Jump to ratings and reviews
Rate this book

Łakome

Rate this book
Sensualna, magnetyczna, dzika.

Maj. Koniec świata. Stąd wszędzie jest daleko. Dwie kobiety przyjeżdżają tu, zostawiając za sobą dotychczasowe życie. Ale nie wita ich sielska rzeczywistość. Róża choruje, a jej mąż, by ją ratować, powoli rozmontowuje porządek, który konstruował całe życie.

Maja dotyka zmiana, którą trudno oswoić. Przyjezdne nie mogą, a może nie chcą, zapobiec nieuchronnej katastrofie, powoli rozprzestrzeniającej się na całą wieś. Wspomnienia mieszają się z tym, co tu i teraz, ludzkie ze zwierzęcym, troska z furią. Żywe rozpaczliwie sprzeciwia się śmierci.

Oszczędna, oddziałująca na zmysły czytających powieść Małgorzaty Lebdy łączy wrażliwość na naturę, której częścią jest człowiek, z maestrią językową. Autorka tworzy wielowarstwową opowieść o sile żywiołów, zachłanności na życie i prywatnym kosmosie w momencie próby.

ebook

First published August 21, 2023

57 people are currently reading
2224 people want to read

About the author

Małgorzata Lebda

19 books32 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
479 (34%)
4 stars
513 (36%)
3 stars
276 (19%)
2 stars
101 (7%)
1 star
21 (1%)
Displaying 1 - 30 of 270 reviews
Profile Image for Antonio Luis .
298 reviews131 followers
August 29, 2025
Malgorzata Lebda es belleza. Son bellos los seres que fortalecen a otros seres, como dice al final. Ahí entra también la literatura. Esta novela tan triste narra a modo de diario poético cómo se transforma la vida para disponer los cuidados que requiere la abuela en la última etapa de su enfermedad.

La enfermedad abre todas las puertas, se puede entrar en todas partes, no hay lugar para la intimidad, y Malgorzara Lebda la expone desde su propia perspectiva íntima, mediante imágenes bellas y reales de su cotidianeidad, en su abuela, su casa, su familia.

Tiene momentos estremecedores de amor y tristeza, sucediéndose continuamente, y así se puede pasar de relatar la locura de la abuela por recoger todo bicho viviente, salvadora de hormigas, moscas e insectos, y su alegría como si su vaca preferida acabara de parir y el ternero, relamido hasta quedar limpio de mucosas, se hubiera erguido sano y hermoso... A en la página siguiente describir la música constante de la maquinaria del matadero que no descansa, al ritmo de las sierras circulares, a la que la gente en Maj se acostumbra, y con ella la abuela concilia el sueño.

No es tanto una novela como una lección poética sobre los cuidados constantes, y la necesidad de amor, ante el duelo, insaciable.
Profile Image for Júlia Peró.
Author 3 books2,173 followers
August 25, 2025
Como si te quedaras dormida en el bosque y te despertara un zorro y te explicara que llevas años viviendo en un pueblo que se sustenta por un matadero que lo mancha de violencia y te contara muchas más cosas pero tú lo dejaras de escuchar porque ya no te importa tu propia historia sino las palabras hermosísimas que emplea él para contártela.

Esto no es un libro, es un duelo: un espacio donde conviven la vida y la muerte. ¿Es contradictorio que contenga ambas? No, porque si existe el duelo por alguien muerto es porque otro alguien sigue vivo.
Profile Image for _och_man_.
367 reviews41 followers
December 5, 2024
Bardzo cielesne - ba, intymne - ale czuję, że nie dotknęło to dostatecznie mojej wrażliwości, bym mogła niewymuszenie rezonować z przedstawioną tu historią i bohaterami.
Doceniam, może kiedyś powrócę.
Profile Image for DoGoryKsiazkami.
255 reviews521 followers
July 23, 2024
Ależ ja lubię takie książki! Brudne, do szpiku prawdziwe, a jednocześnie takie oniryczne w tym wszystkim! Takiej prozy potrzebowałam.
Profile Image for Jeść treść.
366 reviews724 followers
December 29, 2023
Nie jest mi po drodze z prozą poetycką i piszę to już na samym początku, żeby było wiadomo, dlaczego "Łakome" nie do końca do mnie trafiają. Poezja i język są dla tej powieści kluczowe, więc jeśli to ziarno nie padnie na podatny grunt, to błyskawicznie tracimy sporo z tego, co Lebda oferuje.

