24 rozmowy z osobami skazanymi na dożywotnie pozbawienie wolności, wiele z nich z N-kami. Niebezpieczni. Sprawy medialne, znane z pierwszych stron gazet i te „zwykłe”. Rozmowy twarzą w twarz. Prowadzone w świetlicy oddziałowej, na stołówce, w pokoju wychowawcy. Trudne, wyczerpujące emocjonalnie, momentami wstrząsające.
Dożywocie to substytut kary śmierci. Daje złudną perspektywę wyjścia na wolność. Ale z polskich więzień się nie wychodzi. Dożywocie od wielu lat w Polsce równa się karze eliminacyjnej. Niebyt. Wegetacja. Margines. Mimo to kara nie odstrasza.
To książka o człowieku. Bo tylko człowiek zabija drugiego i „dostaje” dożywocie. To historia relacji między tym, kim był, kim jest, kim chciałby być, gdy wyjdzie. Jeśli wyjdzie.
Zbigniew Nowak przeprowadził łącznie 60 rozmów z osobami, które zostały skazane na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Zabili oni w sumie 82 osoby*. Wielu z nich zostało sklasyfikowanych jako N, co oznacza "szczególnie niebezpiecznych". Według statystyk udostępnionych w Internecie (dane z lutego 2024 roku) w Polsce karę dożywocia odbywają 563 osoby.
"24 razy dożywocie" to reportaż stworzony przez Zbigniewa Nowaka, a wydany przez Wydawnictwo MUZA. Składa się z 24 mocnych wywiadów, które autor przeprowadzał w Polskich więzieniach przez okres kilku miesięcy. Przebywał wraz z osadzonymi w różnych warunkach, ich spotkania trwały przez zróżnicowany czas, a rozmówcy posiadali najróżniejsze osobowości, nastawienia i charaktery- dzięki czemu, każde spotkanie było unikalne i dostarczyło czytelnikom innych doświadczeń, oraz refleksji. Warto też na samym początku postawić sprawę jasno- to ciężki i trudny materiał. Przypuszczam, że wiele osób może się zniechęcić do tej książki, ze względu na poruszane w niej wątki, podane szczegóły niektórych zbrodni, czy podejście "dożywotnych", objawiające się próbą przekonania pisarza o swojej domniemanej niewinności, czy domniemanym wrobieniu ich. Sama miałam ze dwa momenty, które muszę szczerze uznać z perspektywy czasu za zbyt mocne, przez co musiałam pewne kwestie odespać, lub przemyśleć. Zmierzam do tego, że materiał jest naprawdę wart poznania, choć raczej dla osób o mocniejszych nerwach, a także pełnoletnich, biorąc pod uwagę ogólną tematykę książki.
Autor we współpracy z Wydawnictwem przygotował łącznie 384 strony materiału, na który składają się przede wszystkim przejmujące wywiady z osobami skazanymi na karę dożywotniego więzienia, kilka słów od autora, oraz krótkie odczucia Zbigniewa Nowaka, analizujące i przedstawiające każde pojedyncze spotkanie. Czytelnik otrzyma również możliwość zapoznania się z przedmową w wykonaniu płk. Zbigniewa Jankowskiego (dyrektor zakładu karnego w Czerwonym Borze), elementami opiniowania sądowo-psychologicznego sprawców zabójstw, a także rozmów z Janem Gołębiowskim (psycholog, profiler kryminalny, biegły sądowy) i Marcinem Walickim (były psycholog więzienny). Istotną sprawą jest to, że jest to jedyna taka publikacja w Polsce, co z automatu sprawia, że jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Choć poruszana dziedzina nie jest absolutnie niczym nowatorskim, a przedmiot rozmowy (morderstwa, kara dożywocia), był już poruszany tysiące razy w najróżniejszych pracach, to jednak całokształt stanowi niesamowitą, wielogodzinną próbę ukazania, że w tym wszystkim wciąż istnieje człowiek, tylko skazany na dożywotnie więzienie.
