pozycjach. I tak też było i tym razem. Przez promocję patronek wyczekiwałam momentu w którym otrzymam swój egzemplarz i zacznę czytać. Nie wiele pamiętałam rzeczy z Wattpada więc to była idealna okazja by sobie przypomnieć wszystko i przekonać się czy w papierze zakocham się w niej jeszcze bardziej. Spoiler: tak udało się.
Książkę czytało się bardzo szybko i płynnie. Bardzo lubię styl pisania autorki. A z każdą kolejną historią jest jeszcze lepszy.
Od samego początku wkręciłam się w fabułę. Byłam szalenie ciekawa co wydarzy się dalej i jak to wszystko się skończy. Nie brakowało momentów w których miałam ochotę nauczyć książkę latać.
Szczególnie wtedy kiedy pojawiał się ojciec głównej bohaterki. Nie musiał nic mówić by podnosić mi ciśnienie. Nie mam wobec niego zadnych ciepłych uczuć. Nie zasłużył na miano rodzica. Bo tak nie postępuje osoba która kocha swoje dzieci i ich bezpieczeństwo i szczęście jest najważniejsze. Szczególnie jedna scena sprawiła, że resztka szacunku do jego osoby zniknęła w mgnieniu oka. Nie spodziewałam się, że jest takim człowiekiem. Był egoistą myślącym tylko i wyłącznie o sobie.
Amishi to bohaterka którą polubiłam od samego początku. Mimo, że była młoda miała jasno sprecyzowane plany na przyszłość. Najbardziej jednak urzekła mnie jej siła i wola walki. Mimo, że sytuacja w której się znalazła nie ze swojej winy sprawiły, że nie straciła samej siebie. Nadal starała się widzieć we wszystkim dobro. I wierzyła, że ta sytuacja jest tylko chwilowa. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że nie wszystko potoczy się tak jak chciała. Nie była przestraszoną małą dziewczynką. A nawet jeśli jej coś nie odpowiadało to mówiła o tym wprost. Albo milczała jeśli wymagała tego sytuacja. Dla swojego młodszego brata była w stanie zrobić dosłownie wszystko. Ich relacja bardzo mocno mnie poruszyła. Oraz wzruszała za każdym razem. Mieli tak piękną więź, ze moje oczy napełniały się łzami. Dawali sobie wzajemnie ogrom wsparcia. Dziewczyna starała się zapewnić mu normalne dzieciństwo i robiła wszystko by od pewnych sytuacji trzymać go z daleka.
Tristan to bohater z którym miałam mocną relacje hate - love. Na początku ciężko było mi go polubić. Jego postać czasem mnie irytowała. Jednak później jego zachowanie i sposób myślenia sprawiły, że zyskał w moich oczach. Jednak dopiero po jednej sytuacji przekonał mnie do swojej osoby. Nie mogę zaprzeczyć jednak, że jego wykreowanie naprawdę jest genialne.
Przechodząc do relacji wyżej wymienionej dwójki. To moim zdaniem wszystko działo się w odpowiednim tempie. Nic nie było przyspieszane ani zrobione na siłę. Widać było jak myślenie Tristana względem głównej bohaterki zmieniało się na przestrzeni całej historii. Niektóre momenty naprawdę chwytały mnie osobiście za serce. I miały w sobie to "coś". Oczywiście zdarzały się sytuacje w których robili kilka kroków do przodu by później zrobić je w tył. Jednak nie wszystko było takie jakie się mogło wydawać na pierwszy rzut oka.
Nie brakowało sytuacji w których nie byłam pewna co wydarzy się dalej. Ja osobiście nie wiedziałam jak zakończy się ta historia. Miałam swoje przypuszczenia. Jednak żadne się nie sprawdziły. Do samego końca towarzyszył mi rollercoaster emocji. Zwłaszcza jedna sytuacja spowodowała, że aż musiałam wstać oraz rozchodzić to co przeczytałam. Nie dowierzałam w to co zostało tam się wydarzyło.
