Christine to powieść o Krystynie Skarbek, znanej również jako Christine Granville – jednej z najskuteczniejszych i najbardziej tajemniczych agentek II wojny światowej. Opowieść o wyjątkowej inteligencji, niezłomnej sile i odwadze. A także – może przede wszystkim – o kobiecie, która w świecie zdominowanym przez mężczyzn bez wahania poświęca własne bezpieczeństwo, by osiągnąć to, co wydaje się niemożliwe.
Rok 1941. Belgrad staje się kluczowym punktem na mapie Europy, gdzie ważą się losy wojny. W tym strategicznym momencie do Jugosławii przybywa Christine. Jej misja jest jasna: nie może dopuścić, by Jugosławia stanęła po stronie Niemiec.
Serce Bałkanów tętni od szpiegowskich intryg, a w cieniu politycznych rozgrywek toczą się kluczowe decyzje dotyczące Grecji i planowanego ataku na Związek Radziecki. W ciągu zaledwie kilku pełnych napięcia dni musi wykorzystać wszystkie swoje umiejętności, by odwrócić bieg wydarzeń. Czy jej działania zmienią losy wojny i wpłyną na miliony żołnierzy walczących po obu stronach konfliktu?
Vincent Viktor Severski – polski pisarz, były oficer wywiadu. Tworzy pod pseudonimem, prawdziwe imię i nazwisko ze względu na byłą pracę ukrywa.
Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Był oficerem wywiadu PRL i RP, przepracował w polskim wywiadzie 26 lat z czego prawie połowę poza granicami kraju. Był szkolony w Ośrodku Kształcenia Kadr Wywiadowczych w Starych Kiejkutach oraz po 1990 roku w USA. W Agencji Wywiadu doszedł do jednego z najwyższych stanowisk kierowniczych.
Pracę zaczął w 1982 roku w wydziale do spraw “dywersji”, wówczas najważniejszego wydziału polskiego wywiadu. Zajmował się tropieniem działalności obcych służb specjalnych oraz rozpracowywaniem Solidarności.
W 1990 roku został pozytywnie zweryfikowany i zwolniony z pracy w wywiadzie. Na początku lat 90. został ponownie zwerbowany.
Uczestniczył w ok. 140 misjach w prawie 50 krajach. Zna biegle trzy języki.
Odszedł ze służby w 2007 roku na własną prośbę.
Wielokrotnie odznaczany i wyróżniany przez najwyższe władze RP, uhonorowany Legią Zasługi przez prezydenta Baracka Obamę.
Postać Krystyny Skarbek, błyskotliwej agentki wywiadu brytyjskiego, pięknej Polki, która intelektem przewyższała wielu mężczyzn, a urodą łamała wiele serc - aż prosiła się o powieść na swój temat. Szkoda że "Christine" nią nie jest, chociaż podtytuł to sugeruje.
Mamy 1941 rok. Świat nie może dopuścić do tego, by Jugosławia stanęła po stronie Niemiec. W tle są również kwestie dotyczące Grecji i planowanego ataku na Związek Radziecki. Na arenie mieszają się agenci niemieccy, radzieccy i brytyjscy, nie wiadomo kto jest kim, nie wiadomo komu można zaufać. Sojusznik okazuje się zdrajcą, przypadkowy przechodzień szpiegiem, wierność to towar deficytowy. Jest tu wszystko, co w powieści szpiegowskiej być powinno: intryga, agenci, spotkania w kawiarniach i hotelach, strzały z pistoletu i romanse. Mamy też mocną kreską zarysowane męskie postacie - jednonogiego Andrzeja, partnera Christine, który w ogromnym ciele kryje ogromne serce, czy porucznika Krugera z Abwehry, miłośnika Hegla i Nietzschego. Gdzieś pomiędzy jest nasza Krystyna czy raczej echo Krystyny, jej szkic, zarys, tak jakby poza powtarzaniem, że jest piękna i inteligentna nic więcej nie można było o niej napisać. Czuję ogromny niedosyt, bo Skarbek przegrała ze światem zdominowanym przez mężczyzn również jako bohaterka powieści. Nie wiem, czy podtytuł "Powieść o Krystynie Skarbek" powinien w ogóle istnieć, bo to przecież powieść szpiegowska, w której Skarbek TEŻ występuje. Nie ulega jednak wątpliwości, że to sprawnie napisana historia z mnóstwem faktów i zawiłości, w których ja się gubiłam, ale miłośnicy gatunku na pewno odnajdą.
