Cześć, jestem księżniczką… Lukier i paciorki, róż, słodycz, Instagram i koronki.
W relacjach Aresa i Niny zachodzi znacząca zmiana. Do tej pory można je było określić jednym słowem: skomplikowane. Teraz stały się bardzo skomplikowane. A nawet bardziej niż bardzo.
Świat nie jest czarno-biały. To, kto jest dobry, a kto zły, często zależy tylko od miejsca i czasu, w którym się akurat znalazł.
Brutalna zagadka kryminalna znowu łączy losy Niny i Aresa. Niebezpieczna tajemnica, która nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego, przewróci do góry nogami ich życie, które przecież i tak trudno było nazwać spokojnym i ustabilizowanym.
Kiedy do głosu dochodzą skrajne emocje, pewne jest tylko jedno: nic już nie będzie takie, jakie było. Albo przynajmniej jakim się wydawało…
Wiele lat temu w tajemniczych okolicznościach w całej Polsce znikają atrakcyjne dziewczyny. Czy śmierć młodej celebrytki ma z tym jakiś związek? Jak bardzo trzeba się zagłębić w mroczne tajemnice przestępczego świata, żeby dotrzeć do prawdy? I czy aby na pewno wszystkim zależy na tym, żeby ją ujawnić.
(…) Nie byłam naiwna i nie byłam dzieckiem. Wiedziałam, jaki jest koszt zdobycia sławy drogą na skróty. A raczej wydawało mi się, że wiem… Po pięciu latach ta cena ewidentnie okazała się zbyt wysoka. W zasadzie to… dziś wydawała mi się zbyt wysoka (…).
88 procent książki, to właśnie wtedy pojawia się pierwszy wątek erotyczny. Patrząc na przeszłość autorki, szanuję, że nie na co drugim rozdziale. Lubię tworzę wątki kryminalne przez Świst. Więc ten erotyczny element można fajnie ominąć, nie pomijając niczego w fabule.
Trudno mi jednoznacznie ocenić, czy polubiłam nową Paulinę Świst, która punkt ciężkości przesunęła nieco w swych powieściach ze świata prawników i policjantów na środowisko przestępców i ich ofiar.
Najbardziej wyrazistymi postaciami w tym drugim są z jednej strony dwie kobiety, Edyta Turbicka, i Beata Krzemińska, a z drugiej oprawcy, których tożsamości i role w zbrodniach, stanowiące część kryminalnej zagadki, nie mogą oczywiście zostać zbyt wcześnie ujawnione. Zbrodniczym procederem, trwającym co najmniej dwadzieścia pięć lat, jest seksualne niewolnictwo i handel kobietami. Właśnie w roku 1999 zniknęła z Warszawy Beata, tuż po swym niezwykle udanym piosenkarskim debiucie. Obecną rolę Królowej Nocy poznajemy na początku powieści, ale jedynie w zarysie. Z kolei pokolenie od niej młodsza Edyta opisuje swe osobiste przeżycia w pamiętniku, przytaczanym we fragmentach, tworzących odrębne rozdziały pisane specjalną czcionką.
Dochodzenie, pretekstem do wszczęcia którego jest cynk na temat zabójstwa osobnika o ksywie Konik, prowadzi znany z poprzedniego tomu serii duet, czyli prokurator Nina Kermal i policjant Aleksander „Ares” Aresowicz. Oprócz działań typowo śledczych, niewolnych od mrożących krew w żyłach przygód, uatrakcyjnia fabułę erotyczny podtekst ich wzajemnych relacji, w stylu dawnej Pauliny Świst, ale aż do finału jedynie w sferze werbalnej.
