Nieważne, gdzie byłam i co robiłam, ciemność zawsze podążała za mną.
Vanessa McMillan przeżywa w dzieciństwie prawdziwą tragedię. Ktoś wdziera się do jej rodzinnego domu i zabija ojca. Dziewczyna wraz z matką musi uciekać z Nowego Jorku do Londynu. Wydarzenia tamtej straszliwej nocy wciąż wracają do Vanessy w koszmarach, odbierają jej spokojny sen i skazują na życie w cieniu.
Mija siedemnaście lat. Vanessa McMillan, gorące nazwisko w świecie celebrytów i utalentowana aktorka, wraca do miasta, w którym doświadczyła tak wiele zła, by odebrać nagrodę za dotychczasowe sukcesy. Pobyt w Nowym Jorku od początku jest dla niej przykry, ale najgorsze ma dopiero nadejść. Podczas gali, którą młoda gwiazda ma uświetnić swoją obecnością, niespodziewanie padają strzały.
Rozpoczyna się niebezpieczna gra. Vanessa MacMillan zostaje wciągnięta w niebezpieczny świat ludzi, dla których zabijanie jest przyjemnością.
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Od jakiegoś czasu obserwowałam Laurę w bookmediach, dlatego gdy zobaczyłam, że wydaje książkę, bardzo chciałam ją przeczytać, żeby zobaczyć, jak jej to wyszło. Dodatkowo zainteresowała mnie sama tematyka książki, więc jedyne, co mi pozostało, to czekać na premierę.
Niestety, tak jak jeszcze prolog był zachęcający, tak im dalej byłam, tym bardziej chciałam skończyć. Tak bardzo mi się nie podobało, że wpadałam w coraz większy zastój czytelniczy. Nie dość, że sam styl pisania Laury mi nie przypadł do gustu i miałam wrażenie, że czytanie idzie mi bardzo ciężko i opornie, to jeszcze sama akcja szła w coraz gorzej.
To było absurdalne. Już sam początek był dziwny i miałam mieszane uczucia, ale dalej to był jakiś festiwal absurdu. Największym hitem był moment, gdy Vanessa została porwana. Przysięgam, to moja ulubiona część książki — gdy jej porywaczem okazuje się właściciel ogromnej firmy i proponuje jej w niej pracę, mówiąc, że firma to tylko przykrywka, a gdy ona pyta, czym się zajmują, to on mówi, że zabijają ludzi. Nie no, myślę, że to była świetna i pełna emocji rozmowa. Ale jeszcze lepsze jest to, że gdy ten mówi jej, że ona będzie dla niego zabijać, to dla Vanessy nie jest to żaden problem. Ona ma z tym pełny luz i idzie sobie na szkolenie, jakby to było zupełnie normalne.
Relacja głównych bohaterów była równie słaba i nawet już nie byłam zdziwiona. Nie czułam między nimi niczego, a już zwłaszcza jakiejkolwiek chemii, ale już nawet nie zwracałam na to uwagi.
Niestety, historia okazała się dużym rozczarowaniem, a naprawdę liczyłam na coś ciekawego i pełnego emocji. To chyba znak, żeby więcej nie brać się za książki wydawanie przez booktokerki.
4,75 ⭐️ Aż mi się nie chce wierzyć, że to jest debiut. Książka została tak dobrze napisana, od początku było czuć tę chemię i iskierki między bohaterami, motyw zabójstwa i nowy zupełnie inny, brutalny świat dla bohaterki także świetnie opisany oraz przedstawiony. Laura wykonałaś znakomitą pracę!! Naprawdę dobrze to zrobiłaś 💚 z niecierpliwością będę czekała na drugą część
Na wstępie chciałbym 𝐩𝐨𝐠𝐫𝐚𝐭𝐮𝐥𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐋𝐚𝐮𝐫𝐳𝐞 wydania swojej pierwszej książki. Jestem z ciebie 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐝𝐮𝐦𝐧𝐚 i nie mogę doczekać się twoich kolejnych sukcesów. 𝐺𝑜 𝑔𝑖𝑟𝑙! 💗
Za każdym razem, gdy sięgam po książkę znanej mi osoby, trochę 𝐨𝐛𝐚𝐰𝐢𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐣𝐞𝐣 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚. Z jednej strony jestem podekscytowana, ale z drugiej boję się, że lektura nie przypadnie mi do gustu i będę musiała wystawić złą opinię. Na szczęście w tym przypadku moje obawy okazały się bezsensowne, ponieważ 𝐬́𝐰𝐢𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛𝐚𝐰𝐢ł𝐚𝐦, a dodam nawet, że w pewnym momencie nie mogłam się oderwać! Bardzo spodobał mi się styl pisania Laury, dzięki któremu dobrze płynęło mi się przez tę historię. Bohaterowie zostali 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐞𝐬𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐨 𝐰𝐲𝐤𝐫𝐞𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢, a każdy z nich miał swoją własną osobowość. Uważam, że 𝑒𝑛𝑒𝑚𝑖𝑒𝑠 𝑡𝑜 𝑙𝑜𝑣𝑒𝑟𝑠 zostało naprawdę 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐨𝐧𝐞, a powody ich nienawiści były przemyślane i zrozumiałe. ☺️
Nie każda książka musi być przewodnikiem życia, która pokaże wam rzeczywistość i problemy, z którymi zmagają się normalni ludzie. Niektóre z nich mają być 𝐜𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚̨ 𝐫𝐨𝐳𝐫𝐲𝐰𝐤𝐚̨ dla odmóżdżenia się po ciężkim dniu. Właśnie tym było dla mnie 𝐒𝐩𝐨𝐢𝐥𝐞𝐝 𝐒𝐨𝐮𝐥𝐬. Ta pozycja zawiera troszkę absurdalne momenty, ale to właśnie dzięki nim byłam tak bardzo wciągnięta i ciekawa dalszych wydarzeń. 𝐃𝐚𝐣𝐦𝐲 𝐟𝐢𝐤𝐜𝐣𝐢 𝐛𝐲𝐜́ 𝐜𝐳𝐲𝐦𝐬́ 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐦 𝐢 𝐰𝐲𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐨𝐰𝐲𝐦. Niech autorzy dają ponieść się wyobraźni i niech tworzą uniwersa, które odbiegają od naszych realiów. Laura wrzuciła nas w świat 𝐩𝐞ł𝐞𝐧 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜 i 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐚𝐤𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐲𝐜𝐡 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐫𝐳𝐞𝐧́. Muszę jednak wspomnieć, że mimo tych przyjemniejszych aspektów, o których wspomniałam, autorka również 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲ł𝐚 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐲 i zrobiła to w bardzo dobry sposób. 🖤
