Kontynuacja historii bohaterów powieści I Wanna Fall. Dark Side.
Mija pięć lat. Raise spełnia marzenie i otwiera własny warsztat, natomiast Lea rozpoczyna pracę w korporacji. Mogłoby się wydawać, że w końcu życie obojga jest stabilne i bezpieczne. Wkrótce jednak na tym idealnym obrazku pojawiają się pewne rysy.
Raise czuje, że w jego codzienność wkradła się rutyna. Chłopak z natury nie lubi powtarzalności i dlatego odnosi wrażenie, że znalazł się w więzieniu. Brakuje mu wyścigów i adrenaliny, którą mu zapewniały. W dodatku on i Lea spędzają ze sobą coraz mniej czasu.
Niestety ma również inne zmartwienie. Ktoś zaczyna go śledzić i jedno jest pewne: ten człowiek nie życzy mu dobrze.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
W książce jest wiele wątków ale nie koniecznie rozwiniętych. niektóre wątki miałam wrażenie, że są wepchnięte byle by były. Sama fabuła tej trylogii jest po prostu płytka. + w książkach zdarzały się błędy ortograficzne, ale czego innego można się spodziewać po wydawnictwie niezwykłym. Ale muszę przyznać, że okładka jest trochę mniej gówniana od ostatniej co niezmienia faktu, że autorka mogła się trochę bardziej postarać
Przebrnęłam…to była katorga. Jest mi przykro bo po drugim tomie myślałam, że może mi się spodobać. SPOJLER NIE PODOBAŁA MI SIĘ💀 Zdecydowanie zasługuje na miano najgorszej książki w 2024. Idealnie czytelnicze zamknięcie tego roku😭🤦♀️
do zobaczenia ekipo z nowego orleanu, macie specjalne miejsce w moim sercu💞 (nie wierze ze to koniec😭😭😭😭) (edit: nie moge przestac myslec o tej ksiazce, see you again i flokixthelostsouldown w zapetleniu na spoti)
z bólem serca daje temu trzy gwiazdki... fabuła przedstawiona w tym tomie jest naciągana, a o wątku bratvy to nawet nie wspomnę. masakra... czytanie tej książki nie dawało mi aż tyle rozrywki ile zaznawałam przy poprzednich częściach
3.5 ⭐️ Halo kochani co tu się zadziało, 2/3 książki popadałam w depresję a pozostałą 1/3 było bosko. O CH*J CHODZI WGL 😭😭😭 Styl pisania jest cudowny ale fabuła powinna się leczyć… zraniło mnie to co się tam działo ale cieszę się że się jednak wyjaśniło CHOCIAŻ WSM NIEKTÓRE WĄTKI BYŁY ZA KRÓTKIE I JA NIE WIEM PO CO W OGÓLE BYŁY SKORO DOSŁOWNIE MAX. JEDNA STRONA BYŁA O NICH 😭😭😭(wątek z dupy)
Wydaje mi się, że nie bylo to do końca potrzebne. Mogło się skończyć po dwóch tomach. Ogólnie to pierwsza połowa mocno słaba, niby coś się działo ale nic ciekawego, a druga to, aż za bardzo się działo.
Książka sama w sobie jest dużo lepsza niż dwie części , nie które rozdziały są na siłę. Zakończenie jest bardzo dobre i radosne patrząc na wcześniejsze części. Oceniam ją na 4,5 gwiazdki .
dobra ogln to bardzo losowe to bylo i myslalam ze bedzie brutalniejsze szkoda ze nie bylo ten jak mi sie wydaje "glowny" plot twist byl bardzo przewidywalny, od kiedy ta postac sie pojawola to ten domyslalam sie i byl taki jeden watek i albo nie byl rozwiazany ale (na 99%) ja czegos nie doczytalam a ja chciałam wiedzieć co sie okaze a nie bede przeciez robic rereadu podczas czytanka nie odczuwalam zadnych emocjo poza znudzeniem. pomimo tego ze bylo sporo watkow to wiekszosc byla bardzo slabo poruszona mysle ze to moje ostatnie spotkanie z tworczascia pani nil. przynajmniej mam taka nadzieje.
