Jump to ratings and reviews
Rate this book

Jo

Rate this book
Warszawski śledczy Borys Iwanicki przyjeżdża do niewielkiego miasteczka na północy Kaszub, by rozwiązać sprawę makabrycznego morderstwa. Po dotarciu do hotelu nie potrafi wyjaśnić, dlaczego przyjechał na miejsce spóźniony o kilka godzin, skąd wzięło się błoto na jego butach i po co wynajął aż dwa pokoje. Nie ma jednak czasu się nad tym zastanawiać, bo już pierwszej nocy zderza się z kaszubską obrzędowością, w której stare i mroczne rytuały mieszają się z ludowymi przesądami i katolicką religijnością.

W powieści trup ściele się gęsto, jawa miesza się ze snem i szybko okazuje się, że psychopatę schwytać może jedynie drugi psychopata. Morderca zastawia wiele pułapek, ale w tą najniebezpieczniejszą próbuje schwytać czytelnika, który nie raz podczas czytania będzie musiał zadawać sobie pytania o podstawy ludzkiej moralności.

480 pages, Paperback

Published October 31, 2024

1 person is currently reading
8 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (16%)
4 stars
6 (33%)
3 stars
4 (22%)
2 stars
4 (22%)
1 star
1 (5%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Technikolore.
262 reviews6 followers
November 22, 2024
Czytając książki kryminalne chłoniecie wszystko jak leci czy snujecie własne historie i domysły? Ja to drugie i powiem wam, że trochę udało mi się tu ustrzelić. Ale od początku.
Ta książka jest o wielu rzeczach, ale między innymi o tym, że im więcej danej rzeczy pochłaniamy, tym bardziej się na nią uodparniamy i tracimy wrażliwość na poprzednie treści. I o tym, że pewnych granic nie powinno się przekraczać, bo po nich nie ma już odwrotu. Oczywiście między innymi.
Miałam w życiu okres, kiedy czytałam dużo kryminałów. Zwłaszcza true crime mnie przyciągało, aż w końcu wpadłam w podcasty i przestało na mnie robić wrażenie cokolwiek, bo każda zbrodnia brzmiała tak samo jak poprzednią i tylko ofiar było szkoda. Dlatego na jakiś czas dałam sobie spokój z tą tematyką. I w ten oto sposób po długiej przerwie zaczynam wracać do tematyki kryminalnej, między innymi dzięki temu debiutowi. Jak go odebrałam? Spróbuję to wyłuskać z 5 stron poczynionych notatek. Czy właśnie brzmię jak ci blogerzy, którzy zanim podadzą przepis muszą opowiedzieć pół swojego życia?

Na początku zaczęłam czytać książkę z otwartym umysłem: setting fajny, sprawa ciekawa, ale główny bohater bardzo problematyczny i na 2 dni przerwałam przez niego czytanie. Bo jednak do czytania o narkomanięei alkoholiku uzależnionego od p*rno ciężko i nieprzyjemnie się czyta. Na 3 dzień wróciłam do czytania i odkryłam, że główny bohater nie jest typem tego mocnego gliny, który rozwiązuje wszystkie sprawy mimo swoich uzależnień, tylko ofiarą losu i patafian do kwadratu, który nie wie co się dzieje, pozwala swoim nałogom przejmować nad sobą kontrolę i tylko ma wysokie mniemanie o sobie. Moja teoria była taka, że wysłali go na Kaszuby z Warszawy, żeby się go pozbyć, bo każdy widział te rozszerzone źrenice i oglądanie p*rno w godzinach pracy.

Na szczęście w tej książce bohater nie musi być do polubienia, bo do polubienia są opisy Kaszub, tradycji, zarys wioski Beka czy rozważania filozoficzne czy antropologiczne - absolutnie najlepszą częścią książki było dla mnie porównanie religii i wiary do historii świnek z telewizora - absolutnie fenomenalny fragment, gdzie poczułam się zrozumiana. Ja chyba jestem tym takim wykształconym człowiekiem, który korzysta ze zbudowanej kultury, tradycji i religii na swój sposób.

Po 200 stronach książki mamy już tyle wskazówek, że w dużej mierze zaczęłam się domyślać sporej części intrygi. Po 300 stronach zaczęłam się już trochę męczyć z tym, że bohaterowie nadal gonią za nie tym króliczkiem i nie udaje im się złapać winnego kolejny i kolejny raz. Zaczęły się pojawiać wysnuwane filozoficzne koncepcje peqnych bohaterów, ktore mnie jednoznacznie naprowadzały na trop, a z drugiej strony wywoływały irytacje bohaterami. Bo jeśli bohater uważa, że w ludzkiej naturze leży zabijanie innych, a tylko wprowadzone zasady, kultura i tradycja to ograniczają i wybiera morderstwo jako wyrwanie się z tych ram tradycji, to srając na kiblu, jedząc sztućcami, ubieraniem się w modne ciuchy jesteś zwykłym hipokrytą, który usprawiedliwia swoje czyny wybiórczo. Ament. ;) Także usprawiedliwianie swoich ciśgot do p*rno hasłami w stylu, że japońskie anime też ociekają erotyką, a Japonczycy jakoś nie są uważani za zboczeńców było świadczące o ignorancji bohatera, bo animacja to tylko nośnik jak film, książka, serial itp. Są takie edukacyjne i dla dzieci, dla młodzieży, i są takie +18. Niebezpieczne treści ma gatunek hentai. Ogólnie czasem przemyślenia bohaterów nie mogą dopłynąć do brzegu- trochę jak moja mama, która chce mi powiedzieć co kupiła na obiad, a opowiada mi przez 20 minut o historii całej wsi. Zwłaszcza chodzi mi tu o głównego bohatera Borysa - no, le jemu to już dogłębnie zwoje mózgowe uzależnienia przepaliły i współczuję tym, którzy musieli wysłuchiwać jego dopływanie do brzegu ;).

