Jump to ratings and reviews
Rate this book

Nieocalony. Tadeusz Borowski. Biografia

Rate this book
Mówiono, że śpieszył się z przeżyciem własnego życia. Gdy w 1951 roku na zebranie Związku Literatów Polskich dotarła tragiczna wiadomość, nie dowierzano, że postanowił się zabić.

Przed wojną był poetą. W 1943 roku trafił do Auschwitz, gdzie zaczął pisać nowatorską prozę. Opublikowana po wojnie stała się sensacją. Nikt do tej pory nie opowiadał tak o obozach i więźniach, nikt tak bezkompromisowo nie podawał ceny przeżycia. Gdy jednak partyjni towarzysze oskarżyli go o nihilizm – przeprosił za swoją twórczość. Chciał wierzyć, że komunizm jest przepustką do nowego, wspanialszego świata.

Ukochana Maria, którą odnalazł w Auschwitz i którą uśmiercił w swoim najsłynniejszym opowiadaniu, została jego żoną i urodziła mu córkę. Borowski zdążył zobaczyć dziecko w szpitalu, jednak kilka dni później postanowił wypisać się z ojczyzny i życia.

Marta Byczkowska-Nowak, literaturoznawczyni i dziennikarka, na nowo odkrywa autora Pożegnania z Marią. Dociera do osób, które znały najbliższych Borowskiego i jego samego. Odnajduje człowieka tajemniczego i tragicznego, pełnego sprzeczności, gwałtownego, zapalczywego działacza i zarazem wrażliwego indywidualistę.

To pierwsza biografia Tadeusza Borowskiego nieuwikłana w kontekst polityczny i środowiskowy, książka napisana z dociekliwością i empatią, wzbogacona o nowe fakty, perspektywę psychologiczną i przenikliwą analizę jego twórczości.

To historia buntownika i idealisty, który do końca grał w chowanego ze śmiercią, nie przestając patrzeć jej oczy.

528 pages, Hardcover

First published January 1, 2025

6 people are currently reading
177 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (39%)
4 stars
17 (39%)
3 stars
7 (16%)
2 stars
1 (2%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Marika_reads.
643 reviews480 followers
February 9, 2025
4.25

Przyznaję, że moja wiedza o Tadeuszu Borowskim była dość ograniczona i sprowadzała się głównie do jego opowiadań, w których czerpiąc z własnych doświadczeń opisał koszmar Holocaustu. Na pewno pamiętacie „Proszę państwa do gazu” albo „Pożegnanie z Marią”. Teraz znalazłam ich odzwierciedlenie w biografii autora, i uderzyły we mnie jeszcze mocniej. Dodatkowo mogłam też poznać całą perspektywę jego życia, zobaczyć kontrast pomiędzy Tadeuszem przed, w trakcie i po wojnie.
Jedna z najbardziej tajemniczych postaci w polskiej literaturze XX wieku. Poeta i prozaik z pokolenia Kolumbów, który przed wojennym piekłem był pełnym energii chłopakiem pędzącym przez życie, ogromnie wrażliwym i zakochanym w swojej Marii nazywanej Tuśką. A potem wojna, Pawiak, Auschwitz, wywózka do Niemiec. Doświadczenie zagłady, wyczerpanie, codzienne spotkania ze śmiercią, strach o najbliższych pozbawiły go chęci życia. Tadeusz po wojnie to całkiem inny człowiek. Nawracające epizody depresji, walka z demonami w głowie, bunt, romansowanie z komunizmem i PRL-owską władzą. Borowski nie mógl odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nie umiał kochać tak jak wcześniej, i tak jako niespełna trzydziestoletni świeżo upieczony ojciec popełnia samobójstwo.
„Ocalał z oświęcimskiego terroru, z okupowanej Warszawy, z nazistowskiego obozu zagłady, ale nie zdołał ocaleć z XX wieku”.
Marta Byczkowska-Nowak wykonała świetną pracę badawczą, przedstawia w książce nie tylko postać samego Tadeusza, ale także jego najbliższych i całe stracone pokolenie oraz wyjaśnia tło społeczne, co istotne szczególnie w części powojennej. Autorka nie stawia mu pomnika, w żadnym momencie nie ocenia, nie wydaje wyroków czy nie wybiela, a jeśli na zadane pytania nie udaje jej się znaleźć odpowiedzi to nie snuje zbędnych domysłów.
Trudna to książka, a postać niewątpliwie tragiczna i nie raz zaszkliły mi się oczy, ale te łzy nie zawsze były spowodowane czytaniem o jego przerażających przeżyciach, bo pojawiły się też wielokrotnie łzy wzruszenia czytając o miłości Tadeusza i Tuśki.
Bardzo warto!
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,053 reviews44 followers
February 9, 2025
Chętnie czytam biografie ludzi, którzy mnie ciekawią i intrygują. Jedną z takich postaci jest Tadeusz Borowski, którego dotychczas kojarzyłam przede wszystkim z lekturą szkolną - zbiorem opowiadań obozowych „Pożegnanie z Marią”, bezkompromisowo ukazujących rzeczywistość, z których najbardziej poruszają właśnie to tytułowe oraz „U nas w Auschwitzu…” i „Proszę państwa do gazu”.