𝐀𝐚𝐫𝐨𝐧 to bardzo tajemniczy i skomplikowany bohater. Można go określić 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐲𝐦 𝐜𝐡𝐚𝐨𝐬𝐞𝐦, a w szczególności gdy w jego życiu pojawiła się panna McMillan. Miotały nim przeróżne i sprzeczne emocje, które prowadziły do 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐚ł𝐲𝐜𝐡 𝐳𝐚𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐧́. Jednak te urocze i kochane momenty sprawiały, że 𝐳𝐲𝐬𝐤𝐢𝐰𝐚ł 𝐰 𝐦𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐜𝐡. Nie chciałabym go w moim życiu, ponieważ zrobił wiele okropnych rzeczy, ale na papierze był on 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐞𝐬𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐲𝐦 𝐜𝐡𝐚𝐫𝐚𝐤𝐭𝐞𝐫𝐞𝐦. Natomiast jego przemiana była dość przewidywalna, ale zarówno świetna oraz 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐧𝐚. Pokazuje ona, że nikt nie rodzi się zły, tylko otoczenie kształtuje nas w taki, a nie inny sposób. Życie z 𝐨𝐤𝐫𝐮𝐭𝐧𝐲𝐦 i 𝐛𝐞𝐳𝐮𝐜𝐳𝐮𝐜𝐢𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐨𝐣𝐜𝐞𝐦 była czymś strasznym dla głównego bohatera. Nikt nie wie, co my byśmy zrobili na jego miejscu, żeby przeżyć i zyskać w oczach rodzica. Sama wiem, jak to jest 𝐬𝐳𝐮𝐤𝐚𝐜́ 𝐩𝐨𝐜𝐡𝐰𝐚ł𝐲 𝐳𝐞 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐲 𝐧𝐚𝐣𝐛𝐥𝐢𝐳̇𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡. Dla dziecka jest to coś potrzebnego i upragnionego. 🥺
𝐕𝐚𝐧𝐞𝐬𝐬𝐚 to postać, która nie z własnej woli została wrzucona w 𝐦𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐦𝐨𝐫𝐚𝐥𝐧𝐲 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭. Błędy czyjejś przeszłości dogoniły ją w najgorszym momencie i sprawiły, że 𝐣𝐞𝐣 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨 𝟏𝟖𝟎°. Musiała dostosować się do nowej rzeczywistości, mimo że była ona wprost przerażająca. Nie miała łatwo, ale z czasem zrobiło się odrobinę prościej. Było mi jej strasznie żal, ponieważ na drodze do przeżycia 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐲𝐤𝐚ł𝐲 𝐣𝐚̨ 𝐭𝐫𝐚𝐠𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲, jak np. utrata bliskich osób, czy naruszenie jej przestrzeni. Nie mam pojęcia, jak zachowałabym się na jej miejscu i chyba nawet wolę o tym nie myśleć. Wiem, że 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐢𝐞 𝐩ł𝐚𝐤𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐰 𝐩𝐨𝐝𝐮𝐬𝐳𝐤𝐞̨ i byłoby mi niesamowicie ciężko wyjść z dołka, po tak traumatyzujących doświadczeniach. 😖
Był to dość 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐚𝐤𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐲, 𝐧𝐢𝐞𝐭𝐲𝐩𝐨𝐰𝐲, ale i 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐨𝐧𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐲 𝐝𝐮𝐞𝐭. W szczególności zapisały się w mojej pamięci dwa fragmenty, które są uwielbiane przez czytelniczki, natomiast jeden z nich to zdecydowanie mój ulubiony. „𝑵𝒊𝒆 𝒑𝒐𝒘𝒊𝒏𝒏𝒊𝒔́𝒎𝒚” oraz „𝑲𝒕𝒐 𝒄𝒊 𝒕𝒐 𝒛𝒓𝒐𝒃𝒊ł?”. Gdy przeczytałam ten pierwszy, piszczałam jak mała podekscytowana dziewczynka. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐠𝐨 𝐜𝐚ł𝐲𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦, więc dziękuję ci Lauro za ten moment, który wywołał we mnie wiele pozytywnych emocji. 😌
To idealna książka na 𝐨𝐝𝐞𝐫𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐬𝐳𝐚𝐫𝐞𝐣 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢 i wkroczenie w niezwykły świat, który odciągnie myśli od problemów codzienności. Właśnie tego potrzebowałam, więc cieszę się, że odnalazłam to w 𝐒𝐩𝐨𝐢𝐥𝐞𝐝 𝐒𝐨𝐮𝐥𝐬. Wspaniale się bawiłam i 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠𝐞̨ 𝐝𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐞𝐣 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢. Jestem mega ciekawa tego, co szykuje dla nas Laura! Jeśli szukacie książki, która wciągnie was w 𝐧𝐢𝐞𝐭𝐲𝐩𝐨𝐰𝐲 i 𝐝𝐨𝐬́𝐜́ 𝐬𝐳𝐚𝐥𝐨𝐧𝐲 𝐬́𝐰𝐢𝐚𝐭, ta pozycja jest dla was. 🖤
Co ciekawe przy tej książce zaciekawił mnie opis, jednak ze względu na to, że lektura należy do literatury młodzieżowej, miałam pewne obawy, że potencjał powieści nie zostanie w pełni wykorzystany, moje przypuszczenia okazały się niestety słuszne, bo cała opowieść jest jak na moje standardy bardzo zachowawcza, nie mniej uważam, że dla młodzieży jest ona taka akurat.
Vanessa jako dziecko doznała trumny. Widziała martwe ciało ojca, została zmuszona do ucieczki na inny kontynent. Całe życie oglądała się za siebie, a jej jedyną towarzyszką była matka, która ostatecznie zginęła w wypadku. Vanessa wbrew wszystkiemu podążyła za marzeniami i została aktorką, jednak w momencie powrotu do miasta, gdzie przeżyła osobistą tragedię, w jej życiu ponownie pojawiają się komplikacje, a ona sama zostaje wplątana w brutalną i niebezpieczną grę, której zasad nie rozumie.