Nie uświadczymy tu ostracyzmu ze strony autora, którego wypowiedzi cechuje pełen profesjonalizm, dystans i neutralność. W żadnym wypadku nie można mu też zarzucić narzucania się, ponieważ często pozwala swoim rozmówcom mówić wręcz bezustannie, nie kierując przy tym w żaden sposób rozmową. Każda przedmowa, którą umieścił przed wywiadem, zawiera poparte głębokim researchem opisy przestępstw, w których stawia na autentyczność i brak "taniej" sensacji. Autor, dzieląc się swoimi osobistymi odczuciami i spostrzeżeniami, jednocześnie zachęca czytelników do samodzielnego myślenia, co pozwala im na odkrywanie własnych refleksji i szukanie indywidualnych interpretacji. Ta równowaga między osobistym przekazem a przestrzenią dla odbiorcy sprzyja głębszemu zaangażowaniu i osobistej interpretacji tekstu.
Bardzo ciężko stwierdzić, czy Zbigniew Nowak zmniejszył tak zwaną "barierę", pomiędzy skazańcami i ogólną tematyką więzienną, a zwyczajnymi ludźmi, którzy z tym światem nie mają na co dzień nic wspólnego. Często można odnieść wrażenie, że tekst staje się nieco chaotyczny, ponieważ nie zostają przedstawione całe (ostateczne, po autoryzacji) wersje spotkań. Autor, choć próbuje zachować styl swoich rozmówców, to nie sposób odnieść wrażenia, że zostały one poddane bardzo mocnej cenzurze i ujednoliceniu. Nie uświadczymy tu wulgaryzmów, czy charakterystycznej, tak zwanej "grypsery" (mowa środowisk przestępczych), co niekiedy może wpłynąć na ogólny odbiór i wrażenia. Przygotowany materiał czyta się jednak bardzo szybko, ponieważ zastosowana długość wywiadów wywołuje sporą dynamikę, a ciekawość potęgowana wieloma skrajnymi emocjami i dramatami, skłania, by prędko zacząć czytać kolejną rozmowę.
Pomiędzy krwawymi, często poszlakowymi zbrodniami, istotną rolę będą odgrywać między innymi wiara, resocjalizacja i praca. W każdej z przedstawionych 24 rozmów, spotkamy się najróżniejszymi podejściami do owych tematów, które dla każdego ze skazanych będą znaczyć coś zupełnie innego. Podobnie będą się miały wątki odnośnie do samej kary śmierci i dożywocia oraz ich stosowania- czy są słuszne, czy istnieje dla nich alternatywa, oraz jak mają się do ich sytuacji. Rozmówcy opowiedzą też o swoich rodzinach i kontaktach z nimi, które tak samo często zrywają, co pielęgnują i walczą o każdą możliwość spotkania, czy usłyszenia się. Czy posiadają jakiekolwiek wsparcie z zewnątrz, w postaci bliskich, lub fundacji? Co sądzą o fakcie, że zostali umieszczeni w więzieniu? Jakie mają plany, na wypadek, gdyby zezwolono im wyjść na wolność? A także podejście wobec czynu zabójstwa, co do którego wielu zwyczajnie się nie przyznaje, bez względu na zabezpieczony materiał dowodowy.
Zbigniew Nowak przeszedł przez długi i żmudny proces, by uzyskać możliwość pozwolenia na przeprowadzenia tych rozmów. Przedstawiono je według przygotowanego schematu, a poruszane w nich wątki pozostawiają pośród czytelników sporo pytań i ciężkich do określenia refleksji. Bohaterowie różnią się wieloma zmiennymi- wiekiem (obecnym i w czasie przestępstwa), motywacją, czy "medialnością" sprawy. W tych historiach często dominuje alkohol, narkotyki i szereg patologii, które w jakiś sposób wpływały na otoczenie skazanego, bądź bezpośrednio na samą zbrodnię. Wielu z nich mówi jednogłośnie, że kara dożywotniego pozbawienia wolności nie odstrasza osób, które mogą być skłonne do popełnienia ciężkich czynów zabronionych. Czy w takim razie, ma ona dalej sens? Kto w takim razie na nią zasługuje?