Mimo to znalazłam w "Łakomym" ("Łakomych?") coś dla siebie – niezwykle bliski, cielesny opis chorowania, odchodzenia, zanikania. Bardzo doceniam i wyobrażam sobie, jak trudne musiało być dla autorki wejście tak głęboko (i tak intymnie) w opowieść o towarzyszeniu bliskiemu w jego umieraniu. Uważam, że każdy, kto przeżył coś podobnego, poczuje ciężar krytyczny całej palety emocji związanych z tym, co w gruncie rzeczy tak codzienne i nieuniknione, a jednocześnie desperacko przez nas wypierane (zarówno z myśli, jak i z kultury).

Naturalnym rozwinięciem wątku śmierci człowieka jest śmierć zwierzęcia i od tego jest tu aż gęsto – za oknem domu rodzinnego, w którym panuje choroba, widać ubojnię, w której nieustannie dzieje się śmierć. O krzywdzie zwierząt nie umiem i nie chcę czytać, więc niektóre fragmenty pomijałam, ale czuję wielką wdzięczność, że ten temat został podniesiony (bo, prócz jednej jedynej powieści "Prowadź swój pług przez kości umarłych", polska literatura konsekwentnie milczy na temat tego cierpienia, a jeśli je zauważa, to jedynie anegdotycznie).

Wiele z tych pozostałych tropów i wątków w tej powieści przeleciało zupełnie obok mnie (a część z nich uważam za zbędne i nie do końca nieprzemyślane), ale część trafiło w samo serduszko, więc chyba bardziej rozerwana i pełna sprzeczności w moim myśleniu o "Łakomym" być nie mogę.
Profile Image for Krysia o książkach.
940 reviews673 followers
April 17, 2024
Wymęczyłam, dla mnie książka wydmuszka.

P.S. Jak chcecie pozbyć się mrówek to zalewajcie mrowisko zwykłą wodą, mrówki nie lubią wody i same przeniosą się w inne suche miejsce.
Profile Image for Agnieszka Hofmann.
Author 24 books57 followers
December 26, 2023
Bardzo się zatraciłam w tej książce. Pochłonęła mnie tą prostotą, lakonicznością, językiem, który na nic się nie sili, i tą niesamowitą postacią umierającej babki. To rzecz o współgraniu śmierci i życia, człowieka i zwierzęcia, natury i kultury. O tym, jak bardzo jesteśmy jej częścią. I o tym, jak dziwna, nierówna jest to relacja. To także historia odchodzenia, ale co dziwne, choć czuje się tutaj zbliżającą się śmierć, choć nad wszystkim unosi się odór rozkładu i zabijania znad pobliskiej ubojni, nie jest to opowieść przesiąknięta smutkiem. Jest w tym pogodzenie się z naturą rzeczy - ale nie rezygnacja. Zachwyciła mnie też - paradoksalnie - wyczuwalna tu niezwykła atencja dla żywego. Babka, która miodem wytycza przez dom szlak dla mrówek, narratorka, przygarniająca osieroconą krowę sąsiada - w tym wszystkim jest głęboka czułość i szacunek dla życia: zwierząt, roślin, ale i ludzi.
Przepiękna opowieść.
Profile Image for Amelia.
62 reviews20 followers
November 14, 2023
Wielu narzeka, że jest to książka zbyt poetycka. Ja chciałabym tej poezji jeszcze więcej.
Profile Image for Paula Melchor.
141 reviews735 followers
October 19, 2025
tan difícil de describir o de resumir que es mejor no decir nada, solo rumiar como una vaca que espera en el matadero o huir como un zorro con muchas madrigueras. devolver lo salvaje a lo salvaje
Profile Image for magdalena.
338 reviews56 followers
August 29, 2023
Małgorzata Lebda w "Łagodne" nazwała rzeczy, których ja sama nie potrafiłam. Czułam ją, czułam Różę, czułam kobiety, Maj, wieś... Bo taka wieś, właśnie taka to ta, za którą mi tęskno.
Profile Image for Ada Tymińska.
130 reviews11 followers
April 23, 2024
//edit: jednak dojrzałam do tego, by się przyznać do zachwytu i poruszenia//

Na pewno język - wycyzelowany, ale dziczejący; poetycki, ale brutalny (to akurat nie antyteza) - jest w tej powieści (?) szalenie ciekawy. I nie daje się łatwo wpisywać w ramy tego, jak się współcześnie "pisze". Wyróżnia się, to na pewno - i wykorzystywany jest z pełną świadomością materii. Ale też nie wydaje mi się, żeby wszystkie zabiegi były udane - mimo wszystko niektóre powtórzenia, metafory i oskalpowane zdania popadają mi w pretensję. I to, że bohaterki mówią podobnie, i że są podobnie idealne.