Nie mogło być lepszego czasu na lekturę książki o szpiegach. Poświąteczne rozprzężenie, prokrastynacja w najgorszym swoim stadium, dość pesymistyczne doniesienia z innych kontynentów i niewiele radośniejsze z lokalnej przestrzeni. Gdyby Vincent V. Severski obiecał mi powieść szpiegowską o pewnym momencie historycznym, to byłbym nawet ukontentowany, ale na okładce stoi: „powieść o Krystynie Skarbek”. Otóż nie jest to powieść o Krystynie Skarbek, agentce wywiadu brytyjskiego, a opowieść o pewnym – być może istotnym, ale tego z powieści nie sposób SIĘ dowiedzieć – epizodzie w jej życiu. Pisze Severski na skrzydełku książki, że oparł się „na faktach z życia” swojej bohaterki, a ja mam nieodparte wrażenie że autor raczej oparł się faktom. I to niezwykle konsekwentnie.
Opowieści o szpiegach są od strony narracyjnej przeważnie potwornie przewidywalne i „Christine” nie wpłynie na zmianę przeze mnie tego stanowiska. Trwa II wojna światowa, a Jugosławia wciąż nie zdecydowała się po jakiej stronie stanąć. Wciąż aktualny jest sojusz hitlerowsko-stalinowski, ale tajne służby doskonale wiedzą, że za chwilę ten domek zbudowany znaczonymi kartami runie i dwie potęgi ruszą na siebie. Interesy są zatem takie – Niemcy chcieliby sojuszu z Jugosławią, żeby nie tracić czasu na walki na tym trudnym terenie, Rosjanie udają sprzymierzeńców, ale chętnie wsparliby lokalny pucz przeciwko prohitlerowskiemu regentowi, by jednak Niemcy utknęli na Bałkanach na dłużej i później ich zaatakowali. Identycznie myślą Brytyjczycy, a wspólne interesy zbliżają nawet największych wrogów. W Belgradzie trwa zatem parada szpiegów. W jednym hotelu instalują się wszystkie zainteresowane wywiady, a kluczową rolę ma odegrać Krystyna Skarbek, pochodząca z Polski agentka, która gra podwójną rolę – szpiegując dla Brytyjczyków udaje lojalną wobec niemieckiego wywiadu.
Severski opowiada historię w sposób bardzo przewidywalny – bierze na tapetę kilka dni, które ustawiają rytm powieści, dzieli ją strukturalnie na telenowelę, a więc z pokoju wywiadu rosyjskiego przenosimy się do pokoju niemieckiego szpiega, by następnie wylądować w hotelowym hallu, czy podejrzanej knajpie (w której oczywiście dodatkowym obserwatorem jest jugosłowiański wywiad). Dochodzi do kilku zwrotów akcji, ale nie na tyle drastycznych, by rozsadzić strukturę powieści, a w efekcie jak to zawsze w opowieściach o szpiegach, gdzie wszyscy dymają wszystkich, wygrywa dość przewidywalna opcja, co spoilerem nie jest, bo historię tą państwo poznają choćby w wikipedii. Miałem nieodparte wrażenie, że potrafię przewidzieć kolejne wydarzenia z wyprzedzeniem około osiemdziesięciu stron i zasadniczo się to sprawdzał. Nie ukrywam, że nawet się wciągnąłem, bo Severski sprawnie konstruuje dialogi i jakieś tam napięcie nawet było, ale żeby nazwać „Christine” choćby dobrą książką to trochę za mało. Mam za to kilka uwag mocno krytycznych.
