Miniatury o sztuce. Ponadczasowe idee na nasze czasy.
Zaskakujące, dociekliwe, prowokacyjne i wzbogacające - Miniatury o Sztuce to ponadczasowe teksty ludzi, którzy ukształtowali dyskurs na temat sztuki, kultury wizualnej i historii. Ta atrakcyjna, kolekcjonerska seria uosabia to, co najlepsze w historii sztuki.
W tym klasycznym już eseju Linda Nochlin - okryta zasłużoną sławą historyczka sztuki i pionierka feministycznych badań w tej dziedzinie - zastanawia się, w jaki sposób, począwszy od końca XVIII stulecia, rozczłonkowane, okaleczone i sfetyszyzowane wizerunki ludzkiego ciała stały się uosobieniem nowoczesnej wizji świata. O ciele autorstwa oryginalnej myślicielki, będącej u szczytu swych możliwości, wciąż pozostaje skłaniającą do refleksji, poruszającą lekturą.
Linda Nochlin was an American art historian, university professor and writer. A prominent feminist art historian, she was best known as a proponent of the question "Why Have There Been No Great Women Artists?", in an essay of the same name published in 1971.
Her critical attention has been drawn to investigating the ways in which gender affects the creation and apprehension of art, as evidenced by her 1994 essay "Issues of Gender in Cassatt and Eakins". Besides feminist art history, she was best known for her work on Realism, specifically on Gustave Courbet. Complementing her career as an academic, she served on the Art Advisory Council of the International Foundation for Art Research. In 2006, Nochlin received a Visionary Woman Award] from Moore College of Art & Design.
ciekawy, poszerzający horyzonty, ale trudny w odbiorze esej, szczególnie dla laika sztuki wizualnej, jakim jestem. bardziej niźli o ciele, esej ten jest opowieścią o roli fragmentu, o jego metaforycznej i retorycznej cesze, która sprawia, że dane dzieło nabiera zupełnie nowego wymiaru, niezauważalnego na pierwszy rzut oka. takie odbieranie sztuki wizualnej wymaga już natomiast, przynajmniej w mojej ocenie, znaczniejszych kompetencji artystycznych, których na ten moment nie posiadam.
+ zachwyciły mnie obrazy gericoulta - naturalistyczne przedstawienia martwego ciała, w płaszczyźnie poziomej, odarte z sacrum i pokazane w niezwykle fizyczny sposób.
Ciało, cielesność, fizyczność, mięso. O ciele pisało wielu i na wiele sposobów. Esej Lindy Nochlin o ciele w sztuce stał się dla mnie zaskoczeniem, bo zupełnie innej cielesności się po nim spodziewałam.
Rozczłonkowane ciała, odcięte głowy i kończyny, monstrualne kształty, impresjonistyczne pejzaże miejskie z przyciętymi postaciami, płynnymi, ulotnymi, rozmytymi ciałami. Jakby ucięte nogi u Maneta, baletnice Degasa, których fragmenty ukazują się oczom widza, van Gogh pozbawiony ucha, bo "sztuka rodzi się z rany, która nie chce się zagoić", jak stwierdził Georges Bataille.
Nochlin fetyszyzuje ciało lub wręcz przeciwnie - pokazuje je w odstręczającej formie. Bo ciało jest ważne, czy się do tego przyznajemy czy nie. Jeden szczegół, jakaś asymetria, gładkość, stopy, palce, usta - wszystko może zachwycić i wszystko może odrzucić. Bo też i wszystko jest w oku patrzącego.
Fascynujący to esej, dla mnie spore odkrycie i apetyt na kolejne w serii "Miniatury o sztuce". 37 ilustracji to dopełnienie wywodu, wiele z nich zatrzymało mnie na dłużej, szczególnie obrazy, które stworzył Théodore Géricault - bardzo przejmujące. Polecam!
‘An art historian like myself, wrapped up in the nineteenth century and in gender theory, has a tendency to forget that the human body is not just the object of desire, but the site of suffering, pain and death, a lesson that scholars of older art, with its insistent iconography of martyrs and victims, of the damned suffering in hell and the blessed suffering on earth, can never ignore.’ (p. 22)
This essay discusses the theme of the body in pieces or the fragment as a metaphor of modernity — from paintings of guillotined people, to the multiple possible interpretations of a cropped image in 19th century art. A quick read, but not necessarily an easy or compelling one.
