Pola Walczak po tym, jak upubliczniła kłamstwa i rozstanie najsławniejszej pary polskich influencerów, traci pracę i zderza się z reakcją armii hejterów. Przytłoczona tym dziewczyna postanawia na jakiś czas zniknąć, a przy okazji odnowić kontakty z dawno niewidzianą rodziną. Zaszywa się na wsi położonej w malowniczej Dolinie Baryczy. Ma nadzieję, że przymusowe wakacje szybko miną, sprawa ucichnie, a ona wkrótce wróci do dawnego życia we Wrocławiu.
Babka, ciotka i dwie kuzynki przyjmują Polę z otwartymi ramionami. Mimo to pobyt w Zapłociu nie przypomina sielanki. Wieś skrywa tajemnicę, w którą zdają się być zamieszane osoby bliskie Poli, w tym partner jej kuzynki, przystojny Jeremi.
Co kryje mgła spowijająca okoliczne jezioro?
Jakie starodawne gusła budzą się w nim do życia?
Czy Pola będzie w stanie rozwikłać zagadkę Zapłocia?
Czy uda jej się zapanować nad uczuciem do Jeremiego?
Zanurkuj w rozgrzanych letnim słońcem wodach Narwiku, aby poznać odpowiedzi…
Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.
Gdy myślisz, że twoje życie to już bałagan i uciekasz do miejsca, które ma dać ci odetchnąć, trafiasz w środek czegoś co nieodwracalnie odmieni twoje życie. I wprowadzi jeszcze większe zamieszanie w obliczu tego, jakie decyzje musisz podjąć.
[współpraca barterowa z @wydawnictwo.beya]
“Aquarius” Karoliny Niwczyk to historia, która przyciągnęła mnie przede wszystkim dlatego, że możemy znaleźć tutaj inspirację mitologią słowiańską, która jest mi dość bliska. Oczywiście książka nie jest informacyjna, ale wiele osób, które wcześniej nie słyszało lub nie interesowało się, zdecydowanie poczuje się zaintrygowane.
Uwielbiałam ten zabieg, gdzie niektórzy bohaterowie byli powiązani z demonami słowiańskimi. Dzięki temu intrygowało mnie bardziej, co sprawiało, że chciałam się dowiedzieć więcej.
A skoro mowa o bohaterach, to chcę poświęcić chwilę, bo uwierzcie, uwielbiam to, że nie byli ani trochę idealni. Część z nich podejmowała decyzje głównie dla swoich korzyści, co mnie bardzo intrygowało.
Pola, która miała swoje za uszami, jednak starała się być dobra, co nie zawsze wychodziło. Kochałam w niej zaangażowanie w każdą rzecz, której się podjęła.
I Jeremi, który starał się również być dobry, jednak zawsze miał za tym ukryte intencje. Miałam co do niego od początku mieszane uczucia, jednak nadal jakoś mnie przyciągał. Podobnie, jak zrobił to z Polą.
“Aquarius” zdecydowanie jest książką, która wciąga, chociaż ma zaledwie 262 stron. Sposób w jaki autorka pisze sprawia, że dosłownie płynie przez tekst, dzięki czemu można przeczytać na w jeden wieczór. Niektóre wątki bym chciała, żeby zostały przedłużone, podobnie jak kilka z nich chciałabym, żeby zostały rozwinięte bardziej (ale tutaj liczę, że zostaną one wyjaśnione w kolejnym tomie.
🤍Hejka!! Przychodzę do was dzisiaj z recenzją książki Karoliny Niwczyk "Aquarius". Do przeczytania skłoniły mnie cudowne motywy i polecenia patronek co zdecydowanie podwyższyło moje oczekiwania. Niestety jestem zawiedziona :((
🤍 Zacznę sobie najpierw od plusów. Emocje bohaterów były naprawdę realistycznie napisane, dało się je naprawdę łatwo odczuć co mi się bardzo spodobało bo było ich naprawdę dużo od początku do końca.
🤍 Styl pisania był w porządku, na początku naprawdę fajnie mi się czytało tą powieść jednak później zaczęłam to robić na siłę i chciałam po prostu już to skończyć i zacząć kolejną książkę.
🤍Akcja działa się ciągle, miałam wrażenie, że akcji było czasem za dużo bo nie nadążałam i wszystko zaczęło mi się mieszać.
🤍Bohaterowie nie zapadali mi ani trochę w pamięć byli szczerze całkiem dziwni. Ich relacja mi sie nie podobała, główna bohaterka Pola przyjechała do Zapłocia i nagle chłopak jej kuzynki się w niej zakochał. Szczerze mi się to nie przypodobało.
🤍Nie czułam tutaj ani trochę vibe'u fantastyki Słowiańskiej. Wiem, że tu była ale szczerze była ona nikła. Spodziewałam się takiego cudownego klimatu itp. A tego nie otrzymałam!!
🤍Podsumowując "Aquarius" po prostu nie było dla mnie, jednak wielu osobom się podoba i warto przeczytać.
Jeśli macie dość jesiennej aury, z książką „Aquarius” przeniesiecie się w sam środek lata, do miejsca, gdzie czas zwalnia, a nad taflą jeziora unosi się coś więcej niż tylko poranna mgła. Zapraszam na opinię o historii, która skrywa romantyczne emocje, słowiańskie wierzenia i pewną tajemnicę.
Główną bohaterką powieści jest Pola Walczak, która po odważnym ujawnieniu kłamstw znanych influencerów traci pracę i zostaje wystawiona na hejt internetowej opinii publicznej. W związku z medialnym linczem, który na nią spadł, ucieka do Zapłocia, sielskiej wsi położonej w malowniczej Dolinie Baryczy, gdzie mieszka jej rodzina. Ma nadzieję na chwilę wytchnienia i spokój, ale wieś okazuje się miejscem pełnym sekretów. Pola stopniowo odkrywa, że pod sielskim krajobrazem kryje się mrok, tajemnice sprzed lat, dziwne zniknięcia i niepokojąca obecność kogoś (lub czegoś), kto/co ją obserwuje.