Cały zamysł na fabułę i jej wykonanie mnie sobą urzekło. Zostało wszystko bardzo dobrze przemyślane. Nie brakowało podczas czytania momentów wzruszeń i łez. Ja naprawdę spędziłam dobry czas z tą lekturą i ani przez moment się nie nudziłam.
Jeśli zastanawiacie się czy sięgnąć po tą pozycję to ja jak najbardziej Was zachęcam do jej przeczytania. Warto.
"Może na początku stałaś się moim poręczeniem, ale to się zmieniło."
Tristan Wyndham odwiedza Ethana Sandersa, aby wyegzekwować dług, który mężczyzna zaciągnął jakiś czas temu, a ze spłatą ciągle się ociąga. Sanders nie ma pieniędzy, jednak prosi Tristana o dodatkowy czas, a jako poręczenie proponuje mu swoją dwudziestoletnią córkę z pierwszego małżeństwa - Amishi. Dziewczyna musi zostawić swoje dotychczasowe życie i robić to, czego oczekuje od niej Wyndham. Jednak to nie będzie takie proste.
Życie Amishi Sanders po śmierci matki stało się koszmarem, ojciec zmienił się nie do poznania. Teraz, kiedy ma nową żonę, ona przestała się dla niego liczyć, nie są już rodziną. Amishi sama musi zadbać o swoje życie, pracuje, studiuje, a dodatkowo opiekuje się synem ojca i macochy. Teraz musi opuścić Willa i liczyć na to, że w domu Tristana Wyndhama nie stanie jej się krzywda.
"– Kupię ci domek z białym płotkiem w wybranym przez ciebie miejscu – zapewnił. – Zbuduję go sam, jeśli tego właśnie zechcesz. Z tym że… daj sobie czas. Daj nam czas."
Główna bohaterka choć jest bardzo młodą kobietą, okazuje się silną i wytrwałą. Nie poddaje się, ważne jest dla niej przede wszystkim dobro innych, bliskich jej osób. Może niektórzy powiedzą, że działa nierozważnie, ale ona często pod wpływem chwili podejmuje ważne decyzje. Tristan jest tym toksycznym bohaterem, mogę powiedzieć, że nie polubiłam go, a w pierwszej połowie książki były takie momenty, kiedy jego zachowania trochę mnie denerwowały. Jednak jest to bardzo ciekawa postać, właściciel wielu klubów, kasyn i innych miejsc, wszyscy się go boją, został tak wychowany, aby nie czuć wyrzutów sumienia, a pojawienie się Amishi w jego życie zmieniło wszystko.
Bardzo podobało mi się przedstawienie relacji Amishi i Willa, relacja siostra - brata została tutaj pięknie ukazana. Jeśli chodzi o Ethana Sandersa, cóż mogę powiedzieć ten bohater zirytował mnie nie raz, nie dwa, kiedy tylko pojawiała się wzmianka o nim, czułam już, że wydarzy się coś złego. To co rodzony ojciec zrobił córce i to dwukrotnie - jest straszne i nie do pomyślenia.
Jeśli chodzi o rozwój relacji głównych bohaterów, tak jak pisałam już wcześniej początkowe zachowania Tristana były dla mnie osobiście zbyt toksyczne, jednak w sumie Amishi była dla niego tylko "poręczeniem". W drugiej połowie książki mężczyzna przechodzi dużą przemianę. Kiedy patrzy się na jego relację z Amishi, czy z Willem, widać jego ogromne serce. Dlatego też nie jest dla mnie dziwne, że główna bohaterka nie potrafiła odejść od takiego mężczyzny.
"Poręczenie" jest kolejną książką od Asi Chwistek, w której dostajemy bardzo nietypowe, rzadko spotykane wątki. Bardzo lubię książki autorki za poruszane w nich trudne tematy. Tym razem także się nie zawiodłam, zdecydowanie książka jest warta przeczytania Polecam 🔥
Amishi żyła w kochającym domu, lecz wszystko się zmieniło, gdy jej mama odeszła, a ojciec związał się z młodszą kobietą. Przez długi które zaciągnął w ich domu pojawia się Tristan, który chcąc odzyskać pieniądze zabiera ze sobą młodszą dziewczynę, jako poręczenie..
