Historia, w której grzech miał czelność zapukać do bram nieba. O demonie, którego serce poskładał anioł. O życzeniach, za które trzeba zapłacić.
Emma wyjeżdża do Wiednia, by dołączyć do przyjaciółki i kontynuować zawodową przygodę jako au pair. Już po kilku dniach w nowym domu odkrywa, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje. Na jej drodze staje młody mężczyzna, pełen radości i energii Elliot. Chłopak zdradza Em tajemnicę położenia pewnej pradawnej księgi. Mimo doświadczania niezwykłych sytuacji, racjonalizm dziewczyny odrzuca wszystko, co widzą jej oczy.
Czy to zmęczony umysł zniekształca rzeczywistość Emmy? Czy wszystko, co dostrzega i czego doznaje, jest prawdą?
Czy chore serce Emmy wytrzyma ciężar przeszłości Elliota? Czy dawne demony dogonią mężczyznę i upomną się o zapłatę za stare grzechy?
Wejdź w świat sekretów na tle widoków przepięknych ośnieżonych Alp, migoczących świątecznych lampek i unoszącego się w mroźnym zimowym powietrzu zapachu cynamonowych bułek i gorącej czekolady.
ᴄʏᴛᴀᴛʏ: ~"[…] Księgę zachowano i okrzyknięto ją Księgą Upadłych Aniołów lub, jak kto woli, Godwisher's Bible." ~"– Wolałbym kochać kogoś przez całą wieczność – odpowiedział bez chwili zawahania. – Nawet jeżeli to uczucie miałoby być przesiąknięte głębokim cierpieniem i samotnością." ~"– Zatańczymy? – zapytał, nie doczekawszy się odpowiedzi. – Teraz? – Rozłożyłam ręce i się zakołysałam. – Tutaj? – Teraz – przytaknął i zrobił krok w moją stronę. – Tutaj. Zastygł w niskim ukłonie z wyciągniętą dłonią. Gdy położyłam na niej swoją, wyprostował się i przyciągnął mnie do siebie."
ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ: "Sanguis – Księga Upadłych Aniołów" autorstwa Emilii J. Lee to powieść, która przenosi czytelnika do zimowego Wiednia, gdzie magia, mrok i miłość splatają się w niezapomnianą opowieść. Historia, choć osadzona w rzeczywistości, zanurza się w świecie legend, pradawnych sekretów i nadprzyrodzonych mocy, oferując unikalne spojrzenie na tematykę starej księgi, która ma moc spełniania życzeń i magii. Główna bohaterka, Emma, przyjeżdża do Wiednia, by pracować jako au pair (praca za granicą jako opiekunka dzieci z zamieszkaniem u rodziny goszczącej, w zamian za zakwaterowanie i wynagrodzenie finansowe.) Szybko odkrywa, że jej nowa rzeczywistość skrywa więcej tajemnic, niż mogłaby przypuszczać. Spotkanie z Elliotem – młodym mężczyzną o mrocznej przeszłości – staje się punktem zwrotnym w jej życiu. Elliot wprowadza ją w świat pradawnej księgi, która spełnia życzenia, ale za każdą prośbę żąda zapłaty w postaci krwi. Powieść łączy elementy romansu z fantastyką i gotyckim klimatem, tworząc historię, która opowiada o miłości, poświęceniu i cenie, jaką trzeba zapłacić za najgłębsze pragnienia. Autorka porusza również uniwersalne tematy, takie jak odkupienie, walka z przeszłością i granice, jakie człowiek jest gotów przekroczyć w imię miłości. Postacie to jedna z największych zalet tej książki. Emma zmaga się z własnymi problemami i stara się logicznie wyjaśnić dziwne wydarzenia. Elliot to złożona postać, pełna sprzeczności i tajemnic. Ich relacja rozwija się dość dynamicznie, a od początku czuć między nimi silne napięcie. Autorka świetnie pokazuje emocje, budując napięcie i ukazując wzajemne przyciąganie bohaterów. Autorka pisze pięknym i przyjemnym językiem, a jej opisy są niezwykle obrazowe i klimatyczne. Zimowy Wiedeń, ośnieżone Alpy, zapach cynamonu i gorącej czekolady – wszystko to tworzy wyjątkową atmosferę, która idealnie pasuje do tej opowieści. Jednocześnie w książce pojawiają się mroczne, gotyckie elementy, które dodają historii tajemniczości i napięcia. To książka, która zaskakuje na wielu poziomach. Początkowo rozwijająca się powoli, z czasem nabiera tempa, wciągając w wir emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie, a zakończenie pozostawia mnie z mętlikiem w głowie i mnóstwem pytań. Zdecydowanie polecam, choć przygotujcie się na intensywne emocje i zakończenie, które na długo zostanie w waszych myślach. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!! ❣️ 4,5/5 ⭐
Książka jest przepięknie wydana, ale poza tym nie przedstawia sobą absolutnie żadnej wartości. Nawet jeśli przeszła redakcję, to najprawdopodobniej tylko techniczną, a nie merytoryczną. Styl pisarski na poziomie późno gimnazjalnym; wszystki jest infantylne, dosłowne, bez polotu. Weszłam, usiadłam, zjadłam, smakowało mi, zobaczyłam ładny obraz, wstałam - na tej zasadzie. Dobre przypomnienie, aby nie oceniać książki po okładce.