Dziś przychodzę do Was z trzecią, a zarazem ostatnią częścią Trylogii Die. Przeczytanie ostatniego tomu odkładałam trochę w czasie, ponieważ nie mogę dopuścić do siebie myśli, że to koniec historii Raise’a oraz Lili.
Zauważyłam, że finałowy tom znacząco różni się od dwóch poprzednich części, co nadaje całej serii wyjątkowy charakter. Tym razem dostrzegamy, jak bohaterowie dojrzali, jak ich życie nabrało nowego kształtu, a ich priorytety i relacje zmieniły się. Cieszę się, że większość książki została opowiedziana z perspektywy Raise’a. Jego myśli, wewnętrzne dylematy i emocje stanowiły dla mnie szczególną wartość.
Po pięciu latach względnego spokoju w życiu bohaterów, na horyzoncie znów pojawiają się poważne zagrożenia. Tym razem w postaci Ivana Nazarova, który od dłuższego czasu bacznie obserwował życie Raise’a. Bohater staje przed trudnym wyborem – ratować swoich najbliższych czy podporządkować się żądaniom Ivana. Choć decyzja, którą musiał z początku podjąć, była bardzo smutna, była także w pełni zrozumiała – w obliczu niebezpieczeństwa Raise pragnął chronić osoby, które były dla niego najważniejsze oraz chciał zapewnić im bezpieczeństwo.
Podczas tej historii towarzyszyło mi całe spektrum emocji – od rozbawienia, które przeplatało się z momentami pełnymi smutku, przez głęboki żal, aż po uczucie bólu, które towarzyszyło bohaterom w ich najtrudniejszych chwilach. Każda strona niosła ze sobą nowe uczucia, a ja, nie mogłam oderwać się od książki. Z fascynacją śledziłam losy moich ulubionych postaci, a historia wciągnęła mnie na tyle, że pochłonęłam ją w jeden wieczór!🙈 Nie było chwili, w której poczułabym nudę – każda linia była pełna napięcia, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Jeżeli ktoś waha się nad sięgnięciem po historię Raise’a i Lili z całego serca polecam, nie pożałujecie. A Raise Nazarov? To postać, która skradnie wasze serca ❤️🔥
Cofam to, co mówiłam o „I wanna fall dark side” to nie tamta książka mnie zniszczyła. To ta książka mnie zniszczyła, tutaj wylałam chyba najwięcej łez i to już od pierwszych stron. Mnóstwo razy musiałam odkładać tą książke i przejść się po pokoju, bo emocji było za dużo i przytłaczało mnie to, że wszystko sie spierdalało po kolei. Kiedy nadeszła już chwila wytchnienia i spokoju to znowu coś dojebali, a potem nagle chwilowy powrót Chase’a i już wątpliwości czy potem to nadal on czy to już Raise. A ten jego ojciec, który powrócił z martwych? Co to kurwa miało być, w sensie ten „wujek” od początku jakiś szemrany mi sie wydawał, ale nigdy bym nie pomyślała, że moje myśli o tym, że to mógł być jego stary okażą się prawdą. Ale ciesze się z tego zakończenia, oni zasługiwali po tylu latach na happy end. Może jeszcze kiedyś, w jakiejś książke usłysze Lea i Raise Nazarov, ale to tylko może. I może kiedyś usłysze, że Raise się przełamał i spodziewa się ze swoją Lilą małej kopii ich obojga.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Halo co się tu stało? Pierwsza i druga część mi się podobały. Co prawda nie była to literatura najwyższych lotów ale bawiłam się na nich dobrze. A tutaj co? Szczerze mówiąc to gówno. Bardzo przewidywalna i po prostu nudna. Najciekawszy moment to Roman przebrany za wróżkę chrzestną ze shreka. Moim zdaniem ta historia powinna zakończyć się na drugiej cześci a Born of Death nie powinno powstać. Dziękuje i pozdrawiam