Jest ich cztery i różni je wszystko. Trudno uwierzyć, że razem tworzą drużynę od przekrętów z piekła rodem. Okradają uprzywilejowanych, podpalają tradycję i tańczą na jej zgliszczach, pokazując środkowy palec tym, którzy ustalają porządek tego świata. Wydają się beztroskie i wszechmocne, przynajmniej dla osób postronnych. Czy w istocie tak jest? Łączy je sekret. Poznały się w londyńskim burdelu, gdzie spełniały zachcianki panów – bogaczy stojących ponad prawem. Dramatyczne wydarzenia naznaczyły je na zawsze. Sprawiły, że każda zabawa to tak naprawdę walka o siebie i innych. Dopiero zemsta może im dać spokój i bezpieczeństwo. Czy zdołają przerwać stworzony przez panów krąg przemocy?
Jest ich cztery, łączy je sekret i żądza zemsty. Każda z kobiet ma swoją unikalną osobowość, traumatyczną przeszłość i własny cel, lecz łączy je chęć wyrwania się z kręgu przemocy i niesprawiedliwości, narzuconego przez mężczyzn zajmujących pozycje władzy. Spotkanie w londyńskim burdelu staje się punktem zwrotnym – nie tylko dla ich życia, ale i dla całej opowieści.
No dobra, chciałam ładnie i gładko napisać tę recenzję, ale kogo ja oszukuję, przecież się napociłam nad tymi kilkoma linijkami wyżej, a i tak mi się nie podoba i nie oddaje tego, co chciałam przekazać. No to napiszę po swojemu ☺️
To była jazda bez trzymanki! Akcja goniła akcję. Naprawdę chciałabym zobaczyć ekranizację tej książki w reżyserii Tarantino. Jeśli podobał Wam się Kill Bill, to pokochacie „Drogę do L”. Autorka zastosowała kilka zabiegów, które bardzo doceniam, bo dodały tej powieści tajemniczości - ciut zaburzona chronologia, brak wszechwiedzącego narratora i manipulacja czytelnikiem zagrały tutaj perfekcyjnie. Jestem zaskoczona, że nowa odsłona Joanny Lampki jest aż tak udana! I nie, nie dlatego, że wątpiłam w autorkę (nigdy w życiu!), a dlatego, że gatunkowe skoki w bok przeważnie mi nie podchodzą. A tu niespodzianka 🙂 Gratulacje! Asia, stworzyłaś do bólu autentycznych bohaterów, potrafiłaś wciągnąć mnie do tej historii i sprawiłaś, że długo nią żyłam. Kłaniam Ci się w pas! No i oczywiście pękam z dumy, że mogę patronować takiej powieści.
Czytajcie, bo to jest niecodzienna pozycja na naszym rynku wydawniczym.
Ta książka jest naprawdę dzika (w dobrym sensie, tego, że nie wiadomo, co czeka czytelnika za zakrętem) i nie bez powodu jest pozycją przeznaczoną tylko dla osób dorosłych. Podobały mi się ciekawe postaci kobiece i zmieniające się scenerie. Są momenty trudne do czytania, zwłaszcza dla kobiet, ale czyta się ją z satysfakcją jako dobrze napisaną, dynamiczną powieść w nurcie literatury zemsty. Patrząc na okładkę i czytając książkę ciężko nie pomyśleć o Tarantino i produkcjach filmowych podobnego typu, ale jednak książka jest wyraźnie pisana przez kobietę i ma feministyczny wydźwięk. Na zakończenie przyznam, że byłam beta testerką tej książki, autorkę znam i darzę sympatią… ale uważam, że mimo tego udało mi się zachować obiektywizm. To nie był gatunek, po który sięgnęłabym sama, a mi się podobało!
Ta książka to jedna wielka rozpierducha, na początku jest pożar w burdelu, a potem tylko lepiej. Miks Bonda, Aniołków Charliego, filmów Tarantino i sama nie wiem czego jeszcze, bo nigdy czegoś takiego nie czytałam. Trochę jakby taki właśnie sensacyjny gadżeciarski film przerobić na formę książkową, tylko... pisaną z perspektywy kobiecej i przepuszczoną przez mocno feministyczny filtr.
