Komisarz Sikora po zranieniu przez Cieślaka dochodzi do siebie. Michał Bielecki opiekuje się partnerem i jego synem. Wydział zabójstw nadal prowadzi śledztwo w sprawie napadów na emerytów. Zabójca kolejny raz atakuje. Aneta zastanawia się nad odejściem z policji. Zaczyna się bać o swoje życie i zdrowie. Za namową członków wydziału postanawia jednak zostać. Powoli z Łukaszem zaczynają przygotowania do ślubu. Sikora rozpoczyna batalię z rodzicami Moniki o Piotrusia. Zdaje sobie sprawę, że nie może dopuścić by trafił w ich ręce. W mieście pojawia się kolejny zabójca. Cały wydział wie, że z czymś takim nie mieli jeszcze do czynienia. Jest brutalny i wyjątkowo inteligentny…
Czy uda się złapać zabójcę emerytów? Czy nowy morderca rzeczywiście jest tak bardzo niebezpieczny? Pełen nagłych zwrotów akcji thriller, w którym zło czyha na każdym kroku…
Piotr Kościelny to autor, którego miłośnikom dobrego kryminału nie trzeba przedstawiać. W swoich powieściach w sposób bezkompromisowy oddaje rzeczywistość, nie bojąc się poruszać trudnych i często kontrowersyjnych tematów. Posiada niezwykły talent pisarski, potrafi stworzyć powieść brutalną, a jednocześnie pełną emocji. To właśnie za to cenię jego twórczość i po każdą z jego książek sięgam z nieukrywaną ekscytacją. Najnowsza powieść Piotra Kościelnego, „Potrzask”, to już piąta część przygód jednego z moich ulubionych bohaterów literackich, komisarza Sikory. Poprzednia część pozostawiła mnie z bijącym sercem i mnóstwem pytań, na które pragnęłam jak najszybciej poznać odpowiedzi.
Po dramatycznych wydarzeniach, które miały miejsce w poprzedniej części, komisarz Sikora powoli wraca do zdrowia. Braki kadrowe w jednostce oraz rosnąca liczba spraw do rozwiązania zmuszają go do szybkiego powrotu do pracy. W tej sytuacji opiekę nad dzieckiem powierza Anecie, która, obawiając się o swoje życie i zdrowie, decyduje się na zwolnienie lekarskie. Przed Sikorą i Bieleckim staje trudne śledztwo dotyczące zabójstw emerytek, których sprawca wydaje się być nieuchwytny. W międzyczasie w jednym z domów odkryte zostają dziecięce czaszki. To jednak nie koniec, na terenie Wrocławia pojawia się kolejny bezwzględny, brutalny i niezwykle inteligentny morderca.
„Potrzask” to kolejne, piąte już spotkanie z policjantami z wydziału zabójstw we Wrocławiu, a co za tym idzie, kolejna mocna, wstrząsająca i przede wszystkim emocjonująca historia. Piotr Kościelny ponownie serwuje nam powieść kryminalną, obfitującą w krwawe i brutalne zbrodnie, w której stajemy się świadkami przerażających i mrożących krew w żyłach wydarzeń. To także opowieść o sile bezwarunkowej przyjaźni, jaka łączy Sikorę z jego partnerami z wydziału. Sięgając po „Potrzask”, miałam wrażenie, jakbym spotkała dawno niewidzianych przyjaciół. Sikora i Bielecki, dwaj nieugięci policjanci, zmagający się z własnymi problemami, wyruszają w pościg za bezwzględnym mordercą, którego ofiarami są starsze kobiety. Brak jakichkolwiek poszlak i punktów zaczepienia sprawia, że śledczy czują się bezradni. A jakby tego było mało, Piotr Kościelny ponownie nie oszczędza naszych bohaterów, dodając im trosk i zmartwień, które wywołują w czytelniku lawinę emocji. Od pierwszych stron wciągnęłam się w tę historię, z zapartym tchem przewracając kolejne kartki; moja ciekawość, jak potoczą się losy bohaterów, była ogromna. Piotr Kościelny jest mistrzem w budowaniu napięcia; potrafi zaintrygować czytelnika i wzbudzić ogromne emocje. Wiele razy podczas lektury wstrzymywałam oddech w obawie o to, co może się wydarzyć na kartach powieści. A dzieje się naprawdę dużo, zarówno w życiu zawodowym bohaterów, jak i prywatnym. Odniosłam wrażenie, że w tej części autor oddaje głos głównie bohaterom. Choć wątek kryminalny jest mocno rozwinięty i spraw do rozwiązania jest kilka, to w głównej mierze poświęca czas na odsłonięcie ich życia prywatnego, trosk i dramatów, ukazując przy tym relacje, które ich łączą. „Potrzask” to znakomita powieść kryminalna, w której sprawnie poprowadzona fabuła, pełna zaskakujących zwrotów akcji, trzyma czytelnika w napięciu do ostatniej strony. Finał tej historii szokuje i pozostawia z pytaniami, na które, mam nadzieję, szybko otrzymamy odpowiedzi. Gorąco polecam!
