W grudniowym numerze wsłuchujemy się w historie osób niedzietnych z wyboru: kim są, co stoi za ich decyzją o nieposiadaniu potomstwa, jak wygląda życie wolne od dzieci. Sprawdzamy również, ile jest prawdy w opowieściach o rychłym końcu systemu emerytalnego w Polsce. Zaglądamy do zachodniego sąsiada, by zrozumieć, jakie są źródła końca ery stabilności politycznej Niemiec. Poznajemy historię Jodie Foster, outsiderki z Hollywood, o drodze do życia na własnych zasadach. Razem z Izabelą Dłużyk, wyróżnioną przez BBC dokumentalistką dźwięków, ruszamy w dźwiękową podróż po świecie. A pod choinkę – opowiadanie Łukasza Orbitowskiego.
„Pismo. Magazyn opinii” to miesięcznik, który łączy w sobie fakt, literaturę, obraz oraz humor. Poruszamy w nim istotne tematy społeczne, ekonomiczne, naukowe, technologiczne, kulturalne i polityczne. Dlatego znajdziecie tu treści merytoryczne, wnikliwe i rzetelne. A to wszystko w nowoczesnej i zwracającej uwagę formie. Chcemy, by nasze „Pismo” angażowało czytelnika zarówno atrakcyjną ilustracją, jak i przykuwającym uwagę zdjęciem. I żeby zapraszało do rozmów o rzeczach ważnych.
Świetny jak magazyn jak zawsze, a tak poza tym, to zachwyciły najbardziej:
Opowiadanie Orbitowskiego było cudowne i wspaniałe. I to pomimo że od początku tej historii człowiek wiedział, że nie skończy się pomyślnie. Ale skonstruowana była w ten sposób, że aż do końca się łudziłem, może jednak będzie dobrze, może to całe budowanie napięcia ma służyć tylko jakiejś błahej opowieści. Majstersztyk.
No i artykuł o Izabeli Dłużyk - coś cudownego. Dawno nie czytałem tak przejmującej historii. Pięknej z jednej strony, z drugiej strony po prostu otwierającej nowe perspektywy. Oraz inspirującej.
Esej o ZUS-ie fajny, spinający wiedzę, przybliżający ludziom coś tak abstrakcyjnego jak system emerytalny. Takie artykuły sa potrzebne i świetnie, że się pojawiają. Tak samo esej o Niemczech - profesjonalny i wrzucony tu w dobrym momencie. Po takie artykuły sięgam do Pisma.
Apteczka Didiera Eribona - wreszcie znowu ktoś rozpoznawalny i ktoś, kogo w jakimś stopniu można uznać za autorytet.
Artykuł o Jodie Foster kompletnie spoza mojej bańki, ale jej portret był po prostu ciekawy
Reportaż o osobach wolnych od dzieci pokazuje perspektywę osób bezdzietnych. I to jest super. Ale czy to jest coś, o czym w ogóle powinno się pisać jako o głównym temacie numeru? Jeszcze bardziej podkręcać zwrot indywidualistyczny społeczeństwa i rozpadanie się więzi społecznych? Oczywiście można się zasłaniać, że reportaż tylko opisuje rzeczywistość. Ale to opisanie tego tematu a nie innego tę rzeczywistość kształtuje.