Karolina Niwczyk stworzyła powieść, w której realizm życia codziennego płynnie miesza się z pierwiastkiem słowiańskiej fantastyki, dzięki czemu trudno oderwać się od lektury, a jeszcze trudniej zapomnieć o tym, co się w niej przeczytało. W Zapłociu ożywają dawne duchy, a woda jeziora wydaje się pamiętać rzeczy, o których ludzie woleliby zapomnieć. Rusałki, wodniki, demony, utopce i Licho wplecione są w fabułę tak naturalnie, że bez trudu wierzymy w to, że magia naprawdę tli się gdzieś pomiędzy drzewami i falami Narwiku. Jednocześnie całość pozostaje bardzo współczesna. Pola to bohaterka z krwi i kości, zmagająca się nie tylko z chorobą i samotnością, ale też z konsekwencjami życia w świecie, w którym prawda i pozory potrafią zderzyć się ze sobą z ogromną siłą.
Równolegle do wątku odkrywania sekretów, starych wierzeń i mrocznych legend związanych z jeziorem Narwik rozwija się rozwija się relacja Poli z Jeremim, chłopakiem jej kuzynki, który od pierwszego spotkania przyciąga uwagę bohaterki. Ich znajomość pełna jest napięcia, emocji i niedopowiedzeń, a jednocześnie ma w sobie szczerość i ciepło. To opowieść o dwójce ludzi, którzy mimo różnic i trudnych okoliczności odnajdują wspólną siłę. Ta relacja rozwija się powoli, naturalnie, a jednocześnie budzi emocje. Szczególnie poruszający wątek stanowi choroba Poli, wada serca, z którą jakoś musi żyć. Autorka przedstawia ten motyw z ogromną wrażliwością, bez patosu, ale z empatią. Dzięki temu Pola jest postacią niezwykle autentyczną, silną mimo słabości, wrażliwą, ale odważną. Jej determinacja, by nie poddawać się mimo przeciwności, budzi szacunek i sprawia, że łatwo się z nią utożsamić. Mnie dzięki temu stała się jeszcze bliższa, bo sama zmagam się z „sercowymi” problemami.
To już moja druga książka autorki i już wiem, że jej styl do mnie przemawia, więc tu nie było niespodzianek. Narracja jest płynna, pełna zapachów, dźwięków i obrazów. Opisy Doliny Baryczy i jeziora Narwik przywołują atmosferę lata, ciepłego, leniwego, a jednocześnie przesyconego tajemnicą. Autorka świetnie buduje napięcie, z każdą stroną atmosfera gęstnieje, aż do zaskakującego finału, którego trudno się domyślić. No i humor – rewelacja. Nie zliczę, ile razy płakałam ze śmiechu. Warto też wspomnieć o drobnych detalach, które nadają książce wyjątkowego charakteru, jak krótkie cytaty z piosenek na początku rozdziałów. Te wstawki dodają tekstowi współczesnego rytmu, podkreślając, że magia i codzienność mogą istnieć obok siebie. I na koniec absolutny hit – babcia Kasia. Lov U ❤
„Aquarius” to powieść o prawdzie, która potrafi zranić, ale też wyzwolić. O odwadze, by zmierzyć się z przeszłością, i o sile, która rodzi się z bliskości. To historia o rodzinie, lojalności i zaufaniu, ale też o tym, jak cienka granica dzieli świat rzeczywisty od tego, co nadprzyrodzone. To nie tylko lektura idealna na letni wieczór, lecz także emocjonalna podróż w głąb ludzkich lęków i pragnień. Wciągająca, klimatyczna i pełna napięcia, polecam 💙
"Najczęściej przybierał postać przystojnego młodzieńca i uwodził młode dziewczyny, ku zgrozie ich ojców i mężów. Bogu niech będą dzięki, że wraz z postawieniem kościoła i odprawieniem egzorcyzmów udało się wodnika przepędzić".
Pola Walczak, dziewczyna, która przyczyniła się do rozstania pary influencerów, traci pracę, a na nią samą wylewa się fala hejtu. Znika na jakiś czas z internetu, odcinając się od dotychczasowego życia, tym samym, postanawia odnowić kontakty z rodziną i zaszywa się na wsi w malowniczej Dolinie Baryczy. Jej rodzina - babcia, ciotka oraz kuzynki - przyjmują Polę z otwartymi ramionami. Dziewczyna liczyła, że jej pobyt w Zapłociu będzie wiązał się z relaksem i odpoczynkiem. Nic bardziej mylnego. Wieś skrywa mroczną tajemnicę, a osobami zamieszanymi w to są bliscy Poli, w tym partner jej kuzynki - Jeremi.
Z reguły nie czytam książek, których akcja rozgrywa się w Polsce, ponieważ na starcie jestem zniechęcona. Ogromny błąd! Zaczynając "Aquariusa" miałam problem z polskimi imionami, miejscem akcji, ale im dalej szłam w tę historię, tym mniej mi to przeszkadzało.
Miejsce akcji, bohaterowie, fabuła - wszystko zostało perfekcyjnie stworzone, dokładnie zaplanowane. Widać, że autorka miała bardzo konkretny plan na tę historię i we wspaniały sposób przeniosła ją na papier.
"Aquarius" jest książką z gatunku romantasy, co prawda, na początku nie jest to widoczne, ale im dalej kartkujemy, tym świat przedstawiony bardziej nas pochłania. Jestem ogromną fanką tego w jaki sposób autorka stworzyła to uniwersum.