O pierwszej już pisałem – to nie jest powieść o Krystynie Skarbek i czytelnik niewiele się o niej dowie. Dla Niemców szczególnie istotny jest fakt, że matka Krystyny jest Żydówką i ukrywa się poza warszawskim gettem. Pod ścisłą opieką Gestapo. Krystyna zdradzając Niemców ryzykuje życiem rodzicielki i ten dramat jest tu sugerowany, ale jakoś nieszczególnie opracowany, zwłaszcza, że nie dowiadujemy się, co wydarzyło się po belgradzkim spotkaniu szpiegów – Krystyna dociera do Sofii, niemiecki agent przyjmuje propozycję od Rosjan, czyli będzie ją krył, ale czym się cała ta historia skończyła – w tej kwestii Severski nas zawodzi. Kolejny zawód to stereotypowość bohaterów i fakt, że opowiadają nam sporo oczywistości, jakby sami siebie przekonywali do granych ról. I tak Krystyna co jakiś czas wygłasza komunikaty o sytuacji kobiety-szpiega, czy roli szpiegów w zmienianiu historii. Gdy czytam jak bohaterka cieszy się, że „to wspaniale, że w naszym nowym zawodzie sami możemy wybierać, kim chcemy być, i mamy do tego prawo”, a potem okazuje się, że jest tylko trybikiem w wielkiej machinie politycznej, a rolę wybierają jej inni mężczyźni, to jest Christine osobą albo bardzo naiwną, albo autor trochę się zwyczajnie zagalopował w oczywistościach. Bo to, że Niemiec jest wysoki, posągowy, przystojny i seksualnie niewyżyty, to rozumie się samo przez się. Jugosłowianie trochę szaleni, Rosjanie oczywiście narąbani a Brytyjczycy dystyngowani i zdystansowani… a do tego komiczna para dwóch szpiegów, odrobinę nieudaczników, którzy wpadając na siebie w drzwiach zmieniają bieg wydarzeń… grubymi nićmi szyje Severski tę opowieść, ale w gatunku „książka o szpiegach” to nie powinno dziwić. Podobnie jak to, że co jakiś czas autor daje nam mikrowykłady z historii, byśmy przypadkiem nie zapomnieli o jakim czasie mówimy. Mnie to drażniło, ale może dzisiaj tak trzeba, nie wiem… wolałbym więcej zaufania wobec osób czytających. Choć… no nie ważne, to nie miejsce na rozważania o czytelnikach.
Osnovie, nowemu wydawnictwu ze sporymi ambicjami (wydali Virginię Woolf, za co wielkie brawa), chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze kursywa fontu, którym książka jest złożona nie nadaje się dla dłuższych bloków tekstu, czyniąc je trudnymi do czytania dla osób z wadami wzroku, a i bez nich chyba nie jest tak łatwo się przez nią przebić. Po drugie rozumiem, że kuszące było umieszczenie podtytułu „powieść o Krystynie Skarbek” ale to tylko zaszkodziło tej całkiem gatunkowo poprawnej opowieści, bo nadało jej niepotrzebnie cechy biografii, którą nie jest. Poza tym estetyka wydania jest niezwykle dopracowana i „Christine” z pewnością wyróżnia się designem i jako przedmiot prezentuje naprawdę udanie.
Severski jest z pewnością autorem, który bardzo dobrze rozgryzł model powieści sensacyjnej i potrafiłby pewnie z mniej soczystego materiały wycisnąć równie obszerną książkę, niestety powieść, którą dostaliśmy wydaje się zbyt powierzchownie korzystać z tego, co można o Krystynie Skarbek napisać. Źle nie jest, nawet miałem moment, że opóźniłem pójście spać, by sprawdzić czy na pewno wiem, co się wydarzy kilka stron dalej. Ale, żebym przeczytał dobrą powieść… no nie.
Krystyna Skarbek, agentka brytyjskiego wywiadu w czasie II wojny światowej, znana również jako Christine Granville, była niezwykle piękną i odważną kobietą. Z przykrością muszę stwierdzić, że mimo mojego zainteresowania tematyką II wojny światowej, do tej pory nie natknęłam się na żadną publikację, która pozwoliłaby mi bliżej poznać postać Krystyny Skarbek. Dlatego zdecydowałam się sięgnąć po wznowienie powieści Vincenta Severskiego „Christine. Opowieść o Krystynie Skarbek”, które stało się moim pierwszym spotkaniem zarówno z piórem autora, jak i z historią kobiety o wyjątkowej inteligencji, niezłomnej sile i odwadze.
Rok 1941. Belgrad staje się kluczowym punktem na mapie Europy, gdzie ważą się losy wojny. W tym strategicznym momencie do Jugosławii przybywa Krystyna Skarbek, znana również jako Christine Granville, której zadaniem jest zrobić wszystko, by Jugosławia nie stanęła po stronie Niemiec. Serce Bałkanów tętni szpiegowskimi intrygami, a w cieniu politycznych rozgrywek toczą się kluczowe decyzje dotyczące Grecji i planowanego ataku na Związek Radziecki. Christine ma zaledwie kilka dni, aby w pełni wykorzystać swoje umiejętności i odwrócić bieg wydarzeń. Czy jej działania zmienią losy wojny i wpłyną na miliony żołnierzy walczących po obu stronach konfliktu?