Chyba jest mi tej książki poi prostu trochę za mało. Ale może nie mogłoby być jej więcej? I zakończenie jest z jakiegoś innego porządku - to branie czytelniczki zaskoczeniem, kiedy ta czeka na nieuchronne i na osunięcie się ziemi.

Głównie pozostawia mnie ta książka w poczuciu, że nie mam wobec niej łatwej oceny. I to, paradoksalnie, wydaje mi się jedną z wyższych ocen, gdy mowa o literaturze.
Profile Image for Gabi.
94 reviews95 followers
August 14, 2023
Autorka tej powieści jest poetką i to bardzo tutaj widać. W zasadzie cała ta książka to poetycki język, za którym - niestety - nie stoi nic więcej. W dodatku sam język, choć poetycki, to nie wyróżnia się szczególnie, nie jest ani piękny, ani odkrywczy. Historia zupełnie bez wyrazu, nużąca i pozbawiona jakiejkolwiek iskry. Wymęczyłam się, czytając tę książkę i niestety chyba pora przyjąć do wiadomości, że powieści polskich poetek i poetów nie są dla mnie i zazwyczaj są to po prostu literackie wydmuszki. Wielka szkoda, ale do mnie taka proza zupełnie nie trafia.
Profile Image for blanor.
61 reviews3 followers
June 9, 2025
podeszłam do niej z negatywnym nastawieniem. widziałam masę opini, że to książka wydmuszka, że nie da się tego czytać, ze jest to kicz. ale ja odnalazłam siebie w tej książce. byla tak naturalna, tak codzienna, ale w tym wszystkim intymna i delikatna. myślę, że nie przemówi do osób, które nie mieszkały nigdy na wsi. ale ja mieszkam tu całe zycie, dzięki temu zrozumiałam ją w każdym detalu
Profile Image for maria.
181 reviews26 followers
January 26, 2026
Pięknie poetycka, ogromnie smutna i bardzo dobra!
Profile Image for Marcin.
333 reviews80 followers
October 15, 2025
Wiele osób w internetach i poza nimi głosiło, że gdyby nie wygrał Rapularz to w 2024 roku nagroda Nike powędrowałaby do Małgorzaty Lebdy właśnie. Nie czytałem tomiku Urszuli Kozioł, więc się nie wypowiem na temat trafności tego sądu, ale jeśli wieszczenie odpowiadałoby rzeczywistości, to w pewnym sensie poezja jako gatunek również zostałaby uhonorowana, jej bowiem w tej powieści jest całkiem sporo. Mimo braku zdobycia lauru Małgorzata Lebda może czuć się poniekąd wygraną, gdyż z całą pewnością pozytywny szum wokół jej debiutu prozatorskiego po pierwsze uczynił ją bardziej dostrzegalną poza dość kameralną niszą, do jakiej wciąż należy zaliczyć ludzi czytających w tym kraju poezję, po drugie zaś większa rozpoznawalność pozwoli autorce wypłynąć na szersze literackie wody.

Łakome to przykład literatury funeralnej rozsadzającej ramy gatunkowe, gdyż pisana jest z pozycji osoby, która nie rozdrapuje niezabliźnionych lub już wygojonych ran po stracie osoby najbliższej, lecz dokumentuje tę stratę w fazie jej bieżącego dokonywania się. Narratorka zresztą jest w tej powieści obecna i nieobecna zarazem. Obecna dlatego, że to jej oczami i uszami filtrujemy wydarzenia fabularne, ujęte w sto etiud, nieobecna zaś dlatego, że osoba narratorki paradoksalnie nie sytuuje się w centrum opowieści, lecz plasuje się na jej obrzeżach, czasem przemykając chyłkiem, czyniąc z siebie rezerwuar cudzego, nie zaś własnego, bólu. Jest w nim oczywiście obecna, ale go nie zagłusza i nie przyćmiewa własnym „ja”. Poskramiając go za pomocą słów Lebda używa wszystkich tych poetyckich chwytów, w jakich doskonaliła swój warsztat poetycki. Stąd dużo w powieści metafor i puent wieńczących niemal każdy jej rozdział.

