W upalny lipcowy poranek obsługa jednego z Gdańskich hoteli odkrywa w pokoju ciało Helmuta Kramera, obywatela Niemiec. Przybyły na miejsce lekarz podejrzewa zawał serca. Ponieważ Kramer był biznesmenem mającym powiązania z elitami politycznymi, prokurator decyduje o wykonaniu sekcji zwłok, a ta ujawnia, że mężczyznę otruto cyjankiem potasu. Komisarz Oczko zaczyna śledztwo i po raz pierwszy w swojej karierze musi się zmierzyć z naciskami ze strony ludzi piastujących wysokie stanowiska polityczne.
Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Śledcze Policji oraz inne podobne komórki prawie nigdy nie używają do swoich akcji aut służbowych.
Zasady inwigilacji wyraźnie zalecają częstą rotację pojazdów biorących udział w obserwacji.
A chlorek potasu ulega neutralizacji po kilkunastu godzinach.
Dwunasta część serii z komisarzem Oczką za mną i nadal jestem ciekawa kolejnych tomów, mam nadzieję, że w kolejnej części wróci z urlopu Wejman, bo trochę mi go brakowało, ale tak to nie mam się do czego przyczepić.