„Wojna może być zazdrosna i bezwzględna. Nie lubi dzielić się miłością. Jak już Cię pokocha – to na śmierć”.
Już po przeczytaniu pierwszych kilku rozdziałów „Christine” utwierdziłam się w przekonaniu, że podjęłam dobrą decyzję, sięgając po tę książkę. Mimo że byłam przekonana, iż historia zawarta na kartach powieści będzie w pełni poświęcona biografii Krystyny Skarbek, nie poczułam się zawiedziona. Opowieść, którą zaserwował mi Vincent Severski, okazała się fascynującą lekturą, która wciągnęła mnie od pierwszych stron i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej pobudzała moją ciekawość. „Christine. Opowieść o Krystynie Skarbek” to bardzo dobrze napisana powieść szpiegowska, w którą Vincent Severski umiejętnie wplótł znane postaci i wydarzenia historyczne. Książkę czytało mi się z wielką przyjemnością, a wydarzenia przedstawione na jej kartach śledziłam z zaciekawieniem. Akcja powieści jest niespieszna, ale wciągająca i intrygująca. Świetnie wykreowane postaci, bardzo dobrze zarysowane tło historyczne i idealnie oddany klimat dawnych czasów – to wszystko dostaniecie na kartach powieści, która, w moim odczuciu, jest pozycją obowiązkową, szczególnie dla miłośników powieści historycznych. Podsumowując, „Christine. Opowieść o Krystynie Skarbek” to doskonale napisana powieść szpiegowska, w którą Vincent Severski umiejętnie wplótł znane postaci i wydarzenia historyczne. Autor zachwycił mnie swoim stylem, wiedzą historyczną oraz umiejętnością zaciekawienia czytelnika wykreowaną przez siebie fabułą. Nie mogę nazwać siebie fanką powieści szpiegowskich, ponieważ w swoim życiu przeczytałam ich niewiele, ale te, które miałam okazję poznać, zrobiły na mnie duże wrażenie, a do tej listy dołącza powieść Vincenta Severskiego. Z całego serca polecam!
Ta książka, to tak naprawdę gotowy materiał na scenariusz, o ile w ogóle nie uznać jej za gotowy scenariusz. Krótkie rozdziały bez zbędnych opisów czy dialogów. Z historią Krystyny Skarbek i zamachu stanu w Jugosławii, zetknęłam się po raz pierwszy i na pewno poszukam innych informacji... W każdym razie, ciekawie się czyta.
Lubię książki Severskiego. Miałem nadzieję, że i ta o Krystynie Skrabek mnie wciągnie. W teorii zadanie dość proste, bo temat super ciekawy, autor dobrze obeznany z realiami świata szpiegowskich działań, piszący lekką ręką, a przede mną 12 godzinny lot. A jednak było mi ciężko przebrnąć przez nową powieść Severskiego. Po prostu była za wolna i nie budowała potrzebnego napięcia. Także sama Skrabek w tej książce, choć jest bohaterką, gra jakby role drugoplanową. Słowem trochę poniżej oczekiwań.
Vincent V. Severski w swojej najnowszej powieści „Christine. Powieść o Krystynie Skarbek” maluje fascynujący portret tej tajemniczej kobiety, która była jedną z najskuteczniejszych agentek II wojny światowej. Autor, korzystając ze swojego doświadczenia jako oficera wywiadu, buduje nie tylko opowieść o szpiegowskich intrygach, ale także pełnokrwisty obraz kobiety, której życie i działania na zawsze wpisały się w historię.
Severski koncentruje się na trzech dniach kwietnia 1941 roku, gdy Belgrad staje się epicentrum politycznych i militarnych rozgrywek Europy. W tym decydującym momencie do Jugosławii przyjeżdża Krystyna Skarbek, znana również jako Christine Granville, z misją która wymaga od niej odwagi, inteligencji i mistrzowskiego wyczucia psychologii, a to wszystko po to, aby nie dopuścić by Jugosławia stanęła po stronie Niemiec.