Bohaterki to dawne pracownice sek$ualne, ofiary handlu ludzmi, które wypowiadają walkę bogatym uprzywilejowanym i do tej pory bezkarnym facetom. Trigger warning: dużo przemocy fizycznej, psychicznej i sek$ualnej, łącznie z gw@łtami. Tak, ta książka ma dużo mocnych scen i na początku trudno mi było wejść w tę konwencję, łączącą dość ciężkie tematy z rozrywkową formą. Ale później stwierdziłam, że kurczę, dlaczego właśnie faceci mogą mieć swoich agentów specjalnych i innych hirołs walczących z przestępczością, a w wolnych chwilach posuwających panienki, tymczasem kobiety jak piszą o poważnych tematach, to muszą to robić zawsze super rzetelnie, merytorycznie, ze smutkiem i wrażliwością itp itd? No bo właśnie w tej książce oprócz ważnych tematów jest też dużo er0tyzmu, funu i przygody.
Kiedy już zaakceptowałam ten klimat, to wkręciłam się na maksa i końcówkę czytałam z wypiekami na twarzy. Nadal kilka elementów czy rozwiązań fabularnych niezbyt mi podeszło, ale w końcu nie mogę mieć pretensji do autorki, że w niektórych miejscach jej wizja rozjeżdża się z moją. Koniec końców jest to wciągająca, trzymająca w napięciu i bardzo satysfakcjonująca lektura.
W londyńskim burdelu mieszka grupa kobiet, które bynajmniej nie pracują w nim dobrowolnie. Trzymane są na ukrytym piętrze, dostępnym tylko dla wybranych, gdzie muszą spełniać najbardziej brutalne życzenia klientów. Gdy czwórce głównych bohaterek udaje się stamtąd uciec, rozpoczynają swój rajd po świecie, którego kulminacją ma być skończenie z hegemonią panów. Panowie to grupa bogatych mężczyzn, którzy czują się bezkarni, szczególnie w kwestii seksualnego wykorzystania kobiet. Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Czytając tę książkę, czułam się jakbym oglądała film akcji! Moja wyobraźnia szybowała w nieznane, podążając za słowami autorki, które składały się na nietuzinkową, pełną zwrotów akcji historię. Handel ludźmi, seksu@lne niewolnictwo, przemoc, zemsta oraz kobieca, siostrzana unia, zawarta, by zniszczyć tych, którym brak poszanowania dla ludzkich praw. Nie czytam thrillerów, ale ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie będę więcej spojlerować. Polecam bardzo!!!
Na wstępie przyznam, że po thrillery sięgam raczej w formie filmowej niż książkowej, jednak recenzje „Drogi do L.” były tak intrygujące, że gdy tylko miałam okazję, sięgnęłam po tę książkę. Choć pierwsze rozdziały są mroczne, całość nie jest tak szokująca, jak można by się spodziewać – „Droga do L.” nie epatuje brutalnością, lecz skłania do głębokich refleksji nad człowieczeństwem oraz bezsilnością wobec współczesnych problemów społecznych, takich jak handel ludźmi, niewolnictwo i przemoc. Co więcej, stanowi świetną rozrywkę na długie zimowe wieczory.
Książka Asi Lampki jest napisana potoczystym stylem, który pozwala wciągnąć się w pełną emocji i napięcia opowieść o czterech niezwykłych kobietach. Bohaterki, mimo różnorodnych osobowości i trudnych doświadczeń, tworzą zgraną drużynę, by walczyć o sprawiedliwość. Autorka doskonale oddaje poczucie bezsilności, desperację oraz determinację, z jaką kobiety dążą do zemsty. Asia wykreowała fascynujące, wielowymiarowe postaci, z którymi łatwo się utożsamić. Dynamiczna fabuła i pełna napięcia akcja sprawiają, że czytelnik niemal staje się uczestnikiem ich walki przeciwko bezwzględnym miliarderom, którzy – pewni swojej bezkarności – wykorzystują bezbronne kobiety.
Jeśli szukasz książki pełnej intensywnych emocji i nie boisz się konfrontacji z mrocznymi stronami ludzkiej natury, „Droga do L.” będzie dla Ciebie doskonałym wyborem. Przejmujące sceny, emocjonalne napięcie i bezkompromisowe podejście do opisywanych wydarzeń czynią z tej powieści historię, którą trudno będzie zapomnieć. Bohaterki „Drogi” pokazują, że nawet najcięższe przeżycia mogą stać się siłą napędową do działania i zmiany. Premiera już 4 listopada – gorąco polecam!