Cała historia opiera się na mitologii słowiańskiej - Noc Kupały, obrzędy, tradycje, demony, stworzenia, legendy. Było to dla mnie pierwsze bliższe spotkanie z tą mitologią. Mam wrażenie, że często słyszy się o mitologii greckiej, rzymskiej, ale rzadko kiedy mamy do czynienia z naszą ojczystą. Doskonale pasuje tutaj jedno ze stwierdzeń - "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Ten tytuł zachęcił mnie do dalszego eksplorowania słowiańskich wierzeń.
Kolejna rzecz, o której zawsze wspominam w recenzjach - postacie. Zwracam ogromną uwagę na wyjątkowość bohaterów i przykuwam uwagę do tego, czy są pełni - mają swój własny styl wypowiadania się, unikalne cechy. Czy są puści - brak konkretnego, szczególnego zachowania, zero cech wyróżniających danego bohatera. Uważam ten aspekt za niezwykle istotny, ponieważ pomaga on we wczuciu się w historię, poczucie jej oraz uosobienie się z danym bohaterem, bądź bohaterami.
Osobą, która mnie najbardziej urzekła, był syn sołtysa - Karol. To ten typ tej zabawnej postaci. Nie jest to charakter pierwszoplanowy, ale mocno da się odczuć jego obecność, gdy się pojawia, poprzez charakterstyczny styl bycia, pewność siebie, żarty, momentami głupie zachowanie.
Było to moje pierwsze spotkanie z piórem Karoliny Niwczyk, ale jestem pewna, że w przyszłości na pewno sięgnę po więcej jej książek i już teraz nie mogę się doczekać na kontynuację "Aquariusa".
Podsumowując, jeżeli jesteście fanami niecodziennego, wyjątkowego romantasy, to "Aquarius" jest dla Was tytułem idealnym, w którym znajdziecie mitologię słowiańską, polskie obrzędy, akcja, która toczy się w małej wsi, nietuzinkowych bohaterów i wiele, wiele więcej!
[Patronat medialny] Aquarius – książka, która pachnie latem, lasem i wolnością.
Aquarius to coś więcej niż tylko wakacyjna lektura. To historia, która przenosi Cię prosto nad jezioro – tam, gdzie czas płynie wolniej, powietrze pachnie sosną, a emocje są tak intensywne, że czujesz je całym ciałem. Ta książka ma w sobie magię – klimat małego miasteczka nad wodami Narwiku wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć.
Historia Poli to opowieść o zmaganiach z codziennością, trudnych emocjach i problemach, które często pozostają niewidoczne dla innych. Autorka podkreśla, że prawda prędzej czy później wychodzi na jaw – dlatego nie warto budować życia na kłamstwach. Pola, mimo swoich słabości i lęków, nie poddaje się – wręcz przeciwnie, idzie naprzód, wbrew przeciwnościom losu.
Pola – główna bohaterka – to dziewczyna, która ma już dość świata pełnego pozorów i fałszu. Pracuje dla najpopularniejszej pary polskich influencerów, zna ich sekrety od podszewki… i w końcu mówi „dość”. Decyduje się na coś szalonego: ujawnia prawdę. A później – ucieka. Od social mediów, od oczekiwań, od całego tego chaosu. Trafia do Zapłocia – spokojnej wsi, gdzie życie powinno być prostsze. Powinno. Ale to dopiero początek…
Bo kiedy wydaje się, że wszystko już się uspokaja, pojawia się Licho – stalker, którego obecność czuć niemal fizycznie na każdej stronie. Tajemnice się piętrzą, ludzie z bliskiego otoczenia Poli nie są do końca szczerzy, a atmosfera robi się coraz gęstsza. I choć między drzewami rozbrzmiewa śmiech i szept letniego romansu z przystojnym, zielonookim nieznajomym – coś wisi w powietrzu. Coś, co nie daje spać.
Jeśli kochacie lato nad jeziorem, ale z nutą tajemnicy, niedopowiedzeń i gęsiej skórki – Aquarius będzie dla Was jak emocjonalna burza po upalnym dniu. Nie sądziłam, że ta historia aż tak mnie wciągnie – a jednak pochłonęła mnie bez reszty. Karolina Niwczyk stworzyła historię, która nie tylko porusza, ale wręcz zostaje pod skórą. Mimo że akcja dzieje się w polskich realiach, nie odbiera to magii – wręcz przeciwnie. To dowód na to, że niesamowite opowieści mogą dziać się tuż obok nas.
Znalazłam tu wszystko, czego szukam w książkach: intensywne emocje, niepokój, sekrety, ciarki na plecach, ale też chwile czułości, ciepło i nadzieję. Styl Karoliny jest lekki, miękki, a jednocześnie niesie ogromną siłę – przez co czyta się Aquariusa dosłownie jednym tchem. I żałuje, że tak szybko się kończy.
„Aquarius” zaskoczył mnie ilością emocji, klimatem i głębią – nie byłam na to gotowa, ale pokochałam każdą stronę. Ta historia skradła moje serce. I wiem, że nie odda go tak łatwo.
Karolino – dziękuję. Dziękuję Ci, że mogłam stać się częścią tej historii. Dziękuję za zaufanie, za to, że powierzyłaś mi swoje „drugie dziecko”. Dziękuję za każde słowo, które pozwoliło mi poczuć, że jestem częścią tej opowieści. Dziękuję, że znosiłaś moje kilkuminutowe głosówki pełne emocji. Tego się nie zapomina. I nie chce zapomnieć. Na zawsze pozostanę Ci wdzięczna – za tę książkę, za tę drogę, za Ciebie.