Piękny, zimowy Wiedeń w okresie okołoświątecznym, cały w pięknych lampkach, zapachach pierników i grzanego wina. Emma właśnie zaczyna pracę jako au pair u rodziny mieszkającej niedaleko od miasta. Jej przyjaciółka jest tu już od kilku miesięcy i obie dziewczyny są niesamowicie podekscytowane na nową, wspólną przygodę.
Emma nie nastawia się na poznawanie nowych ludzi, a tym bardziej na odnalezienie miłości. Poznaje jednak przystojnego i uroczego Elliota, dzięki któremu wszystko się zmienia, a czas spędzony w Austrii staje się jeszcze lepszy.
Elliot ma jednak mroczną przeszłość, która zdaje się czaić za nim w ciemnych kątach. A może to nie przeszłość tylko coś bardziej namacalnego? Prawdziwego? Tym bardziej, że chłopak często wspomina o księdze, która ma moc spełniania życzeń i o dziwnych, mrocznych legendach.
Co jest prawdą, a co urojeniem? Za wszystko w życiu trzeba zapłacić. Pytanie, czy cena jest warta poświęcenia. ___ Sięgając po Sanguis miałam w głowie tylko ogólny zarys tego, czego mogę się spodziewać. Wiedziałam, że znajdę tu elementy paranormalne połączone z romansem i świątecznym klimatem.
Faktycznie romans gra tutaj pierwsze skrzypce i wszystko dzieje się szybko. Emma i Elliot zdają się do siebie od początku przywiązani, jakby znali się całe życie. Obserwujemy rozwój ich relacji i muszę przyznać, że jest ona totalnie urocza. Pierwsze wymienione wiadomości, które ociekają typowym krindżem, ciekawością i próbą flirtu. Pierwsza randka, nerwy i ukradkowe spojrzenia. Autorka napisała to w świetny i bardzo realny sposób, który wydawał mi się jakby żywcem wyjęty z mojego (i myślę, ze nie tylko mojego) nastoletniego życia.
Miałam czasem wrażenie, że zachowanie głównych bohaterów było nieco infantylne jak na 21 i 23 lata ale uśmiechałam się pod nosem na tę ich nieporadność i nieśmiałe próby zbliżenia się do siebie.
Bardzo szybko się czyta tą historię. Oprócz tego, że jest przepięknie wydana i przed każdym rozdziałem znajduje się inna grafika, nawiązująca do aktualnych wydarzeń, są również odnośniki do playlisty na Spotify, które pomagają głębiej wsiąknąć w tą historię i poczuć jej klimat w każdy sposób. Bardzo doceniam takie szczegóły.
W pewnym momencie byłam trochę zła, bo nastawiałam się na więcej elementów fantastycznych, paranormalnych, a nie sam romans dziewczyny z chłopakiem. Czekałam na coś, co mnie wywali z kapci i zaczęłam zauważać małe tropy, które autorka zmyślnie rozrzuca to tu, to tam w różnych miejscach. Niewyjaśnione zachowania, sytuacje, które można uznać za nic nieznaczące dla fabuły ale jednak zapalające lampki nad głową i skłaniające do zadawania pytań.
Jak się okazało zakończenie totalnie postawiło wszystko na głowie. Czułam się jak wtedy, gdy oglądałam po raz pierwszy „Wyspę Tajemnic” z DiCaprio, która wydaje się normalnym filmem, a na końcu okazuje się totalnie pokręcona. To samo miałam z tą książką. Mam tyle pytań i teorii w głowie, że już kompletnie nie wiem czy cokolwiek było w tej historii prawdziwe. Nic Wam nie zdradzę, ale koniecznie sięgnijcie po Sanguis, bo czuję, że drugi tom będzie jeszcze bardziej skomplikowany i dużo mroczniejszy. Czekam na odpowiedzi, a Wam bardzo polecam!