Postać Skarbek w tej powieści jest przedstawiona w sposób pełen niuansów. To nie tylko „ulubiona agentka Churchilla”, ale przede wszystkim kobieta zdolna do poświęceń, która potrafiła poruszać się w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Jej sukcesy wynikają z unikalnego połączenia niezłomnej siły i umiejętności manipulacji. Severski pokazuje, że Skarbek była nie tylko narzędziem w rękach wywiadu, ale także osobą świadomą swoich działań, zdolną grać na emocjach i prowadzić precyzyjne rozgrywki psychologiczne. To bohaterka z krwi i kości, która, mimo lojalności wobec swojej misji, miała także swoją ludzką i kobiecą twarz, która nie była wolna od rozterek czy osobistych obaw.
„Christine” to również wyśmienicie oddane tło historyczne. Autor przenosi nas do czasów, gdy losy Europy ważyły się w gabinetach polityków i w działaniach wywiadowczych, niejednokrotnie rozstrzyganych na polach subtelnych intryg. Severski prowadzi nas przez te zawiłości relacji międzynarodowych, konfliktów interesów i tajnych operacji, jednocześnie ukazując mniej znane epizody z czasów II wojny światowej, jak podpisanie przez Jugosławię Paktu Trzech czy zamach stanu w Belgradzie.
To, co wyróżnia „Christine”, to równowaga między napięciem typowym dla thrillera szpiegowskiego a głębokim wglądem w emocje i motywacje postaci. Severski nie poprzestaje na klasycznych schematach opowieści o szpiegach, a zamiast tego ukazuje wielowymiarową bohaterkę w świecie pełnym chaosu i moralnych dylematów. Opis relacji Skarbek z Andrzejem Kowerskim, jej partnerem zarówno w życiu, jak i w misjach, nadaje historii dodatkowej intymności, pokazując, że nawet w świecie pełnym niebezpieczeństw istnieje miejsce na miłość i zrozumienie.
„Christine” to więcej niż opowieść o jednej misji czy wojennych zmaganiach. To książka o sile charakteru, determinacji i cenie, jaką płaci się za lojalność wobec misji i własnych przekonań. Severski stworzył historię, która przybliża czytelnikowi postać Krystyny Skarbek, jednocześnie stawiając pytania o jej miejsce w historii i o to, jak wiele o niej naprawdę wiemy. Dla miłośników literatury szpiegowskiej i historycznej to lektura obowiązkowa, która wciąga, inspiruje i zachęca do odkrywania tej tajemniczej kobiety, agentki jaką była Krystyna Skarbek. Serdecznie Wam ją polecam 🔥.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od @wydawnictwoczarnaowca (współpraca reklamowa) 🩷.
Jak głosi podtytuł, „Powieść o Krystynie Skarbek”, vel Christine Granville, polskiej Macie Hari, agentce brytyjskiego MI6. Dla osób oczekujących kolejnej biografii słynnej Polki niemiłą niespodzianką może być fakt, że opowieść jest całkowicie fikcyjna, w której jedynie postać głównej bohaterki i jej partnera, Andrzeja, są prawdziwe. Faktem jest również to, że Krystyna i Andrzej w opisywanym w powieści czasie byli faktycznie w Belgradzie, podróżując małym Oplem z Budapesztu do Istambułu.
Powieść rozgrywa się na przestrzeni zaledwie kilku dni w marcu 1941 r., stosunkowo nieznanym okresie historii Jugosławii, gdy kraj ten stał się przedmiotem zainteresowania Niemiec, Wielkiej Brytanii i Związku Radzieckiego, zainteresowania, które było nieproporcjonalne do faktycznego znaczenia ówczesnej Jugosławii na arenie międzynarodowej. Niemcy, przygotowując się do napaści na Związek Radziecki i chcąc za wszelką cenę dokonać jej wczesną wiosną 1941 r., aby nie powtórzyć błędu Napoleona, i nie ugrzęznąć w rosyjskiej zimie, starały się zapobiec równoległemu zaangażowaniu na Bałkanach. Tymczasem niepowodzenia sił włoskich w trakcie trwającej od października 1940 r. kampanii greckiej wymagały wsparcia Włochów. Hitler, niechętny by musiały to być siły niemieckie, nakłonił Jugosławię do zaangażowania się po stronie państw „osi”, używając strategii kija i marchewki – równocześnie oferując Jugosławii przejęcie rejonu Salonik, i grożąc inwazją w przypadku, gdyby Jugosławia na to nie przystała. Rosja sowiecka, świadoma niemieckich przygotowań do Operacji Barbarossa, starała się podburzyć nastroje wśród tradycyjnie pro-rosyjskich Serbów i wywołać mocny sentyment anty-niemiecki, którego rezultatem byłby zamach stanu i wypowiedzenie umowy, co z kolei rozwścieczyłoby Hitlera i spowodowało zaangażowanie sił niemieckich przeciw Jugosławii. Cele Wielkiej Brytanii były spójne z radzieckimi. Rozpoczęcie działań wojennych przeciw Jugosławii oznaczałoby częściowe odwrócenie uwagi Niemców od Grecji, gdzie, obok oddziałów greckich, walczył kilkutysięczny kontyngent brytyjski, oraz samej Wielkiej Brytanii.
