Destiny Joyce zdawała sobie sprawę, że złamane serce może powodować dotkliwy ból. Nie spodziewała się jednak, że będzie on nie do zniesienia.
Gdy tajemnice Oscara Prestona wychodzą na jaw, staje się to, czego mężczyzna najbardziej się obawiał kruche serce Destiny pęka. Nawet szczere uczucie, które ich połączyło, nie umniejsza ciężaru kłamstw, a Destiny i Oscar rozstają się w atmosferze niedopowiedzeń.
Oboje cierpią, nie widzą jednak szansy na odbudowanie relacji. Miłość okazała się za słabą tarczą przeciwko światu.
Kiedy Joyce otrzymuje korzystną propozycję od Jamesa Lockharta, przystaje na nią, mimo że oznacza to współpracę z Prestonem. Na szczęście Destiny ma idealny plan, dzięki któremu będzie mogła uleczyć zranione serce. Nie bierze tylko pod uwagę, że skoro stała się miłością życia Oscara Prestona, to pozostanie nią już na zawsze. A on że chociaż złamał kobiecie serce, wciąż ma szansę wszystko naprawić, jeśli tym razem będzie szczery.
Przeznaczenie miało dla nich własny plan, który od początku zakładał skazanie zakochanych na ból Ale czy uwzględniał również przebaczenie?
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Niektóre historie nie zaczynają się od miłości, zaczynają się od pęknięcia. Od chwili, w której coś w sercu przesuwa się o milimetr za daleko i nie da się już wrócić do stanu sprzed.
Ta książka jest właśnie o tym momencie. O bólu, który nie wybucha głośno, ale rozlewa się po człowieku powoli, konsekwentnie, aż w końcu odbiera oddech. O kłamstwie, które miało chronić, a zniszczyło więcej niż prawda kiedykolwiek mogłaby i o miłości, która była prawdziwa, lecz okazała się bezbronna wobec tajemnic. Destiny Joyce to bohaterka napisana z niezwykłą wrażliwością. Jej cierpienie nie potrzebuje dramatycznych scen, by było odczuwalne. Jest surowe, intymne, boleśnie znajome. To portret kobiety, która kochała uczciwie i właśnie dlatego zapłaciła najwyższą cenę. Autorka nie odbiera jej godności, nie robi z niej ofiary. Pokazuje siłę, która rodzi się z decyzji o odejściu, nawet gdy serce krzyczy, by zostać. Oscar Preston nie jest bohaterem łatwym do pokochania i dla mnie to wręcz bardzo dobrze. Jego postać została zbudowana na lęku, kontroli i ucieczce przed prawdą. To mężczyzna, który pomylił ochronę siebie ze zranieniem kogoś, kto był dla niego wszystkim. Jego emocje są niewygodne, momentami irytujące, ale prawdziwe. Autorka nie daje łatwych dialogów ani prostych rozwiązań. Daje za to przestrzeń na pytanie, czy miłość może przetrwać, jeśli wcześniej zabrakło odwagi, by być szczerym. Największą siłą tej historii jest sposób, w jaki mówi o przebaczeniu. Bez obietnicy happy endu. Jako o procesie bolesnym, niepewnym i ryzykownym, bo czasem druga szansa nie jest dowodem miłości, ale próbą sprawdzenia, czy rana naprawdę przestała krwawić. To książka dla tych, którzy nie boją się emocji. Dla czytelników, którzy wiedzą, że miłość potrafi złamać równie skutecznie, jak potrafi ocalić. Jeśli chcesz historii, która nie głaszcze po głowie, tylko zostawia ślad, sięgnij po tę historię i sprawdź, czy dla Ciebie przebaczenie ma jeszcze sens. Polecam nadrobić również wcześniejsze części. 💛