Ciekawostką z posłowia jest fakt, że autor miał trudności ze znalezieniem wydawcy że względu na ilość kontrowersyjnych treści. A ja myślałam, że kontrowersja się sprzedaje. Więc zaskoczenie z mojej strony! Ogólnie to aż dziwne, że autor nie mógł znaleźć wydawcy z tak dobrym piórem i wiedzą na temat Kaszub i nie tylko, to dwa. Dobrze, że w końcu ktoś się znalazł.

No i jeśli chodzi o te kontrowersje i straszne tematy, to wydaje mi się, że warto je stopniować. Jeśli mamy nagromadzenie tyłu kolejnych treści to im dalej w las (tym więcej ufo, hehe) tym mniejsze robią na mnie wrażenie kolejne rzeczy.

W stopce lub na końcu książki dawałabym trigger warningi, bo samo +18 nie daje obrazu z jak wieloma ciężkimi tematami możemy się tu zderzyć. Nie każdy temat +18 jest sobie równy, i na przykład scena seksu nie jest równa gw*łtowi, a zabijanie zwierząt dla kogoś może być równie straszna co kanibalizm.

Czy przeczytałabym jeszcze jakąś książkę autora? Zdecydowanie tak. Czy przeczytałabym jeszcze jakąś książkę z Borysem w głównej roli? Zdecydowanie nie.
Profile Image for place.between.pages.
104 reviews1 follower
May 28, 2025
2 ⭐

[PL] Borys Iwanicki, policjant z Warszawy, zostaje oddelegowany do jednej z kaszubskich mieścin, aby pomóc lokalnym śledczym rozwiązać sprawę brutalnego morderstwa. Z biegiem czasu nie przybywa poszlak, a ofiar wskazujących na tego samego sprawcę co za pierwszym razem, natomiast w umyśle mężczyzny zwiększa się ilość urojeń, spowodowanych używkami i zaburzeniami, z jakimi się zmaga.

Nie lubię porzucać książek w trakcie czytania. Decyduję się kontynuować rozpoczętą historię, ponieważ cenię sobie w recenzjach odniesienie do całości, a nie części, jaka została przeczytana. W przypadku “Jo” już po pierwszych stu stronach czułam, że moje spotkanie z warszawskim śledczym może być nierówną walką, podobną do tej, jaką mężczyzna przez całą opowieść toczył z używkami. Bo choć początek intrygował swoją odmiennością mimo zgorszenia, jakie we mnie budził, tak z czasem zaczęło robić się zwyczajnie odpychająco. A mimo to… niby się człowiek brzydził, ale oczu oderwać nie mógł.

Spodobał mi się fakt, że bohaterem stał się policjant, a zatem człowiek, którego zawód na pewien sposób kojarzy mi się z działaniami zgodnymi z prawem, nieskazitelnością oraz ze wzorem do naśladowania dla innych. Iwanicki jest całkowitym przeciwieństwem tego wyobrażenia; jest zwykłym człowiekiem, nie jest wybrańcem, którego nie dotyczą żadne słabości i ludzkie przymioty. Byłoby dobrze, tyle tylko, że w pewnym momencie postać stała się daleka od karykatury i wręcz nierealistyczna. A może była taka od samego początku? Tylko jakim cudem nikt nie zauważył tak wyraźnych problemów funkcjonariusza? To samo odnosi się do opisów psychiki, jakie zostały zawarte w książce. Z czasem (a więc w miarę postępowania uzależnienia, domyślam się) stały się coraz trudniejsze w odbiorze, natomiast różnica między rzeczywistością a pijackimi i narkotycznymi fantazjami głównego bohatera coraz mniej możliwe do wychwycenia. Najpewniej taki był zamysł twórcy, ale dla mnie jako czytelnika książka stawała się wręcz nieznośna oraz coraz mniej atrakcyjna do dalszego czytania.

Co tu dużo mówić, jedyne na co czekałam, czytając tę powieść to jej finał. I nie dlatego, że byłam zainteresowana rozwiązaniem sprawy (które swoją drogą przyszło mi do głowy mniej więcej w połowie), a dlatego, że po prostu chciałam, aby ta obrzydliwa historia dobiegła końca. Odliczyłam strony, jakie zostały mi do przeczytania. A umówmy się, chyba nie na tym powinno polegać czytanie, prawda?