Krystyna Skarbek rzucona jest w sam środek tej niezwykle skomplikowanej sytuacji i staje się instrumentalna w zabezpieczeniu przygotowywanego zamachu stanu przeciwko regentowi Pawłowi Karadziordziewiciowi i serbskim siłom sprzyjającym Niemcom, oraz w dezinformacji Niemców co do prawdziwych zamiarów zamachowców.
Wprawdzie powieść Severskiego rozwija się w niezwykle wolnym w porównaniu do powieści Toma Clancy, czy Johna Le Carré, tempie, i staje się niezwykle wartka dopiero na ostatnich 30 stronach, niemniej jednak pozostałe 300 stron stopniowo buduje napięcie, rysując bardzo dokładnie wszystkie postacie. Przede wszystkim jednak powieść zdecydowanie wciąga, pomimo wspomnianego stosunkowo wolnego tempa. Czyta się ją stosunkowo łatwo – wystarczyły zasadniczo dwa post-świąteczne dni.
„Wojna może być zazdrosna i bezwzględna. Nie lubi dzielić się miłością. Jak już Cię pokocha - to na śmierć”.
Cytat niezwykle bolesny, ale jakże prawdziwy, pochodzący z książki „Christine. Powieść o Krystynie Skarbek” autorstwa Vincenta V. Severskiego.
„Christine. Powieść o Krystynie Skarbek”, jak na autora przystało, to zręcznie napisana powieść szpiegowska, w którą Severski wplótł szczyptę historii związanej z postacią Krystyny Skarbek – kobiety silnej, odważnej, niezależnej, zagadkowej i pełnej elegancji. Kobiety, która była jedną z najskuteczniejszych i najbardziej tajemniczych agentek II wojny światowej.
Na samym wstępie muszę jednak zaznaczyć, że podtytuł „powieść o Krystynie Skarbek” i sam opis mogą nieco mylić potencjalnych czytelników. Książka ta nie jest bowiem stricte historią Krystyny Skarbek, lecz jedynie Severski wykorzystuje jej postać jako jedną z bohaterek, opowiadając o misji, w której brała udział.
W przypadku książek Severskiego nigdy nie jestem obiektywna, bo po prostu uwielbiam powieści, które tworzy. Widać w nich ogromne doświadczenie wywiadowcze autora, a podczas lektury dosłownie odnosi się wrażenie, jakby czytało się o realnych wydarzeniach. Nie inaczej jest w przypadku „Christine” – książki, która ukazuje nam wojnę nie z perspektywy huku, walki i wystrzałów, ale rozgrywek politycznych toczących się na niewyobrażalnie wielkich płaszczyznach. Niemcy, Anglicy, Rosjanie, Jugosłowianie, a gdzieś między nimi piękna, inteligentna i piekielnie niebezpieczna Polka – Krystyna Skarbek vel Christine Granville, pracująca dla brytyjskiego wywiadu. To właśnie jej działania wywiadowcze stają się motorem napędowym powieści, a cała szpiegowska siatka ukazana w książce nie pozwala się od niej oderwać.
Muszę przyznać, że jestem zaskoczona słabszymi ocenami powieści, które pojawiły się w momencie jej premiery. Być może czytelnicy spodziewali się biografii Krystyny Skarbek, a otrzymali coś zgoła innego?
„Christine. Powieść o Krystynie Skarbek” to kolejna świetna powieść szpiegowska w dorobku autora i cieszę się, że wydawnictwo postanowiło wydać jej wznowienie w tak pięknej okładce. Wojna, polityczne rozgrywki, gry dyplomatów, sojusze, układy, szpiedzy i agenci – wszystko to znajdziesz w tej powieści. Kto się złamie? Kto będzie po czyjej stronie? Kto kogo podejdzie? O tym musisz przekonać się sam(-a)! Serdecznie polecam, K.!