"24 razy dożywocie" to poruszająca lektura, która odsłania mroczne aspekty ludzkiej natury i złożoność sytuacji, jakie prowadzą do katastrofalnych czynów. Poprzez (pewnie) nie zawsze szczere zeznania skazanych, czytelnik ma okazję zbliżyć się do ich emocji, zrozumieć dramaty rodzinne oraz konteksty, które motywowały ich działania, co sprawia, że książka jest nie tylko przerażająca, ale również zmusza do refleksji nad naturą przestępstw i ich konsekwencjami. Autor stwarza przestrzeń dla czytelników do samodzielnego interpretowania wydarzeń i refleksji nad tematami poruszanymi w książce, ułatwiając tym samym głębsze zrozumienie złożoności ludzkich doświadczeń. Rozmówcy dzielą się swoimi historiami, co pozwala na ukazanie nie tylko ich indywidualnych losów, ale także aktualnych realiów życia w zakładzie karnym, co może skłonić do zadawania ważnych pytań o sprawiedliwość, rehabilitację i ludzką naturę.
Przygotowana publikacja z pewnością spodoba się miłośnikom reportaży, wywiadów i tematyki true crime. Poruszane wątki (choć cenzurowane), są starannie przygotowane przez autora, a dopracowany efekt przez Wydawnictwo MUZA sprawia, że wiele osób z chęcią sięgnie po tę książkę. Po zakończonej lekturze książka nie posiada większych śladów użytkowania, ze względu na elastyczną okładkę i skrzydełka, które zapobiegają wyginaniu się okładki.
Mam nadzieję, że ta książka dla wielu odbiorców będzie wystarczającą przestrogą.
Współpraca recenzencka.
Zbigniew Nowak jest doktorem nauk społecznych, prawnikiem, oraz wykładowcą akademickim. Jest także autorem publikacji z zakresu prawa karnego, kryminologii i bezpieczeństwa narodowego. Co więcej, jest byłym oficerem sił zbrojnych (**).
„24 razy dożywocie” to książka, która pozwala nam zajrzeć za więzienne mury i posłuchać historii 24 mężczyzn skazanych na dożywocie. Autor oddaje im głos, dając przestrzeń na opowiedzenie ich historii z własnej perspektywy. Każdą rozmowę poprzedza krótki wstęp, w którym nakreśla czyn, za który skazano rozmówcę, oraz dzieli się własnymi refleksjami. To interesujący zabieg, choć momentami można odczuć chaos i brak spójności w narracji.
Wypowiedzi skazanych są dość krótkie i powierzchowne – nie znajdziemy tu szczegółowych opisów przestępstw ani głębszej analizy ich motywów. Jednak, jak tłumaczy autor, nie to było celem tej książki. Co ciekawe, kilku rozmówców po raz pierwszy w życiu zgodziło się na taką rozmowę i po raz pierwszy ich wypowiedzi zostały opublikowane w Polsce.
Dzięki lekturze można na chwilę wejść w świat osób skazanych na całkowitą izolację. To ciekawe doświadczenie – dowiedzieć się, jak wygląda życie za kratami, bez perspektywy na wyjście, choć wielu z nich żyje złudną nadzieją na wolność. Właśnie ta nadzieja, choć nierealna, jest dla nich jedynym oparciem.
Nie ukrywam, że mam mieszane uczucia co do formy przyjętej przez autora. Czasami brakowało mi pogłębienia rozmów – miał przecież wyjątkową okazję porozmawiać z ludźmi, którzy zwykle milczą. Część rozmów jest ciekawa i angażująca, inne zaś pozostawiają spory niedosyt. Jednak z czasem, kiedy autor wyjaśnia swój zamysł, łatwiej jest zrozumieć, dlaczego książka została napisana w taki, a nie inny sposób.
Dla mnie osobiście lektura tego tytułu zmieniła perspektywę na temat kary śmierci. Zawsze byłam jej zwolenniczką, ale teraz nie jestem tego już taka pewna. Dożywocie, czyli spędzenie reszty życia za kratami, w izolacji od świata zewnętrznego, wydaje się być karą znacznie surowszą – rodzajem niekończącej się pokuty.