Zdawałam sobie sprawę, że to nie będzie łatwa lektura, nie ze względu na mnogość faktów i detali charakterystycznych dla biografii, bo Autorka potrafiła je przedstawić bardzo zajmująco posługując się pięknym językiem, lecz na ładunek emocjonalny związany z tragiczną historią Borowskiego. Nie zdawałam sobie jednak sprawy z mnogości zła, jakie spadło na tego człowieka tylko dlatego, że urodził się w tamtym miejscu i czasie.

Już jako dziecko zostaje rozdzielony na lata z rodzicami wskutek represji sowieckich i nigdy nie zazna ciepła prawdziwego domu. Należy do rocznika, który rozpoczyna ostatni rok liceum, przygotowujący do matury, gdy na Warszawę spadają bomby. Choć wojna przynosi mu miłość, oboje z Marią trafiają do Auschwitz w miesiącu, w którym mieli wziąć ślub. „Miałem być na obiad” pisze do swojej matki, a z obozowej tułaczki wraca po kilku latach. Takie przeżycia nie mogą pozostać bez wpływu i nie pozostają.

Po wojnie nie odnajduje spokoju. Choć wraca do Polski jako znany pisarz, wewnętrzna walka nie ustaje. "Tradycyjnie mówi rzeczywistości 'sprawdzam' i jak zwykle sąd jest surowy". Jego konfrontacyjny charakter i bezkompromisowe podejście do prawdy prowadzą do konfliktów nie tylko w środowisku literackim. Obraz Auschwitz z jego opowiadań odarty z „mistycyzmu, mesjanizmu, moralizatorstwa, uwznioślenia cierpiącego dobra przegrywającego ze złem i megalomanii narodowej” dla wielu gorzką pigułką, nie do przełknięcia. Zarzucają mu cynizm i nihilizm.

Czy jego zwrot ku marksizmowi jest desperacką próbą odnalezienia sensu w świecie, który go rozczarował? "Tak bym chciał uciec na księżyc" mówi, odwiedzając w szpitalu żonę i dopiero co narodzoną córeczkę. Chwilę potem zamyka księgę swojego życia na zawsze. "Palił się. Palił się całe życie" – i to wypalenie doprowadziło go do tragicznego końca.

Łatwo dostrzec, że Autorka włożyła w tę biografię dużo pracy i serca. Że starała się przedstawić szczegółowo, w szerszym kontekście i co najważniejsze obiektywnie postępowanie, wybory i motywy Tadeusza Borowskiego, co zdecydowanie się jej udało. I choć niektórych nigdy nie będziemy pewni, z perspektywy czasu możemy je lepiej zrozumieć i wytłumaczyć. Miałam wrażenie jakbym obserwowała jego życie z bliska, patrząc na nie przez pryzmat jego twórczości, listów i wspomnień znających go osób. Gdy myślę o nim teraz, współczucie ściska mnie za gardło, a łza kręci się w oku.

"Nieocalony. Tadeusz Borowski" to biografia, która wstrząsa, skłania do refleksji i zostawia czytelnika z uczuciem pustki towarzyszącym obcowaniu z historią człowieka, który do końca pragnął tylko jednej rzeczy: prawdy. I to w świecie, w którym okazywała się ona boleśniejsza niż kłamstwo.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,441 followers
February 21, 2025
Dziwna to sprawa. Mam poczucie klęski czytelniczej. Ot - rozumiem ile tu dobra, a jednocześnie wszystko to jakby obok mnie. Miało poruszać, a nie poruszyło. Może właśnie dlatego, że miało poruszać?

***

"W Polsce zawsze łatwiej o legendę niż o prawdziwy życiorys", pisał przed laty Tadeusz Drewnowski o innym Tadeuszu - Borowskim. Sam przy tym tworząc kolejną legendę o autorze "Pożegnania z Marią". Czy biografka poety, Marta Byczkowska-Nowak opowiedziała prawdę czy mit? Dzisiaj trudno odpowiedzieć na to pytanie - niech potomni ocenią. Wydaje się, że prawdę. Ale pewnie Drewnowski też był przekonany o swojej prawdzie.