Chce to jakoś ubrać w słowa aby wytłumaczyć skąd takie różne opinie. Oczywiście pokusiłam się bo piękne wydanie (nawet kody QR się znalazły do Spotify i smsy w dymkach) i miało być mrocznie. Moje pierwsze myśli po przeczytaniu połowy? +12, typowy romans między jak dla mnie nastolatkami, chociaż oni są już po dwudziestce. Wynudziłam się strasznie. Stwierdziłam, że nie będę tego oceniać bo nie jestem w tej grupie wiekowej. Były momentami dziwne sytuacje (paranormalne) ale w ogóle to człowieka nie ruszało. To skąd te świetne opinie? Otóż zakończenie, a bardziej jego brak gdzie czytelnik sam musi sobie zinterpretować co się wydarzyło.
Dla osób które chcą przeczytać - nie polecam czytać dalej!
Końcowo stwierdzam, że +14 i oceniam na takie 3-/5 - za pomysł i końcowe zaskoczenie. Niemniej autorce podziękuje, za stara jestem na takie historie.
Jak nic nie wiedziałam przed czytaniem, tak po przeczytaniu wiem niewiele więcej 😂, ale tutaj jest to akurat dla mnie na plus, bo czekam ze zniecierpliwieniem na kolejny tom (gdzieś mi kiedyś mignęła informacja, że ma być kontynuacja tego, ale nie jestem pewna na 100%, niemniej jestem pełna nadziei).
Przez tę książkę płynęło mi się prawie że nieprzerwanie. Historia Emmy i Elliota jest tak bardzo urocza, piękna...i chemia między nimi jest nie do zniesienia 😍.
Ich historie oddzielnie? Są ciężkim tematem. Elliot nie miał łatwo - złe wybory, złe towarzystwo, długi. Emma - od urodzenia chora na serce. Każdy dzień jest niewiadomą.
I tajemnica, która ich połączyła. Wybór, który dał im szansę.
Lekko gotycki klimat, zimowa sceneria Austrii, nawiedzony zamek, tajemnicza księga, która pragnie krwi.
Gdyby "SANGUIS. Księga Upadłych Aniołów" została zekranizowana, jej reżyserem zdecydowanie byłby Tim Burton! 🎬✨
Ta historia przenosi nas do magicznego, zimowego Wiednia ❄️, gdzie dwoje bratnich dusz odnajduje drogę ku sobie. Emma przyjeżdża do Austrii jako au pair – głównie w celach zarobkowych i po to, by być bliżej swojej przyjaciółki Mai. Jednak nie spodziewa się, że już po przyjeździe przypadkiem pozna chłopaka, który wywróci jej życie do góry nogami 💫.
Elliot to dwudziestotrzyletni mężczyzna po życiowych przejściach. Dorabia w sklepie, przygotowuje się do studiów inżynierskich i marzy o tym, by zapomnieć o swojej mrocznej przeszłości. Kiedy pewnego dnia spotyka Emmę, jego świat w końcu nabiera kolorów. Wydaje mu się, że jego życzenie się spełniło – odnalazł bratnią duszę 💖. Jednak każde życzenie ma swoją cenę, szczególnie jeśli prosi się o coś Martwą Ciszę... 🌑
Zaintrygowani? Mam nadzieję, że tak! 😍
Ta historia wspaniale łączy w sobie bajkowy, świąteczny klimat 🎄 oraz mrok, tajemnice z dreszczykiem i trudne tematy 🖤.
Książka zawiera liczne ostrzeżenia (TW): przemoc, śmierć, gwałt, alkohol, narkotyki, dlatego jej kategoria wiekowa to 16+!
Powiem szczerze – ta historia mnie zauroczyła, a jej finał dosłownie wywrócił moje życie do góry nogami! 😱 Nazwałabym tę książkę "romantycznym thrillerem świątecznym".
Idealnym dodatkiem jest quiz na końcu książki, który pomoże Wam zrozumieć (a może i nie) to, co autorka miała na myśli. Po rozwiązaniu tego quizu, chcę ponownie przeczytać "Sanguis", ponieważ na pewno będę odbierać tę historię inaczej.