Naprawdę mocno zaintrygował mnie ten opis, jak zaczęłam czytać samą książkę byłam pełna ekscytacji i napięcia, które towarzyszyło mi niemal przez całą jej lekturę. Zaczęło się z przytupem, później nastąpiła chwila wytchnienia, która była przysłowiową ciszą przed burzą, bo wraz z wydarzeniami na gali zaczyna się całkowicie inna historia. Historia pełna niebezpieczeństwa, pozorów, brutalnej gry, zwrotów akcji, napięcia, emocji, ale również tajemnic, które szykują się na wydostanie się na powierzchnię. Ja jako fanka wszystkiego co mafijne i gangsterskie czuję niedosyt, bo jednak chciałabym żeby tej mocnej akcji, brutalności czy samych porachunków było więcej, żeby pojawiło się więcej konkretów i żeby fabuła była bardziej dopieszczona. Jednak jak wspominałam to literatura młodzieżowa, mocniejsze opisy zostały ograniczone do minimum, przez większość fabuły widzimy starania Vanessy żeby dostosować się do nowego świata, do którego została wepchnięta. Młoda kobieta przeżywa wzloty i bolesne upadki, a prawda, którą ostatecznie odkrywa zadaje jej ostateczny cios.
Było dobrze, nawet bardzo dobrze, naprawdę podobał mi się pomysł jak i samo jego wykonanie. To książka, którą muszę uznać za nieco niedopracowaną i pozbawioną wielu szczegółów, ale jednocześnie tak mnie pochłonęła, że przeczytałam ją za jednym zamachem i to w ekspresowym tempie. Co bardzo fajne i najbardziej mnie urzekło to samo zakończenie, wiem że zawsze narzekam, ale tutaj ono jest naprawdę wręcz epickie i daje nadzieję na solidną i ciekawą kontynuację, na którą nie ukrywam będę czekać.
Szczerze zachęcam do lektury, to fajna powieść żeby zacząć przygodę ze światem gangsterów, czy mafiozów. Jest to historia nieszablonowa, zahaczająca o wiele ciekawych, popularnych i lubianych tematów czy motywów. Dla mnie stanowiła niezłą gratkę, i szczerze mi się podobała, gdyby tak popracować nad tymi detalami to była by naprawdę rewelacyjna lektura, może i z najwyższą możliwą oceną. Polecam
🔪🖤 Spoiled Souls autorstwa Laury Sadowskiej to powieść, która od pierwszych stron rzuca cień przeszłości na każdą kolejną scenę. Historia Vanessy McMillan nie jest tylko opowieścią o powrocie do miejsca traumy – to psychologiczny rollercoaster, gdzie każda decyzja ma swój ciężar, a demony sprzed lat tylko czekają, by znów zaatakować. Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje, jak bardzo jedno wydarzenie potrafi na zawsze zdeformować obraz świata.
🔪🖤 Londyn i Nowy Jork to w tej powieści nie tylko tło, ale emocjonalne bieguny życia bohaterki – miejsce ucieczki i punkt, do którego nie chce wracać. Vanessa, obecnie znana aktorka i celebrytka, zmuszona zostaje do konfrontacji z własnymi wspomnieniami i lękami, gdy ponownie pojawia się tam, gdzie wszystko się zaczęło. Jednak jej powrót nie kończy się na wspomnieniach – zamienia się w nowy koszmar, który zdaje się pochłaniać ją równie bezlitośnie jak ten pierwszy.
🔪🖤 Ogromną siłą tej książki są emocje – autentyczne, dzikie, nieprzewidywalne. Sadowska nie ucieka od trudnych tematów: trauma, zdrada, samotność, utrata kontroli – wszystko to jest tutaj obecne. Z każdą kolejną sceną zagęszcza się atmosfera, a czytelnik czuje, że zbliża się do prawdy, która może być gorsza niż samo kłamstwo. Bohaterowie nie są czarno-biali – każdy ma swoje rysy, własne motywy i ukryte rany.
🔪🖤 Relacja Vanessy z Aaronem budzi mieszane uczucia. Z jednej strony jest w niej coś magnetycznego, niebezpiecznego, co przyciąga – z drugiej, przejście od wrogości do pożądania następuje niemal bez ostrzeżenia. Choć ich chemia wciąga, brakuje tu kilku scen przejściowych, które pozwoliłyby na głębsze zrozumienie tej przemiany. To jednak nie odbiera napięcia ich interakcjom, które napędzają fabułę niczym emocjonalna bomba z opóźnionym zapłonem. ㅤ 🔪🖤 Na uwagę zasługuje też sposób, w jaki autorka pokazuje pozornie bliskich ludzi. Przyjaciele Vanessy zaskakują swoją obojętnością – kiedy dzieje się z nią coś złego, znikają, milkną, odwracają wzrok. To bardzo prawdziwe, choć bolesne oblicze relacji, które w świecie celebrytów są często płytkie i interesowne. Sadowska z subtelnością, ale i odwagą portretuje samotność w tłumie i kruchość ludzkich więzi. ㅤ 🔪🖤 Spoiled Souls to nie tylko thriller, to emocjonalna podróż przez ciemność, która czai się nie tylko na ulicach Nowego Jorku, ale i w ludzkim sercu. Debiut Laury Sadowskiej zachwyca dojrzałością stylu, narracyjną konsekwencją i trafnością obserwacji psychologicznych. Choć nie obyło się bez drobnych zgrzytów, historia wciąga bez reszty, zostawiając czytelnika z niepokojem i głodem kontynuacji. Jeśli to dopiero początek twórczości autorki – to chcę więcej, natychmiast.
Jest to książka, którą pokochałam całym sercem. Styl pisania autorki był tak cudowny, że płynęłam po tej książce, a historia była tak ciekawa, że nie potrafiłam się oderwać.
Ocenę jaką dałam tej książce uważam za rzadkość. Śmiało mogę powiedzieć, że czytając tą pozycję czułam się jak w domu. „Spoiled Souls” jeszcze na długo pozostanie w mojej pamięci.
Historia opowiada o Vanessie McMillan, której spokojne dzieciństwo zachwiała tragedia, jaką była śmierć jej ojca — został on zabity przez nieznanego sprawcę. Dziewczyna wraz ze swoją matką uciekły z Nowego Jorku do Londynu. Ten dzień wraca do niej przez cały czas. Po siedemnastu latach wraca do miasta, z którego się wyprowadziła już jako znana autorka. Nie spodziewa się, że ten powrót sprawi, że jej życie zamieni się w istne piekło.
