Książka o ludziach, którzy z miłości torturowali, oszukiwali, zdradzali, zjadali i zabijali. Renata Kuryłowicz, miłośnikom true crime doskonale znana jako Renata z Worka Kości, autorka podcastu „Zbrodnie Bez Cenzury”, przedstawia kilkadziesiąt historii wstrząsających przestępstw, które łączy jedno – uczucie mogące odebrać nie tylko rozum, ale i życie.
Łącząc wiedzę z lekkością pióra i umiejętnością opowiadania o najbardziej potwornych szczegółach, autorka opisuje le crime passionnel, czyli zabójstwa z namiętności, zbrodnie powodowane folie à deux – wspólną paranoją, przestępstwa, których motywem jest sadystyczna lubieżność, ale także chorobliwa miłość własna. W pasji odkrywania największych mroków ludzkiej natury nie waha się podjąć tematów tabu – kanibalizmu i nekrofilii.
W książce pojawia się wszystko to, czego najbardziej szukają fani true crime – dużo w niej rekwizytów, takich jak śrubokręty, nożyczki, grille, zamrażarki, gorące żelazka, wałki kucharskie. Występują też odrażające postaci w stylu japońskiego kanibala-celebryty czy rosyjskiego wilkołaka. To nie są historie z happy endem!
Zbrodnia i śmierć z miłości to wartka opowieść, pokaźna dawka czarnego humoru, sporo fachowej wiedzy kryminalistycznej, nieco romantyzmu i… dużo gore!
Kobieta opanowała się, przestała płakać i wsiadła razem z Lindsey do samochodu. Poczekała, aż mąż wyjdzie z budynku na parking. Wówczas nacisnęła pedał gazu i z piskiem opon ruszyła w kierunku David, który szedł z kochanką w stronę jej auta. Mercedes Clary odbił się od lincolna i uderzył w mężczyznę. Jego ciało poszybowało o kilka metrów do przodu. Zabiła go przy pierwszym uderzeniu. Potem okrążyła parking i przejechała po zwłokach męża. I jeszcze raz. Świadkowie twierdzili, że zrobiła to cztery lub pięć razy. Nagrania z monitoringu hotelowego potwierdziły, że przejechała męża trzy razy.
To tylko przytoczona w książce historia kobiety zdradzonej przez męża i jej odpowiedzi.
Czytanie historii opisanych i przytoczonych przez autorkę dało mi trochę do myślenia. Ponieważ niektórych wydarzeń nie znałam, a drugie zapadły w pamięć jak przytoczony powyżej jeden akapit historii.
Książka i jej wydarzenia nie są dla osób czułych i wrażliwych. Musimy pamiętać, że każdemu z Nas może się przytrafić taka sytuacja. Nie zawsze panujemy nad wszystkim. Czasami emocje biorą górę i nie jesteśmy w stanie nad nimi zapanować.
Opisane wydarzenia pokazują Nam niejednokrotnie, że życie jest przewrotne, zaskakujące i niepewne. Jednego czego możemy być pewni, to tego, że kiedyś umrzemy.
Myślałam, że to będzie szybka książka, ale się przeliczyłam w dobrym kierunku. Spędziłam z nią trochę czasu. Także analizując wydarzenia i osoby. Czy kiedykolwiek spotkałam taką osobę i nie byłam świadoma płynącego zagrożenia? Nigdy nie dowiemy się czy byliśmy u kogoś "na liście".
Nie chcę więcej pisać o zawartości książki, by nie psuć niespodzianki o tych pysznych, ciekawych "smaczkach", które zachwycą niejednego czytelnika.