Krystyna Skarbek, agentka brytyjskiego wywiadu podczas II wojny światowej, znana także jako Christine Granville, była osobą o nieprzeciętnych zdolnościach, charyzmie i odwadze. W literaturze często bywała przedstawiana jako tajemnicza femme fatale, co bywało zarówno jej zasługą, jak i pułapką dla biografów. Niemczyk, bazując na źródłach historycznych, świadectwach oraz literackiej wyobraźni, przedstawia trzy dni z jej życia, które dzieją się wiosną 1941 roku w Belgradzie. W oku cyklonu - grze wywiadów: niemieckiego, angielskiego, radzieckiego odgrywa istotną rolę.
Niemczyk prowadzi narrację w sposób wartki, z dużym wyczuciem rytmu i dramaturgii. Czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydarzeń. Jednym z atutów powieści jest sposób, w jaki autor kreśli portret psychologiczny Krystyny. Ukazuje ją jako osobę pełną sprzeczności: odważną, a jednocześnie wrażliwą; niezależną, ale zmagającą się z samotnością i trudnymi relacjami z mężczyznami. Rozdartą między obowiązkiem, miłością, a troską o swoją matkę pozostawioną w Warszawie. Autor wplata w narrację szczegóły historyczne, które nadają książce autentyczności. Pozwala sobie na spekulacje i fikcję literacką, czego zresztą nie ukrywa we wstępie do swojej książki.
Christine w interpretacji Niemczyka to nie tylko bohaterka wojenna, ale także kobieta próbująca znaleźć swoje miejsce w świecie zdominowanym przez mężczyzn i wojnę. Autor podkreśla jej niezłomność, ale także cenę, jaką musiała zapłacić za swoje wybory. Powieść jest nie tylko hołdem dla Skarbek, ale także refleksją nad losem tych, którzy poświęcili swoje życie dla sprawy wyższej.
“Christine. Powieść o Krystynie Skarbek” Piotra Niemczyka to pasjonująca i dobrze napisana książka, która wciąga zarówno miłośników literatury historycznej, powieści szpiegowskich, jak i tych, którzy szukają opowieści o niezwykłej kobiecie w trudnych czasach.
Marzec 1941 roku, II wojna światowa rozprzestrzenia się po całej Europie, a Belgrad staje się sceną dla szpiegowskiego teatru. Agenci m.in. Niemiec, Związku Radzieckiego i Anglii walczą o interesy własnych narodów i swoich sprzymierzeńców. A w tym teatrze jedną z głównych ról odgrywa Krystyna Skarbek, piękna polska agentka. Zniewalająca uroda pomaga jej zmieniać losy świata, gra nie tylko ciałem, ale również intelektem i intuicją, każdy najdrobniejszy gest, każdy detal stroju ma u niej znaczenie.
Severski przedstawił nam bardzo ciekawy wycinek historii, fabularyzując to co się stało i przedstawiając skutki opowiedzenia się Jugosławii po stronie Niemiec i późniejszego zamachu stanu. Jest to subiektywny obraz Autora , o czym sam wspomina, niemniej fakt, że mogło być tak jak to opisał, sprawia, że książka jest jeszcze ciekawsza.
Pod względem literackim Severski mnie nie zachwycił, nigdy nie zachwycał, ale doceniam jego umiejętność wypełnienia pustych miejsc, na codzień schowanych w szpiegowskich archiwach i przedstawiania złożonych międzypaństwowych układanek w sposób zrozumiały dla historycznych laików. Próbując zrozumieć opisywane wydarzenia zaglądałam do internetu, ale nawet bez tego można było bez trudu podążać za szpiegami, ich planami i decyzjami.
Nie jest to pełna biografia Krystyny Skarbek, Autor pokazał tylko niewielki wycinek jej działalności, jeśli będziecie ciekawi jej losów, ale też genezy zaangażowania się w działalności wywiadowczą, będziecie musieli poszperać na własną rękę.
Polecam wszystkim, którzy lubią powieści, w których fikcja przeplata się z historią.
Zarówno Brytyjczykom jak i Sowietom zależało w roku 1941, aby wojska hitlerowskie zaangażowane zostały w walkę z Jugosławią. Nie doszłoby do tego, gdyby rządzącym krajem regentowi i premierowi udało się przyłączyć Jugosławię do tzw. Paktu trzech, o co Niemcy usilnie zabiegały. W zniweczeniu planów niemieckich decydującą rolę odegrali agenci alianckich wywiadów, na czele z Polką, Krystyną Skarbek.