Jeśli chodzi o aspekt wizualny książki – czy trzeba tu cokolwiek dodawać? 🌟 Jest po prostu przepięknie wydana! Twarda oprawa, okładka, która ożywa dzięki QR kodowi, niesamowita wklejka i ilustracje przy każdym! rozdziale. Mini spoiler ode mnie: rozdział 14 zawiera ilustrację, która doprowadziła mnie do morza łez i prawdopodobnie podtopiła moich sąsiadów z dołu! 😭
Na koniec dodam, że tę książkę trzeba czytać ze zrozumieniem – każdy najmniejszy detal ma znaczenie! 🔍 Emilia J. Lee zadbała o to, by na końcu wszystkie elementy układały się w całość i eksplodowały 💥.
Mam nadzieję, że "Księga Upadłych Aniołów" przypadnie Wam do gustu tak samo jak mnie!
Cześć wszystkim! ☺️ Wiecie już, z jaką książką zakończyłam rok 2024, to teraz przedstawiam wam książkę, z którą rozpoczęłam rok 2025. ☺️ „Sanguis” od Emilii J. Lee to przepięknie wydana książka, cieszy oko plus posiada dodatkowe smaczki, takie jak kody QR do listy muzycznej na Spotify oraz na samym końcu książki autorka zostawia dla nas pytania, które pozwolą nam spojrzeć głębiej w tę historię, lub bardziej namieszać w głowie. 😁🙈 A najpiękniejsze co widziałam w tej książce to ilustrację nawiązujące do danego rozdziału nooo mistrzostwo świata. ❤️.
Książka opowiada historię Emmy i Elliota, ale czy tylko tej dwójki? Ta powieść jest o przyjaźni i o pięknej miłości ludzi, którzy znają się raptem parę dni, a czują jakby od wieków. Czytając wysyłane wiadomości Emmy do Elliota i odwrotnie piszczałam i jarałam się jak nastolatka, przypomniały mi moją wymianę korespondencji z moim już obecnym mężem w początkowych fazach naszej znajomości. Wczułam się w tę historię dość mocno, przeżywałam wszystkie emocje naszych bohaterów razem z nimi, a fragment z balem – to dopiero było coś pięknego, wręcz zazdrościłam naszym głównym bohaterom, że mogli doświadczyć coś tak uroczego oraz klimatycznego. Troszkę nastawiałam się na więcej fantastyki, chociaż nie zabrakło tutaj dreszczyku emocji! To świat pełen sekretów.
Podsumowując tę powieść ma ona swoją głębię i nietuzinkowy klimat. Książka jest dla czytelnika, który lubi romans z wątkiem paranormalnym z elementami fantastyki. Szczerze polecam, nawet nie wiecie jak długo musiałam rozchodzić i przemyśleć zakończenie tej cudownej powieści.
Czas na krótkie streszczenie. Emma wyjeżdża do Wiednia, aby pracować jako au pair. Dziewczyna trafia do bardzo troskliwej i wyrozumiałej rodziny z trójką dzieci. Pewnego dnia wyrusza do miasta, aby spotkać się ze swoją przyjaciółką Mają. Dziewczyny w pewnym momencie przypadkowo się rozdzieliły, ale na drodze Emmy niespodziewanie staje Elliot. Chłopak zdradza Emmie tajemnice położenia pewnej pradawnej księgi, do której można wpisać życzenia, a one się spełnią. (współpraca reklamowa z @wydawnictwo_kdw)
To powieść , która od pierwszych stron przyciąga czytelnika klimatem! Emilia stworzyła historię, która nie pędzi na złamanie karku z akcją, ale wręcz przeciwnie – pozwala płynąć przez nią jak przez spokojną, mroczną rzekę, w której każde słowo niesie idealnie dozowany dreszczyk emocji. Ta książka jest jak starannie utkany, trochę romantyczny, trochę straszny sen – pełen poetyckiej atmosfery, głębokich przemyśleń i cichych, lecz znaczących momentów (Szczególnie przekonacie się o tym przy końcu!)
Główna bohaterka, Emma, przyjeżdża do Wiednia, by rozpocząć nowy rozdział swojego życia jako opiekunka dzieci. Jednak miasto, pełne tajemnic i dusznej atmosfery, szybko ujawnia swoje mroczne oblicze, wprowadzając ją do świata pradawnych sekretów i magii. W centrum wydarzeń pojawia się Elliot – postać równie enigmatyczna, co fascynująca. Z jego pomocą Emma odkrywa Księgę, która stanowi klucz do ukrytej rzeczywistości i prawd, jakie większość ludzi wolałaby przemilczeć.