Mam bardzo duży sentyment do tej historii, gdyż ta książka była pierwszą jaką przeczytałam od autorki na wattpadzie, i przez którą tak bardzo pokochałam jej pióro.
Od początku polubiłam główną bohaterkę, dawno nie czytałam o dziewczynie tak pełnej dobroci, empati czy miłości do drugiego człowieka. Która pomimo złej sytuacji w jakiej się znalazła, nie straciła swojego uroku, a wręcz zarażała nim każdego, co jest tutaj naprawdę dobrze ukazane w związku z ludźmi z którymi pracował mężczyzna.
Tristan był jej totalnym przeciwieństwem, nie okazywał emocji (co potrafiła mu wygarnąć Amishi), był stanowczy a jego interesy mroczne. Przekonanie się do mężczyzny trochę mi zajmuje, gdyż nie robi dobrego pierwszego wrażenia, lecz co uwielbiam w tym najbardziej? To jak się zmienia i otwiera dzięki pojawieniu się w jego życiu młodszej dziewczyny, to jak zaczyna inaczej postrzegać pewne rzeczy, jak zaczyna sobie zdawać sprawę, że to nie jest już tylko i wyłącznie chwilowe, że chce aby ta dziewczyna był kimś stałym w jego życiu. Nie mniej niektóre jego zachowania i to co robił dziewczynie są dla mnie nie akceptowalne.
Wątek romantyczny rozwija się powoli, gdyż dziewczyna miała być tylko zabezpieczeniem. Z czasem pojawiają się uczucia. Dziewczyna jest w nich ostrożna, lecz facet gdy już to do niego dociera robi wszystko, aby zapewnić jej bezpieczeństwo, przed sytuacjami w które wpakował ją ojciec, podbało mi się to jak okazywał emocje, jak starał się przekonać do siebie Amishi.
Jestem również wielką fanką młodszego brata dziewczyny, był słodziakiem, który roztapiał moje serce. Pomysł na fabułę jest oryginalny i pozostaje w pamięci na długo, autorka umiejętnie tworzy napięcie, zarówno związane z rozwojem relacji romantycznej, jak i wątkami pobocznymi, chociażby z sytuacją związaną z okropnym ojcem dziewczyny, jak i tym, że postanowił wydać ją za mąż, bez jej zgody.
"Poręczenie" jest przyjemną i lekką lekturą, przy której niejednokrotnie wasze serce zabije szybciej, poczujecie złość czy motylki w brzuchu.
"Okazała się kurewsko odważna. Z całą świadomością potrafiła poświęcić siebie. To, jak poszła ze mną, przekonana, że tak jest lepiej dla jej rodziny… Wojowniczka walcząca o innych, ale kto, do cholery, zawalczy o nią?".
"Poręczenie" czyli kolejna książka spod pióra Joanny Chwistek po jaką miałyśmy przyjemność sięgnąć i... Otrzymałyśmy to na co liczyłyśmy - czyli dobrze spędzony czas 😊
Kojarzycie te historie w których rodzina musi ponosić konsekwencje błędów rodziców? To będzie właśnie jedna z nich. Amishi musiała zapłacić za błędy własnego ojca. Za jego lekkomyślność, zaślepienie i nieodpowiedzialność. Nie będziemy ukrywać, że to jaka silna okazała się być dla swojego brata z którym łączyła ją przepiękna relacja i jak potrafiła poświęcić się nawet dla ojca, który okazał się być skończonym d#$&iem nam zaimponowało.
Co prawda jak dla nas trochę szybko przeszła od bycia raczej spokojną (a w każdym razie my ją tak odebrałyśmy) do drapieżnej ale to absolutnie w niczym nam nie przeszkadzało. Jedyne czego jednak żałujemy to fakt, że Tristan nie utrzymał do samego końca postawy bad boya tak jak było to świetnie przedstawione na samym początku. Od razu dało się zauważyć, że to mężczyzna z krwi i kości i nie pozwoli sobie aby z nim pogrywano.
Książka jest romansem fakt, jednakże to z czego wielu będzie zadowolonych to to, że nie jest on od samego początku naszpikowany scenami 18+ których wiele z Was w większej ilości zbytnio nie lubi.