Wow, po prostu WOW. Moje pierwsze 5 gwiazdek od jakiegoś czasu - książka warta przeczytania, nawet jeśli to nie twój gatunek (bo właściwie właśnie nie jest mój). Niby obyczajówka (a może thriller?), ale tak hardcorowa i z takim emocjonalnym roller coasterem, że w sumie ciężko zaklasyfikować. Czytałam dość długo, ale nie ze względu na długość książki, a dlatego że czasem musiałam sobie robić przerwy - tam naprawdę jest dużo przemocy i brutalności. Ale niczego nie żałuję. Kompletna, wielopoziomowa historia, ŚWIETNIE napisana (co w sumie nie zaskakuje, bo nie znam zbyt wielu autorów, którzy pisaliby świetnie w TRZECH gatunkach), genialne profile psychologiczne, mocno zakreślone i silne charaktery postaci, sporo pola do przemyśleń pozaksiążkowych, poruszone ważkie tematy.... Noo, niesamowite to było - po prostu. PS musicie doczytać do samego końca, żeby zrozumieć tytuł.
Trzymająca w napięciu, powieść o kobietach, którym los porzucał olbrzymie kłody pod nogi. Dużo się dzieje, akcja trzyma w napięciu, nie da się tej książki odłożyć. Asiu, czekam na kolejną 😁
Pisanie Asi pokochałam już przy cyklu Mistrz Gry. Nikt nigdy mnie tak nie sponiewierał. Miałam kaca giganta.
„Droga do L” to zupełnie inna odsłona autorki. Przede wszystkim to książka +18. Joanna Lampka porusza tematy, o których się mówi po cichu. Handel ludźmi, przemoc seksualna, nadużywanie władzy. Nie od dziś wiadomo że sex i pieniądze rządzą światem. Jeśli szukacie romansu to nie jest książka dla was. Tu nie ma romantycznych momentów, tu jest walka o przetrwanie, brutalna, krwawa, nie zawsze zgodna z prawem.
🏝️Uwielbiam pisanie autorki za jej kreacje bohaterów. Sa wielowymiarowi, ze złożoną psychologią, o nich się nie zapomina, zostają z nami na dłużej. Wszystkie wątki się spinają a wartka akcja nie przytłacza. Ta powieść zaczyna się z tak zwanego wysokiego C i trzyma do ostatnich stron. To przemyślana, dopracowana historia, pełna emocji i mroku.
Polecam!!!!
🏝️To miał być wakacyjny wyjazd do Londynu, w celach zarobkowych. Skończył się zupełnie inaczej, wtedy też Marla poznała Key, kobietę która zmieniła jej życie i nadała cel.
Ważna.. jedna z ważniejszych książek w mojej biblioteczce.. poruszająca, z trudnym tematem, zaskakująca, refleksyjna…
Autorka porusza w swojej książce problem, który NAS kobiet (ale również i mężczyzn) dotknąć może każdego dnia - handel, niewolnictwo, zmuszanie do prostytucji, przemoc, szantaż.
Opowieść o 4 skrzywdzonych kobietach, które kierowane rządzą zemsty, chcą przyczynić się do upadku panowania PANÓW i ich bezkarności.
Książka NAPEWNO dla osób 18+!!
Dziękuję, za podarowanie mi takich emocji… zero sielanki - sama smutna i brutalna rzeczywistość. I tak - mimo Twoich obaw - dałam radę z tymi scenami 😈 dreszcze przerażenia, smutek, strach nie zniechęciły mnie, a raczej motywowały do kibicowania dziewczyną do ostatniej linijki. Świetna !!
Najważniejszy przekaz - „życie to nie tylko suma oddechów”.
Cztery kobiety. Cztery kobiety, które pomimo tego, że obce dla siebie – łączy wszystko. Poznają się w miejscu, w którym żadna z kobiet żyjących na tym świecie nie chciałaby się znaleźć. W burdelu. Splot wydarzeń sprawił, że musiały połączyć swe siły by przetrwać. Próbują żyć, ale oddech przeszłości ciągle czują na karku.