Mimo swoich wad, „24 razy dożywocie” jest ciekawą i skłaniającą do refleksji lekturą. Polecam ją tym, którzy chcą choć trochę poznać świat ludzi żyjących w cieniu wyroku, nawet jeśli czasami książka pozostawia nas z uczuciem niedosytu.
Słowo na dziś, które miałoby w mojej opinii określić ten reportaż to „wstrząsający”. Autor ukazał mi historię 24 osób skazanych na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Pierwsze, za co koniecznie muszę pochwalić autora to fakt, że ten reportaż jest pozbawiony taniej sensacji, która zapewne w zupełności mogłaby zdominować książkę w następstwie czego, jej istota zupełnie by się rozmyła. Każda z przedstawionych historii jest bardzo szczegółowa, co zdecydowanie mi pozwoliło ukazanie ich w szerokiej perspektywie, co zdecydowanie pozwala więcej zrozumieć. Rozrzut historii jest dość spory, bo mamy tutaj zarówno brutalne morderstwa, jak i przewinienia popełnione pod wpływem impulsu.
Kolejnym atutem jest autentyczność. Autor przeprowadził liczne rozmowy ze skazanymi, ich rodzinami, ludźmi z otoczenia, prawnikami oraz pracownikami służby więziennej, co daje nam obraz widziany oczyma innych. Każda historia sama w sobie to ludzki dramat, który porusza i zmusza do refleksji nad systemem sprawiedliwości i rolą kary w społeczeństwie, a także samym procesem resocjalizacji.
Bardzo podobało mi się, że autor przyjął rolę łącznika mieczy skazanymi a mną jako czytelniczką. Nowak dał przestrzeń do tego, żeby to skazani przedstawili swoją wersję i punkt widzenia, dzięki czemu ja sama mogłam wyciągnąć wnioski, a do tego ten zabieg ukazał taki ludzkie oblicze skazanych, którzy także noszą w sobie zwyczajną ludzką krzywdę.
Ten reportaż był dla mnie. Trudny, ale bardzo ważny, bo poznałam coś, co dotychczas było dla mnie absolutnie obce, a wszystkie moje wyobrażenia zostały zweryfikowane. Brawa dla autora za przedstawienie tak trudnego tematu i co najważniejsze przedstawienie go w tak znakomity sposób, bo oprócz sporego nakładu pracy zapewne wymagało to mnóstwa wyczucia i empatii.
"Boże, po wysłuchaniu wyroku zaczęłam liczyć w głowie. Dożywocie to ile to jest?" *
"24 razy dożywocie" to książka w której Zbigniew Nowak zabiera nas za mury więzienne. Daje nam możliwość wysłuchania więźniów, którzy najprawdopodobniej nie zobaczą już tego świta istniejącego za kratami. Poznamy ich reakcje na wyrok dożywocia, dowiemy się czy rodziny ich wspierają czy wręcz odwrotnie. Autor pyta ich też o stosunek do kary śmierci i wiarę w to czy doczekają wcześniejszego zwolnienia. W "24 razy dożywocie" Zbigniew Nowak opisuje ogólny zarys dokonanej zbrodni, nie wgłębia się w nią, skupia się bardziej na skazanym, na człowieku któremu daje szansę wypowiedzi, nie ocenia, choć czasem poznamy jego wrażenia po spotkaniu z osadzonym. Dla mnie jest to bardzo ciekawa pozycja książkowa która pozostawia nas z mętlikiem w głowie i skłania do refleksji nad wieloma aspektami życia ludzkiego.
"Ja nie znam waszego świata, ja to tylko widzę w telewizji. Mój świat nie istnieje. Ja bym się musiał uczyć życia na nowo."**
*cytat pochodzi z książki "24 razy dożywocie" Zbyszka Nowaka. Słowa Małgorzaty Rozumeckiej. Tamże. Słowa Krzysztofa Pańków.
