To książka dla każdego, kto zastanawia się, jaki wpływ pornografia może mieć na jego życie albo na życie bliskich mu osób: partnera, partnerki, rodzeństwa czy dziecka. Mateusz Gola, psycholog kliniczny i psychoterapeuta, zebrał w jednym miejscu wszystko, czego dowiedzieliśmy się na temat nałogowego korzystania z pornografii, mechanizmów, które do tego prowadzą, oraz zmian w mózgu i funkcjonowaniu uzależnionych osób.
Gdy porno przestaje być sexy opowiada o korzystaniu z pornografii z trzech różnych perspektyw:
1)pacjenta;
2)psychoterapeuty, który stara się go zrozumieć;
3)naukowca, który bada i wyjaśnia mechanizmy korzystania z pornografii.
A wszystko to w oparciu o prawdziwą historię uzależnionego od pornografii pacjenta, który występuje w książce jako pan X.
daję tej książce 4 gwiazdki z uwagi na to że wiem że jest ona niesamowicie rzetelna i w sposób przystępny przedstawia opisywany problem od strony naukowej. mi jednak nie podobała się jakoś szalenie, ale to raczej moja wina. znudziła mnie bardzo szybko głównie dlatego że nie spodziewałam się że będzie aż tak popularno-naukowa - myślałam że będzie to bardziej reportaż na temat społecznego wpływu pornografii (co też się tam znalazło ale w większości tłumaczone poprzez badania, tabele, i związki chemiczne). tak czy inaczej jeśli kogoś interesuje ten temat i odnajduje się w literaturze popularno-naukowej to polecam
Polecam ostatnio tę książkę każdemu: psychologom, młodzieży w liceum, autystycznym uczestnikom warsztatów. Bardzo rzetelnie podsumowuje aktualny stan badań o problemowym używaniu pornografii. Początek jest prosty i skierowany do osób niezwiązanych z psychologią. Szczerze mówiąc zniechęcił mnie na jakiś czas do lektury, myślałam, że do końca będzie napisana takim obrazowym językiem. Ale uwaga spoiler: rozkręca się, lecą dane, tabelki, badania, zalecenia. Przypadek przewijający się przez całą książkę zostaje w pamięci i pozwala zrozumieć problem. Do tego krótkie rozdziały i podrozdziały, więc nie dekoncentrowałam się szybko.
Idealna, jeśli kogoś ciekawi temat kompulsywnych zachowań seksualnych, ale nie czuje się na siłach przekopywać przez artykuły naukowe. Rzetelnie, a jednocześnie z ogromną wrażliwością. Case study pozwala spojrzeć na opisywane zaburzenie z większą wrażliwością i zrozumieniem.
Niesamowicie ciekawa podróż przez meandry i problematykę związaną ze współczesną pornografią - ze szczególnym uwzględnieniem tematyki uzależenienia.
Przejmująca, bo pokazująca skalę i zakres problemu, jakim jest porno. Osobista, bo śledząca konkretnego, choć zanonimizowanego pacjenta poprzez historię jego uzależnienia, zmagania się z chorobą i wyjścia na prostą. Rozwojowa i zachęcająca do przemyśleń, nawet, jeśli miejscami bardzo trudnych i mrocznych.
Książka o tyle cenniejsza, że oparta na naukowej wiedzy - same przypisy zajmują prawie 40 stron. A dodatkowo - wiedza o tematyce wręcz bije z każdego kolejnego rozdziału - czuje się, że autor wie, o czym pisze. Zwłaszcza w tematyce zmian w chemii mózgu.
W znacznym stopniu zmieniła moje postrzeganie na tematykę pornografii i uzależnień.
Autor bardzo analitycznie prowadzi przez meandry neurologii i psychologii. Książka momentami może przytłaczać natłokiem informacji i naukowych terminów, na pewno nie jest to łatwa lektura na jeden wieczór, ale jest na tyle wyczerpująca, że zostaje po niej niewiele pytań - chyba że to postawione przez autora. Autor opowiada o kompulsywnych zachowaniach seksualnych bez oceniania, bez zaangażowania religijnego, starając się zachować naukowy obiektywizm.
W gruncie rzeczy nigdy nie czytałem niczego rzeczowego o używaniu pornografii. Z jednej strony “walenie konia jako grzech śmiertelny”, z drugiej świadomość że (prawie) każdy nastolatek ogląda. Czy to szkodliwe? A może tylko w nadmiarze? A może to katolickie patologizowanie ciekawości seksualnej? Czym jest uzależnienie behawioralne w postaci uzależnienia od konsumpcji porno? Warto sprawdzić :)
Książka w punkt, trochę obfita w badania i naukowe terminy, natomiast porusza dość dogłębnie temat pornografii i różnych form uzależnienia od niej. Dla osób niedotkniętych lub nie zainteresowanych problemem może być nieco toporna.