[Współpraca reklamowa ] Mimo tego, że jestem pewna, iż większość z was nie sięgnęłaby po tę książkę z jednego powodu akcja toczy się w Polsce, a imiona bohaterów są typowo polskie to ja też początkowo miałam takie „meh”. Jednak fakt, że napisała ją Karolina, sprawił, że po prostu nie mogłam przejść obok niej obojętnie.
I całe szczęście, że się przełamałam! Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron. Okazało się, że polskie realia wcale nie odbierają jej uroku, a wręcz przeciwnie nadają autentyczności. Przez całą książkę czułam się tak, jakbym była w domu.
Mimo tego, że na okładce można zauważyć, iż będzie to romans, mogę stwierdzić, że wszystkie emocje między dwójką głównych bohaterów schodzą na drugi plan. Ta cała historia jest przepełniona słowiańską mitologią.
Pola to bohaterka, z którą łatwo się utożsamić nie tylko przez jej charakter, ale również przez emocje: zraniona, zagubiona, próbująca się podnieść, a jednocześnie otwarta na nowe przeżycia i tajemnice.
Jeremi to kompletnie inna postać od Poli jest tajemniczy i intrygujący, przez co chce się go poznawać coraz bardziej. Ogólnie cały on ma w sobie to coś, bo za każdym razem, gdy się pojawiał, miałam uśmiech na twarzy.
Oprócz głównych bohaterów mam dwie moje ulubione postacie. Pierwszą z nich jest Karol jego poczucie humoru jest idealne, a uśmiech na twarzy sam się pojawiał. Drugą bohaterką, którą pokochałam, jest babcia Kasiu i jej zapach perfum z Avonu, tak, dokładnie. Jej styl i sposób mówienia są idealne.
Lich… postać, która tyle namieszała, że nadal się zastanawiam, jak to jest możliwe. Do samego końca nie byłam pewna, kim tak naprawdę jest, i szczerzezupełnie się tego nie spodziewałam.
Karolina ponownie udowodniła, że potrafi tworzyć bohaterów, którzy czują, myślą i reagują tak, jak moglibyśmy to robić my sami. Jej styl pisania jest lekki, a jednocześnie potrafi wbić szpilkę prosto w serce w odpowiednim momencie. Emocje przeżywa się tutaj na każdej stronie. Uważam, że cała historia jest przepięknie napisana, a gdy tylko ją skończyłam, odebrało mi mowę tak świetnie została stworzona.
Również bardzo podobało mi się rozpoczęcie rozdziałów — przed każdym z nich znajdował się tekst piosenki. Przyznaję, że większość z nich znałam, a za każdym razem, gdy je czytałam, zaczynałam śpiewać. To był taki miły dodatek, który od razu wprowadzał mnie w odpowiedni nastrój i sprawiał, że jeszcze chętniej zagłębiałam się w kolejne strony.
Podsumowując jeśli wahacie się przez to, że akcja dzieje się w Polsce, uwierzcie mi, nie ma się czego bać. Dajcie tej książce szansę, a może zaskoczyć was tak samo, jak zaskoczyła mnie.
Do 𝐀𝐪𝐮𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐚 podeszłam trochę ozięble. Miałam wygórowane oczekiwania, dlatego że poprzednia książka z akcją dziejącą się w Polsce trochę mnie rozczarowała. Mimo tego, że szanse jakie dawałam tej książce były zaniżone, to autorka rozwaliła system na kawałami tworząc tę powieść!
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
𝐙𝐚𝐩ł𝐨𝐜𝐢𝐞, czyli główne miejsce akcji, pochłonęło mnie już od pierwszych stron! Klimat, upchnięty w kartki tej historii, zaczarował mnie bez pytania o zgodę. Czułam na własnej skórze tą duchotę płynącą ze środka powieści.
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
W tej pozycji głównym wątkiem jest mitologia słowiańska. Mimo tego, że wiedziałam o jej istnieniu, nie miałam kompletnie pojęcia, o tym jak ciekawa jest, a dzięki tej książce zaczęłam zagłębiać się w temat. Nasze demony biją na głowę greckich i rzymskich bogów! Właśnie ten motyw sprawiał, że nie mogłam oderwać się od czytania! Mój umysł w każdej chwili, której nie spędzałam z 𝐀𝐪𝐮𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐞𝐦, powracał do tych świetnych bohaterów i zagadki, która wisiała w powietrzu.
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Bohaterowie byli wykreowani 𝐠 𝐞 𝐧 𝐢 𝐚 𝐥 𝐧 𝐢 𝐞. Każdy oferował kompletnie inne wartości. Sposób w jaki kierowały się relacje między charakterami, bardzo przypadł mi do gustu. Podobała mi się tajemniczość, która krążyła między nimi. Przez bardzo długi czas autorka, zmuszała nas do domyślania się w czym leży problem, co przyczyniało się do rosnącej chęci do czytania!
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Uwielbiam, kiedy w książkach zamiast głównie skupiać się tylko i wyłącznie na wątku romantycznym, autor również angażuje czytelnika, w drugi, ważny motyw. Właśnie ta pozycja jest taką książką. Karolina idealnie połączyła te dwie rzeczy!
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Bardzo spodobał mi się jeszcze element, który znajdował się przy każdym rozdziale, czy fragment piosenki, który potem wypływał z ust bohaterów!
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Główną bohaterka, czyli Pola, działała w mediach społecznościowych. Niestety po pewnym wydarzeniu spadł na nią ogromny hejt. Książka pozwoliła mi, zwizualizować sobie, jakie zło potrafi czychać w internecie.
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Warto również zaznaczyć, że książka jest dość krótka (260 stron), i niektórzy mogą odebrać ją jaką nużącą, gdyż przez połowę historii autorka wprowadza nas w nią. Ja natomiast absolutnie nie odczułam znudzenia!