To, co na pewno autorce się udało, to opowiedzenie losu niezwykle skomplikowanego, jednocześnie zaskakująco łatwo poddającego się mitologizacji i nakładaniu popularnych kliszy. Być może po raz pierwszy ktoś potraktował Borowskiego nie jako legendę, ale jako człowieka - młodego chłopaka, który szybko musiał dojrzeć.

"Nieocalony" to imponująca robota pisarsko-badawcza. Byczkowska-Nowak pisząc biografię Borowskiego przeczytała z pewnością wszystko, co do tej pory o Borowskim napisano. Dotarła do osób, które wciąż jeszcze pamiętają zmarłego w 1951 roku pisarza, a także - i to jest w "Nieocalonym" najcenniejsze - spróbowała opisać kontekst, w którym przyszło jej bohaterowi żyć i tworzyć. Tym samym jest to książka nie tylko o człowieku, ale i jego świecie. O ludziach, którzy mieli poczucie, że życie wypełnione jest klęskami, a nie zwycięstwami. “Nie zbudujemy imperium”, pisze “wplątany w jarmark historii” Borowski w “Pieśni horacjańskiej”.

Czasem jest jednak nadmiernie. Autorka - w dobrej wierze - próbuje zgłębić niemal wszystkie tła, na których pojawia się Borowski. Bywa to czasem uzasadnione, ale nie zawsze. Nie każda postać, którą spotyka bohater powinna cieszyć się biogramem i nie na każdy element tej wielobarwnej mozaiki powinno zostać skierowane światło. Efekt bywa czasem męczący, brakuje selekcji, skupienia się na szczególe, prowadzenia akcji bez ciągłych skoków w bok. Jakby ktoś za 30 lat pisząc biografię jakiegoś pisarza żyjącego w naszych czasach i chodzącego regularnie do sklepu na “Ż”, przy okazji napisał dwie strony o asortymencie sklepu na “Ż” i jego historii.

Jakkolwiek rozumiejąc i doceniając to, co autorka zrobiła w książce, przyznaję że się nie spotkaliśmy. Otóż tym, co mnie od książki Byczkowskiej-Nowak cały czas oddalało było też jej emocjonalne zaangażowanie w bohatera. Zaangażowanie momentami zbyt nachalnie chcące mnie włączyć do wspólnoty osób przeżywających. A przeżywać nie umiałem i na przeżywanie nie bardzo miałem ochotę.

Z pewnością znajdą się czytelnicy wręcz zachwyceni tym, że już w pierwszym zdaniu "Nieocalonego" pojawia się Tadzio, syn autorki, który "ma poważne oczy" o "nieco kpiącym" wyrazie "gdy proszę, by odłożył na chwilę telefon". Tadzio będzie czytelnikiem fragmentów książki Byczkowskiej-Nowak, kimś na kształt komentatora “z nadchodzącej przyszłości”. Jak dla mnie te fragmenty są czułostkowe, ale domyślam się, że mogą się podobać. Są tu też fragmenty, w których autorka daje się ponieść własnym emocjom - rozumiem je doskonale, choć jako czytelnikowi nie udało mi się ich podzielić.

Dlatego przeczytawszy Borowskiego mam poczucie czytelniczej klęski. Bywa bowiem tak, że wie się, co w książce powiedziane zostało; zdaje się sprawę z tytanicznej roboty wykonanej przez autorkę bądź autora; rozumie się - bo przecież samemu się w sprawach biograficznych siedzi - ile to kosztowało wysiłku i jakie były cele tej nowej, pozbawionej ideologicznych nalotów, rewizjonistycznej biografii, a i tak się nie czuje wspólnoty. Czy to sprawa wspomnianych wyżej nadmiarów i emocji? Być może. A może czasu lektury? Trudno powiedzieć.