Jestem z Renatą od jej pierwszego odcinka podcastu i druha we mnie ma! Pamiętam jak odpaliłam go wraz z narzeczonym w naszym nowym mieszkaniu jednej z pierwszych nocy i od tamtej pory towarzyszy nam co sobotę jak jakiś pokręcony rytuał. Zakup tej książki na prezent rocznicowy wydawał się w takiej sytuacji naturalny haha
Źródła informacji i bibliografia. Coś, co w moim mniemaniu świadczy o skrupulatności autora i poświęconych godzinach, na przygotowaniu pierwszej wersji książki, która ostatecznie po procesie wydawniczym trafia w nasze ręce. Przez ostatnie miesiące udało mi się trafić na wiele przykładów- tekstów, postów i recenzji, gdzie pojawiało się dość niedorzeczne podejście, mówiące o tym, że ogólnie research jest zbędny. Jak już wspomniałam, jestem ogromnym zwolennikiem porządnego podejścia do pisania, także obcując z książką autorstwa Renaty Kuryłowicz, miałam okazję trafić na połączenie udanego debiutu, wraz z potężną znajomością tematu. Różnorodne źródła, którymi posłużyła się autorka przy tworzeniu książki "Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali" to istna uczta, dla mocno wymagających czytelników. Pisarka posługiwała się książkami (w tym stricte naukowymi), materiałami publikowanymi na platformie youtube, filmami (w tym dokumentalnymi), czy też archiwalnymi materiałami BBC News. Osobiście jestem zachwycona narzuconym i jak najbardziej utrzymanym wysokim poziomem tekstu i ogólnym warsztatem pisarskim. W końcu nie często można ot tak trafić na książkę, która spokojnie mogłaby zostać potraktowana jako praca naukowa. Nie żartuję, to naprawdę jest świetnie zebrany i przedstawiony materiał.
Wydawnictwo Literackie, które też podjęło się wydania tego reportażu, wzięło na siebie nie lada wyzwanie. Nie dość, że opublikowali wymagającą myślenia i skupienia książkę, to pozwolili na to, by na rynek wydawniczy trafiła pozycja, która nie dość, że należy do gatunku true crime (nieco kontrowersyjnego wśród dzisiejszych odbiorców), to przedstawia przykłady jeszcze większych tabu- nekr*filii i kanib*lizmu. Na mniej niż 300 stronach, wraz z autorką zdołali zmieścić ogromną ilość przykładów i informacji, które rozdzielono na 9 rozdziałów, o różnej tematyce. Napisy na okładce, numeracja stron, wyszczególnione przykłady spraw, a także nazwy rozdziałów przypominają czcionką wycięte z gazet litery, z których ktoś ułożył poszczególne słowa- jest to oczywiście nawiązanie do listów, które tworzą przestępcy. Do każdego rozdziału zamieszczono również kolaż, przypominający pierwszą stronę z gazety codziennej. Zdecydowano się na giętką okładkę ze skrzydełkami, na których zamieszczono fragment przedmowy oraz jedne z ważniejszych wątków w książce. Wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat, który wspiera odbiór tekstu i zachęca fanów szeroko pojętego true crime, by sięgnąć po ten tytuł.
Reportaży na rynku wydawniczym znajdziemy tysiące, zwłaszcza że praktycznie codziennie wydawnictwa dwoją się i troją, jednocześnie podpisując nowe umowy, dopracowując ukończone książki oraz publikując kolejne. Co więc wyróżnia pracę Renaty Kuryłowicz, pośród konkurencji? Dlaczego dziwi mnie, że w popularnym serwisie "lubimyczytać", ta książka ma wyjątkowo niską ocenę? Przede wszystkim czuć, że autorka jest zaznajomiona z tematem, dobrze się w nim czuje i potrafi przykładami niemal sypać jak z rękawa. W dodatku potrafi umiejętnie wpleść nieco czarnego humoru dla obopólnego rozluźnienia, przeprowadzić swoich odbiorców przez różne zaułki ludzkiej psychiki, a także przedstawić tak wciągające historie, że z trudem można tu napisać cokolwiek negatywnego. Spore zróżnicowanie przykładów, ich rozlokowanie na całej kuli ziemskiej i co najważniejsze poczucie, że zostaje sporo miejsca na przemyślenia dla czytelników, to idealna pozycja dla fanów kryminalistyki, makabry i zbrodni true crime. W środku znajdziemy też różne przykłady zaadaptowania owych zbrodni do popkultury (zabrakło mi tylko rozwinięcia ich w przypadku Jeffreya Dahmera), oryginalne podejście, którego nie sposób nazwać schematycznym i klimat, który perfekcyjnie wpasuje się w jesienne, deszczowe wieczory.