„Życie to nie tylko suma oddechów”
Życie to zemsta. Zemsta za ból, za krzywdę, za niesprawiedliwość. Za każdą kobietę. Zemsta za stracone życie. To właśnie ona łączy bohaterki książki. Pomimo tego, że każda z nich jest inna, każda pragnie sprawiedliwości. A droga do wymierzenia jej jest bardzo długa i bardzo kręta. Niestety nie mogą otwarcie do niej dążyć bo ogrom innych osób czyha na ich życie.
„Bo to co nas podnieca to się nazywa kasa”
Pieniądz rządzi światem. Za pieniądze można kupić wszystko. Na przykład wyspę, którą będzie się nazywać RAJEM. Można też przekupić władzę i być bezkarnym. Pieniądze sprawiają, że mężczyźni czują się bezkarni, są PANAMI. Rządzą kobietami, wykorzystują je. Bohaterki książki walczą z tym. Chcą, aby cały świat dowiedział się prawdy o Raju. A jaka jest ta prawda?
Ta książka to jedna wielka Emocja, przez którą się płynie. Autorka porusza w niej ogrom tak wielu problemów społecznych i problemów współczesnego świata. Handel ludźmi? Przecież to nas nie dotyczy. Niewolnictwo kobiet? Na pewno nie u nas. Przemoc seksualna? Potęga pieniądza? Znieważanie kobiet? To wszystko wydaje nam się tak bardzo odległe, że aż niemożliwe. A jednak. To wszystko jest, było i będzie, często zasłonięte górą pieniędzy i przekupstwem.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Lampki. Nie zawiodłam się! Książkę czyta się płynnie, jest napisana zwięźle i dynamicznie. Zaczyna się bardzo drastycznie i mocno więc od samego początku czytelnik ma wysokie oczekiwania do dalszej historii. Napięcie trzyma do ostatniej strony. Wpadają nieoczekiwane zwroty akcji. Postaci są świetnie wykreowane, nie są płaskie. Każda z kobiet jest inna, oryginalna, z wyraźnie zaznaczonym charakterem. Nie jest to romansidło, ale można się wzruszyć. Książka jest brutalnie prawdziwa.
"Czy rozsądek może być szalony? Gdy zatopi się w mroku, a jedynym uczuciem, które mu towarzyszy, jest rozpacz - i owszem." ************ Silne i bezkompromisowe. Uparcie dążące do celu i lojalne do bólu. Skopane przez życie w najgorszy możliwy sposób. Niełatwo je kochać, ale nie sposób tego uniknąć. Nie zawsze będziecie zgadzać się z ich wyborami, ba, powiedziałabym, że rzadko, ale to nie ma znaczenia. Cztery kobiety, które przeszly przez piekło i stały się rodziną... Marla, Key, Lucy i Rei.
Pokochałam tę historię. Nie czytało mi się łatwo, momentami miałam ochotę wrzeszczeć z bezsilności. Były też chwile w których kibicowałam dziewczynom w ich planie, ale też i takie gdy myślałam, żeby już odpuściły, żeby w końcu zaznały spokoju. Chociaż w przypadku zarówno tej książki jak i autorki, nie ma co liczyć na proste rozwiązania i jednoznacznie szczęśliwe zakończenia. Fakt, że postępujesz słusznie nie oznacza, że wszystko wróci na właściwe tory, tak samo jak za złe uczynki, niekoniecznie czeka cię kara. Dlatego moja dobra rada jest taka, nie oczekujcie i nie zakładajcie z góry niczego, po prostu czytajcie.
Gdybym miałam bardziej obrazowo podsumować wam tę książkę, to powiedziałabym, że to historia w stylu "Thelmy i Louise", ale w reżyserii Quentina Tarantino. Dodam jeszcze tylko, że moją absolutnie ulubioną bohaterką i bratnią duszą jest Key...