Choć motyw długu i jego spłaty przez córkę dłużnika jest dość często występujący to stworzył ciekawe połączenie z innymi elementami które są raczej rzadko spotykane dzięki czemu nie wiało nudą 😍
W naszej opinii powyższa książka jest historią po którą na pewno warto sięgnąć, jeśli chcecie przeczytać coś niespecjalnie wymagającego, dzięki czemu w te chłodne zimowe wieczory dobrze spędzicie czas z ulubionym kubkiem herbaty i dzięki czemu zapomnicie o wszystkich troskach 💙
Po śmierci matki, życie Amishi stało się piekłem, a to za sprawą ojca i jego nowej żony. Dziewczyna stara się pogodzić wszystkie obowiązki, jakie na nią spadły. Praca, studia i opieka nad młodszym bratem, który jest dla niej najważniejszy. Jej życie zmienia się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że jej ojciec, aby spełniać zachcianki macochy, zadłużył się u niebezpiecznych ludzi i to właśnie jej przyjdzie za to zapłacić największą cenę.
"Ta dziewczyna sprawiała wrażenie tak kruchej, że mogłoby ją złamać jedno moje spojrzenie."
Tristan Wyndham nie lubi, kiedy dłużnicy migają się od spłaty pożyczki. Dlatego, gdy kolejny pożyczkobiorca nie spłaca zobowiązania, postanawia w ramach poręczenia spłaty długu, zabrać młodą dziewczynę, aby mieć pewność, że zostanie on spłacony co do dolara.
"Miałam tylko nadzieję, że jakoś przetrwam ten czas, a kiedy piekło zafundowane mi przez ojca się skończy, wrócę do domu, do Willa i zaczniemy od nowa."
Jednak nikt nie spodziewał się tego, co miało dopiero nadejść...
" Poręczenie " to kolejna książka, po którą sięgnęłam z polecenia jednej z bookstagramerek. I przyznam, że ta książka to totalna petarda. Wciąga już od pierwszych stron i nie sposób się od niej oderwać. Przyznam, że Amishi bardzo mi zaimponowała swoją upartą naturą i ciętym językiem. Tristan nie miał z nią łatwo. A ich przekomarzanki i potyczki słowne bawiły mnie nie raz. Co do fabuły to początek jest z przytupem, później delikatnie zwalnia, aby na koniec znowu stać się emocjonalnym rollercoasterem. Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania, wie jak wciągnąć czytelnika w niebezpieczny świat, dzięki czemu książkę się wręcz pochłania.
" Poręczenie " to idealna książka dla fanów wątków mafijnych, gorącej atmosfery oraz charakternych bohaterów. Ta historia pokazuje, że czasem, potrzeba odpowiedniej osoby, aby odkryć w duszy dobro.
{Q} Co byście zrobili, gdyby Wasza rodzina oddała was jako poręczenie za dług? Szczerze sama nie wiem co bym zrobiła, nie byłaby to komfortowa sytuacja i nie wiem czy zachowałabym spokój. #recenzja To kolejna książka od autorki, którą przeczytałam i muszę przyznać, że jestem zakochana w jej piórze. Jak można tak lekko opisywać brutalne sceny? No to trzeba mieć po prostu wielki talent! Książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że zarwałam dla niej noc, ale wcale tego nie żałuję! Zapytacie mnie, Ania, ale dlaczego znów 5☆? Cóż.. Lubię książki, które mają w sobie wątki mafijne, szare myszki, niewolę i age gap. Gdy to wszystko znajduje się w jednej historii to jak spełnienie marzeń! Jakbym została obdarowana najlepszym prezentem, bo tylko ktoś kto mnie zna byłby w stanie podarować mi takie cudo! Postaci opisane w książce są dobrze napisane, ich charaktery tworzą ciekawy zbiór. Każdy na swój sposób unikalny, choć zdawałoby się, że poznało się wiele takich osób. Amishi i Tristan to duet jakiego jeszcze chyba nie poznałam, ich charaktery się uzupełniały, choć z czasem to ona dominowała nad nim. Dodatkowo jej dobroć i troska o innych powaliła mnie na kolana. Nie poznałam tak tak bezinteresownej osoby i gdybym kogoś takiego poznała, zachowałabym się dokładnie tak jak Tristan! Mam wrażenie, jakbym już czytała tę książkę i szczerze mówiąc nie wiem czy autorka publikuje na wattpadzie i tam widziałam tę książkę, czy po prostu tyle razy pokazywała mi się na instagramie i tik toku. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że jest ona fantastyczna i z całego serca mogę ją polecić każdemu kto lubi czytać książki, motywami age gap, niewoli.