To, co wyróżnia „Sanguis”, to bez wątpienia jej wyjątkowy nastrój. Powieść nie epatuje dynamiczną akcją, nie ma tu szaleńczych pościgów czy nieustannych zwrotów fabularnych. Zamiast tego autorka postawiła na subtelne budowanie napięcia i tajemniczości, wprowadzając czytelnika w stan nieustannego oczekiwania. Atmosfera powieści balansuje między onirycznym spokojem a niepokojem, jakby za każdym rogiem czaiło się coś niewypowiedzianego. Dzięki temu każdy rozdział przynosi czytelnikowi dreszcz ekscytacji i pragnienie poznania prawdy, ale nie w pośpiechu – raczej w refleksyjnym skupieniu.
Warto również zwrócić uwagę na język powieści. W książce roi się od pięknych, życiowych cytatów, które chwytają za serce i zostają z czytelnikiem na długo. Autorka z niezwykłą wrażliwością opisuje emocje bohaterów oraz ich zmagania z własnymi demonami, snując opowieść o poświęceniu, odkupieniu i tęsknocie za spełnieniem ukrytych pragnień.
„Sanguis. Księga Upadłych Aniołów” to książka, która spodoba się szczególnie tym czytelnikom, którzy cenią sobie klimatyczne narracje pełne tajemnic i delikatnych drgań emocji. To powieść, w której można się zatopić, chłonąc nie tylko fabułę, ale również nastrojowe opisy, refleksje o życiu, przeznaczeniu i ludzkich słabościach. Dla miłośników fantasy pozycja obowiązkowa.
Dzisiaj powiem troszeczkę o swoich odczuciach dotyczących “ksiegi upadlych aniolow”. Dla mnie to taka historia 3 na 5 gwiazdki. Mam wrazenie, ze chyba bylam troszke na nia za stara 😹 I nie chodzi tu o brak zrozumienia dla tej historii, tylko o to, ze cos co mialo tu byc urocze , slodkie, dla mnie bylo troszeczke oklepane… A chodzi mi tu o relacje Elliota i Emmy. Postaram sie bezspojlerowo nakreslic glowne watki ksiazki. Otoz emma wyjezdza za granice, do wiednia, aby podjac prace jako pomoc do dzieci/pomoc domowa. W swoim wolnym czasie, podczas zwiedzania miasta spotyka przez przypadek chlopaka, Elliota, ktory nawiazuje rozmowe. No i wiecie, zaczyna sie smsowanie, znajomosc sie rozwija, sa fajne spotkania i urocze rzeczy, ktore Elliot robi dla Emmy. No i w pewnym momencie pojawia sie historia ksiegi. Elliot z niej korzysta, opowiada o niej Emmie, ktora nie do konca potrafi w to wszystko uwierzyc. I generalnie cala ta ich znajomosc, jakos krazy w okol tej ksiegi… tak naprawde nie byloby tej znajomosci bez ksiegi. Ale dla mnie tej ksiegi jest tutaj za malo. Tak naprawdę cos wiecej na jej temat i takie wieksze z nia polaczenie jest dopiero pod koniec ksiazki. Ja po prostu nastawialam sie chyba na cos innego siegajac po ta ksiazke.
Generalnie sie troszke zawiodlam. Oczekiwalam tej „upadlej ksiegi”, a byla o niej ledwo co wzmianka… zamiast o ksiedze to jest to …no historia milosna po prostu. Z wykorzystaniem motywu księgi zyczeń. Mało tego, kiedys za moich czasow chodzily takie „smutne historie-lancuszki”na gadu gadu - jedno z ostatnich wydarzen tej ksiazki brzmi dokladnie tak jak ten lancuszek…
Na koncu ksiazki autorka zrobila taki fajny „myk” - Aby troszke dac do myslenia czytelnikom, zadala sporo pytan dotyczacych ksiazki. Po drugie, trzeba przyznac, ze ksiazka jest slicznie wydana a jej okladka, brzegi, nawiazuja do powiesci
Wiec jesli lubicie romans z motywem magii plus taka rozkminke co jest czym (i tutaj pomagaja te pytania z tylu ksiazki) to bedziecie bardzo zadowoleni z tej powiesci.
"Sanguis" to romans z wątkiem paranormalnym, który zaskakuje nieoczywistą fabułą.
Na pierwszy rzut oka historia wydaje się prosta, ale uwierzcie mi – to tylko pozory.
Emma wyjeżdża do Wiednia, by kontynuować pracę jako au pair. Poza swoją przyjaciółką nie zna tam nikogo. Jednak szybko na jej drodze pojawia się Elliot – chłopak, z którym od razu czuje niezwykle silną więź.