Autorka eseju „O ciele” porusza temat… ciała, a dokładnie jego „fragmentów”. Prowadzi dyskurs na temat rozczłonkowania ciała i przedstawienia go na obrazach i innych dziełach sztuki. Uwydatnia również ujęcia sylwetek w takiej perspektywie, jakby te były schowane, ucięte. Dany model na obrazie zza niego ledwo wygląda lub dzieło sztuki przedstawia jakby kadr fotograficzny, w którym nie ma idealnych proporcji, czy rozmieszczenia na płótnie.
Czym owe fragmentaryzowanie ciała jest dla Lindy Nochlin, czy jest wizją współczesnego świata? Znajdziemy tu przekrój prac „od neoklasycyzmu i romantyzmu po impresjonistów, postimpresjonistów, surrealistów i innych.” Autorka każdą swoją myśl podpiera analizą dzieł sztuki, których reprodukcje zawarte są w tej książce. Czytelnik dzięki temu może prześledzić tok myślenia badaczki, co chwilę zatrzymując się nad danych problemem.
„Historycy sztuki mojego pokroju – zaabsorbowani XIX stuleciem i teorią gender – często zapominają, że ludzkie ciało nie jest wyłącznie obiektem pożądania, lecz także siedzibą cierpienia, bólu i śmierci.” - autorka zwraca uwaga na to, czego inni na pierwszy rzut oka nie dostrzegają, na to jak wiele ciało, czy jego fragment może nam „powiedzieć”.
Linda Nochlin to ważna postać w historii sztuki, pionierka feminizmu w tej dziedzinie. To osoba, która bardzo dociekliwie, intrygująco za każdy razem podchodzi do badanego aspektu w sztuce.
Esej „O ciele” to pierwsza z książek z serii „Miniatury o sztuce”. W przygotowaniu teksty Griseldy Pollock i Ernsta Gombricha, na które czeka z wielką niecierpliwością.
Tematyka szeroko pojętej sztuki obejmuje tak wiele interesujących zagadnień, że czasami można odnieść wrażenie, iż trudno zdecydować, od czego zacząć. Taki bogaty wybór niezwykle cieszy, zwłaszcza gdy pojawiają się nowe wydania i serie. Sama od jakiegoś czasu staram się regularnie coraz bardziej zgłębiać ten temat, dlatego informacja o serii Smaku sztuki, czyli Miniatury o Sztuce, bardzo mnie ucieszyła.
Pierwszym tomem tej serii jest “O ciele” autorstwa Lidy Nochlin, znanej m.in. z głośnego eseju “Dlaczego nie było wielkich artystek?”. Jej najnowszy esej, oprócz pięknego wydania zawiera 37 ilustracji, które wnoszą wiele wartości do całego tekstu i wzbogacają całościowy odbiór.
“O ciele” koncentruje się na roli tytułowego ciała. Ciało to coś więcej niż fizyczność – jest tym, co wewnętrzne, niematerialne, nośnikiem energii. Niezależnie od tego, czy mówimy o fragmencie ręki, nodze, pozie, czy szerokich kadrach i pejzażach, ciało staje się metaforą, która wydaje się być niewyczerpaną inspiracją. Nochlin ukazuje, jak różnorodne formy może przyjmować rola ciała. Może być ono sensualne, budzić obrzydzenie, intrygować – wszystko to otwiera pole do wielorakich interpretacji.
W tym krótkim, lecz treściwym eseju Nochlin buduje powiązania, które stanowią doskonałą lekcję, wzbudzającą ciekawość i chęć zgłębiania tematu. Czytanie tego tekstu było prawdziwą przyjemnością i, co oczywiste, rozbudziło apetyt na jeszcze więcej.
Perfect birthday present from ellie and tessa ❤️ a couple years ago we went to the manet/degas retrospective together and it was one of my favorite days ever and i miss them so much and linda nochlin taught our shared professor so also im missing being in college all together which is hard to admit but is my current truth
Great insights which is to be expected of Nochlin's writing, although this would probably be more aptly named 'on the fragmented body' as it does not so much discuss the depictions of bodied in art but more so how and why they are fragmented or dismembered.
delicious. runs a gamut from géricault’s studies of severed heads and limbs to van gogh’s severing of his own ear to discuss the (fragmented) body in art