Mimo niewątpliwie fascynującej postaci „ulubionego szpiega Churchilla”, powieść Victora Severskiego trochę mnie rozczarowała. Nie tylko dlatego, że za jej treść obrał autor akurat taki incydent z kariery Christine, który z punktu widzenia przeciętnego polskiego czytelnika nie jest dla losów wojny zbyt istotny. Przede wszystkim z powodów, na które nieco światła rzucają wyjaśnienia Severskiego w słowie Od Autora, gdzie przypomina, że Christine Granville aka Krystyna Skarbek „w 1941 roku odegrała ważną rolę w zamachu stanu w Jugosławii”, ale przyznaje, że prawdę o tamtych wydarzeniach nadal skrywają archiwa wywiadów. Pisze więc Severski nie o tym jak było, ale jak mogło być. I przedstawia historię, którą zaludnia mnóstwo postaci, z których żadna, łącznie z główną bohaterką, nie jest na tyle przekonująca, aby mnie zainteresowała. Gra agentów, motywy działań wszystkich stron tworzą misterną plątaninę, w której łatwo się pogubić. Tym bardziej - i to mój główny zarzut - że jakby nie dowierzając, że sama szpiegowska intryga powinna wystarczyć, aby mnie jako czytelnika przyciągnąć, przystraja ją autor w mnóstwo drugorzędnych elementów belgradzkiej scenerii: kto jak wyglądał, w co był ubrany, ile jakiego alkoholu wypił, z kim i jak uprawiał seks, itp. Itd.
W tym roku mam na koncie kilka biografii, z niemałą ciekawością sięgnęłam po powieść o Krystynie Skarbek, kobiecie o której mówi się tak mało, a przecież to właśnie dzięki takim kobietom wywiad doskonale działał. Krystyna Skarbek vel Christine Granville inteligentna, tajemnicza, piękna, niezwykle skuteczna agentka II wojny światowej. W 1941 roku trafia do Belgradu musi zrobić wszystko żeby Jugosławia nie stanęła po stronie Niemiec wie, że w dużym stopniu na niej spoczywa odwrócenie biegu historii. Wiele ryzykuje lecz nie cofa się przed niczym, zaufanie które wzbudza pomaga jej zdobyć wiele przydatnych informacji i umiejętnie je wykorzystać. Książka wciągającą, jednak pokazuje tylko fragment życia agentki. Liczyłam na pełne skupienie się na pani Skarbek a tak naprawdę opisana jest tu jedną z akcji z której kobieta odgrywa znaczącą rolę. Na okładce jest też wspomniane, że to kobieta którą pokochał James Bond i na jakiś epizod w tym temacie mocno liczyłam. Nie mniej w tej historii wiele się dzieje, akcja pędzi, bohaterowie są ciekawi, barwni, pełni charyzmy. Poznałam ten szpiegowski świat, niebezpieczny i nie wybaczający pomyłek. Jednak w tej historii samej Krystyny było mi za mało, te fragmenty, które ją opisują, wciągają, pokazują, że była niesamowicie silną kobietą i przyznaję chciałabym poznać ją bliżej. Polecam
„Powieść o Krystynie Skarbek” to duże nadużycie w tytule. Wcale nie jest ona główną bohaterką książki, powiedziałabym nawet, że znacznie częściej pojawiają się inne postacie. Dodatkowo przedstawione w książce wydarzenia to tak okrojony okres z życia Krystyny Skarbek, że jej samej tutaj nie poznamy. Ogromne rozczarowanie, nie polecam.
choć w gruncie rzeczy była to bardzo dobra lektura, to jednak trochę się na niej zasiadłam nastawiając się na książkę o Krystynie Skarbek a dostając bardziej thriller polityczno-szpiegowski z Krystyną w tle... szkoda bo potencjał ta historia miała ogromny
ps. to pierwsza książka, którą w całości przesłuchałam sama w audiobooku - chyba zasłużyłam na kolejny
Mało tu samej Krystyny. Według mnie na plus krótkie rozdziały. Raz czyta się szybko, by później lektura szła powoli jak krew z nosa. Naprawdę słabo. Zawiodłam się na tej książce.
Brakuje mi szerszego spojrzenia na tę wyjątkową kobietę I mam niedosyt, potrzebę czytania, dowiedzenia się więcej o jej osobie Ale i tak jestem najwierniejszą fanką autora :)