Czy ich spotkanie to przypadek, czy może przeznaczenie?
Ich relacja jest pełna ciepła, uroku i tajemniczości. Pomiędzy nimi wyczuwalna jest magia – coś niezwykłego i niepowtarzalnego.
Dodatkowo pojawia się motyw tajemniczej księgi, która potrafi spełniać życzenia.
Ale jest pewien haczyk – każde życzenie ma swoją cenę. A czasem cena bywa naprawdę bardzo wysoka.
Akcja powieści rozwija się w spokojnym tempie, pozwalając bohaterom skupić się na budowaniu swojej relacji. Jednak wokół nich zaczynają dziać się niewytłumaczalne rzeczy.
Czy to wszystko jest prawdą? A może jedynie wytworem wyobraźni głównej bohaterki?
• W tej historii nic nie jest czarno-białe. Autorka serwuje nam mnóstwo sytuacji, które sprawiają, że zaczynamy wątpić we wszystko, co do tej pory wiedzieliśmy. Według mnie było to niezwykle intrygujące. Z każdą kolejną stroną chciałam wiedzieć więcej i sama zaczęłam doszukiwać się małych szczegółów, które mogły mieć ukryte znaczenie.
• Po przeczytaniu tej historii wciąż nie wiem, co o niej myśleć. Podczas czytania zwracałam uwagę na różne detale, które tylko potęgowały liczbę pytań w mojej głowie.
Nic nie jest takie, jakim się wydaje.
• Na końcu książki znajdziemy pytania przygotowane przez autorkę, które mają nas skłonić do przemyśleń i spojrzenia na historię z różnych perspektyw.
Okazało się, że moje wcześniejsze obserwacje pokrywają się z większością tych pytań, co daje mi poczucie, że jestem na właściwym tropie. A może... tylko mi się tak wydaje
•Ta Historia została skonstruowana w bardzo ciekawy sposób. Zasiała we mnie nutkę ciekawości i z pewnością sięgnę po kolejne części, by odkryć wszystkie tajemnice.
"Wieczność może trwać tylko chwilę, ale to chwila warta wszystkiego, jeżeli jest spędzona z odpowiednią osobą." 💕
Przenosimy się do zasypanego śniegiem Wiednia udekorowanego świątecznymi ozdobami, pachnącego pomarańczą i cynamonem 🎄 Emma opuszcza Polskę, aby pracować jako au pair w Wiedniu, gdzie od pewnego czasu przebywa jej przyjaciółka Maja. Jest spokojną i miłą osobą, jednak życie nie było dla niej łaskawe i dziewczyna musi zmagać się z chorobami serca, które utrudniają jej normalne funkcjonowanie. Już przy pierwszej wycieczce po mieście spotyka Elliota, jego radosny uśmiech wręcz ją hipnotyzuje i postanawia spróbować bliżej go poznać. Oboje są sobą całkowicie zauroczeni i mają wrażenie, że znają się od wieków, jakby coś ich do siebie przyciągało.
Elliot zdradza jej legendę o starej księdze, która spełnia życzenia, jednak nie za darmo. Opłatę pobiera Mroczna Pani w postaci krwii, a jej ilość zależy od wagi życzenia. Czy Emma w to wierzy? Oczywiście, że nie! A jednak nie wszystko co się dzieje można wytłumaczyć w racjonalny sposób.. A może to jednak skutek uboczny leków na serce? 🤔
Książka jest mega klimatyczna i pięknie napisana. Czytając dosłownie czułam jakbym sama chodziła uliczkami Wiednia i chłonęła świąteczną atmosferę 😍 Wszystko dopełniają uczucia, które pojawiają się pomiędzy bohaterami. Oboje są samotni i odnajdują siebie wzajemnie, dwie zagubione bratnie duszę 💕
Sądziłam, że końcówka historii wyjaśni mi cokolwiek z pytań, które zrodziły się w głowie. No i cóż.. nie za bardzo 😅 Jak mam w takiej niewiedzy czekać na kolejny tom?! Tyle scenariuszy jest możliwych, że sama nie wiem który najbardziej prawdopodobny 😂