Zacznę z grubej rury. Jaki macie stosunek do scen erotycznych w książkach? I nie chodzi mi o romantyczne sceny dwojga osób, które się kochają, chodzi mi o sceny br*talne, pełne szczegółów. Od razu też chce nadmienić, że chodzi mi o sceny, które wiele wnoszą w daną historię, nie są zapychaczami, pokazują złożoną psychikę bohaterów i złożoność sytuacji, w której się znaleźli. Osobiści takie sceny mi nie przeszkadzają, wkurza mnie niekiedy tylko to, że niektórzy autorzy używają ich jako zapychaczy. Jeśli chodzi o książkę, o której chce wam opowiedzieć, to przyznaję, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty i pokazała, że potrafi się odnaleźć w różnych gatunkach. Joanna Lampka w “Drodze do L.” zaskoczyła mnie w pełni, mimo że wiedziałam czego się spodziewać, podczas lektury zbierałam szczękę z podłogi kilka razy. Sceny erotyczne to jedno, prz*moc drugie, ale to, w jaki sposób jest opisywana pr*stytucja to coś, co dogłębnie mną poruszyło. Ta historia jest tak złożona i opowiadająca tyle historii, że niekiedy można się pogubić, ale uwierzcie mi, autorka wszystko zamyka w końcu w piękną klamrę, dając nam książkę, o której długo się nie zapomni. Różnorodność bohaterek bardzo mi się spodobała, każda wnosi coś innego do historii, każda z nich boryka się ze swoimi demonami, nie pasują do siebie z wielu względów, jednak działają jak dobrze naoliwiona maszyna. I właśnie te bohaterki mnie tak poruszyły i o nich nie zapomnę na bardzo długo.
Cztery kobiety, tak różne od siebie, łączy ciężki los. Razem są nie do zatrzymania, tworzą grupę przestępczą, która robi takie przekręty, że ich ofiary tracą grube miliony. Ich bronią są ich ciała, a ich celem są ci, którzy tak chętnie sięgają po ciała kobiet. Wydają się być przyjaciółkami, które nie zatrzymają się w swojej zemście. Początek ich znajomości był burzliwy, cztery kobiety, które poznały się w londyńskim burdelu, cztery kobiety, które spełniały zachcianki bogatych mężczyzn, cztery kobiety, które noszą swoje blizny i nie zapominają, kto je im zrobił.
Sięgacie po książki znanych wam autorów, którzy napisali książkę w całkiem innym gatunku, niż czytacie? Ja sięgnęłam po “Drogę do L.” i nie żałuję ani sekundy z tą książką. Joanna Lampka stworzyła prawdziwy majstersztyk, do którego będę wracać niejednokrotnie. Mimo brutalności ta książka jest tak prawdziwa, nie owija w bawełnę, nie koloryzuje, pokazuje świat taki jaki jest. Joanna Lampka zachwyciła mnie już jakiś czas temu, gdy sięgnęłam po pierwszy tom cyklu Mistrz Gry. Tamta historia z gatunku fantastyki zachwyciła mnie od samego początku, już wtedy zachwycałam się skrupulatnie przygotowaną intrygą, która była ciągnięta przez 4 tomy. Jednak to “Droga do L.” postawiła mnie na nogi, każdy szczegół musiałam przetrawić i zastanowić się, ponieważ od samego początku pędzimy z fabułą i akcją, są małe momenty na oddech, ale czwórka tak różnych kobiet, nie potrafi za dużo odpoczywać i rzucają się w wir akcji, by znów zrobić coś nowego, niepowtarzalnego i niebezpiecznego. Nie jestem osobą, która często zaznacza cytaty, jednak przy tej książce zaznaczyła ich kilka i wszystkie pokazywałam mężowi, nie dziwie się, że spodobał mu się najbardziej ten cytat:
“Nie mieliśmy majtek, to nie mieliśmy. Bywa, że czasem nie ma się majtek. Na ch*j drążyć.”
A wierzcie, takich perełek jest więcej, takich prawdziwych i życiowych też. Ta książka to inny wymiar thrillera czy kryminału i dla takiej książki z przyjemnością przerwę dotychczasową miłość do fantastyki. Ostrzeżeń przed tą książką czytałam wiele, nie jest ona dla każdego, jednak warto samemu się przekonać, czy wam się spodoba, ponieważ ja zostałam porwana w akcję, porwana w ciężkie życie tych czterech kobiet. Zżyłam się z nimi i im kibicowałam, płakałam razem z nimi i jakby mogła to bym i krwawiła i walczyła. Brawa dla autorki, mam kolejnego kandydata do najlepszej książki tego roku. Dziękuję bardzo wydawnictwu Vibe za książkę, oraz Joannie “Droga do L.” zostanie na zawsze w moim sercu.
Witajcie Kochani. Ostatnio miałam przyjemność brać udział w Booktourze zorganizowanym przez @czytam_zawsze_i_wszedzie z książką @joanna.lampka.autorka pt. ,,Droga do L". A dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią.