Autorka zręcznie buduje świat, w którym pieniądze i pozory odgrywają znaczącą rolę, ale pod powierzchnią kryją się głębokie rany i zmagania.
Relacje między postaciami są dynamiczne, pełne napięcia i często niejednoznaczne, co sprawia, że nie można się odciągnąć.
Dialogi są naturalne, a opisy nie przytłaczają, pozwalając wyobraźni swobodnie pracować. Widać talent do kreowania angażujących historii i potrafi oddać emocje swoich bohaterów.
Moment, kiedy relacja Vanessy i Aarona zaczęła się zmieniać był w sumie dla mnie jedyną zadziwiającą sytuacją. Podobało mi się jak to potoczyło się dalej, ale sposób w jaki to się zaczęło był zaskakujący. Dlaczego? Był nagły przeskok z nienawiści do pożądania. Ten moment rozwoju relacji wyglądał jakby był po prostu za mocno przyspieszony według mojej opinii.
Zastanawiające było również to, jak szybko przyjaciele głównej bohaterki z niej rezygnowali, czując że dzieje się z nią coś złego.
Mimo tych dwóch spostrzeżeń, ta historia przypomniała mi, dlaczego lubię czytać i to w tym wszystkim jest najważniejsze.
Ta książka wywołała we mnie tyle emocji, że aż ciężko mi zebrać słowa. TO BYŁO NAPRAWDĘ DOBRE! Pilnie potrzebuje kolejnego tomu! Dawno nie wciągnęłam się aż tak w żadną historię, dlatego naprawdę duże gratulacje dla autorki tego debiutu 👏
𝓜𝓸𝓽𝔂𝔀𝔂: he fell first, problemy rodzinne, aktorstwo, enemies to lovers, touch her and i will kill you 𝓚𝓪𝓽𝓮𝓰𝓸𝓻𝓲𝓪 𝔀𝓲𝓮𝓴𝓸𝔀𝓪: 18+ 𝓞𝓬𝓮𝓷𝓪: 4/5⭐️
[współpraca reklamowa]
Hejka miśki, dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki pt. „Spoiled souls” od Laury Sadowskiej.
Patrząc na to, że 𝐒𝐩𝐨𝐢𝐥𝐞𝐝 𝐬𝐨𝐮𝐥𝐬 to pierwsza historia z pod pióra Laury, jestem naprawdę zachwycona i mogę z pewnością stwierdzić, że jak na debiut, jest napisana cudownie. Styl pisania jest lekki, cudny i zdecydowanie sprawia, że chce się zagłębiać w tą historię bardziej i bardziej.
Akcja dzieje się już od pierwszych stron, a podczas czytania towarzyszyły mi przeróżne emocje. Niektóre sceny były przepełnione grozą i smutkiem, inne humorem, dlatego z pewnością mogę stwierdzić, że przeżyjecie prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Także występuje tu mnóstwo plot twistów, które sprawiały, że czasami musiałam odłożyć książkę oraz rozchodzi to, co właśnie przeczytałam.
Jeśli chodzi o bohaterów, to Vanessa przypadła mi do gustu już od samego początku. Mimo, że czasami pokazywała swoje słabe strony, ostatecznie zapamiętałam ją, jako silną i niezależną kobietę, która walczy o swoje do końca. Natomiast, co do Aarona miałam sprzeczne emocje, nazwałabym to bardziej love-hate relationship. On jest raczej typem bohatera, którego albo się kocha albo nienawidzi. Zachowanie chłopaka nie raz potrafiło mnie wkurzyć, po czym na kolejnej stronie, uśmiech sam mi się cisnął na twarz, tylko i wyłącznie na wzmiankę o nim. Ogromnie mi się podobało to zestawienie bohaterów o sprzecznych charakterach, ponieważ to sprawiło, że historia stała się znacznie ciekawsza dla odbiorcy.
Nie mogę nie wspomnieć również o tym, że książka jest dość cienka, także będzie idealna do przeczytania w 1-2 wieczory. Występują tutaj także krótkie rozdziały, co dla mnie osobiście jest ogromnym plusem. Akcja działa się szybciej, a ja mogłam się bardziej wkręcić w fabułę, która uwierzcie mi, była niesamowicie zaskakująca.
Mam nadzieję, że moja recenzja będzie dla was przydatna 💗
„Spoiled souls” To jedna z tych książek, które zaczęłam trochę z ciekawości, trochę z myślą „zobaczymy, co z tego będzie”. A skończyłam z tym, że coś we mnie pękło. Laura Sadowska napisała historię, która na pierwszy rzut oka może wyglądać jak thriller, ale pod tą warstwą znajdziemy coś znacznie więcej - opowieść o traumie, samotności i tym, jak przeszłość potrafi wrócić z hukiem.
Vanessa nasza główna bohaterka to kobieta z bliznami, które nie zawsze widać gołym okiem. W dzieciństwie straciła ojca w brutalnych okolicznościach, potem uciekła do Londynu, zbudowała życie na nowo, aż nagle wraca do Nowego Jorku i musi zmierzyć się z istnym piekłem.
Ta książka trafia w czułe punkty. Może dlatego, że każdy z nas coś w sobie nosi - coś, o czym nie mówi, z czym nie do końca się rozliczył. Pokazuje nam, jak trudno uciec od własnej przeszłości nawet jeśli bardzo się starasz.
Momentami czułam, jakby autorka pisała o czymś, co (niestety) dobrze znam - tym uczuciu, kiedy wszystko niby działa, ale w środku coś cię zżera.
Laura Sadowska pisze prosto, bez zbędnego patosu, ale z wyczuciem. Nie ma tu zbędnych wypełniaczy i scen wyjętych z kontekatu. I przede wszystkim pokazuje, że życie nie jest czarno-białe.
Postacie są pogmatwane, z wyborami, które trudno ocenić. Relacje między bohaterami są pełne napięcia, dynamiczne ale też niestety bardzo szybka. Nie wiem w którym momencie skończyła się nienawiść a zaczęła miłość - jakby ten fragment został ominięty.
Widać, że Laura nie odkryła przed nami jeszcze ostatniej karty i liczę na to, że druga część jeszcze bardziej rozwinie i pogłębi ten tom.
