4/5⭐
z przyjemnością czytałam "Lalkę" Prusa, więc z wielkim zapałem sięgam po różne interpretacje tego dzieła. Tokarczuk podkreśla wiele symboli uryktych w książce, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. bardzo podoba mi się określenie miłości jako współczucia ('współ-czucia'), a także wspomnienie o syndromie wokulskiego i odwrotnym symbolu izabeli. określenie rzeckiego jako więźnia historii? stuprocentowo trafne.
i najważniejsze - o wielkości dzieła nie świadczy jego popularność, ale to, jak czytelnik czyta książkę, jak bardzo odczuwa ją i utożsamia się z bohaterami. chyba każdy z nas w pewnym sensie przypomina wokulskiego, podażającego za swoją perłą- gubimy się, bierzemy drogowskazy za cele, ale ostatecznie rozumiemy sens naszej podróży po samego siebie, własne indywidualne "ja".