lubicie romanse z różnicą wieku? motyw hate-love? gdy, któryś z bohaterów musi mierzyć się z trudną przyszłością? a może lubicie motyw przeciwieństwa się przyciągają? może macie ochotę na książkę, w której bohater przechodzi przemianę? może lubicie książki pisane z dwóch perspektyw? jeśli choć jeden raz odpowiedzieliście "tak" koniecznie musicie sięgnąć po "Poręczenie" i zakochać się w historii Amishi i Tristana<333
Asia po raz kolejny funduje czytelnikowi niesamowicie wciągającą od pierwszej do ostatniej strony fabułę, pełną zwrotów akcji, których się kompletnie nie będziecie spodziewać, ale też pełno rozczulających momentów z Willem w roli głównej, zaskoczy też gburowaty i zimny Tristan, bo to właśnie na początku na takiego jest kreowany, lecz gdy jego poręczenie zamieszka z nim w jednym domu wszystko powoli zaczyna się zmieniać, a ten z każdym kolejnym dniem, stanie się bardziej zazdrosny o dziewczynę i zacznie dla niej po prostu przepadać i zmieniać się w kogoś innego, niż był na początku powieści. styl pisania autorki jest cudowny i mimo, że przeczytałam już wiele książek Asi, ja przy każdej kolejnej zachwycam się w nim od nowa i zakochuje się w nim jeszcze mocniej, za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu, jak cała akcja jest płynnie poprowadzona, wszystko jest spójne, nie ma nudnych czy nie potrzebnych nikomu momentów, jak wszystko po prostu cudownie ze sobą współgra, a na dodatek pojawiają się moje ukochane dwie perspektywy, a ja przepadam, i przy Poręczeniu jeszcze na watt nie było inaczej!
kreacja Amishi na pewno wielu z was zaskoczy, bo mimo swojego młodego wieku dziewczyna nie ucieka w kąt, ale cały czas walczy o swoje mimo naprawdę kiepskiej sytuacji w jakiej znalazła się przez ojca i macochę, sama przez całą książkę bardzo ją podziwiała, bo gdybym sama miała postawić się na jej miejscu, dawno bym się poddała, a ona naprawdę się nie poddawała i znosiła wiele.
musicie koniecznie sięgnąć po tą pozycje, jeśli szukacie czegoś nietypowego, bo "Poręczenie" właśnie takie jest, to nie kolejna książka z powielanym któryś z popularnych teraz schematów, ale coś naprawdę wyjątkowego w swoim rodzaju. to jedna z historii, która zasługuje na ogromny rozgłos, zresztą jak każda ksiązka Asi<333
Jaki ta książka miała potencjał i jak bardzo autorka go zmarnowała doskonale pokazuje to moja ocena.
Autorka miała świetny pomysł na motyw poręczenia, aranżowanego małżeństwa, pokrewieństwa z zagraniczną bardzo wpływową rodziną i nic z tego nie wykorzystała nawet w 50%.
Bohaterowie bardzo nijacy, miałcy, niby mają określony charakter, jednak autorka konsekwentnie się tego nie trzymała.
Motyw kilkuletniego dziecka do mnie zawsze przemawia jeśli jest umiejętnie wykorzystany i poprowadzony. Nie musi to być nad wyraz mądry i dowcipny dzieciak, jednak i w drugą stronę trzeba to dobrze ograć.
Tristan, straszny facet z wielką władzą, a miał zrywy jakby nigdy kimś takim nie był.