Polecam, tą historię, jeśli szukasz książki nie oczywistej, która nie daje prostych odpowiedzi ale zostawia miejsce na emocje. 🤗 Uważam to za bardzo udany debiut i wyczekuję następnej części.🦋
🗂𝐨𝐜𝐞𝐧𝐚:⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5 🗂𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚: Początkowo byłam sceptycznie do niej nastawiona, jednak już po kilku stronach przepadłam. Styl pisania jest bardzo przyjemny, ma się wrażenie, że płynie się przez tą historię. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to tylko thriller, jednak w gdy się zagłębimy w tą historię, znajdujemy coś więcej - opowieść o traumie, samotności i powracającej przeszłości. Główna bohaterka, Vanessa, to osoba z trudnymi doświadczeniami już od najmłodszych lat. W dzieciństwie straciła ojca w bardzo brutalnych okolicznościach, ktoś wdziera się do jej rodzinnego domu i go zabija. Dziewczyna wraz z matką musi uciekać do Londynu. Wydarzenia tamtej straszliwej nocy wciąż wracają do bohaterki w koszmarach. Po 17 latach Vanessa McMillan jest utalentowaną aktorką, wraca do Nowego Jorku, w którym doświadczyła wielu złych rzeczy, by odebrać nagrodę za jej dotychczasowe sukcesy. Powrót jest dla niej przykry, lecz najgorsze ma dopiero nadejść. Podczas gali, na której pojawia się aktorka, niespodziewanie padają strzały. Jej życie całkowicie się zmienia. Zostaje wciągnięta w niebezpieczny świat ludzi, dla których zabijanie jest przyjemnością. Jednak miałam lekko mieszane uczucia co do relacji Vanessy i Aarona. Bohater do samego końca stanowił dla mnie przyciągającą zagadkę. Był to slow burn, jednak momentami miałam wrażenie, że był on trochę pospieszony. Zabrakło mi takiego płynnego przejścia w ich relacji, ale końcowa zostałam zaintrygowana ich relacją. Zakończenie sprawiło, że napewno sięgnę po kontynuację losów Vanessy i Aarona. Ogromne gratulacje dla autorki tego debiutu za tak dokładne wykreowanie świata, jak i bohaterów.
Dziękuje bardzo wydawnictwu za książkę do recenzji!
Dziękuję serdecznie za egzemplarz do recenzji 💌 „Spoiled Souls” to książka, która od samego początku buduje atmosferę tajemnicy, niepokoju i napięcia — dokładnie takiej, jaką uwielbiam w historiach z pogranicza thrillera i dark romance. Już pierwsze sceny sprawiają, że czujemy, że coś czai się w cieniu, a przeszłość zaraz brutalnie upomni się o swoje. Główna bohaterka, Vanessa McMillan, została świetnie wykreowana. Jej emocje są prawdziwe, przeszłość wciąż w niej żyje, a teraźniejszość wymaga odwagi i walki, której nie da się odłożyć na później. Podoba mi się, jak stopniowo poznajemy jej historię — nie nachalnie, a przez atmosferę, drobne wspomnienia i emocje, które przebijają się w trudnych sytuacjach. Na początku wszystko toczy się powoli. Wystarczył jeden moment, by historia całkowicie zmieniła tempo — i wtedy nie sposób się oderwać. Autorka wciąga czytelnika w świat, który z pozoru błyszczy jak czerwony dywan, a w rzeczywistości skrywa wiele ciemnych zakamarków. I choć nie wszystkie wątki zostały w pełni rozwinięte, to widać, że to dopiero początek większej historii, która zapowiada się naprawdę intrygująco. Relacja Vanessy z Aaronem dodaje tej książce dodatkowego wymiaru — nie jest to klasyczny romans, ale coś, co rośnie powoli, z dystansem, nutą niepewności i wzajemnego badania granic. Jest w tym napięcie, chemia i wiele niewypowiedzianych rzeczy, które sprawiają, że chce się czytać dalej i poznawać ich lepiej. „Spoiled Souls” to bardzo udany, klimatyczny debiut — który wciąga. Ma dobrze nakreślonych bohaterów i fabułę. Myślę, że to dopiero początek naprawdę świetnej serii i z ogromną ciekawością będę czekać na kontynuację 🥰
Książka, którą przeczytałam „w ciemno”. Nie zajrzałam do opisu, nie zerknęłam na opinie. Po prostu poczułam, że to będzie to. I nie myliłam się.
Historia Vanessy McMillan, której życie z dnia na dzień zmienia się o 180 stopni. Najpierw będąc małą dziewczynką, a później dorosłą kobietą. Powrót do sentymentalnego miejsca, jakim był dla niej Nowy Jork, miał być prosty. Przyjechać, spotkać się z dawnym przyjacielem oraz pójść na galę rozdania nagród. Wszystko wydaje się tak idealne i tak łatwe do wykonania. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem… a to, co dopiero miało się stać, nie śniło się w największych koszmarach Vanessy.
W całokształcie książka wywarła na mnie pozytywne odczucia. Jestem nią mile zaskoczona i szczerze nie spodziewałam się, że tak wciągnę się w fabułę. Ale miałam również chwilowy zastój podczas czytania. W pewnym momencie nie byłam w stanie przeczytać nawet jednej strony i czułam, że im dalej w las tym będzie gorzej. Nie do końca wiem, skąd to się wzięło, ale gdy po jakimś tygodniu ponownie sięgnęłam po lekturę, poszło już z górki.
Spoiled Souls to książka dla osób pragnących zagłębić się w świat płatnych zabójców i sytuacji bez wyjścia. Nie zabraknie w niej plot twistów i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że z niecierpliwością czekam na kolejną częścią.
Zacznę od tego, że książka jest 18+ i to jest 1 tom.
Co mi się podobało ❤️ - slow burn między bohaterami. Tu faktycznie można nazwać to slow burnem, bo romans nie zaczyna się na 20 ani 50 stronie, tylko tak mniej więcej w połowie książki.
- styl pisania autorki jest naprawdę lekki, więc przyjemnie mi się to czytało.
- fajny pomysł na historię; motyw zemsty po latach, uroczy bad boy, daddy issues, enemies to lovers, damsko-męska wieloletnia przyjaźń
- odwaga głównej bohaterki i jej empatia
- opisy relacji, jaka się budowała pomiędzy Vanessą a Aaronem, bardzo mi się podobało, że autorka nie skupiała się tylko na doznaniach cielesnych, ale też poświęcała uwagę doznaniom emocjonalnym.