. ݁₊ ⊹ . ݁ ⟡ ݁ . ⊹ ₊ ݁.
Ta powieść to definitywnie coś wyjątkowego w teraźniejszym świecie literatury i warto po nią sięgnąć!
To druga książka autorki, jaką mam okazję czytać i powiem Wam, że jednak poprzednia wywarła na mnie większe wrażenie.
Co nie oznacza, że ta była zła.
Aquarius jest lekko oparty o mitologię słowiańską, jednak jest to bardzo luźna interpretacja własna autorki, w sumie to zapożyczone mogą być niektóre nazwy demonów i ich cechy.
Bohaterowie naszej historii też mają imiona brzmiące swojsko jak Dobrochna, Jeremi czy też Pola a fabuła osadzona jest w Dolinie Baryczy.
Z pewnością jest to książka młodzieżowa, starszy czytelnik także znajdzie coś dla siebie.
Mamy elementy mitologii jak już wspominałam, znajdzie się romans slow burn, prywatne śledztwo i tajemnice, które chcielibyśmy rozwiązać.
Na pewno nie ma zbędnego rozwlekania, akcja była wartka, bez miejsca na znużenie ale moim zdaniem fabuła mogłaby być rozwinięta bardziej.
Momentami zbyt mocno pędziła do przodu, jakby autorka chciała złapać za dużo wątków i umieścić je na zbyt małej ilości stron.
Gdyby mocniej rozbudować wątki to treść na pewno zyskałaby kilka dodatkowych plusów.
Całość jednak stanowiła dla mnie całkiem przyjemną lekturę, gdzie delikatny romans przeplatał się z pięknymi widokami przyrody, gdzie dawne wierzenia ocierały się o współczesny świat.
Są bohaterowie, których się lubi od początku ale są też tacy, do których nie pałamy uczuciem od początku, jak np. Dobrochna mimo swojej empatii nie pasowała mi i jej zachowanie drażni, gdyż jest dosyć niemoralne ale nie tylko, co później znajduje swoje uzasadnienie razem z odkryciem jej prawdziwej natury.
Jeremi, mimo że należy do innego świata, skradł moje serce swoją bezinteresowną pomocą każdemu dookoła.
Jako romans na lato książka będzie idealna natomiast jeśli ktoś mocno się nastawia na mitologię w treści, będzie wtedy rozczarowany. Jest jej niewiele, nawet niektóre aspekty postaci mitycznych są tylko ledwo liźnięte ale rozumiem, że nie każdy ma chęci by zgłębić wiedzę i zrobić odpowiedni research a czasem po prostu fabuła tego nie wymaga bo skupia się na czymś innym.
Szkoda też, że Pola będąc z Wrocławia, nie została poinformowana jak blisko świętej góry Słowian mieszkała, bo nie wierzę, że Ślęża była jej obca.
Dziś przedstawię wam książkę, która, pomimo że jest fikcją literacką, wydaje się niezwykle prawdziwa. To opowieść zawierająca tajemnicę, słowiańskie wierzenia i obrzędy, a przy tym jest napisana tak, że trzyma w napięciu i niepewności do samego końca. Mowa o książce Aquarius @brhoodpl .
Książka opowiada o Poli, która żyje z wrodzoną wadą serca i na jakiś czas przenosi się do Zapłocia do rodziny, aby internetowy skandal trochę ucichł. Poznaje życie wioski, prowadzi jej social media, a przy tym zaczytuje się w książkach o historii i słowiańskich legendach. Tam poznaje chłopaka kuzynki i bardzo szybko zaczyna dziać się coś niepokojącego - z wioski znika pierwsza osoba, a dziewczyna dostaje niepokojące wiadomości - ktoś ją obserwuje. A co będzie dalej? Musicie przeczytać sami!
Przyznam, że nieczęsto trafiam na takie książki, ale już po samym opisie byłam zaintrygowana. I muszę przyznać - nie zawiodłam się. Karolina napisała historię na pozór spokojną, ale im dalej, tym bardziej chcesz wiedzieć, co się dzieje, jakie tajemnice skrywa Narwik i co wspólnego ma z tym wszystkim Pola.
Bardzo poruszyła mnie sama historia Poli i jej choroby. Jest to często trudny temat, a życie z taką wadą serca jak ma bohaterka może być ciężkie. A mimo to dziewczyna nie poddaje się i życie dalej - choć nie wie jak długo to jeszcze potrwa.
Powoli odkrywamy karty i łączymy wątki. Autorka potrafiła mnie zaskoczyć, a to rzadko mi się ostatnio zdarza. Choć niektóre rzeczy można przewidzieć, samego zakończenia kompletnie się nie spodziewałam. Dodatkowo wpleciony został subtelny romans, który stanowi świetny „smaczek” całej historii.
Dużym plusem - może nie samej fabuły, ale samej książki - były wstawki na początku każdego rozdziału. Pojawiły się tam nawet cytaty z piosenek Sobla, a jak już wiecie (albo i nie), to mój ulubiony wykonawca, więc autorka zyskała u mnie duży plus 🤭
Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wam tę historię, jeśli lubicie klimat małego miasteczka i słowiańskie wierzenia z letnim klimatem w tle. To książka idealna na wieczór pod kocem!