"Zbrodnia i śmierć z miłości..." to moje pierwsze spotkanie z autorką. Przyznam bez bicia, że nie udało mi się wcześniej przesłuchać jej podcastów, co jest spowodowane w głównej mierze tym, że absolutnie nie potrafię się skupić przy tej formie przekazywania informacji. Jednakże w przypadku tej książki mogę powiedzieć, że bardzo szybko się ją czyta, ze względu na rzetelność, brak jakiejkolwiek próby oceniania przez autorkę przestępców i ich motywów, oraz niewystępujące tu "pouczenia", które zwyczajnie nic by nie wniosły. Mnóstwo z wykorzystanych przykładów było mi dotąd nieznanych, co dodatkowo wpłynęło na moją pozytywną ocenę. Choć w niektórych momentach opisy aż prosiły się o wydłużenie ich, to trzeba powiedzieć, że mogłoby to zaburzyć tempo i ogólną dynamikę. Ciężko było mi się oderwać, przez co pomimo mojego chodzenia do pracy, udało mi się przeczytać ten tytuł dość szybko. Przerażające i fascynujące zbrodnie, w połączeniu z terminologią psychologiczną, sporą wiedzą i zwyczajną przyjemnością autorki, z danej jej możliwości przekazania tego wszystkiego szerszemu gronu, to istna uczta. W tym tytule zakochają się ci, którzy szukają czegoś bardziej wymagającego, gdzie drastyczne opisy stykają się z niecierpliwością odbiorców, a ilość synonimów miłości, które zapisałam w swoich notatkach, zdecydowanie wykracza poza moje początkowe założenia. Każda kolejna historia jest swoistym zwrotem akcji, ponieważ czytelnik za każdym razem myśli sobie, że gorzej nie będzie. Więcej się nie da. Brutalniej też nie. A jednak się da! To potężna niespodzianka, dla wszystkich tych, którzy nie uwierzyli z początku w merytorykę i moc tej książki.
Jeżeli przeszło ci kiedyś przez myśl, że dotychczas przedstawiana jako piękna, uzdrawiająca i dająca powszechną nadzieję miłość, może być także niszczycielska, odrażająca, czy obsesyjna, to polecam ci sięgnąć po ten tytuł. To fantastyczny zbiór zróżnicowanych przykładów prawdziwych zbrodni, gdzie właśnie przez chorobliwą i okrutną miłość, posunięto się do ostateczności, by... Powody można by wymieniać i wymieniać, ponieważ wszystkie historie, choć mają wspólny mianownik, to jednak mocno się od siebie różnią. Odpowiednim adresatem będzie osoba pełnoletnia (zabrakło mi tej informacji na portalach książkowych), która nie ma nic przeciwko mocnym i drastycznym opisom. Fani szeroko pojętego true crime znajdą tu mnóstwo ciekawego (niekoniecznie im znanego) materiału, a pośród tych czytelników, którzy sporo analizują przyswojony przez nich całokształt, znajdą się z pewnością tacy, co nie będą wiedzieli, co powiedzieć. Będzie towarzyszyć im narastający niepokój, kontrowersyjne powody, przez które przestępcy zdecydowali się zrobić komuś krzywdę i niekiedy przerażające zakończenia owych sytuacji. To właśnie ta mroczna i obsesyjna miłość, która pchnęła tych ludzi do najgorszej z możliwych opcji, jest głównym tematem tej książki, co powinno wywołać wrażenie nawet na tych, którzy twierdzą, że ciężko im literacko zaimponować. Wnioskiem, jaki nasuwa mi się po przeczytaniu tego tytułu, jest fakt, że miłość może z łatwością, w ułamku sekundy popchnąć nas na skraj wszystkiego. Właśnie przez tę zmieniającą się dynamikę, należy mieć na uwadze, że człowiek jest zdolny do wszystkiego-, zwłaszcza gdy ktoś zaburzy jego sferę uczuć. Czytelniku! Nie daj się zwieść i sięgnij po ten tekst. Jedyne co cię jeszcze ogranicza, to wyobraźnia. Autorka jednak prędko rozwieje twoje wątpliwości.
Opowieści o prawdziwych zabójcach, którzy dokonali odrażających czynów z miłości. Ale nie ma tu zbyt wielu zbrodni w afekcie, bo opisani sprawcy działali często w sposób przemyślany, zaplanowany, wyrachowany. Książka nie dla każdego, na pewno nie dla tych, którzy wzdrygają się na myśl o rozlewie krwi. Niektóre historie zapadają w pamięć. Polecam.
