Blisko 1000 fraszek Stanisława Jerzego Leca po raz pierwszy w jednym tomie!
Lec kochał fraszki. Pisał je od zawsze i stale. Te krótkie, wierszowane i rymowane utwory, w lekkim, zwykle żartobliwym albo ironicznym stylu, często z puentą, nie tylko odzwierciedlają poczucie humoru autora, ale także są świadectwem jego sposobu myślenia. Jako fraszkopis dorównujący kunsztem ojcu polskiej fraszki – Janowi Kochanowskiemu – potrafił w pełni oddać różnorodność tego gatunku: obok utworów frywolnych refleksyjne, obok obyczajowych filozoficzne, obok biesiadnych satyryczne, a nawet obok wesołych smutne, choć to rzadkość. Często tworzył we fraszkach mikronarracje odnoszące się do konkretnych zdarzeń, osób czy aktualnych kwestii zaprzątających społeczeństwo. Lec bez wątpienia jest mistrzem epigramatu, czemu najpełniej dał wyraz w Myślach nieuczesanych, a jego fraszki w niczym nie ustępują aforyzmom, są równie błyskotliwe, ironiczne i ponadczasowe.
Stanisław Jerzy Lec, pseud. literacki Stach, prawdziwe nazwisko baron Stanisław Jerzy de Tusch-Letz (ur. 6 marca 1909 we Lwowie, zm. 7 maja 1966 w Warszawie) - polski poeta, satyryk i aforysta.
Coś dla fanów króciutkich form i języka polskiego. Stanisław Jerzy Lec w najlepszej formie. Zbiór zawiera prawie tysiąc fraszek. Błyskotliwe, wesołe, czasem ironiczne, zawsze mądre. Czasem bawią, innym razem skłaniają do refleksji. Twarda oprawa i obwoluta. Czyta się znakomicie.
„O MÓZGACH Myśl ma do mózgów jeden pewny kanał: Banał”. Tamże, s. 119.
„PYTANIE Mówią o naszym narodzie: „Mądry Polak po szkodzie”. Już winniśmy być geniuszami! A jak tam właściwie z nami?”. Tamże, s. 119.
„PRZYKŁAD Z NIEBA I w niebie czczą siebie”. Tamże, s.260.
„WSKAZÓWKA PRAKTYCZNA Grzeszcie, święci, będziecie wniebowzięci!”. Tamże, s. 295.