[Współpraca reklamowa] "-Pieprzysz! - Tak, twojego ojca." 🙃🙃🙃
No dobra od czego by tu zacząć. Bez zbędnego gadania szybki opis książki. Pola Walczak po tym, jak zrobiła live'a na którym pokazała kłamstwa i rozstanie najsławniejszej pary polskich influencerów, traci pracę i zderza się z reakcją armii hejterów. Przytłoczona zaistniałą postanawia na jakiś czas zniknąć. Zaszywa się na wsi położonej w malowniczej Dolinie Baryczy. Ma nadzieję, że gdy wróci do Wrocławia sprawa ucichnie. Babka, ciotka i dwie kuzynki przyjmują Polę z otwartymi ramionami. Mimo to pobyt w Zapłociu nie przypomina sielanki. Wieś skrywa tajemnicę, w którą zdają się być zamieszane osoby bliskie Poli, w tym przyszły narzeczony jej kuzynki, przystojny Jeremi.
A teraz czas na mój wywód. Zacznijmy od tego, że akacja dzieje się w Polsce. Jak już pewnie wiecie kiedyś to był dla mnie temat nie do przebrnięcia. Jednak coraz bardziej się do tego przekonuje, gdy czytam tak dobre książki. Motyw mitologi słowiańskiej - Coś czym żyli nasi przodkowie zanim nam nakazano mieczem wierzyć w Jezusa i kościół. Ten temat cudownie został opisany w tej książce. Nie powiem zaciekawiła mnie do takiego stopnia, że chyba poszukam jakiś książek z tym samym motywem. Postaci były dobrze napisane. Najbardziej zaskoczyła mnie postać Dobrusi, jednak cicha woda brzegi rwie i tu nie mam żadnych wątpliwości. Teksty niektórych bohaterów bawiły mnie tak bardzo, że śmiałam się sama do siebie 🤣. Część moich podejrzeń była trafna, ale niektórych sytuacji się totalnie nie spodziewałam. Jedyne o co mam żal do autorki to o zakończenie. JAK MOŻNA SKOŃCZYĆ KSIĄŻKĘ W TAKIM MOMENCIE?! Potrzebuje części drugiej na wczoraj.
Jeśli wy tak jak ja, chcecie zanurzyć się w wodach Narwiku i poznać historie tej wsi to koniecznie przeczytajcie Aquarius!
To już druga książka tej autorki, po którą sięgnęłam, i muszę przyznać, że miałam wobec niej naprawdę duże oczekiwania. Po wcześniejszej lekturze liczyłam na równie mocne emocje, dopracowaną fabułę i dobrze zarysowanych bohaterów. Niestety, tym razem moje odczucia były nieco bardziej mieszane.
Książka porusza przede wszystkim swoją emocjonalną prawdą. Historia przedstawiona w powieści jest wyjątkowo realistyczna, a emocje, jakie towarzyszą bohaterom, zostały ukazane w sposób niezwykle autentyczny. To, co na pierwszy rzut oka może wydawać się lekką, wakacyjną lekturą, okazuje się opowieścią pełną trudnych tematów i złożonych relacji międzyludzkich.
Szczególnie wyraźnie wybrzmiewają tu relacje rodzinne, pokazane z wielu różnych perspektyw. Są one tak zróżnicowane, jak to bywa w prawdziwym życiu, gdzie obok miłości pojawia się również żal, niezrozumienie, brak zaufania czy manipulacje. Pojawiający się wątek uczuciowy również nie został poddany koloryzacji, to relacja naznaczona chorobą, trudnościami emocjonalnymi i napięciem. Wszystko to sprawia, że książka nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Mimo wielu zalet nie byłam w stanie w pełni zaakceptować jednej, bardzo istotnej kwestii. Mowa tu o polskich nazwach miast, imionach i nazwiskach, które pojawiają się w książce. W moim odczuciu brzmiały one sztucznie i nienaturalnie, przez co znacząco utrudniały mi pełne zaangażowanie w opowieść. Wiem, że są czytelnicy, którym to nie przeszkadza, jednak dla mnie była to bariera trudna do zignorowania.
Podsumowując, książka zasługuje na uznanie za realistyczne przedstawienie emocji i relacji międzyludzkich, a także za subtelne wprowadzenie elementów magicznych. To nie jest opowieść idealna, ale zdecydowanie warta uwagi.
[Mimo, że książkę dostałam w ramach współpracy z @beya recenzja jest 100% szczera ❤️]
🖤Pola Walczak to dziewczyna, która przez przypadek znalazła się w centrum internetowego chaosu – a dokładniej hejtowej burzy, po tym jak upubliczniła kłamstwa najsławniejszej pary polskich influencerów. No i bum, wyleciała z pracy, a do tego została zasypana falą nienawiści. To ten moment, kiedy wydaje się, że cały świat jest przeciwko Tobie i najlepszym pomysłem jest po prostu zniknąć.
🖤No i właśnie tak zrobiła Pola – ucieczka na wieś, gdzieś do malowniczej Doliny Baryczy, do Zapłocia. Brzmi jak idealna bajka, co? Spokój, natura, świeże powietrze… Tylko że… to nie jest sielanka. Od pierwszych stron czułam, że w tym Zapłociu coś jest nie tak. Wieś niby urokliwa, ale pełna tajemnic i ludzi, którzy niby chcą pomóc, a jednak coś ukrywają. Pola trafia do babki, ciotki i dwóch kuzyniek, które witają ją z otwartymi ramionami, ale i ich historia ma swoje mroczne cienie.
🖤Jezioro spowite mgłą, zaginięcia, starodawne gusła i nadprzyrodzone moce – wszystko to sprawia, że fabuła nabiera tempa i naprawdę trudno się oderwać.
🖤A teraz najlepsze – romans! Ale nie taki cukierkowy i wyidealizowany, tylko pełen napięcia, niedopowiedzeń i realnych emocji. Jeremi to partner kuzynki Poli, ale jak to zwykle bywa – w życiu nic nie jest proste. Relacja między nimi jest pełna sprzeczności – z jednej strony przyciąganie, z drugiej poczucie winy i tajemnice, które grożą, że wszystko runie.