Jestem ciekaw waszej lektury książki o Borowskim - jeśli już ktoś przeczytał. Czy odkryliście coś nowego? Które fragmenty opowieści o życiu poety były dla was wciągające? A może też coś was przed zachwytem nad tą - przecież świetną robotą - powstrzymuje? Dajcie znać, ja pozostaję pod wrażeniem roboty, ciekawych interpretacji twórczości Borowskiego, przywróceniu pamięci o nim jako o poecie, a nie tylko prozaiku. Ale w kwestiach czysto literackich jestem nieprzekonany.
Profile Image for Bartek Szeluga.
90 reviews3 followers
May 2, 2025
w sumie Borowski nigdy nie był dla mnie pisarzem szczególnie bliskim, po lekturze tej biografii również się nim nie stał, ale warto poznać go bliżej, bo Tadek to niewątpliwie ciekawa postać, która pokazuje, że człowiek z obozu wyjdzie, ale obóz z człowieka nigdy
24 reviews
August 11, 2025
Bardzo ważna i potrzebna książka, zwłaszcza w zalewie jedynych słusznych racji. Mnóstwo wiedzy i poezji.
Profile Image for Ania.
533 reviews10 followers
April 19, 2025
Długo wyczekiwana kompletna, nieuwikłana w zależności polityczne i polityczną poprawność biografia Tadeusza Borowskiego. Bardzo chciałam ją przeczytać ze względu na poruszające opowiadania obozowe, jakie poznałam w liceum. Przed przeczytaniem tej biografii Borowski był dla mnie osobiście fascynującą osobą, zagadką i niedocenianym pisarzem. Kilka razy od czasów liceum wracałam do jego twórczości, a także do opracowań poświęconych jego osobie i zawsze uważałam, że jemu należy się pełna biografia z prawdziwego zdarzenia.
To co mnie w niej zaskoczyło, to bogata twórczość poetycka bohatera. Zdawałam sobie sprawę, że Borowski pisał wiersze, ale nie przypuszczałam, że na tak wiele tematów i tak różnych. Doceniam próbę pokazania złożonej osobowości Borowskiego i jego uwikłania w ówczesną rzeczywistość.
Nie doceniam i nie rozumiem w kontekście tak wielkiej biografii:
- odwołań do współczesności i konfrontowania Borowskiego z synem Autorki (najpierw dowodzi, że Borowskiego należy rozliczać, oceniać i analizować na tle epoki i uwarunkowań, w których żył, a za chwilę pisze o tym co go łączy z jej nastoletnim synem i jego rówieśnikami, którzy jeśli nie pójdą do szkół średnich nie poznają ani życiorysu, ani nawet ułamka twórczości osoby, nad którą teraz mają się pochylić, bo Autorka wymyśliła sobie, że to będzie "taka ładna klamra").
-emocjonalnego zaangażowania biografki w książkę i jej wtrętów psychologicznych, podczas "tłumaczenia postawy pisarza", w momentach, w których nie była jednoznaczna. Tak jakby bała się rysy na ideale.
- założeń, które Autorka poczyniła, żeby opisać jakąś sytuację, a które następnie uznała za pewnik i traktowała jak oczywistość. (Choroba psychiczna Borowskiego nigdy nie została zdiagnozowana. Autorka nie przedstawia też żadnego na nią dowodu, ale uważa, że na pewno był chory psychicznie ze względu nawet nie na pobyt w Oświęcimiu, ale na obciążenie genetyczne. Droga Autorko to tak prosto nie działa. Fakt, że jedna osoba w rodzinie ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną, nie oznacza, że każdy członek tej rodziny również).
- to co mnie ostatecznie zmęczyło w tej książce, to próba zrozumienia postawy pisarza i zmienności poglądów, przeprowadzona tak nieudolnie, a jednocześnie tak prosta do wytłumaczenia. Borowski w czasie pobytu w Oświęcimiu stracił wiarę w państwo, w którym żył do tej pory, w system wartości, w którym został wychowany i w ludzi, na których nie mógł polegać. Po wyjściu z obozu potrzebował nowej nadziei, nowej wiary i nowych wyzwań, w które mógłby uwierzyć i które zaangażowałyby go bez reszty i nadały nowy sens jego ocaleniu i dalszemu istnieniu. Dla niego takim "nowym początkiem" był socrealizm. Nie trzeba być psychologiem, filologiem, ani biografem tego wybitnego literata, żeby to zrozumieć. Nawet jeśli jest to dla Autorki dziś niewygodne należy to przyjąć i zaakceptować. Jest to nawet poniekąd śmieszne w kontekście zarzutów, które Autorka stawia w swojej książce wcześniejszemu biografowi Borowskiego - Tadeuszowi Drewnowskiemu, który według niej nie był obiektywny, bo był zaanga��owany emocjonalnie. Autorka momentami też koloruje prawdę, bo nie chce przyjąć faktów do wiadomości, właśnie dlatego, że była zaangażowana emocjonalnie. Szkoda, bo może to była ostatnia szansa, aby opowiedzieć "prawdziwą historię Tadeusza Borowskiego".
- opis śmierci Borowskiego nadal jest niejednoznaczny i niejasny, ta książka nie wnosi nic nowego do tej sprawy.
Ogólnie mam wrażenie, że Autorka pisząc tę biografię opierała się tylko na dostępnych źródłach, na pracach napisanych przez innych, a sama nie zrobiła żadnych badań, nie wyciągnęła wniosków i nie przyczyniła się do wyjaśnienia niejasności w biografii Tadeusza Borowskiego. Nawet jeśli chodzi o rozmowy ze współcześnie żyjącymi badaczami literatury, opiera się na tym co powiedzieli kiedyś, nie prezentuje ich współczesnego podejścia. Brakuje ewidentnie rozmowy z Małgorzatą Borowską - córką pisarza, która nie zna swego ojca osobiście, ale przecież przez 50 lat żyła z matką, od której mogła się wiele o swoim ojcu dowiedzieć. Szczególnie dziwi brak takiej rozmowy w kontekście tego, że córka pisarza również jest filologiem i pracuje naukowo, więc brak porozumienia na płaszczyźnie biograficzno-literackiej nie jest problemem. Mam nieodparte wrażenie, że Autorka pozbierała fragmenty życia i opinie o Borowskim w jedną całość i wydała jako swoją książkę. Praca raczej odtwórcza, niż twórcza. To jest mój największy zarzut, bo jak wcześniej napisałam, może jest to ostatnia szansa na obiektywną biografię wielkiego literata.
Po przeczytaniu całości naszła mnie ostatnia refleksja: Porusza mnie bardzo twórczość Tadeusza Borowskiego, zwłaszcza opowiadania obozowe, a nie poruszyła mnie w ogóle jego tragiczna biografia.
Profile Image for mariuszowelektury.
497 reviews8 followers
May 31, 2025
“Nieocalony” to opowieść o człowieku, którego losy są nie tyle ilustracją XX wieku, co jego ciemnym rdzeniem. Ta biografia to próba zrozumienia, co znaczy przeżyć piekło i nie znaleźć dla tego doświadczenia miejsca w żadnym z systemów zbawienia: religii, ideologii, literaturze.
Borowski opowiada prawdę o człowieku wystawionym nieustannie na tragizm wyboru. Próbując uniknąć śmierci – Borowski przez całe życie pozostaje w jej cieniu: Marchlewszczyzna, Auschwitz, bezsenne, powojenne noce.