Wyjazd Emmy do Wiednia okazuje się najlepszym, a zarazem najgorszym pomysłem, na jaki wpadła. Nowa praca, nowe otoczenie, jednak ta sama przyjaciółka, przez którą zmieniła miejsce zamieszkania. Maja jest tu drugoplanową postacią, jednak to przez nią cała historia zaczyna się rozkręcać… Wspólne wyjście przyjaciółek doprowadza do nagłego spotkania Emmy z Elliotem. Młodym kasjerem, który od razu podał dziewczynie swój numer telefonu. Miłość Em i Elliota jest cudowna. Pełna radości i szczęścia, pomimo sekretu jaki skrywa chłopak. Nie ukrywa go jednak długo, bo w pewnym momencie postanawia opowiedzieć dziewczynie o Tajemniczej Księdze spełniającej życzenia. Nikt o zdrowych zmysłach by w to nie uwierzył, jednak gdy Emma zobaczyła tę księgę na żywo, a następnie jej trzy życzenia zaczęły się spełniać zrozumiała, że nie były to żarty. Chociaż cała książka opiera się na pięknych, zaśnieżonych ulicach Wiednia, dzięki czemu możemy poczuć się, jakbyśmy to właśnie my, czytelnicy, spacerowali po ulicach tego pięknego miasta, tematyka Księgi Upadłych Aniołów jest niesamowita. Nie ma jej dużo, a jak się okazuje pod sam koniec, to ona nadaje całej tej historii tajemniczości. A co najlepsze… pozostawia czytelników z tyloma pytaniami, że już sami nie wiemy, czy cokolwiek z tego, co przeżyła Emma było prawdziwe. Mam niesamowicie mieszane uczucia do tej książki. Oczywiście, pokochałam ją całym sercem, ale to zakończenie?! Ja nadal nie jestem w stanie zrozumieć, co tam się wydarzyło… Jeśli szukacie uroczej książki, pełnej miłości, a zarazem z motywem mroku i tajemniczości, Sanguis będzie dla was I-DE-AL-NY.
✨ Moja Opinia✨ Chyba wszyscy wiedzą, że jestem wielką fanką Emilki! I chyba nie muszę mówić, że jej trzecia książka to sztos totalny mam rację? To książka, która przeniesie nas do zimowego Wiednia. Poczujemy dłużej świąteczne vibe czytając tę książkę!
Poznajemy Emmę, która przylatuje do stolic Austrii za pracą, w której znów miała zająć się dziećmi. Lecz to właśnie miasto skrywało mroczne tajemnice i odrobinę magii! Jednak w jej życiu pojawia się młody chłopak – Elliot. Idealny kandydat na książkowego męża! Jest to postać ciekawa i zagadkowa. We dwójkę odkrywają księgę, która pozwala im odkryć prawdę, która była ukrywana.
Co wyróżnia Sanguis? - nastrój - powolna akcja, która nie nudzi czytelnika - napięcie - dużo tajemnic
Jak zwykle książka napisana tak, że płynie przez nią na spokojnie z lekkim dreszczykiem emocji! W książce jest mnóstwo pięknych cytatów, które pozostaną w serach na długo. Opisy emocji są tak święte, że gdy czytasz czujesz się jakbyś to właśni ty tam był zamiast głównej bohaterki.
Książki Emilki mogę zachwalać godzinami, więc nie będę się tu rozpisywać byście unikali jakiś spojlerów, ale aby się przekonać o talencie autorki musicie złapać za jej książkę i sami zagłębić się w jej fantastycznym świecie!
Czy polecam książkę? Z CAŁEGO SERCA! Czy warto sięgnąć pod Sanguis? TAK! Czy warto sięgnąć po inne książki E
Styl pisarki w większości nie moja bajka (pisane z pkt widzenia bohatera/ bohaterki co uwielbiam, ale w taki sposób, że również dobrze mógłby to być narreator, więc zamiast strumienia myśli / wpisu w pamiętnik albo chociaż jakiegoś zabiegu wyjaśniającego komu bohaterzy opowiadają tą historię mamy dużo "opowiedz zamiast pokaż". Czyli bohaterka nam mówi jaka jest, ale jej zachowania niekoniecznie te cechy charakteru potwierdzają).
Przez to było mi bardzo ciężko było się wciągnąć w historię (budowanie świata na początku dość niezgrabne).
Jednak po przyzwyczajeniu się czytało się już ok. Podobał mi się zabieg z wymianą wiadomości i reakcjami bohaterów na nie. (Kto nigdy nie zacieszał do telefonu bo dostał smsa od tej osoby?)
Potem wszystko szło zbyt szybko, zbyt intensywnie, duży przeskok czasowy i nagle duży zwrot akcji. Trochę to wywaliło tempo książki, ale da radę na to przymknąć oko.