Może jest kwestią przypadku, że coraz częściej w swych lekturach, nie tylko polskojęzycznych, trafiam na tematykę handlu ludźmi i seksualnego niewolnictwa. Autorka nieźle sobie z tym tematem radzi, a więc trudno jest mieć jej za złe, że podąża za modą, szczególnie popularną wśród autorów kryminałów i thrillerów. Nie gorszy mnie także, nazwijmy to, dwuogniskowy fokus powieści, bo łatwo było przewidzieć, że z erotyki i jej specyficznej werbalizacji Paulina Świst nie zrezygnuje, nawet przy tak poważnym, współwystępującym wątku. Mój lekki sceptycyzm wyrażony na początku tej opinii dotyczy innego zjawiska, również eksploatowanego przez niektórych autorów kryminałów, mianowicie faktograficznego przenoszenia traum dochodzeniowców, na przykład rodzinnych, na okoliczności rozpatrywanych przez nich spraw. Zrobiła to autorka w tym tomie, a wnosząc z cliffhangera ma zamiar robić nadal, cofając się aż do roku 1945.
Jednak oczywiście z czytania serii nie zrezygnuję, zwłaszcza że połknięcie każdej jej książki wiele czasu nie zajmuje. Choć przyznaję, że tę próbowałam najpierw wysłuchać w formie audiobooka, czytanego przez dwoje lektorów, ale szybko zrezygnowałam i wróciłam do ebooka.
„Debiut” Pauliny Świst to na pewno nie debiut autorki. Kolejna książka gdzie kryminał mieszka się z erotykiem, choć ten ostatni wchodzi dopiero na końcu ubrany cały na czerwono. W drugiej części przygód Niny i Aresa tr_p wala się gęsto przywalony wybuchem bomby czy strzałem z pistoletu. Początkiem tych wydarzeń jest śmierć młodej dziewczyny która rzuciła się z trzeciego piętra w hotelu w którym miała się spotkać z klientem. A czy tym klientem mógł być wysoko postawiony minister, na którego ktoś zapolował i wysadził jego pokój w hotelu? W całą kryminalną historię autorka prywatnie wplątała też samą Ninę, co miało nadać całości trochę smaczku. Według mnie „Debiut” nie jest tak dobry jak „Bestseller”, dialogi nie są tutaj tak ostre jak w poprzedniczce, nawet relacje między bohaterami są bardziej wygładzone. Ten kryminał też był trochę zakręcony jak świński ogonek i tak trochę nie do końca załapałam o co chodziło w całej tej intrydze zorganizowanej przez Nocną Damę. Chyba, że będzie ciąg dalszy tej historii i to mi bardziej rozjaśni całą sytuację. Jednym słowem ta iskra, która zawsze skrzy się pod piórem Pani Pauliny tutaj jakby była mniejsza... Oczywiście nie jest to zła książka, bo książki autorki takie nie są. Po prostu według mnie jest tu mniej pazura z którym kojarzy mi się Paulina Świst, a przedstawiona historia nie do końca jest dla mnie jasna, bo ja lubię dokładnie wiedzieć kto z kim i dlaczego. Za "Debiut" daję 3+ ⭐️
"Debiut" Pauliny Świst to powieść, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat intryg, namiętności i bezkompromisowej walki o sprawiedliwość. Autorka, znana z bezkompromisowego języka i odważnego podejścia do tematów, także w swoim debiucie nie pozostawia złudzeń – to literatura dla tych, którzy cenią sobie dynamikę, wyraziste postacie i fabułę bez tabu. Główna bohaterka, prawniczka, rzuca wyzwanie skorumpowanemu systemowi, wplątując się w sieć wydarzeń, które testują jej granice wytrzymałości. Świst zręcznie buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez kolejne etapy śledztwa, rozpraw sądowych i osobistych dramatów. Książka nie unika kontrowersyjnych tematów, ukazując ciemne strony polskiego wymiaru sprawiedliwości i ludzkich relacji. Mocną stroną "Debiutu" są z pewnością kreacje bohaterów. Są oni pełni sprzeczności, niejednoznaczni moralnie, co sprawia, że łatwo jest wczuć się w ich położenie, nawet jeśli ich decyzje bywają impulsywne i ryzykowne. Język Świst jest dosadny, miejscami wulgarny, ale doskonale oddaje charaktery postaci i surowość przedstawionego świata. Dla jednych może być to atut, dla innych element, który wymaga przyzwyczajenia. Jeśli szukasz powieści, która wywróci twoje wyobrażenia o prawniczych thrillerach, zaserwuje dawkę adrenaliny i nie pozwoli o sobie zapomnieć długo po odłożeniu jej na półkę, "Debiut" Pauliny Świst jest pozycją godną uwagi. To mocne wejście na literacką scenę, które z pewnością zadowoli fanów gatunku i tych, którzy nie boją się trudnych tematów.