Marla, Lady Key, Lucy oraz Rei to cztery bardzo silne kobiety. Różnią się od siebie diametralnie pod każdym względem. Jednak połączyło je coś co śmiało można nazwać piekłem. Wszystkie cztery zmuszone zostały do tego aby w londyńskim burdelu sprzedawać swoje ciała. Często bite, poniżane oraz zmuszane do zaspokajania najdziwniejszych oraz najokrutniejszych potrzeb oraz zachcianek bogatych mężczyzn. Jednak pewnego dnia postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Decydują się na bardzo niebezpieczny krok jakim jest ucieczka z miejsca ich niewoli. Pragną zawalczyć o lepszy los.
Jednak czy im się to uda? Czy będą w stanie schronić się przed swoimi oprawcami? Jaki los czeka ich poza murami burdelu?
Autorka zdecydowała się poruszyć w swojej książce bardzo trudny temat. A mianowicie przemocy wobec kobiet, handlu nimi a także wykorzystywaniu ich w najbardziej brutalny sposób. Jest to mocna a także chwilami bardzo brutalna historia kobiet, które wiele musiały w swoim życiu przejść. A to tylko dlatego że ktoś zapragnął ich kosztem spełnić swoje chore zachcianki oraz fantazje. Jednak mimo tego co przeszły nie poddały się i walczyły o swoje życie oraz o sprawiedliwość. Jest to także opowieść o przyjaźni, która narodziła się tam gdzie najmniej się jej można było spodziewać. Dostarczając tym kobietom wzajemnego wsparcia. Nie jest to książka, która opowiada o miłych i przyjemnych historiach jednak czytałam ją z zaciekawieniem. Autorka ma bardzo przyjemny styl pisania dzięki temu czyta się ją dość szybko. Jeszcze raz dziękuję bardzo za możliwość udziału w tym bt😘
Mamy tu totalny crossover Jamesa Bonda, Indiana Jonesa, Thelmy i Louise i Sin City z domieszką klimatu filmów Tarantino i Rodrigueza, ale bardziej... lirycznie? Brzmi jak koktajl, po którym można dostać niestrawności i kaca giganta? O dziwo wchodzi jak złoto. Mimo ciężkiej tematyki książka wciąga okrutnie. Ale po kolei...
Będąc oddaną fanką tetralogii fantasy spod pióra Lampki, nie mogłam się doczekać jej kolejnej opowieści. Na szczęście długo nie musiałam się męczyć i jako betaczytelniczka zapoznałam się z "Drogą do L." na długo przed premierą. Jest to zupełnie inna pozycja niż poprzednie książki, jeśli nie liczyć znanego z "Mistrza Gry" motywu paczki twardych "dziołch". To, co mnie porywa w twórczości Lampki najbardziej, to właśnie jej umiejętność kreowania barwnych, silnych i prawdziwych kobiecych bohaterek.
Przyznam, ale bez spojlerowania, że pierwszy rozdział był dla mnie trudny. Nie mogłam sobie ułożyć go w głowie i nie byłam pewna, czy to książka dla mnie. Na szczęście, skorzystałam z przywileju "bety", podzieliłam się moimi wątpliwościami z autorką i udzieliłam jej kredytu zaufania. I bardzo dobrze, bo z kolejnymi stronami zaczęłam rozumieć jej motywację i doceniać misternie ułożony plan. Ta książka to doskonałe "kino akcji" (mam nadzieję, że doczeka się ekranizacji), które bez wysiłku trzyma widza/czytelnika w napięciu, nie daje chwili wytchnienia, jednocześnie nie pozbawiając żadnej z pojawiających się postaci głębi i, co jeszcze ważniejsze, nie bagatelizując trudnego tematu, jaki porusza.
(Dodatkowy, szalenie subiektywny plus za nawiązania do jednej z moich ulubionych książek.)
