Jump to ratings and reviews
Rate this book

Golem i Dżin #2

Golem i Dżin. Część II

Rate this book
Dwie mityczne istoty z odległych stron świata spotykają się w jednym mieście pod osłoną nocy. Golem Chava - stworzona w dalekiej Polsce oraz dżin Ahmad - zrodzony z ognia w starożytnej Syrii.

Debiutancka powieść Helene Wecker w niezwykły sposób splata żydowską tradycję z kulturą Bliskiego Wschodu i literacką wizją Nowego Jorku u schyłku XIX wieku.

Niezwykły tygiel magii, wierzeń i mitów w jedynej takiej książce.

340 pages, Paperback

First published April 23, 2013

28 people want to read

About the author

Helene Wecker

11 books4,152 followers
Helene Wecker’s first novel, The Golem and the Jinni, was awarded the Mythopoeic Award for Adult Literature, the VCU Cabell Award for First Novel, and the Harold U. Ribalow Prize, and was nominated for a Nebula Award and a World Fantasy Award. Its sequel, The Hidden Palace, was published in June 2021. A Midwest native, she holds a B.A. in English from Carleton College and an M.F.A. in Fiction Writing from Columbia University. Her work has appeared in literary journals such as Joyland and Catamaran, as well as the fantasy anthology The Djinn Falls in Love and Other Stories. She currently lives in the San Francisco Bay Area with her husband and children.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
12 (27%)
4 stars
20 (46%)
3 stars
8 (18%)
2 stars
2 (4%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Lobo.
768 reviews101 followers
February 12, 2016
Na początek standardowe skargi na Fabrykę Słów. Już myślałam, że ich pochwalę, ponieważ udało im się wydać coś wartościowego, co rzadko im się zdarza. Ale nawet to musieli spieprzyć. Dla jasności – nie lubię wydawnictwa Fabryka Słów, obwiniam ich o psucie polskiego rynku wydawniczego, jeśli chodzi o fantastykę i trzymanie polskiego fandomu fantastyki w stanie mentalnej gimbazy. Rozbijanie książki na dwa tomy przy wydaniu to niska i tania zagrywka, zmuszająca czytelnika do płacenia dwa razy za coś, za co powinien zapłacić raz. Nie wspominając o tym, że podział książki na części w polskim tłumaczeniu jest najbardziej irracjonalnym i bezmyślnym działaniem, na jakie mógł zdobyć się redaktor. Powstały w ten sposób dwa tomy o nierównym rytmie i źle rozłożonym napięciu. Gdyby czytać to jako dwa tomy, oczekując po lekturze pierwszej części na wydanie drugiej, kurwicy można dostać. Pierwszy tom kończy się niekonkluzywnie, w drugim akcja gna z kopyta, jakby autorce kończył się limit stron. Innymi słowy: podział stworzył niewspółmierne z sobą części, a Fabryka Słów po raz kolejny pokazała, że nie rozumie, na czym polega literatura. Drugi tom Golema i dżina Wecker zaplanowany jest na 2018 rok i z pewnością kupie oryginał – ponieważ wydanie oryginalne jest o wiele atrakcyjniejsze. Polski przekład kupię, jeśli nie wyda go Fabryka Słów i wyjdzie w jednym tomie.
Wracając do samej książki. Usłyszałam o niej przy okazji jakieś rozmowy i pomysł z miejsca mnie zaintrygował. Kobieta-golem i mężczyzn-dżin przemierzający ulice Nowego Jorku w okresie międzywojennym. Na tle wszystkich sztampowych urban fantasy ta koncepcja wyróżniła się oryginalnością. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Nie rozczarowałam się.
Helene Wecker jest niezwykle utalentowaną pisarką, obdarzoną wielkim wyczuciem i sprawnie posługująca się literackimi narzędziami. Golem i dżin to majstersztyk: wątki płynnie się splatają, wszystkie postaci mają swoje miejsce i wszystko jest przemyślane, aby stworzyć harmonijną całość. Postaci są ciekawe i wielowymiarowe, nie tylko te pierwszoplanowe. Także Michael czy Anna, których słabości i wątpliwości zaczynają w decydującym momencie odgrywać kluczową rolę.
Golem i dżin, Chawa i Ahmed to niezwykle ciekawa para. Zasadniczo można od razu powiedzieć, że w postaci nie pojawia się rozbudowany wątek miłosny. Relacja Chawy i Ahmeda nie jest romansem, ale prawdziwym związkiem: zbudowanym na przekór okolicznościom i przeciwnością, także różnicom charakteru i, cóż, gatunku, głęboką przyjaźnią dwójki wyrzutków, którzy poszukują swojego miejsca w nowym świecie. Nie mają czasu ani miejsca na romans, co nie zmienia faktu, że ich relację cechuje intymność i bliskość. Czytelnik na okazję poznać obie postaci bardzo dobrze zanim oni poznają siebie nawzajem (przysięgam, że kiedy wreszcie się spotkali na nowojorskiej ulicy z tyłu mojej głowy rozległo się takie samo triumfalne Halleluja Heandla, jak przy czytaniu 500-stronicowego fiku, gdy moje OTP wreszcie się schodzi na stronie 456). Chawa i Ahmed w pewien sposób uosabiają różnice pomiędzy kulturowym konstruowaniem płci, czy też wcielają stereotypy płciowe: Chawa jako praworządna, pruderyjna, bezinteresowna, ponieważ zawsze postrzega czyny i pragnienia w kategoriach konsekwencji i zdaje sobie sprawę z tego, że żaden byt nie egzystuje samotnie i oddziałujemy na siebie nawzajem, Ahmed jako ten spontaniczny i żywiołowy, ale też bezmyślny i czasem okrutny w swoich kaprysach. I chociaż w obu przypadkach mówi się, że taka jest ich natura, skoro golema stworzono do słuchania rozkazów, a dżin jest duchem ognia, jednak udaje im się przezwyciężyć te cechy, Ahmed uczy się odpowiedzialności, a Chawa zaczyna poszukiwać własnego szczęścia, aby spotkać się gdzieś pośrodku, na niepewnym i ekscytującym gruncie.
Podoba mi się wierne przedstawienie kulturowej różnorodności Nowego Jorku: slumsów i bogatych dzielnic żyjących w dziwnej symbiozie, Małej Syrii i dzielnicy żydowskiej, ortodoksyjnych religii i socjalizujących ateistów. Wecker odmalowuje obraz Małej Syrii i dzielnicy żydowskiej pamiętając o szczegółach, które nadaje im realizmu: knysze i kawa z kardamonem sprzedawane na ulicach, to, jak społeczności świętują szabas i Boże Narodzenie, jak wygląda ich codzienne życie, proste i pracowite. W samym opisie miasta było coś magicznego, co nie miało nic wspólnego z mistycznymi stworzeniami, które nocą przemierzały jego ulice.
Nie mogę doczekać się kolejnego tomu. I lubię wyobrażać sobie, że w swoich wędrówkach po Nowym Jorku Chawa i Ahmed minęli się czasem z Wróżbiarzami z powieści Libby Bray.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.