Łakome jest opowieścią o umieraniu, ale nieortodoksyjną, bo połączoną z namysłem nad codziennie doświadczanym światem żywym. Myślę, że tematycznie powieść Małgorzaty Lebdy dlatego jest ciekawa, bo nie została napisana z pozycji antropocentrycznej. Nie ma w niej podziału na ludzkie i nieludzkie. Jest tylko dychotomia żywego i nieżywego bez względu na to, czy dotyczy ona świata ludzi, fauny bądź flory. Czy to odkrywcze? Pewnie, że nie. Ale jest bardzo lirycznie skomentowane, a ten komentarz oddycha szacunkiem do każdego życia, każdego z życiem żegnania i każdego z życiem rozstania. Dla mnie Łakome oferują pewien rodzaj prawdy, ale ja jestem z gatunku tych osób, które powiedzą, że zwierzak im umarł. I to chyba tyle komentarza z mojej strony.
Profile Image for Matthew Ted.
1,022 reviews1,057 followers
March 22, 2025
Linden Editions were kind enough to send me/mooseteabooks a paperback copy of this. Translated by Tokarczuk's wonderful translator, Antonia Lloyd-Jones, I had high hopes. The novel is told with many small vignettes, mostly only a page or two long. It conjures a pastoral village life and explores mostly death (and life as its stark opposite), light, mirrors and the natural world and our place in it. There are lots of animals within these pages and it reminded me of Tokarczuk's work. The narrator is looking after her dying grandmother. The sentences are poetic and gentle, each one like a lazy river. It's a book to savour and read slowly; I treated each vignette almost like a poem, and didn't read them in quick succession. I read one, or two, and then sat back and let them settle. A peaceful and sad book, like wandering through a graveyard.

Profile Image for Natalia.
76 reviews38 followers
August 27, 2023
Brakuje mi fabularnej sprawności, miejscami treść nie dogania tego precyzyjnego, ale nieokrzesanego języka, który zawładnął stronami tej książki. Łakome najlepiej czytało mi się po odkryciu echa wierszy Lebdy w tej prozie, zwłaszcza jej pierwszych tomów. I przy czytaniu przez ten poetycki pryzmat, temu językowi nie brakuje nic, wszystko co potrzebne jest pomiędzy kolejnymi zdaniami. Czytajcie. A potem sięgnijcie po Matecznik, po Granicę lasu, po Sny uckermӓrkerów. Czytajcie Lebdę
Profile Image for Kasia Harmak.
179 reviews8 followers
March 11, 2024
Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Piękna i elegancka. Świetna językowo. Bliska mojemu postrzeganiu świata, ale przede wszystkim znakomicie napisana, osobista i uniwersalna. Gdzieś w górach jest wieś Maj.... tuż obok ubojnia i las, a w nim żywe i dzikie. I jest rodzina i osuwający się świat.
Na pewno jeszcze raz to przeczytam.
Profile Image for Rebecca.
4,196 reviews3,465 followers
September 3, 2025
An impressionistic, pastoral work that contrasts vitality and decay in short chapters of one to three pages. The narrator is a young woman staying in her grandmother’s house and caring for her while she is dying of cancer; “now is not the time for life. Death – that’s what fills my head. I’m at its service. Grandma is my child. I am my grandmother’s mother. And that’s all right, I think.” The house has just four inhabitants – the narrator, Grandma Róża, Grandpa, and Ann – and seems permeable: to the cold, to nature. Animals play a large role, whether pets, farmed or wild. There’s Danube the hound, the cows delivered to the nearby slaughterhouse, and a local vixen with whom the narrator identifies.

Lebda is primarily known as a poet, and her delight in language is evident. One piece titled “Opioid,” little more than a paragraph long, revels in the power of language: “Grandma brings a beautiful word home … the word not only resonates, but does something else too – it lets light into the veins.” The wind is described as “the conscience of the forest. It’s the circulatory system. It’s the litany. It’s scented. It sings.”

In all three Linden Editions books I’ve read, the translator’s afterword has been particularly illuminating. I thought I was missing something, but Lloyd-Jones reassured me it’s unclear who Ann is: sister? friend? lover? (I was sure I spotted some homoerotic moments.) Lloyd-Jones believes she’s the mirror image of the narrator, leaning toward life while the narrator – who has endured sexual molestation and thyroid problems – tends towards death. The animal imagery reinforces that dichotomy.

The narrator and Ann remark that it feels like Grandma has been ill for a million years, but they also never want this time to end. The novel creates that luminous, eternal present. It was the best of the eight books I covered for Women in Translation Month.