Renata Kuryłowicz w swojej najnowszej książce "Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych m0rderców i kanibal!" zabiera nas w mroczną podróż po zakamarkach ludzkiej psychiki, gdzie miłość przeplata się z obsesją, a namiętność graniczy z obłędem. To nie jest kolejna nudna opowieść o zbrodniach, to fascynujący i wciągający do reszty reportaż o prawdziwych wydarzeniach, który wstrząsa do głębi i długo pozostaje w pamięci. Autorka, znana z bezkompromisowego podejścia do tematu true crime, tym razem skupia się na najbardziej mrocznej stronie miłości. Prezentuje nam prawdziwe historie, które przypominają, że uczucie, które ma nas uszczęśliwiać, może stać się śmiertelną pułapką. Od romantycznych historii zakończonych tragedią, po makabryczne opowieści o kanibalach i seryjnych mordercach – Kuryłowicz nie boi się sięgać po najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. W tej książce idealnie ukazane jest jak niedaleko jest od miłości do nienawiści, od namiętności do obsesji i manipulacji, od szczęścia do tragedii. Poznacie tu straszne zbrodnie z namiętności, wzajemne szaleństwo kochanków i ich paranoje, poświęcenie siebie dla miłości, czy nawet miłość po śmierci. Książka ta nie jest jedynie zbiorem suchych faktów. Kuryłowicz potrafi wciągnąć czytelnika w głąb opisywanych historii, zmuszając go do refleksji nad naturą miłości, granicami moralności i cienką linią dzielącą ofiarę od oprawcy. Jej styl jest jednocześnie wciągający i niepokojący, a opisywane sceny na długo pozostają w pamięci. Całość jest tak realna, tak rzeczywista i tak głęboko psychologiczna, że każda z historii zmusza czytelnika do refleksji i zadumy nad naszą naturą i jej emocjonalnością. To lektura obowiązkowa dla fanów literatury true crime, ale również dla tych, którzy interesują się psychologią i mroczną stroną ludzkiej natury. "Zbrodnia i śmierć z miłości" to książka, która zmusza do myślenia i na długo zapada w pamięć. Obsesyjnie polecam
Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź książki „Zbrodnia i śmierć z miłości”, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Panią Renatę kojarzę od dawna - z podcastów true crime, Instagrama, no i oczywiście z kultowego warszawskiego lokalu Worek Kości, który sama prowadzi. Wiedziałam więc, że mogę się spodziewać czegoś nietuzinkowego. I dokładnie to dostałam 😊
Książka jest zbiorem prawdziwych historii mor**stw, które łączy jedno: miłość. Ale nie taka romantyczna czy ckliwa - tylko ta mroczna, obsesyjna, czasem wręcz patologiczna. Renata Kuryłowicz pokazuje zbrodnie z namiętności, mor**stwa popełniane przez pary, ne**filię, ka**lizm, miłość do samego siebie, która kończy się tragedią, a nawet... międzygatunkowe relacje. Brzmi jak mieszanka wybuchowa? Trochę tak 😉 Ale wszystko jest podane z wyczuciem i konkretem - historie są krótkie, ale bardzo treściwe.
Doceniam to, że pierwszy rozdział poświęcony jest zbrodniom kobiet - coś rzadziej spotykanego, a przez to ciekawszego. No i cały koncept "paranoi udzielonej”, czyli wspólnych urojeń prowadzących do wspólnych zbrodni, też został świetnie przedstawiony. Autorka naprawdę szeroko podeszła do tematu, ale dzięki temu książka nie nudzi, tylko zaskakuje z rozdziału na rozdział.
Czy książka jest momentami kontrowersyjna? Pewnie, zwłaszcza w rozdziale o relacjach międzygatunkowych. Ale mnie to nie zraziło, wręcz przeciwnie, potraktowałam ten fragment jako ciekawostkę, o której wcześniej nie miałam pojęcia.
Nie brakuje tu też mocniejszych, brutalniejszych opisów, ale są one potrzebne, bez nich ciężko byłoby w pełni oddać skalę zbr**ni i emocji, które za nimi stały.
Podsumowując: „Zbrodnia i śmierć z miłości” to świetna propozycja dla fanów true crime, którzy szukają czegoś więcej niż tylko suchego opisu spraw. To książka z charakterem, napisana z pasją i bardzo osobistym spojrzeniem autorki. Polecam 👌
Renata Kuryłowicz, znana z popularnego podcastu „Zbrodnie Bez Cenzury”, w swojej debiutanckiej książce zabrała mnie na wycieczkę do najmroczniejszych zakamarków ludzkiej natury, gdzie miłość przeplatała się z obsesją, przemocą i zbrodnią. Fajnie co?