Końcówka za to bardzo mi się podobała. Cały pomysł na książkę myślę, że jest bardzo ciekawy. Nawet bym może chciała żeby ta końcówka sugerująca różne scenariusze była nieco dłuższa.
Ah no i pięknie wydana. Soundtrack pasował idealnie
Witam, się z wami i pierwszą recenzją w 2025 roku. Zaczęłam ten rok z historią, która wydawała mi się niepozorna, ale czy na pewno? Emma pracująca jako au pair wyjeżdża do Wiednia, nie zna tam prawie nikogo oprócz swojej przyjaciółki, której też udało się tam dostać pracę. Już w kolejnym dniu po przyjeździe udaje jej się poznać chłopaka, Elliota, który odmieni jej życie na zawsze. Brzmi banalnie, ale im bardziej zagłębiałam się w książkę, tym bardziej przepadałam dla nich. Ich relacja jest niesamowita, pełna ciepła, ale też i tajemniczości. Wszystko zdaje się iść dobrze, ich związek się rozwija, dopóki Elliot nie wspomina o księdze, ale nie takiej zwykłej tylko takiej, która SPEŁNIA ŻYCZENIA. Ale jak wiemy każda magia, jak i życzenie ma własną cenę. Wartość niektórych życzeń jest naprawdę wysoka. Akcja w książce z początku rozwija się wolno i miewałam momenty, gdzie mnie nudziła, ale koniec końców cieszę się, że dałam szansę tej książce. Dopiero gdy zaczęły się dziać niewyobrażalne rzeczy zrobiło się ciekawie. Czy wszystko istniało naprawdę? Według mnie tak, ale trudno stwierdzić. Autorka umie zapodać dużo emocji w czytaniu, w pewnym momencie nie wiedziałam już, co jest prawdą, a co nie. Ostatnie prawie 100 stron mnie wręcz rozwaliło. Końcówka bardzo mnie dotknęła. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Nie spodziewałam się niczego po tej książce. Początkowo myślałam, że to będzie po prostu fantastyka, ale okazało się, że cała historia ma zupełnie inny wydźwięk. Przeczytałam całą bez przerwy, bo nie mogłam się od niej odkleić. Cała otoczka mnie pochłonęła i nie chciała wypuścić. Pokochałam bohaterów, Elliot to taki promyczek i uwielbiałam czytać wszystkie strony, na których się pojawiał. Ale oczywiście jak w połowie książki było wszystko cudownie to zaczęła mi mrugać lampka ostrzegawcza pod tytułem “hola hola, za dużo zostało i coś musi się odwalić”. I odwaliło się. Dawno tak nie ryczałam przy jakiejś pozycji, w pewnym momencie miałam wrażenie, że nie będę zaraz w stanie dalej czytać bez zrobienia sobie przerwy. Ta książka po prostu do mnie trafiła i cieszę się, że postanowiłam się za nią zabrać. Dodatkowym atutem jest oczywiście jej wydanie, które jest przepiękne i na najwyższym poziomie.
Jestem ciekawa, w którą stronę zmierza cała historia, ponieważ autorka zapowiedziała kolejny tom - mam nadzieję, że w nim się nic nie zepsuje…
Kiedy czytam opis tej książki, nie wiedziałam że główna bohaterka jest Polką....i może to dobrze, bo znając mnie, pewnie nie sieglabym po ta pozycję i nie miałaby okazji poznać tej cudownej książki. Mam tu lekki wątek romantyczny, który jest idealnym tłem, dla mrocznej historii o Martwej Ciszy. Tajemnice, mroczne cienie, wizje Emmy cudownie przeplatają się z zimową i świateczną aurą. Historia jest cudowna, chwilami urocza, chwilami mroczną. Całe zakończenie mega intryguje i pozostawia wiele pytań, na które mam nadzieję już niedługo poznam odpowidzi. Z niecierpliwością będę czekała aby dorwać drugi tom w swoje ręce
2,5 ⭐️ z początku bohaterowie wydawali mi sie strasznie infantylni jak na swój wiek, więc stwierdziłam, że nie jestem odpowiednim targetem wiekowym... Ale rzadko robię DNF i to zapewniło wyższą ocenę, ponieważ to właśnie końcówka mi sie najbardziej podobała.
Okropne. Fabuła miałka, styl infantylny, dialogi budzące ciarki żenady, bohaterowie o bezobjawowej inteligencji. Ładna okładka, w środku bardzo kiepski tekst. Zdecydowanie odradzam.