🖤Co najbardziej mnie poruszyło w tej książce, to sposób, w jaki Karolina pokazała realne problemy, z którymi boryka się Pola. Hejt w internecie, który może zniszczyć człowieka, choroba, która ogranicza, a do tego rodzinne waśnie i rozgrywki. Kocham, jak w „Aquariusie” słowiańska mitologia przeplata się z nowoczesnością i codziennością.
🖤Powieść, która łączy fantasy ze współczesnością i pokazuje, że życie nie jest czarno-białe.
recenzja " Aquarius" _._._._._._ "Aquarius" to książka autorstwa Karoliny Niwczyk, która z pewnością zabierze nas w historie pełną zagadek i niepewności. _._._._._._ Pola - główna bohaterka - po stworzeniu ogłoszenia w Internecie o rozstaniu się popularnej pary, zostaje zwolniona z pracy. Przez napływ bejtu wyjeżdża z Wrocławia do rodziny z nadzieją zaznania spokoju. Niestety, to się nie udaje. Sekrety małego miasteczka zaczynają wychodzić na jaw a na dodatek ktoś zaczyna wysyłać dziewczynie zdjęcia jej samej z różnych momentów dnia. _._._._._._ To była moja pierwsza przeczytana książka, której akcja toczy się w Polsce. Plus za to, bo moim zdaniem w zbyt małej liczbie książek akcja dzieje się w Polsce. Fabuła do mniej więcej połowy trochę przynudzała. Natomiast reszta nadrabiała za całość. Prawda wyszła na jaw a relacja Poli z Jeremim - partnerem jej kuzynki - zaczynała brnąć w niebezpiecznym kierunku. Kilka razy podczas czytania musiałam odłożyć książkę na bok i przeanalizować, co się stało. _._._._._._ Jednym z większych płot twistów zdecydowanie było zakończenie, które pozostawia nas z wieloma pytaniami i ogromną ciekawością, co stanie się dalej. _._._._._._ Jednym z ciekawszych elementów fabuły jest choroba głównej bohaterki. HLHS - krytyczna wada serca, która nie ma lekarstwa. Ciekawym doświadczeniem było zobaczenie przez moment, jak z taką chorobą wygląda życie. _._._._._._ Myśle, że Aquarius to idealna książka dla osób, które chcą zacząć przygodę z fantastykami. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ona tak samo jak mi. 4/5🌟.
To była moja kolejna styczność z powieścią fantasy i muszę przyznać, że książka było dobra. Mnie ciężko czyta się fantastyczne powieści i nie jestem ich fanką, ale tytuł AQUARIUS mi przypadł.
Powieść jest napisana w delikatnym stylu, a taki najbardziej lubię.
Wątki w tej książce są dokładnie opisane oraz bardzo dobrze wyjaśniane. Z tego powodu nie ma żadnych luk, które mógłby się pojawić. Czyli mówić szczerze uważam, że niczego mi nie brakowało.
Cała fabuła jest interesująca. Podczas czytania byłam zaciekawiona i jak najszybciej chciałam dowiedzieć się co stanie się w następnym rozdziale. Oczywiście to na plus, bo każda książka powinna taka być, a czytelnik powinien być wciągnięty w historię.😉
Dodam jeszcze, że autorka ma przyjemny styl pisma, a całą książkę można przeczytać w jeden wieczór. Ja tak właśnie zrobiłam i was też zachęcam, jeżeli lubicie fantasy.
Czytając i oglądając recenzje byłam nastawiona na super powieść w klimacie mitologii słowiańskiej. Nie do końca okazało się to prawdą, mitologi słowiańskiej w tej książce było tyle co kot napłakał, głównie tylko z nazwy - niestety. To co najbardziej moim zdaniem w tej książce kulało to dialogi - drętwe, wytrącające gdy już udało mi się wczytać. Błędy językowe i niedokładny researche też kłują w oczy. Ale ! Za to były piękne polskie imiona co bardzo mi się spodobało, klimat polskiej wsi oddany w 100% Podobało mi się wplecenie wątku nowoczesnych mediów do polskiej tradycyjnej wsi. Po mimo kilku niedociągnięć muszę przyznać że relacje i emocje zawarte w aquariusie zostały oddane rewelacyjnie i dało się je poczuć. Najbardziej polubiłam Karola i babcię 😁
"Aquarius" czyta się bardzo szybko, akcja jest ciekawie rozegrana. Jest to fantastyka oparta na mitologi słowiańskiej. Nie brakło zwrotów akcji!
Jest tu bardzo oryginalny pomysł na fabułę, przynajmiej ja po raz pierwszy mialam styczność z tą tematyką. W wolej chwili chętnie zapoznam się z mitem o wodniku :D Autorka ma lekki styl pisania, dialogi są tu z wielkim poczuciem humoru. Z każdą stroną robiło się coraz ciekawiej!! Cudownie mi się czytało tą pozycję.
Książka to pierwszy tom i liczę, że kontynuacja nastąpi szybko, ponieważ z niecierpliwością czekam na dalsze losy Poli i "demonicznie przystojnego" Jeremiego!🤭
Polecam!! Książka jak najbardziej na najwyższą liczbę gwiazdek!!🫶🏻
[ współpraca reklamowa] Jeśli chodzi o książkę nie miałam do niej żadnych oczekiwań bo rzadko sięgam po fantastykę jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. To co najbardziej mnie urzekło były demony wody i ten motyw jest zdecydowanie dla mnie na plus. Wątek romantyczny był napisany naprawdę przyjemnie jednak ciężko określić mi czy na świat fantasy postacie i świat były dobrze wykreowane. Jednym z dużych minusów były polskie imiona, są one dla mnie niestety nieprzyjemne i dużo bardziej wolę historie gdzie główni bohaterowie mają zagraniczne imiona. Mimo wszystko świetnie bawiłam się przy tej książce i napewno będę ją polecać fanom romantasy.