Byłaby to całkiem fajna książka gdyby nie niepotrzebne nagromadzenie nieszczęść przydarzających się głównym bohaterom. No i Sikora mógłby sobie już darować odzywki do Bieleckiego, bo to już nudne. Chętnie przeczytam następną, ale serio oni mogą się zajmować przestepstwami i rodziną, nie trzeba ich co 5 minut dodatkowo doświadczać.
Dzień dobry. Kochani zapraszam Was dzisiaj na recenzję książki @detektyw_piotr_koscielny pt. ,,Potrzask". Książkę tą miałam przyjemność przeczytać dzięki #współpracabarterowa wydawnictwem @skarpawarszawska
Przed komisarzem Sikorą ciężki czas. Po śmierci ukochanej sam musi zająć się swoim synem.Jednak po tym jak znalazł się w szpitalu przez Cieślaka to Michał Bielecki opiekuje się jego synem oraz nim samym. Wydział zabójstw mimo okrojonego składu zmaga się ze sprawą, która do łatwych nie należy. Bowiem dochodzi do serii zabójstw na emerytach. Napastnik używa młotka do brutalnych zabójstw. Aneta wraz z resztą drużyny musi odnaleźć sprawcę zanim ten dopusci się kolejnej zbrodni. Sprawy nie ułatwia zbliżający się ślub z Łukaszem oraz fakt iż Aneta coraz częściej zastanawia się nad odejściem z policji. Dodatkowo Sikora musi zmierzyć się z rodzicami Moniki, którzy za wszelką cenę chcą odebrać mu syna i posuną się dosłownie do wszystkiego aby postawić na swoim.
Czy uda się odnaleźć,,młotkarza"? Kim okaże się brutalny morderca? Czy Aneta zdecyduje się odejść z policji ? Czy Sikora będzie w stanie obronić syna Przed rodzicami Moniki?
Oj dzieje się w tej książce, oj dzieje. Czasami miałam wrażenie iż ilość akcji oraz zbrodni, które miały tutaj miejsce była wręcz przytłaczająca. Kłopoty i sprawy z jakimi musiał zmierzyć się Sikora wraz ze swoimi ludźmi rosła z dnia na dzień. Kłopoty goniły Kłopoty. Najbardziej jednak przeszkadzał mi tutaj fakt iż od samego początku było wiadomo kto stoi za morderstwami i kto jest tym,,młotkarzem" Zabrakło mi tutaj tego efektu zaskoczenia, kto i dlaczego zabija. Trochę za szybko dowiedzieliśmy się kto za tym stoi. No i to zachowanie rodziców Moniki. Niby chcieli opieki nad wnuczkiem ale to co zrobili to jakaś masakra. Jak można postąpić tak z małym dzieckiem. Chyba bym nogi z d... powyrywała👿😡 A samo zakończenie powoduję iż w napięciu będę wyczekiwać kolejnej części, gdyż nie wiem Panie Piotrze jak mógł Pan tak zakończyć tą książkę. Bardzo dziękuję wydawnictwu @skarpawarszawska za egzemplarz książki do recenzji 😘😘
Znasz już serię o komisarzu Sikorze autorstwa Piotra Kościelnego? 💬 Jeśli nie, to najlepszy moment, aby nadrobić zaległości! Autor, mimo że napisał już piąty tom „przygód” uwielbianego przeze mnie komisarza, wcale nie zwalnia tempa i serwuje nam rasowy kryminał, od którego nie można się oderwać.
Od razu zaznaczam, że „Potrzask” rozpoczyna się dokładnie w momencie zakończenia „Nagonki”, więc bez znajomości poprzedniego tomu nie warto zaczynać lektury – aby wszystko dobrze zrozumieć i z łatwością wczuć się w akcję, warto przeczytać całą serię po kolei.