Paulina Świst znana jest ze swojej umiejętności splatania brutalnego kryminału z psychologicznymi niuansami, a w „Debiucie” podnosi te umiejętności na jeszcze wyższy poziom. To nie tylko historia kryminalna z dreszczykiem, ale również poruszający obraz relacji międzyludzkich, przepełniony mrokiem, skrajnymi emocjami i pytaniami, na które odpowiedzi rzadko bywają proste. Świat przedstawiony w książce od pierwszych stron pochłania czytelnika, wciągając go w spiralę tajemnic, które każą zastanawiać się nad moralnością, prawdą i cienką granicą między dobrem a złem.
Książka odrzuca łatwe rozwiązania i prosty podział na czarne i białe. Autorka konstruuje rzeczywistość pełną odcieni szarości, w której każdy wybór ma swoje konsekwencje, a moralność jest elastyczna i podlega naciskom miejsca, czasu oraz okoliczności. To świat, w którym nie ma jednoznacznie dobrych ludzi ani zupełnie złych uczynków. Wszystko zależy od perspektywy – to, co z jednej strony może wydawać się aktem odwagi, z drugiej jawi się jako zdrada.
Atmosfera książki przypomina duszne labirynty, w których każdy krok naprzód odsłania nowe tajemnice, ale również rodzi wątpliwości. Paulina Świst potrafi zbudować napięcie na najwyższym poziomie, sprawiając, że czytelnik staje się nie tylko obserwatorem, ale także uczestnikiem wydarzeń. Ciemne zakamarki fabuły nie pozwalają oderwać się od książki, a każdy nowy zwrot akcji wywołuje autentyczne emocje – od gniewu, przez strach, po niepewność i współczucie.
Autorka balansuje między surowością narracji a momentami lirycznymi, które nadają historii głębię i pozwalają czytelnikowi na chwilę refleksji. Ta mieszanka sprawia, że książka jest nie tylko wciągająca, ale również literacko satysfakcjonująca. Świst nie ucieka przed trudnymi tematami ani nie ukrywa brutalnej rzeczywistości, ale też nie epatuje przemocą – wszystko ma tu swoje miejsce i cel.
„Debiut” Pauliny Świst to książka, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. To historia pełna mroku, emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji, która nie pozwala oderwać się od lektury. Paulina Świst stworzyła opowieść, udowadniającą, że kryminał może być czymś więcej niż tylko opowieścią o zbrodni – może stać się głęboką analizą człowieczeństwa, która porusza, intryguje. Wielowymiarowa powieść, która nie tylko wciąga, ale również zmusza do refleksji nad moralnością, prawdą i skomplikowaną naturą ludzkich relacji.
„Debiut” to druga część serii „Bestseller”, która pokazuje, że autorka nie boi się komplikować relacji bohaterów i stawia ich w sytuacjach, gdzie granice między dobrem a złem jest cieni niczym włos. Ares i Nina znów w centrum wydarzeń, a ich relacja staje się jeszcze bardziej złożona i nieprzewidywalna. Kryminalna zagadka z jaką się zmagają jest brutalna i pełna napięcia. Historia znikających dziewczyn w całej Polsce oraz śmierć młodej celebrytki wciąga od pierwszych stron, a przestępczy świat stopniowo ujawnia swoje brutalne oblicze. Lęk, frustracja i nadzieja bohaterów wirują jak karuzela z dodatkowym przyspieszeniem. Z jednej strony miałam ochotę wysiąść, a z drugiej pozostać. Wybrałam drugą opcje. Styl Pauliny Świst jest dynamiczny, mocny i pełen ciętego humoru. Sarkazm i lekka przewrotność w relacjach bohaterów sprawiają, że książka nie jest jedynie mroczna i poważna, lecz też przystępna i wciągająca. Każda strona zaskakuje zwrotami akcji i napięciem, dzięki czemu czytelnik nie ma szans na nudę. Relacje Niny i Aresa są pełne napięcia i emocjonalnej gry. Obserwowanie ich reakcji na kolejne niebezpieczeństwa i moralnie trudne wybory sprawia, że historia angażuje bez reszty. Nic nie jest tu oczywiste – zarówno ludzie, jak i wydarzenia kryją w sobie więcej, niż można podejrzewać. „Debiut” to powieść, która łączy wartką akcję, intrygujące zagadki kryminalne oraz wiarygodne, silne emocje bohaterów. To thriller dla tych, którzy szukają historii pełnych napięcia, tajemnic i zwrotów akcji, które zostają w pamięci długo po odłożeniu książki. Świst po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć świat, w którym emocje i intrygi splatają się w sposób doskonale przemyślany, a każdy element fabuły jest wciągający i satysfakcjonująco rozbudowany. I ja właśnie ją za to uwielbiam! Polecam!