Książka to zbiór prawdziwych historii, które połączone są motywem przewodnim, czyli miłością prowadzącą do zbrodni. Kuryłowicz opisuje przypadki morderstw z namiętności, a także przestępstw wynikających ze wspólnej paranoi kochanków. Autorka porusza także tematy, takie jak kanibalizm i nekrofilia, pokazując, jak różne oblicza może przybierać patologiczne uczucie.
Muszę docenić to jaką różnorodną kompozycję historii przedstawiła Kuryłowicz, dzięki czemu absolutnie nie ma czasu na nudę, bo na każdym rogu spotykało mnie coś nowego, innego. Autorka nie unikała najbrutalniejszych szczegółów, ale zrobiła to z trudnym do określenia wyczuciem i w charakterystycznym dla siebie stylu, łącząc wiedzę kryminalistyczną z narracyjną lekkością.
Kuryłowicz posługuje się stylem pełnym ironii i czarnego humoru, co mnie kupuje totalnie, ponieważ sama taka jestem i czułam się jak u siebie. Pisarka umiejętnie wplata w narrację fachową wiedzę z zakresu kryminalistyki i psychologii, dzięki czemu książka jest nie tylko szokująca, ale i w jakiś sposób fachowa. Niezmiennie cenie, gdy autor czy autorka zostawiają mi przestrzeń na moje wnioski i tutaj nie jest inaczej.
Książka ukazuje, jak cienka jest granica oddziela miłość, od obsesji, a romantyczne uniesienia od totalnej destrukcji. Ta książka bawi czarnym humorem, szokuje brutalnością i obnaża niejako naturę ludzkich relacji. Ja true crime absolutnie uwielbiam więc wnioski czy czytać zostawiam wam.
Recenzja w ramach współpracy z Wydawnictwem Literackim
Nie znam autorki, ponoć to znana podcasterka. Czyta ona swoją książkę głosem, jaki znam z przeróżnych relaksacyjnych medytacji. A opowiada o makabrach. Może chce czytelnika uspokoić, żeby łatwiej było przetrwać te okropności? Zdecydowanie pomógł mi ten głos dotrwać do końca, nie dla ludzi o wrażliwych żołądkach.
Autorka otwarcie przyznaje, że fascynują zarówno same zbrodnie, jak i ich motywy. Lubuje się w nekrofilii i kanibalizmie. "W niniejszej publikacji również znalazłam miejsce dla romantycznej nekrofilii. Opowiem o niej najpiękniej jak potrafię".
Otóż jak powyższy cytat sugeruje, podejście do tematu naznaczone jest czarnym humorem. To akurat było dla mnie nowością, a sprawiło, że te bestialskie zbrodnie stały się groteskowe, karykaturalne. Ciekawy efekt.
Książka zdecydowanie skupia się na "sensacyjnych" szczegółach, każda sprawa opisana jest dość pobieżnie. Za dużo tych przypadków, za duży chaos: autorka do jednego "worka" wrzuca zupełnie niepodobne sprawy. Tu pisze o zwyrodnialcach, a za chwilę o delfinie, które popełnił samobójstwo(?). Może to działać w podcaście, ale w książce średnio.
Bardzo szeroko potraktowany temat zbrodni i śmierci z miłości. Z początku denerwowały praktycznie podane na tacy analizy przyczyn popełnianych zbrodni. Nie zostawienie pola no samodzielną interpretację czytelnikowi. Potem się przyzwyczaiłam. Sprawy głównie spoza Polski. Raczej mi nieznane. Dotychczas, jeśli czytałam cokolwiek z gatunku true-crime, to raczej dotyczyło to rodzimego podwórka. Srawy poruszone w książce są niezwykle mocne. Trzeba mieć to na uwadze, jeśli po nią sięgacie. Nawet dla mnie chwilami było to za dużo.
Książka to zbiór opowieści o mordercach, którzy dokonują swojej zbrodni z miłości, bezsilności na przekór wszystkiemu, dobór historii wydaje sie ciekawy, ale przybliżenie motywów i kontekstu sytuacji zdaje mi się mało wystarczające. Brak w tym zaangażowania i większego profilu psychologicznego osób zaangażowanych. Dla mnie ciut za krótko i za mało