Fabuła jest zaskakująca i naprawdę wciągająca. Historia płynie gładko, a jej wielowątkowość sprawia, że czytelnik angażuje się w nią bez reszty. Autor bardzo umiejętnie buduje napięcie, serwując nam całą paletę emocji. Sprawa zabójcy kobiet bardzo mnie zaintrygowała, a im bardziej zagłębiałam się w książkę, tym lepiej rozumiałam motywy mordercy. Jego portret psychologiczny szczególnie zwraca uwagę na temat opieki nad dziećmi i wpływu wychowania na dorosłego człowieka. Ktoś, kto w dzieciństwie był krzywdzony, w dorosłym życiu często sam krzywdzi innych – dla niego jest to coś zupełnie naturalnego. Powielanie doświadczeń z dzieciństwa bywa automatyczne, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dlatego bardzo podoba mi się, jak autor uświadamia czytelnikom te mechanizmy i sygnalizuje ich konsekwencje.
A jak wypadła kreacja Sikory? Jak zawsze świetnie! To bohater, który nie jest pozbawiony wad. Z jednej strony człowiek o wielkim sercu i ogromnej wrażliwości, z drugiej – skuteczny w pracy, silny, bezwzględny, stanowczy i waleczny. Co mnie zaskoczyło? Postępowanie Anety i jej decyzje – zupełnie ich nie rozumiałam! Choć przyznaję, że jej relacja z Łukaszem została bardzo dobrze przedstawiona. Ich historia to świetny wątek poboczny, który dodaje książce jeszcze więcej emocji.
Samo zakończenie? No cóż – nie mogłam uwierzyć, że autor zafundował nam coś takiego!
„Potrzask” to naprawdę świetny kryminał z elementami thrillera psychologicznego. Intryga jest interesująca, pełna zwrotów akcji, a bohaterowie – doskonale wykreowani.
Po raz kolejny spotykamy się z komisarzem Sikorą i jego partnerem Bieleckim. To spotkanie to taki kamień z serca, bo zakończenie poprzedniej części sugerowało, że może być różnie. Komisarz pewnie powiedział by że „złego diabli nie biorą”. No i tym razem jeszcze nie wzięli. Grzegorz wraca do zdrowia i do pracy. Układa swoje życie na nowo dla swojego syna. I w sumie, to tyle można powiedzieć, aby nie zdradzić za dużo. Napewno poziom adrenaliny i zainteresowania jest nie zmiennie na wysokim poziomie. Czytało się bosko. A zakończenie ?! Ehh..... Brak słów :( Dla fanów serii, gorąco polecam.
,,Potrzask" to już piąta część przygód komisarza Sikory i jego partnera Bieleckiego. Po przeczytaniu każdej z nich mówiłam, że ,,ta jest moja ulubiona", a więc teraz Potrzask stał się moją ulubioną. Wierzę, że będzie kolejna część. Zakończenia książek Piotra Kościelnego nie są zbyt przyjemne, ale nie wierzę, że byłby tak okrutny, żeby zakończyć te historie w ten sposób. Autor jak zwykle zdobył moje uwielbienie swoim poczuciem humoru i ogólnie stylem prowadzenia historii. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, to jest arcydzieło!
Komisarz Sikora stara się pozbierać po napaści. W opiece nad Piotrusiem pomaga mu Bielecki, a także Aneta. Rodzice Moniki chcą zabrać wnuka do siebie. Jakby tego było mało kolejni psychole pojawiają się we Wrocławiu by dokonać zbrodni. Panie Kościelny niech Pan oszczędzi swoich bohaterów bo tyle nieszczęść na jedne i te same osoby to zdecydowanie za dużo.
Męczy mnie podejście autora do kobiet, przy pierwszej książce myślałam że to akurat tacy bohaterowie się trafili, przy drugiej mam dość i po więcej nie sięgnę. (Lepiej pójdę do kuchni ugotować obiad a na znak że jestem "równa babka" sama rzucę do facetów kiepski żart na temat kobiet). Szkoda
Super książka, ale mam taki lekki niesmak kolejny raz po książce tego autora…. policja odbębnia całą robotę, a wymierzeniem sprawiedliwości kolejny raz zajmuje się zwykły człowiek, może należy w końcu wsadzić kogoś do więzienia.
Wszystkie nieszczęścia świata spływają na bohaterów, w tym samym momencie. Książka męcząca, skończona tylko ze względu na nieco lepsze poprzednie części, ale od autora mnie odrzuciło. Mimo że na początku duże nadzieje i fajnie się czytało.
Poprzednie części były dużo lepsze. W tej bohaterowie są jakby... rozmemłani. Przepraszam, ale to jest jedyne słowo którym jestem w stanie ich opisać. Ciągłe dramy w życiu prywatnym, papieros Sikory to posta pierwszoplanowa, ciągle jest wspominany, jego teksty do Michała już są nudne do porzygu.