,,Noce i dnie” uznawane są za najwybitniejsze dzieło rodzimej prozy realistycznej XX wieku i najlepszą powieść z dwudziestolecia międzywojennego. Napisana z rozmachem saga skupia się na losach Barbary i Bogumiła Niechciców oraz ich rodziny. Obejmuje czasy od powstania styczniowego do wybuchu II wojny światowej. Dąbrowska w mistrzowski sposób opisuje rodzinne wzloty i upadki, szarą codzienność, skomplikowane relacje i uczucia bohaterów na tle wielkich wydarzeń historycznych i przemian społecznych na ziemiach polskich w tamtym okresie. Maria Dąbrowska w roku 1933 została nagrodzona za tę książkę Państwową Nagrodą Literacką oraz kilkukrotnie nominowana do Nagrody Nobla. Powieść doczekała się nominowanej do Oscara adaptacji filmowej oraz serialu.
Polska powieściopisarka, eseistka, dramatopisarka, tłumaczka dzieł literatury duńskiej, angielskiej i rosyjskiej; jedna z najważniejszych polskich powieściopisarek XX wieku, autorka tetralogii powieściowej Noce i dnie (1931–1934), za którą była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1939, 1957, 1959, 1960 i 1965.
Panna Celina obiecywała sobie rozpocząć w Kalińcu urozmaicone życie towarzyskie, pozawierać dużo znajomości, bywać, a także przyjmować u siebie, gdyż wynajęła sobie ładny i duży pokój z osobnym wejściem. Na razie jednak spędzała swój wolny czas zupełnie samotnie, na przymierzaniu sukien, przestawianiu mebli i badaniu swej urody przed lustrem. Niekiedy wydawała się sobie tak piękna, że nie mogła oczu oderwać od swojego odbicia. Chwytał ją wtedy żal, dlaczego nikt na nią w danej chwili nie patrzy, czemu nie zaprosiła gości, dlaczego odmówiła pani Ostrzeńskiej pójścia do cukierni, dlaczego nie wybrała się choćby na spacer do parku. Podniecona krążyła po pokoju szepcząc głośno: - Przecież ja mam i twarz, i postawę po prostu królewską. Żadna z kobiet, które znam, tak nie wygląda. - I poczucie tego, co można z takim wyglądem osiągnąć, czego doznać, napełniało ją przez chwilę oszałamiającą radością. - Dzisiejszy dzień już stracony - myślała kładąc się spać. - Ale jutro…
Tom III ma znacznie większy rozmach niż dwa pozostałe - zarówno jeśli chodzi o jego obszerność, jak i o ilość wątków i bohaterów. Akcja nie ogranicza się już do zaścianka, toczy się w wielu miejscach i środowiskach, nawet za granicą, co jest, rzecz jasna, bardzo pozytywne i ciekawe. Dlaczego cztery gwiazdki, a nie pięć? Ostatnie 200 stron jakoś mnie nużyło. Mimo że naprawdę doceniam wątki niekonwencjonalnych związków w utworach z tamtego okresu, nudziły mnie wywody na temat miłości. Wątek rewolucyjny też jakoś mnie nie porwał, choć rozumiem, że jest niezbędny w powieści opisującej tamten okres. Poza tym, choć oczywiście rozumiem przesunięcie uwagi na innych bohaterów ze względu na upływ czasu, Agnieszka nie jest dla mnie postacią tak ciekawą, jak Bogumił i Barbara. W tym tomie, zwłaszcza w jego II połowie, jakoś brakowało mi ich oraz ich Serbinowa.
zanim zaczęłam czytać noce i dnie byłam na spektaklu dlatego jak był Marcin to mialam przed oczami scene z teatru gdzie przedstawiono go jako tajny Marcin konspirator XDDDDD