Originally published on my blog, Bookish Beck.
Profile Image for Monika.
783 reviews82 followers
September 12, 2023
Powieściowy debiut literacki Małgorzaty Lebdy przywodzi mi na myśl Białe noce Urszuli Honek, Nieradość Pawła Sołtysa a także Niejedno Barbary Woźniak.
Mamy tu wieś, chorobę, spotkanie odchodzącego pokolenia z młodym pokoleniem i ciekawe rozmowy wydarzające się na styku różnych spojrzeń na świat.
Widzimy różne podejścia do śmierci - wypieranie, sprzeciw i pogodzenie się z nią.
To nie jest nic odkrywczego, ale tak pięknie ujęte w słowa, że chce się czytać i czytać.
Profile Image for Kasia.
204 reviews87 followers
March 11, 2025
2.5 ⭐
Dosłownie taka pół na pół, średnia i nijaka dla mnie. Podobała mi się surowość niektórych fragmentów, momentami także styl pisania, który natomiast w innych momentach jednak mnie irytował.
Nie mam praktycznie żadnych głębszych przemyśleń po skończeniu tej książki - rozumiem trudną tematykę, ciężar opieki nad chorą osobą, ale z drugiej strony nie mam w sobie żadnych refleksji dzięki temu tytułowi.
Profile Image for Oliwia (flea_book).
215 reviews9 followers
November 23, 2024
Podejrzewam czym ta książka miała być, jednak dla mnie jest wydmuszką — ubrana w poetyckie zdania, ale bez głębszego sensu i jakiegokolwiek wyrazu.

Ps dlaczego Babka choć raz nie mogła być Babcią? 🥲
Profile Image for jagoda.
210 reviews
November 25, 2024
niesamowicie osobliwa, niestety forma nie do końca do mnie trafiła (zmęczyłam się trochę), ale doceniam ten styl
Profile Image for Francisca.
587 reviews159 followers
January 21, 2025
Las cosas que cuenta este libro... Es increíble. Como si lo hubiera escrito yo pero no lo hubiera escrito yo. Sobre el amor, sobre los pájaros, sobre la inminencia y la enfermedad. Me ha encantado. A mis favoritos que se va.
Profile Image for Iris L.
436 reviews60 followers
December 20, 2025
“Mourning is voracious, I think.”

What a beautiful book. What a wonderful poem!
Profile Image for Jadźka Nerdka - Anna Jadwiga Matelska .
150 reviews7 followers
November 23, 2024
Myślałam, że nie jestem fanką książek poetyckich, ale to już kolejna (po m.in. "Pestkach") pozycja z tego gatunku, która mi bardzo przypadła do gustu. Dzika, bardzo naturalistyczna, bardzo sensualna, totalnie hipnotyzująca (zwłaszcza w formie audiobooka, choć lektorka - Martyna Szymańska - czyta moim zdaniem trochę niewyraźnie i zbyt wolno).⁣

Narratorka zamieszkuje w domku na wsi, by towarzyszyć śmiertelnie chorej babce w odejściu z tego świata na własnych zasadach. Opowieść o umieraniu przeplata się z opowieściami o tym, co żywe, o przyrodzie i o człowieku. Autorka antropomorfizuje i poetyzuje każdy element rzeczywistości, nawet samą chorobę. Język jest z pewnością największym atutem i wartością tej książki. Nie dziwią mnie wszelkie nagrody, laury i pochwalne recenzje.⁣

To co mnie nieco odrzucało, to ilość mięsa, zwłok i zwierzęcego cierpienia (bohaterowie mieszkają w sąsiedztwie ubojni i śmierć zwierząt przenika ich codzienność). Z jednej strony doceniam podjęcie tego tematu i wiem, że miał on wywoływać poczucie dyskomfortu u czytelniczki. Z drugiej - było tego po prostu dla mnie trochę zbyt dużo i z uwagi na ten aspekt, raczej nie sięgnęłabym po książkę po raz wtóry, nawet dla pięknego języka
Profile Image for Katarzyna.
27 reviews
November 22, 2024
Czy dla każdego? Myślę, że nie. Ja doceniam bardzo, ale mam sentymentalne i trochę romantyczne podejście do polskiej wsi, jej obyczajowości, natury, prostego życia i cichej starości, nawet lekkie ukochanie turpizmu. I kanwą powieści jest rak, a to co robi z otoczeniem, jest trudne do zrozumienia, bo wymaga doświadczenia lub ogromnej wrażliwości... Niby oszczędność środków, ale jest poetycko, język niby prosty, ale wysublimowany, dużo kontrastów, dużo metafor i mnie to porywa. Czytałam sporymi skokami (niby jednym tchem, ale z przerwami) jak trudny love letter...

Z ulubionych cytatów:

"Powiedziałam im,że moja wnuczka jest zamężna ze światem, tak im powiedziałam, i dodałam, że już nie należy do nas. (...) Możliwe, że je uraziłam, ale nikt kobietom tego domu nie będzie rozkazywał".


"Wielka jest bowiem siła przyciągania choroby i ciekawy dla oczu innych jest jej spektakl".


"(...) nauczyć się porządku tego domu: na wszystko się zgadzać, ustępować chorobie, nie podnosić głosu".
Displaying 1 - 30 of 270 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.