Co mi się nie podobało 💔 - miałam wrażenie, że główna bohaterka była płytka, pomimo empatii i odwagi; była też przedstawiona stereotypowo, czyli nieporadna kobieta wśród groźnych samców alfa.
- dialogi - moim zdaniem były sztuczne i cringowe.
- zachowanie Victora - z opisu groźny boss, morderca, psychopata - niektóre jego zachowania były dziwne (np. klaskanie w dłonie jak kończył mówić, albo jak miał jakiś "wspaniały" pomysł)
- Bohaterowie byli nijacy, mimo że widać było próby podejmowane przez autorkę, żeby postacie miały swój charakter to koniec końców nie wyróżniało ich nic.
Czy polecam? Dla chętnych tak. Osobiście książka raczej nie utkwi mi w pamięci i po 2 tom raczej nie sięgnę (ale kto wie).
"Nieważne, gdzie byłam i co robiłam, ciemność zawsze podążała za mną” ten cytat otwierający opis książki doskonale oddaje duszną atmosferę i emocjonalny ciężar tej historii. Już sam zarys fabuły zapowiada intensywną podróż przez traumę, strach, a także mroczne zakamarki ludzkiej psychiki i świata celebrytów.
Główna bohaterka, Vanessa McMillan, przeżywa dramatyczne wydarzenia w dzieciństwie: brutalne włamanie do domu kończy się śmiercią jej ojca. Ucieczka z matką do Londynu ma dać im nowe życie, lecz wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć. To trauma, która kładzie się cieniem na dorosłości Vanessy, mimo że stała się rozpoznawalną i utalentowaną aktorką.
Akcja nabiera tempa, gdy po siedemnastu latach Vanessa wraca do Nowego Jorku, by odebrać nagrodę — ale miasto, które kiedyś odebrało jej spokój, ponownie staje się miejscem koszmaru. Strzały podczas gali są początkiem niebezpiecznej gry, w którą bohaterka zostaje wciągnięta. Świat pełen blichtru i sławy okazuje się być także miejscem brutalności, manipulacji i śmiertelnego niebezpieczeństwa.
To książka dla miłośników mrocznych thrillerów psychologicznych z elementami kryminału i dramatu. Historia Vanessy McMillan zapowiada pełną napięcia lekturę, w której nic nie jest takie, jak się wydaje, a przeszłość zawsze znajdzie sposób, by powrócić. Polecam!❤️
To było tragiczne… Dawno jakaś książka aż tak nie przypadła mi do gustu. Ale od początku.
Historia opowiada o dziewczynie, która jest sławną aktorką, a przez wpływy i popularność jej rodziny, gdy straciła ojca, musiała z mamą się wyprowadzić do innego kraju. Gdy traci tam również mamę, jako dorosła kobieta wraca do swojego domu na galę, podczas której wygrywa najlepszy aktor. Jak oczywiście możecie się domyślać, wygrywa naszą aktorka ale niestety zostaje porwana przez gangsterów.
Wszyscy wiemy, że później zakochuje się w swoim oprawcy, a on w niej, chociaż przecież nie mogą bla bla bla. W każdym razie bardzo toksyczna i oddalona od rzeczywistości książka. Bo jak można zakochać się w człowieku, który cię porwał, manipuluje, prześladuje i jest po prostu groźny. A on niby przygotowywał się na dzień jej porwania tyyyle czasu, tak długo jej nienawidził, żeby później zostać oczarowanym jej urokiem osobistym. No co to ma być.
Druga kwestia to motyw gw4łtU. Jakiś mężczyzna próbował się do niej dobrać, na szczęście udało jej się uciec, przez cały dzień później była straumatyzowana i okej, to zdecydowanie normalna reakcja. Ale na następny dzień oddała się bez problemu swojemu porywaczowi… To gdzie ta trauma i rozpacz??? Po pół godzinie minęła???
Kolejna kwestia to słownictwo. Nie musiałam sie nawet upewniać, by być pewnym, że książka była napisana na Wattpadzie. Nie mówię, że wszystkie książki stamtąd się złe, ale to da się wyczuć, bo przymiotniki i różne określenia są te same w większości książek z tej platformy.
A zakończenie jest już w ogóle absurdalne. Niestety, zawiodłam się i to bardzo.
Moja ocena: 1/10 ⭐️ Współpraca z Beya
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zamysł mega ciekawy na postać Vanessy. W końcu jakaś nowa otoczka - aktorka.
Ale pierwsze co mi strasznie przeszkadzało to prolog. Był on pisany z perspektywy sześcioletniej dziewczynki, a tego nie odczułam. Może zbyt taki dojrzały język jak na myśli sześciolatki? Fajnie jakby jej słowa były pasujące do młodego wieku. To zbudowałby odpowiednią narrację.
Co do wątku gali, aktorstwa i tego świata mega ciekawe, ale szkoda, że tak mało rozwinięte. (może wplecenie jakiegoś planu zdjęciowego, czy coś w tym stylu)
Wątek Arona i Vanessy no moim zdaniem za szybko strasznie, przez co nie mogłam się wdrążyć w ich relacje. Raz się do niej nie odzywa a drugi zabiera na niespodziankę? Myślę, że trochę więcej perspektywy Arona i jego działania byłby bardziej zrozumiałe.
Cała otoczka sporu między rodzinami była w porządku. Zakończenie ciekawe, ale przez to, ze ich relacja (moim zdaniem) rozwinęła się bardzo szybko, nie umiałam poczuć na nim jakiś większych emocji.