Obawiam się, że nawet po czasie wspomnienie książki, która wywołała we mnie obrzydzenie z wielu powodów, będzie wyzwalać pojawienie się gęsiej skórki. To naprawdę mocny debiut dla ludzi o mocnych nerwach, którym ta opowieść dostarczy odpowiedniej dawki zarówno adrenaliny jak i grozy. Ja zwyczajnie nie należę do grupy docelowej odbiorców tego rodzaju literatury, czego domyślałam się wcześniej, natomiast po przeczytaniu “Jo” tylko utwierdziłam się w tym przekonaniu.
Profile Image for Chwila  Pauli .
160 reviews
January 24, 2025
Ta książka strasznie mi się ciągnęła i długo jej jakby nie rozumiałam, nie czułam, nie wciągała mnie. Musiałam się zmuszać do czytania, bo nie lubię porzucać książek. I wiecie co? Dopiero w połowie książki poczułam się zaciekawiona historią. Mimo męczących , długich rozdziałów, brnęłam w tę historię, mimo iż mnie wcale nie wciągała. I nagle, centralnie w połowie książki, stwierdziłam "zaczyna się robić ciekawie". I faktycznie, od tego momentu książka jakby sama się przeczytała. Dopiero wtedy akcja zaczęła być naprawdę ciekawa i wciągająca. I mogę powiedzieć, szczerze, wow. Jak na debiut to wyszła Autorowi bardzo dobrze ta książka 👏🏻. Ale gdybym wiedziała wcześniej, żeby ominąć pół książki i dopiero zrobi się ciekawie, to bym pewnie to zrobiła 🤭.

Ale coś wam może napomknę chociaż o fabule. Otóż, do Kaszubskiego miasteczka zostaje wysłany warszawski policjant śledczy, by poprowadzić śledztwo w sprawie zabójstwa, ze szczególnym okrucieństwem, którego ofiarą padła młoda kobieta, można wręcz rzec, że jeszcze nastolatka. Nie potrafi wyjaśnić dlaczego przyjechał na miejsce spóźniony, dlaczego ma błoto na butach, ani dlaczego wynajął dwa pokoje. Może po to by mieć spokój od innych gości hotelowych? Bo mężczyzna kryje swoje demony i nie chce by wyszły one na jaw. Często mieszała mu się jawa ze snem, ale to raczej ze względu na narkotyki, które brał. Więc tak, słabo by było, gdyby wyszło na jaw, że policjant jest narkomanem, więc starał się z tym dobrze kryć, jednak biały królik z pajęczymi oczami nie ułatwiał mu tego zadania.

Książka jak już się rozkręciła to naprawdę była mocna, i bardzo ciekawie napisana. Śmiało mogę powiedzieć, że teraz, patrząc na całokształt, to podobała mi się. Ale nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach. Oooojjj nie 🤭. Czy to znak, że coś ze mną jest nie tak, skoro mi się podobała? 😅 Dlaczego tak mówię? A no dowiecie się tego, kiedy sami postanowicie ją przeczytać 🤭.
268 reviews2 followers
November 8, 2024
Książka "Jo" to debiut literacki Szymona Grota. Zaznaczę już na wstępie recenzji, że bardzo udany debiut. Znajdziemy tutaj wszystko to, co powinno składać się na dobry kryminał. Świetna fabuła, trzymająca w napięciu i zaskakująca zwrotami akcji, mój ulubiony motyw czyli małe miasteczko, w tym przypadku nadmorskie, gdzie wszyscy się znają, no i oczywiście zabójstwo. Wielbiciele dawnych zwyczajów i przesądów, też znajdą tutaj coś dla siebie. Jednym słowem mocna, mroczna historia, która momentami przechodzi wręcz w horror, warta przeczytania. Szczególnie teraz, gdy za oknem klimat sprzyjający takiej lekturze.

Przyznam wam, że nie mogłam się od niej oderwać. Momentami odnosiłam wrażenie, jakbym brała udział w tych wszystkich wydarzeniach. Tak sugestywnie autor zaprezentował swoją opowieść. Dreszcz emocji i podskórnego strachu towarzyszyły mi nieustannie. Do samego końca. Genialnie stworzona fabuła w której rzeczywistość miesza się z halucynacjami, wwierca się w umysł czytelnika i pozostawia w nim trwały ślad, a nerwy pozostawia w strzępach. Tworzyłam w trakcie czytania własne teorie, kto z kim i dlaczego, ale wszystkie zostały zniweczone przez geniusz autora, który jak gdyby pogrywał sobie z czytelnikiem. I bardzo dobrze. Ta nieobliczalność i zaskoczenie, przemawiają na korzyść. Gdybym nie wiedziała, że to debiut, to nigdy bym na to nie wpadła. Zacząć tak mocny uderzeniem... Gratuluję!!!
Profile Image for volska1.
7 reviews
April 18, 2025
Książka powinna być oznaczona 18+ i trigger warning: przemoc seksualna, gwałt, dziecięca pronografia, kanibalizm.
Jak komuś nie przeszkadzają brutalne opisy to książka może się pewnie spodobać.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.