Agata – sławna aktorka serialowa – ucieka na święta od zgiełku wielkiego miasta i jego awantur. Pragnie odpocząć w rodzinnych stronach od czujnych oczu fanów i fleszy aparatów paparazzi. Niestety, po drodze rozbija samochód, a drogi zasypuje śnieg. Na całe szczęście na jej drodze pojawia się Igor – przystojny wdowiec prowadzący rodzinną plantację świerków. Aktorka przyjmuje jego pomoc, a zrządzenie losu sprawia, że po krótkim czasie zaprzyjaźnia się z jego nastoletnią córką, która dopuszcza się małej intrygi.
Czy ta historia ma szansę na happy end, a powiedzenie "szczęście w nieszczęściu" znajdzie w tym przypadku uzasadnienie?
Przez większość czasu prawie nic się tutaj nie działo i obawiałam się, że ta książka mi się ostatecznie nie spodoba, ale ostatnie ok. 90 stron było przepełnione pięknymi emocjami, o których potrzebowałam poczytać w okresie świątecznym. Omggg kocham Igora, a Agata to jedna z nielicznych bohaterek płci żeńskiej w romansach, która mnie nie irytowała. Dodatkowo czytanie o rodzinnej atmosferze jaka panowała w tym domu wywoływało we mnie ogromne ciepło na sercu.
Z błędów technicznych wyłapałam kilka literówek i jeden błąd ortograficzny:(