Tytuł odwołuje się do braku metafizycznego ocalenia, ale i pęknięcia pamięci. Borowski przeżył wojnę, ale nie został ocalony – ani jako człowiek, ani jako świadek. W tytule pobrzmiewa też myśl: ci, którzy „ocaleli” i ci, którzy „zginęli”, Borowski pozostaje w zawieszeniu. Należy do obu tych kategorii i do żadnej zarazem. Nie mieści się w prostych opozycjach: kat/ofiara, dobry/zły, cywil/żołnierz,. Balansuje na granicy – lojalność a wyparcie, odpowiedzialność a ucieczka.

Wyjątkowością jest również postać „Tadzia” – wyimaginowanego Borowskiego, wędrującego po współczesnej Warszawie, przysłuchującego się debatom o Zagładzie, czytającego zwoje własnych opowiadań. To subtelny, a zarazem odważny zabieg: pozwala spojrzeć na Borowskiego żyjącego dziś, która próbuje przepracować, zapomnieć te doświadczenia.

Zarzucano mu „beznamiętność”, „brak współczucia”, „niemoralny dystans”. Z tego powodu był i wciąż jest trudny do przyjęcia. Jego obraz wojny odbiega od wygodnych mitów. Nie daje poczucia sensu ani katharsis.

Autorka obficie cytuje również jego poezję – osobistą, pełną bólu brzmiącą jak zapiski z wnętrza duszy. Szkolny kanon, potoczne wyobrażenia ignoruje je – jakby to, co prywatne, było najbardziej nieznośne.

Biografia jest wnikliwa, wielowarstwowa, napisana z szacunkiem i zrozumieniem materii, jakiej dotyka. Daje szansę, by zrozumieć, dlaczego tak mocno Borowski nas uwiera. I dlaczego jego „nieocalenie” wciąż czegoś od nas wymaga.
Profile Image for Margo C..
224 reviews1 follower
May 17, 2025
Napisać dobrą biografię jest szalenie trudno. Jak na kartkach przekazać iskrę, kwintesencję danego człowieka.
Trudno mi się to czytało, nie oczekiwałam że mnie wciągnie ale miałam nadzieję, że z biegiem stron będę interesowała się przekazem.
Niestety jest bezosobowa, nie ma tego czegoś co posiadały wspaniałe (wg mnie) biografie.

To była bardziej „orka na ugorze” niż ciekawa lektura
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.