To tylko moje zdanie. Mimo to zachęcam do przeczytania. Laurę obserwuje już od paru miesięcy i jestem dumna z jej osiągnięć. Książka może nie trafiła w moje gusta w 100%, ale to nie sprawia, że jest zła. Laurze gratuluję i jakaś część mnie jest ciekawa dalszych losów bohaterów.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Skusił mnie opis książki, bo zapowiadało to coś naprawdę ciekawego. Niestety pomyliłam się i to bardzo… Vanessa McMillan przeżywa w dzieciństwie prawdziwą tragedię. Ktoś wdziera się do jej rodzinnego domu i zabija ojca. Po 17 latach wraca do Nowego Jorku, gdzie jej pobyt od początku jest dla niej przykry. Vanessa zostaje wciągnięta w niebezpieczny świat ludzi, dla których zabijanie jest przyjemnością. Nie jestem w stanie złapać się tu niczego pozytywnego. Zaczynając od stylu pisania autorki, który zupełnie nie przypadł mi do gustu, przez absurdalność całej historii, braku jakiejkolwiek zdroworozsądkowej logiki, po bardzo słabą relację głównych bohaterów. Nieprzemyślane i głupie wybory Vanessy, bardzo dziwna relacja z jej oprawcą i momentami straszna nuda sprawiły, że bardzo ciężko mi się czytało tą książkę. Nie powiem, żeby na pewno jej nikt nie czytał, bo może ktoś polubi zarówno styl autorki jak i tematykę książki, ale ja zdecydowanie nie jestem jej odbiorcą.
[współpraca] 💚Byłam bardzo ciekawa tej książki, ponieważ widziałam mnóstwo ciekawych fragmentów na booktoku oraz opis mnie zaintrygował. Motywy również mnie się spodobały! 💚Cała fabuła podobała mnie się, lecz uważam że wątek romantyczny mógłby być trochę inaczej poprowadzony. Trochę szybko się wszystko rozwinęło moim zdaniem. A ja jestem ogromną fanką slow burnów. 💚Autorka fajnie przedstawiła wątek kryminalny. Mroczność świata bohaterów została super wykreowana i czytelnik mógł zagłębić się w ten świat. 💚Pierwszy raz mam styczność z piórem Laury i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Jest dość dużo opisów, ale nie jest to męczące co jest ogromnym plusem. Autorka ma fajny i prosty styl pisania. 💚Wydanie książki jest bardzo ładne. Okładka jest śliczna i nawiązuje do fabuły! Wklejka jest prosta, bo zielona. 💚Motywy jakie znajdziecie w tej książce to: 🔫płatni zabójcy 🔫enemies to lovers 🔫aktorstwo 🔫touch her and I’ll kill you 🔫problemy rodzinne 🔫he fell first 🔫pierwszy tom 💚Zakończenie zaskoczyło mnie i jestem bardzo ciekawa drugiego tomu! Przyjemnie się czytało pierwszy i na pewno sięgnę w przyszłości po drugi!
“Spoiled Souls” to książka od której zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Tematy w niej poruszone często zamiast stać się atutem książki, okazują się największym minusem. Właśnie tego trochę się bałam. Enemies-to-lovers, płatni mordercy, porwanie - to aż krzyczało: Wattpad. Bałam się, że będzie to jedna z tych książek, które będą typowo “wattpadowymi”. Pomimo obaw byłam potwornie ciekawa tej historii. Jako osoba która wierzy w przeznaczenie, uznaję, że właśnie przez to tak ciągnęło mnie do tej książki. Przekonał mnie ona do książek z podanymi wyżej wątkami i pokazała, że nie każda książka musi być jak te stereotypy, o których każdy słyszał chociaż raz. Vanessa to popularna aktorka z ogromem osiągnięć na koncie. Chociaż brzmi to przyjemnie, lata jej dzieciństwa były zupełnym tego przeciwieństwem. Bo inaczej niż traumatyzująym nie jestem w stanie nazwać momentu, w którym kilkuletnia dziewczynka widziała postrzelone ciało własnego ojca. Gdy aktorka wraca do miasta, które opuściła wraz z mamą w noc śmierci ojca, nie wie czego się spodziewać. Wszystko wydaje się takie normalne. Zupełnie jakby nic nigdy się nie wydarzyło. Jej przyjaciel - Charlie - sprawia, że dziewczyna skupia się na teraźniejszości, zamiast na traumatycznych wspomnieniach. Jednak nic nie może być zbyt dobre, o czym przekonuje się w dzień gali. Dzień który miał należeć do niej. Tylko i wyłącznie. To właśnie wtedy miała odebrać nagrodę dla najlepszego aktora. Miała stworzyć wspomnienie, które zostanie z nią do końca jej dni. Victor White postanowił zadbać o to, by Vanessa rzeczywiście zapamiętała ten dzień, jednak w zupełnie inny sposób… Historia Vanessy która została wciągnięta w świat, którym dotąd się brzydziła, wciągnęła mnie od pierwszych stron i wypędziła zastój czytelniczy. Emocje nie opuszczały mnie aż do przeczytania ostatniej strony, chociaż po zakończeniu emocje trzymały mnie jeszcze długo później… KOCHAM KOCHAM KOCHAM to jak pokazane jest w tej książce enemies-to-lovers. No dobra może mam jakieś malutkie zarzuty, ale JEZZ potrzebowałam tak przedstawionego tego motywu do życia. Aarona nie polubiłam od początku - I’m sorry - ale nie narzekałam na jego istnienie, bo powodował, że fabuła fabułowała, a to jest jedna z ważniejszych rzeczy. Do postaci Vanessy też musiałam się przekonać, jednak było to dużo szybsze w porówaniu do Aarona. Samo zakończenie było niespodziewane. Przysięgam, obstawiałam kilka z nich, ale to co się wydarzyło, przerosło wszystkie moje wymagania. Na sam koniec zaznaczę, że pióro Laury bardzo przypadło mi do gustu. Było swobodne, ale też trzymające czytelnika w napięciu. Było ono dopracowane, jak zresztą cała historia i jestem potwornie szczęśliwa, że zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę.
Liczyłam, że ten tytuł jakkolwiek odczaruje moje dawne negatywne spotkania z wątkiem płatnych zabójców itp. Niestety już od pierwszych stron zauważyłam, że „Spoiled souls” jest kolejną niewyróżniającą się książką, której wiele brakuje :(
Główna bohaterka Vanessa to tak naprawdę jeden z tych delikatnie lepszych punktów. Polubiłam ją za odwagę, waleczność i nie poddawanie się, ale wciąż w moich oczach pozostawała taką „stereotypową” książkową kobietą wśród groźnych ludzi. Jej wybory wiele razy były po prostu głupie i średnio przemyślane, co niesamowicie mnie denerwowało. Relacja romantyczna z Aaraonem wzięła się znikąd. Nie zauważyłam kiedy z wrogów, z osoby „porwanej” i w pewnym sensie oprawcy, stali się sobie bliscy. Kompletnie mnie to nie kupiło, a dodatkowo książka nie jest obszerna więc to wszystko podziało się strasznie szybko i nie czułam pomiędzy nimi żadnych uczuć.