Cytaty: „- W piekle właśnie otwierają właz od kanalizacji, bo ta stara krowa jest zbyt zła nawet do jego ostatniego kręgu. Uwierz mi, że Stalinowi by było niesmacznie z nią siedzieć i ja mu się ani trochę nie dziwię. Więc wybacz, ale raczej nie uronię z tobą łzy nad jej losem.”
„– Widzę teraz ten błąd - powiedziała, uśmiechając się nieznacznie. – Nikogo tu nie trzeba deprawować, to byłoby wyważanie otwartych drzwi. Pokiwałem głową na znak, że tym razem ma rację. – Jeśli szukasz złego psa.. – Wykrzywiłem usta w cynicznym uśmiechu. – To świetnie trafiłaś. ”
O czym? Drugi tom z cyklu Bestseller od Pauliny Świst, w którym policjant Ares i prokurator Nina, rozwiązują kolejną kryminalną zagadkę. Tym razem jednak ich relacja, która w pierwszym tomie dopiero była nam przedstawiana i zdawała się być dość trudna, teraz wchodzi na wyższy level skomplikowania. A i sprawa, którą muszą rozłożyć na czynniki pierwsze i znaleźć mordercę nie będzie prosta, zwłaszcza, że Nina jest z nią mocno powiązana.
Co myślę? Po Bestsellerze wiedziałam, że sięgnę po inne książki pani Pauliny, a jak wyszedł Debiut, drugi tom serii, to nie zastanawiałam się nawet chwili przy zakupie książki. Szkoda, że dopiero teraz znalazłam chwilę by po nią sięgnąć. Najważniejsze, że w końcu się udało. To książka z tych co pochłania się ekspresowo - bez długich, barwnych opisów krajobrazu czy uczuć bohaterów. To czego można się po tej książce spodziewać to akcja, istny rollercoaster wydarzeń i przede wszystkim ostre dialogi między głównymi bohaterami. Nie będę ukrywać, że właśnie relacja pomiędzy Niną i Aresem najbardziej przyciąga mnie do tej serii. Ich potyczki słowne, przekomarzania i ciągłe napięcie, które jest na granicy wybuchu to istne złoto. Oczywiście kryminalna zagadka z którą mamy do czynienia w tej części jest wciągająca i trzymająca w napięciu przez całą książkę. A zakończenie wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec przygód z Aresem i Niną, więc z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Jak zwykle Paulina Świst znów zaskoczyła nas premierą swojej książki. Tym razem „Debiut”, drugi tom serii Bestseller. Byłam ciekawa co tam słychać u Aresa i Niny.
W tej części jest iście bombowo i mam tu na myśli pełną dosłowność. Śmierć celebrytki początkuje sprawę, która swoje początki ma kilkanaście lat wstecz. Zamieszane w to osoby próbują mocno pokrzyżować tropy śledczym. Nina dodatkowo skrywa dość spektakularną tajemnicę, ale dopóki nie ma to bezpośredniego związku ze śledztwem postanawia zachować to dla siebie. A między głównymi bohaterami coraz mocniej iskrzy. Jak to się skończy?