Amishi, niby zaradna dziewczyna, trochę wycofana i nieśmiała, a jednak wielu sprzeciwów co do zmian, które jej się nie podobałay nie miała. Nawet w swojej głowie z niczym nie walczyła.
Motyw różnicy wieku, dla mnie w ogóle nieodczuwalny.
Mama ogromne wrażenie, że Pani Chwistek zaczęła lecieć na ilość, a nie na jakość. To kolejna książka z pod jej pióra, która mnie rozczarowała.
“Poręczenie” Joanny Chwistek to romantyczne guilty pleasure dla fanów spokojnych i trochę słodkich historii…
Autorka bardzo ciekawie wyeksponowała kontrast pomiędzy dobrą Amishi oraz czarnym Tristanem. Odwieczne starcie dobra ze złem i pokazanie, że w każdym z nas tkwi pierwiastek dobra. A mężczyzna, który do tej pory uważał, że miłość nie jest dla niego, bardzo szybko zmieni swoje zdanie.
Najbardziej podobało mi się chyba to, że bohaterowie pod swoim wpływem trochę się zmienili, ale nie całkowicie. Wciąż przebijały w nich cechy, które tak doskonale poznaliśmy na początku. Jedyne czego mi brakowało to lepszego pokazania rozwoju uczucia między bohaterami. Owszem, zostały pokazane wydarzenia, które zaczęły coś w nich zmieniać, jednak przez mnogość wszelakich wydarzeń, gdzieś cały ten romantyzm uleciał.
Co mi przeszkadzało? Idealna, nieskazitelna i do bólu naiwna Amishi, chociaż z drugiej strony zazdrościłam jej spokoju, z jakim podchodziła do tych wszystkich zdarzeń.
uważam że książka jest dobrze napisana( w kontekście składni itp->przyjemnie się czyta) natomiast wątek gangstersko-mafijny został kąpletnie zaniedbany. książka straciła przez to trochę takiego realizmu( zachowanie głównego męskiego bohatera jest poprostu irracjonalne). Mam też wrażenie, że niektóre akcje z tej książki zostały mocno zainspirowane "Lalką" Bolesława Prusa. Dość oryginalnym pomysłem było umieszczenie w fabulę Brata głównej bohaterki. Zabieg ten wydobył nieco więcej charakteru z głównych bohaterów. Polecam dla fanów romansów z mafiozami, ale bez pokazania szczególnego zaplecza gangsterki.
1.4 Struktura fabularna wykazuje istotne braki w zakresie koherencji narracyjnej oraz logicznej progresji wydarzeń, prowadząc do konkluzji, że jej konstrukcja nie spełnia wymogów fundamentalnych dla angażującej i dobrze skonstruowanej opowieści. Ponadto, rozwój postaci i ich motywacje pozostają powierzchowne, co skutkuje ograniczoną immersyjnością oraz brakiem emocjonalnej głębi w odbiorze treści.
Na prawdę cudownie się bawiłam przy tej książkę. Jednak jest to znana historia tylko w lekko innym świetle. Chcę przez to powiedzieć, że jest to znany schemat, chodź nie ujmuję tej książkę. Ponieważ świetnie się przy niej bawiłam i mogłam się oderwać od rzeczywistości, bo okres świąteczny nie jest dla mnie zbyt przyjemny.
3/5 ⭐️ Nie za wiele jestem w stanie przewidzieć o tej książce. Na pewno uważam, że historia toczyła się mega szybko. Historia z poręczeniem miała spory potencjał, który nie do końca został tu wykorzystany. Cała historia mogłaby się toczyć wolniej, a gdyby główna bohaterka zginęła na końcu, byłaby z tego dobra smutna książka.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Lubię książki Chwistek, mają coś w sobie. Czyta się je szybko, historia ma swój sens i dobrze spędza się przy nich czas. Nigdy jednak nie ciągnęło mnie do nich na tyle by sięgać po nie od razu po wydaniu. Chyba to mój błąd.
Historia dobra, tego wtedy potrzebowałam. Trochę za szybko później wszystko leci, ale taki urok tego typu romansów.