Skończyłam tę lekturę w mgnieniu oka, ale nie była to historia, która mnie porwała. Często pojawiały się momenty, w których się nudziłam - nie czułam napięcia, akcji. Brakowało mi tych wątków, które były mi obiecane, uważam że za mało zostały rozwinięte. Pióro autorki jest przyjemne, dzięki niemu przebrnęłam przez całość w szybkim tempie. Niestety nie trafiła ta historia w moje gusta:( Zachęcam do wyrobienia własnej opinii! 🤍
Od zawsze musiała uciekać przed swoim największym koszmarem, który całkowicie zmienił jej życie.
Usłyszała strzał.
Jej ojciec został zabity.
Musiały z matką uciec.
A gdy kilkanaście lat później umarła również ona, Vanessa zdecydowała się wrócić do rodzinnego miasta. Gdzie ON na nią czeka…
Utalentowana aktorka podczas gali i odbioru nagrody za swoje sukcesy znowu słyszy strzały. Zostaje porwana przez osobę, która ma zamiar zmienić jej życie w koszmar.
Byłam bardzo ciekawa tej książki i jednocześnie nie stawiałam sobie żadnych oczekiwań. Niestety, nie spodobało mi się. Po połowie książki, która wciągnęła mnie w zastój, stwierdziłam, że nie będę jej kontynuować.
Styl pisania autorki totalnie nie przypadł mi do gustu. Nawet nie jestem w stanie go w żaden sposób określić. Nie kleiło mi się nic i czytało mi się to bardzo ciężko.
Akcja była dość dziwnie skonstruowana i sama się w niej pogubiłam. Główna bohaterka mnie irytowała. Wszystko jak dla mnie było jednym wielkim chaosem. Nie wiem co więcej mogę powiedzieć o tej książce.
Mi się nie spodobała, jednak zachęcam do wyrobienia własnej opinii i gratuluję Laurze debiutu!
Książka wciągająca i świetnie się na niej bawiłam. Styl pisania jest przyjemny. Brakowało mi większego przejścia od nienawiści do miłości. Z takimi motywami jest to trudno zrobić, jednak tu nie było to zrobione najgorzej. Zwłaszcza ze strony Aarona moim zdaniem było to trochę za gwałtowne. Emocje były, a u głównej bohaterki można było wyczuć strach. Czekam na kolejną część.
Książka była napisana w bardzo ładny i poprawny sposób. Jedynie do czego mogę się doczepić to do relacji pomiędzy bohaterami. Jakoś nie przypadł mi do gustu ich romans, ale reszta super! Jak na pierwszą książkę autorka super sobie poradziła.
[współpraca reklamowa z wydawnictwem BeYa] „Spoiled Souls” to książka, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w mroczny, pełen sekretów świat Vanessy McMillan. Autorka zabiera nas w podróż do przeszłości i teraźniejszości młodej aktorki, która mimo sławy i sukcesów nie potrafi uciec od traum dzieciństwa. Tragiczna śmierć ojca, ucieczka z Nowego Jorku i życie w cieniu dramatycznych wspomnień towarzyszą bohaterce na każdym kroku. Historia nabiera tempa, gdy po siedemnastu latach Vanessa powraca do miasta, które zabrało jej poczucie bezpieczeństwa. Już od początku pobytu czuje, że powrót będzie bolesny, a dramatyczne wydarzenia podczas gali tylko to potwierdzają. Strzały oddane wśród tłumu i niebezpieczna gra w którą zostaje wciągnięta. Może niektóre wątki poboczne mogłyby być bardziej rozbudowane, jeśli chodzi o niektórych bohaterów. Ale sam główny motyw i postać Vanessy wynagradzają wszystko. Jednym z plusów tej książki jest styl pisania lekki, naturalny i bez niepotrzebnych dłużyzn. Dzięki temu czyta się ją błyskawicznie. Nawet nie zauważyłam, kiedy przewróciłam ostatnią stronę, bo historia dosłownie pochłania. Czytajcie!!💚
Z debiutem Laury zapoznałam się już na długo przed ogłoszeniem jego wydania na wattpadzie. Historia bardzo mi się wtedy spodobała, więc wiedziałam, że na pewno sięgnę po nią również w papierze. Miałam chwilowe wątpliwości czy książka dalej będzie mi się tak samo podobała, bo jednak na przestrzeni czasu, mój gust czytelniczy trochę się pozmieniał. Jednak z ulgą po przeczytaniu mogę stwierdzić, że historia ponownie po takim czasie skradła moje serce.
Historia Vanessy, która w dzieciństwie przeżyła tragedię - morderstwo jej ojca, wraz z matką po tym wydarzeniu, przeprowadzają się z Nowego Jorku do Londynu, jednak tragiczne wydarzenia dalej dręczą dziewczynę. Po siedemnastu latach wraca do miasta, jako sławna aktorka, aby odebrać nagrodę. Niestety, podczas gali, ma miejsce strzelanina, która diametralnie odmienia życie głównej bohaterki.
Przedstawiona historia przez sporą część trzyma czytelnika w napięciu. Zwłaszcza ostatnie rozdziały i sam finał historii. Styl pisania Laury jest prosty i przyjemny, co umila poznawanie lektury. Momentami zdarzały się cięższe fragmenty, które czytałam z zapartych tchem, jednak ponowne przeżywanie tej historii sprawiało mi dużo radości. Cieszę się, że mogłam wrócić po takim czasie do historii Vanessy i Aarona już w papierowej wersji.
Książka będzie na pewno warta polecenia dla osób, które uwielbiają historie z motywem sekretów oraz płatnych zabójców. Ja osobiście raczej nie sięgam po historię z ostatnim wymienionym przeze mnie motywem. Z jednej strony, jest to dosyć ważny motyw tego opowiadania i ma on spore znaczenie dla fabuły, jednak jako osoba, która nie jest jego wielką fanką nie męczył mnie on. Był w bardzo przyjemny sposób ukazany i nie czułam przesytu podczas czytania.
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać książki 𝐒𝐩𝐨𝐢𝐥𝐞𝐝 𝐬𝐨𝐮𝐥𝐬 to bardzo Was do tego zachęcam, jednak pamiętajcie najpierw o zapoznaniu się z ostrzeżeniami!