Jak zwykle autorka dostarczyła nam bombowej rozrywki. Zagadka opisana w fabule jest naprawdę interesująca i z ciekawością przewracałam kolejne kartki by dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Oczywiście jak zawsze poziom humoru, ciętych tekstów i inteligentnych złośliwości oraz nawiązań do aktualnych wydarzeń rozłożyło mnie na łopatki. Porównanie do poczty polskiej wywołało u mnie niekontrolowany śmiech, a waflochrup na stałe zagościł w moim słowniku. Fajne jest to, że bohaterzy są w moim wieku, więc doskonale rozumiem ich sposób myślenia oraz wybory jakie podejmują. Jak zwykle autorka nie zawiodła. I nie mogę nadal wyjść z podziwu, że jej książki w ogóle nie powinny mi się podobać, a bawię się przy nich wyśmienicie. I to jest moim zdaniem najlepsza rekomendacja.
„Kermel, ty jesteś niereformowalna jak Poczta Polska”.
Bang! Bang! Czytałeś(-aś) już najnowszą książkę Pauliny Świst Debiut? Nie? Lubisz cięty język, sarkazm, humor, szczyptę pikanterii i zagadki kryminalne? W takim razie nie czekaj dłużej i bierz się za lekturę!
Debiut to dalsze losy wojowniczej księżniczki Xenii i boga wojny Aresa, czyli prokurator Niny Kermel oraz komisarza Aleksandra Aresowicza, którzy po raz kolejny zostają wplątani w intrygującą zagadkę kryminalną.
Fabuła jest naprawdę ciekawa, dynamiczna, pełna tajemnic, sekretów i oczywiście specyficznego humoru oraz ciętych dialogów. Sprawa, nad którą pracują, okazuje się brutalna i złożona. Autorka porusza trudne tematy, takie jak gwałt, sutenerstwo, zaginięcia czy przemoc. Nie boi się szokować czytelnika i skłaniać go do głębszych przemyśleń. Napięcie czuć od pierwszej do ostatniej strony – i to nie tylko związane z samą sprawą, bo chemia, jaka panuje między Aresem a Niną, jest naprawdę elektryzująca. Ich namiętność i pożądanie stanowią dodatkowy motor napędowy powieści.
Przyznam, że Debiut czytałam z zapartym tchem i nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Emocje, napięcie, adrenalina, złożona intryga – wszystko to znajdziesz, sięgając po Debiut.
Muszę powiedzieć, że po fantastycznym „Bestsellerze”, tom drugi serii wypada blado. Historia kryminalna jest super. Fajnie poprowadzony wątek. Prywatne powiązania Niny tylko dodają smaku. Tego co mi zabrakło to tego iskrzenia i napięcia między bohaterami. Niby jest, ale tak naprawdę go nie czuć. Dopiero końcówka to jest prawdziwy Świst. Oczywiście cięty język jak zawsze na 6 :).
Nina i Ares pojawiają się w jednym z warszawskich hoteli gdzie samobójstwo popełniła młoda dziewczyna. Na miejscu dochodzi do wybuchu, w którym ranny zostaje jeden z policjantów. Wiele historii łączy się w jedność, wiele się komplikuje, a sprawa okazuje się biec własnym rytmem. Uwielbiam Paulinę Świst, a powrót do tej pary był zdecydowanie przyjemny.
Zdecydowanie ta część bardziej mi się podobała, więcej się działo, więcej kryminału, a chemia między bohaterami tak samo zabawna 🙂 I tym razem nie zgrzytało i nie wywracałam oczami na odzywki 😆 nie wiem czy się przyzwyczaiłam do stylu, czy tu to wszystko ma większy sens.
Dobre to było czytelnicze rozpoczęcie roku. Wciągnęłam się w historię, odgadłam część zagadki, a i tak historię śledziłam z ciekawością, kilka razy zaśmiała się w głos. Po przeczytaniu ostatniego zdania z niecierpliwością czekam na kolejny tom. I przypomniałam sobie, że nadal potrafię przeczytać książkę w trzy dni.