Joasia zachęciła mnie do lektury swojej nowej powieści słowami: "Alu, to nie jest książka dla Ciebie". Od razu kliknęłam na "Dodaj do biblioteki". "Asiu, wybacz mi, jestem teraz trochę zajęta. Mam o 10h00 ważne spotkanie." - odpisałam, czytając już jednym okiem "Drogę do L." Po drugim rozdziale przerwałam na napisanie SMSa :"Nie czekajcie na mnie, właśnie się u mnie pali". Podrapałam się po głowie i zmieniłam "pali" na "leje woda z sufitu", wysłałam i z powrotem zanurzyłam się w książce. Po dosłownie chwili, usłyszałam dźwięk klucza w zamku i pytanie męża: - Jesteś? Dlaczego siedzisz po ciemku? Zostało mi tylko parę stron. Co on tu do diabła robi?! Spojrzałam na godzinę w telefonie, którego nie wypuściłam ani na moment z ręki. 21h00, a ja w piżamie! - Jesteś chora? - Ali patrzył na mnie z troską. "Nie, ale zaraz będę, jeśli natychmiast nie przeczytam, jak to wszystko się skończyło" - zawarczałam w myślach. - Zamówić pizzę? - mój kochany żółw Ninja zrozumiał problem swojej żony. "Asiu, miałaś rację, to nie jest książka dla mnie. Pytanie czy to jest w ogóle książka czy jakaś pułapka na człowieka wciągająca go bez ostrzeżenia w serce pędzącej z kosmiczną prędkością akcji? Nie potrafiłam się z niej wydostać. Nie było mnie TU, byłam TAM - piątą dziewczyną w gangu. Myślałaś, że nie lubię thrillerów >18. I nie lubię, ale Twoja powieść stanowi ten słynny wyjątek od reguły, łącząc w sobie warsztat mistrzyni pióra i fabułę jak z filmów McTiernana."
"Byłyśmy siostrami, trochę złośliwymi, bardzo różnymi i z mnóstwem traum oraz dziwactw, ale takimi na dobre i na złe. Byłyśmy rodziną."
Cztery dziewczyny, cztery skrajnie różne charaktery i jedna droga ku zemście i wolności - droga długa, skomplikowana i burzliwa. Joanna Lampka stworzyła tu mieszankę wybuchową. Zestawienie kobiet o tak różnych osobowościach daje wielkie pole do popisu i autorka świetnie wykorzystała ten potencjał, tworząc historię pełną emocji i wartkiej akcji.
"Droga do L." to słodko-gorzka opowieść o miłości, stracie zemście, nadziei i siostrzeństwie. Brutalna i perwersyjna, ale z wieloma przezabawnymi momentami na osłodę.
Autorka stworzyła świetne portrety psychologiczne bohaterek. Kobiet z wielkim bagażem doświadczeń i traum, które zamiast się poddać i biernie znosić swój los, postanowiły wydostać się z piekła, walczyć i zemścić się na tych, którzy to piekło nazywają rajem.
Lubicie silne, nieidalne, szare moralnie bohaterki? Tu je znajdziecie. Świetnie zaplanowane akcje, które rozwalają system, jak prosto z dobrego filmu sensacyjnego? Tak, to również dobry adres! Osobiście chętnie zobaczyłabym ekranizację tej książki!
"Droga do L." zapewni wam moc wrażeń i emocji, ale najpierw koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniami dotyczącymi treści.
"(...) gdy życie jest tylko sumą oddechów, przestaje mieć sens."
Tytuł: Droga do L. Autor: Joanna Lampka Wydawnictwo Vibe Data premiery: 04.11.2024r #współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka
“W tamtym czasie nauczyłam się, że receptą na sukces może być bezczelność. Ewidentne łamanie wszelkich zasad z pewną siebie miną.”
Wspaniała historia, która wciąga od pierwszej strony, intryguje, gwarantuje emocjonalny rollercoaster i zaskakuje zwrotami akcji. Książka jakiej jeszcze nie było - thriller sensacyjny o losach czterech kobiet, które trafiają do londyńskiego burdelu. Autorka idealnie oddaje walkę o siebie i chęć zemsty. Bohaterowie są dobrze wykreowani a dynamiczna akcja nie pozwala oderwać się od lektury. Historia, która zaskakuje, porusza i zmusza do refleksji. Gorąco polecam. Dziękuję autorce i wydawnictwu za zaufanie i egzemplarz recenzencki, oraz przepraszam, że recenzja tak późno, naprawdę nie wiem, jak to się stało, że pominęłam tę recenzję. 🙈 #książkoweimpresje #polskiebookstagramy #bookstagrampl
Mocna, pięknie napisana powieść, gdzie przemoc, mściwość, ludzkie relacje i dążenia splatają się ze sobą, tworząc ciekawą sensacyjną historię. Mimo trudnych, dusznych tematów czuć kobiecą rękę autorki. Polecam.