-wywiady z osobami z wyrokiem dożywocia -dla fanów ,,Mindhuntera” -reportaż (książki są w formie wywiadów) To są naprawdę dobre książki. I jednocześnie dosyć ciężkie. Osoby skazane na dożywocie opowiadają o swoich/nie swoich zbrodniach. Próbują się usprawiedliwić, wybielić, ale nie zawsze. Myślę, że pragną też zrozumienia i wybaczenia. W niektórych momentach musiałam robić sobie przerwy, bo...po prostu trzeba było to przetrawić. Czy są winni, czy po prostu są ofiarami wadliwego systemu? Szczerze to nie wiem. Niektóre historie budzą pewne wątpliwości, ale bazuję tylko na tych wywiadach (dla chętnych są podane nr akt spraw + linki do artykułów prasowych) Czy resocjalizacja ma sens? Czy w ogóle istnieje coś takiego w murach więziennych? To zależy. Czy polecam? Zdecydowania TAK! Świetne książki.
Trochę za dużo autora w tym reportażu. Jego poglądów, opinii. Zbyt często też się powtarza. Dodatkowo, w książce przydałaby się lepsza redakcja. Dużo literówek, trochę niekonsekwencji, sporo powtórzeń, ale... Mimo wszystko, to niesamowite, jak sprawcy przestępstw potrafią wybielać swoje zachowanie i czyn, który popełnili. Jak potrafią zwalać winę, na czynniki zewnętrzne, nie doszukując się przyczyny w sobie. Jak niewielu jest takich, którzy faktycznie spojrzeli w głąb siebie i przemyśleli, to co zrobili, wyciągnęli wnioski. Przecież powszechnie wiadomo, że w więzieniach siedzą sami "niewinni". Nie wiem czy nie za dużo w książce tych rozmów. Są bardzo krótkie, nie pokazują człowieka. Może lepiej by było ich mniej, ale by pokazywały pełniejszy profil psychologiczny danego sprawcy?
This entire review has been hidden because of spoilers.
Osobiście wolałabym mniej wywiadów a bardziej rozległych, poznajemy dużo bohaterów pobieżnie, ale też nie o to chodzi w tej książce żeby szczegółowo przyglądać się sprawom. Niektóre wywiady mniej lub bardziej ciekawsze. Łapałam się na tym że zaczęłam sympatyzować z osadzonym a później orientowałam się, że hej, on zabił przypadkową kobietę w kuchni tak po prostu. Natomiast największe pytanie to dlaczego nie 25 rozmów?
(4,5) wywiady zupełnie z innymi pytaniami niż się spodziewałam + za krótkie rozmowy z psychologiem penitencjarnym oraz biegłym sądowym zajmującym się profilowaniem kryminalnym warto przeczytać, jeśli się rozważa pracę w zakładzie karnym
Faktem jest, że przedstawione rozmowy były krótkie, w pewien sposób nawet płytkie
Trzeba jednak przyznać, że książka robi to, co miała robić - oddaje głos więźniom. Podejrzewam, że niektórzy traktowali wywiady jako możliwość wybielenia się, wzbudzenia współczucia, pozmieniania trochę faktów na swoją korzyść, ale to dobrze, to też coś pokazuje. Słuchałam ją z ciekawości i chęci poznania perspektywy osób skazanych na dożywocie i to dostałam.
Liczyłam na trochę bardziej rozbudowane historie, ale i tak były warte przeczytania. Autor pozostawia czytelnikowi sporo miejsca na samodzielne wyszukiwanie faktów - moim zdaniem zbyt dużo miejsca. Historie poszczególnych osadzonych skupiają się na ich przeżyciach, podejściu do kary, rodzinie, życiu przed więzieniem i ewentualnym po. To rozmowy, często ich strzępki, niedopasowane do niczego. Autor bardzo zdawkowo podaje informacje za co dany osadzony został skazany, jak sam pisze, aby skupić się na człowieku, a nie na jego czynie i zmusić do samodzielnych poszukiwań, ale ja wolałabym znać tło. Rozmowy przez to wydawały mi się trochę oderwane, niespójne i momentami nie byłam pewna o czym właściwie czytam