Przepadłam dla tej historii totalnie! Bohaterowie, akcja, plot twisty… JEDNO WIELKIE WOW. Uwielbiam styl pisania autorki, a wątek romantyczny był przepiękny. Na razie brakuje mi słów, ale niedługo dostaniecie pełną recenzję 🩵
To jedna z tych historii, które od pierwszych stron wciągają jak głębiny jeziora i nie pozwalają się wynurzyć aż do ostatniej strony. Pola, po medialnym skandalu i fali hejtu, szuka wytchnienia w Dolinie Baryczy, ale zamiast spokoju znajduje rodzinne sekrety, mroczną aurę wsi i zagadkę, która zdaje się spowita mgłą nad jeziorem. Im głębiej zanurza się w tajemnicę Zapłocia, tym mocniej czuje, że nic nie jest takim, jakim się wydaje. Klimat powieści balansuje między sielanką a niepokojem, a w tle rozwija się pełen napięcia romans z Jeremim. Autorka pięknie oddaje atmosferę miejsca – czuć wilgoć mgieł, szum wody i duszny ciężar sekretów. To książka, która zachwyca nie tylko fabułą, ale też nastrojem – świetna, wciągająca, aż trudno oderwać się od lektury. [współpraca reklamowa]
𝐇𝐞𝐥𝐨𝐨𝐨𝐨𝐥! 𝐃ziś czas na recenzję 𝐀𝐪𝐮𝐚𝐫𝐢𝐮𝐬𝐚, czyli powieści zdecydowanie nietypowej dla większości osób - w tym dla mnie. Akcja nie dzieje się w liceum w Stanach, a bohaterowie to nie szara myszka i piłkarz czy koszykarz. Tu mamy do czynienia z historią dziejącą się w małej polskiej wsi, a główni bohaterowie to 𝐏𝐨𝐥𝐚, menagerka swojej przyjaciółki 𝐈𝐝𝐲, a także 𝐉𝐞𝐫𝐞𝐦𝐢 - chłopak kuzynki Poli. I nie jest to jedynie romans - powiedziałabym wręcz, że uczucia między tą dwójką przez większość czasu schodzą na drugi plan z ważnego powodu. Ta historia przepełniona jest słowiańską mitologią i dziwnymi zachowaniami niektórych postaci, ale zanim się zniechęcicie - ja też zwykle nie przepadam, za takimi wątkami. Jednak 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐢𝐧𝐚 poprowadziła to w taki sposób, że odjęło mi mowę. Cała otoczka niepokoju i niepewności co się wydarzy została idealnie zbudowana, nie wiedziałam co będzie na mnie czekać na kolejnej stronie. Szczegóły - czyli jak już wiemy, najważniejszy dla mnie punkt w każdej książce. Tu ich nie brakuje. Każda scena jest dobrze opisana co zdecydowanie podwyższało napięcie, jakie czuje czytelnik. Pochłonęłam tę historię w 𝐭𝐫𝐳𝐲 𝐠𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐲, co oznacza, że to naprawdę było dobre. Jedynym, do czego mogłabym się przyczepić - i właśnie to zaważyło o połowie odebranej gwiazdki - są ,,młodzieżowe", często angielskie wstawki w dialogach bohaterów. Burzyło mi to trochę klimat i niektóre z nich wydawały mi się na siłę, jednak na szczęście nie jest ich aż tak dużo, przez co da się je ignorować. Jeżeli macie ochotę na zanurkowanie w historii Zapłocia i zderzenie z tym co prawdziwe a co nie, ta historia zdecydowanie jest dla was!
•na wstępie chciałabym podziękować wydawnictwu za możliwość współpracy I zaufanie💗!! •miałam co do niej zdecydowanie za wysokie oczekiwania, po dobrym opisie i pięknej okładce (oraz recenzjach poprzedniej książki tej autorki) oczekiwałam czegoś o wiele lepszego😢 do tej historii idealnie pasuje powiedzenie „nie oceniaj książki po okładce”. •postacie są takie… przeciętne. Relacje między nimi bywają przewidywalne i brakuje większych niespodzianek. Nikt nie zapada w pamięć ani nie wyróżnia się na tyle, żeby silnie kibicować, a polskie imiona przeszkadzały mi bardziej niż zwykle😕. •fabuła, która nie zapada w pamięć- mimo że widzę tu naprawdę potencjał i wiele ciekawych, nowych wątków, to jestem zawiedziona. Wątki najczęściej spotykane w tej grupie literatury są bardzo rozwinięte, za to te RZECZYWIŚCIE nowe i ciekawe są pomijane💔. •tajemnice oraz supernaturalne motywy w Zapłociu są trochę dodane na siłę i w wielu momentach nie zrozumiałe i niewyjaśnione do końca, przez co książkę nie dokońca można zrozumieć. •z jednej strony sielanka, wakacje, wieś, natura; z drugiej – presja mediów, hejt, tajemnice i elementy fantasy - te przejścia są momentami zbyt gwałtowne i brak im było spójności, miałam wrażenie że wiele z nich jest na siłę, żeby tylko coś siędziało. •podsumowując: Fabuła jest przewidywalna, bohaterowie mało wyraziści, a wątki – momentami chaotyczne i niepasujące do siebie. Elementy fantasy wydają się sztuczne, a całość nie wywołuje głębszych emocji. Książka ma ciekawy pomysł, ale wykonanie przeciętne. •ᴏᴄᴇɴᴀ: 2/5⭐️