Miłość, zdrada i trudne konsekwencje wyborów z przeszłości.
Camilla wiedzie luksusowe, ale niezbyt szczęśliwe życie córki bogatych i wpływowych rodziców. Choć marzyła, by studiować architekturę, pod wpływem matki i Elliota, brata bliźniaka, ostatecznie wybiera prawo. Rodzeństwo studiuje w Londynie. Uczą się razem, ale mieszkają osobno.
Spotkanie Camillii z Evanem, tajemniczym współlokatorem brata, wydaje się przypadkowe. Jednak wkrótce się okazuje, że łączy ich mocna więź, która ma początek w przeszłości. Zagłębiając się w nią, Camilla odkrywa prawdę o swojej rodzinie – o kłamstwach i zdradach kryjących się za pozłacaną fasadą.
Czy Evan pomoże jej przez to przejść?
Czy będzie dla Camilli oparciem, którego ona tak bardzo potrzebuje?
Czy zdoła ją uratować?
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
Od momentu, kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki, niesamowicie mnie zaciekawiła. Gdy tylko wpadła mi w ręce, nie mogłam się od niej oderwać. Nie spodziewałam się tego, bo zazwyczaj debiuty aż tak bardzo mnie nie ruszają, a ta historia przebiła wszelkie moje oczekiwania.
Styl pisania 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐢𝐧𝐲 wciągnął mnie od pierwszych stron. Zaintrygował tak bardzo, że przeczytałam książkę błyskawicznie. To idealna lektura na jeden wieczór.
Historia tych bohaterów jest jedną z najbardziej niezwykłych, jakie miałam okazję przeczytać. Były momenty przesłodkie, były też takie, które miały w sobie nieco toksyczności, ale mimo tego pokochałam ich relację. Ich relacja? Wyjątkowo wybuchowa. Ich charaktery, tajemnice, to napięcie, wszystko opisane tak doskonale, że czułam przez kartki tę chemię, te wszystkie emocje. Oni po prostu byli sobie pisani.
𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐥𝐚 to postać, której nie da się nie lubić. Jest absolutną ikoną. Jej teksty, jej energia, od pierwszych stron wiedziałam, że będzie świetnie wykreowaną bohaterką. Ale nie wszystko było tak idealne, jak mogło się wydawać… To, jak traktowali ją rodzice, Boże, nie raz miałam łzy w oczach. Ogromny plus za to, że była też szalona i tak bardzo ludzka, łatwo było się z nią utożsamić.
𝐄𝐯𝐚𝐧 to postać totalnie fascynująca. Miał w sobie tyle tajemnic, że z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej zszokowana, dosłownie wbijało mnie w fotel. Nie spodziewałam się tego, co przeszedł w przeszłości. To mnie rozbiło.
Relacja 𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐥𝐢 z bratem i przyjaciółkami była jedną z najpiękniejszych, jakie spotkałam w książkach. To, jak jej przyjaciółki były w stanie wskoczyć za nią w ogień… totalnie mnie poruszyło.
Jednego się nie spodziewałam, że ta historia tak bardzo zaboli. Jezu, zazwyczaj płaczę przy książkach, ale tutaj to już była przesada. Ja i moja psychika… rozłożone na łopatki.
𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬 to niesamowicie napisana książka. Nie sądziłam, że aż tak mnie porwie, a jednak. Ta historia i to zakończenie jeszcze długo będą we mnie siedzieć. 𝑻𝒐 𝒃𝒚𝑰𝒐 𝒊𝒅𝒆𝒂𝒍𝒏𝒆 𝒑𝒐𝑰𝒂̨𝒄𝒛𝒆𝒏𝒊𝒆 𝒃𝒐́𝒍𝒖, 𝒔𝑰𝒐𝒅𝒚𝒄𝒛𝒚 𝒊 𝒕𝒂𝒋𝒆𝒎𝒏𝒊𝒄. Więc jeśli macie ochotę na taki rollercoaster, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę.
>Hejka! Dziś przychodzę do was z recenzją historii Camilli i Evana! >Ta historia jest pełna tajemnic i kłamstw. Wszystko zostało tak genialnie przemyślane, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Miałam przyjemność czytać 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬 już na wattpadzie i to tam ta historia skradła moje serce, ale na papierze to porwała w całości! >Relacja głównych bohaterów jest rollercoasterem totalnym! Nigdy nie wiadomo jakie nowe informacje wyjdą na światło dzienne i jak to wpłynie na ich relacje. >Książka zawiera mnóstwo plot twistów, których nie da się domyślić. Wszystko jest powiązane i każda informacja jest potrzebna do dalszego zrozumienia całości historii. >Wydanie książki jest PRZEŚLICZNE!!! Okładka jest w ciemnym kolorze co idealnie nawiązuje do mroczności i tajemniczości historii. Wklejka jest prosta, ponieważ jest w kolorze czarnym co bardzo mnie się podoba. Na początku każdego rozdziału jest pojedyncza róża, która jest delikatna i w tym całe piękno! >Uwielbiam styl pisania Pauliny! Jest prosty, ciekawy i przyjemny dla oka. Ja nie mogłam się oderwać od czytania, dlatego przeczytałam tą książkę w jeden wieczór. >Motywy jakie znajdziecie w tej książce to: 🥀współlokator brata 🥀tajemnice 🥀kłamstwa 🥀sekrety 🥀toksyczna relacja 🥀demony przeszłości 🥀hate-love 🥀plot twisty >Jest to mroczna historia, więc zachęcam was do zapoznania się z ostrzeżeniem oraz opisem! >Ja kocham 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬 całym sercem i nie mogę się doczekać kolejnych książek mojej Pauli!❤️
•”𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬” po mimo tego, że jest to debiut 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐢𝐧𝐲 zaciekawił mnie już tak na prawdę od pierwszych stron. Gdy tylko dostałam PDF-a jak już zaczęłam go czytać to nie mogłam się oderwać.
•𝐏𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐞 𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨. Jakby dosłownie, DU przeczytałam w kilka godzin.
•𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐭𝐨 𝐣𝐚𝐤 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐢𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐢ł𝐚 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐞̨ 𝐃𝐔, w tej książce nie ma rozdziału na którym bym się nudziła, jednak nie jest też ona zbyt przeładowana zdarzeniami i plot twistami.
•Chociaż muszę wam powiedzieć, że na niektórych rozdziałach siedziałam 𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐳 𝐨𝐭𝐰𝐚𝐫𝐭𝐚̨ 𝐛𝐮𝐳𝐢𝐚̨.
•Nie spodziewałam się niektórych rzeczy była w ogromnym szoku!
•𝐁𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐏𝐚𝐮𝐥𝐢𝐧𝐞̨ 𝐭𝐨 𝐢𝐤𝐨𝐧𝐲. Mam wrażenie, że dogadałabym się z każdym z nich. Z niekrytymi mam też całkiem sporo wspólnego dlatego poczułam względem nich jakąś więź.
•𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐥𝐚 𝐭𝐨 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐦𝐚 𝐠ł𝐨𝐰𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐤𝐚𝐫𝐤𝐮 𝐚𝐥𝐞 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐜𝐳𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚. Przez toksyczne zachowania matki nie jest jej łatwo. Jednak ma nadzieję, że wyjazd na studia pomoże jej w tym aby odciąć się od przeszłości.
•Natomiast 𝐄𝐯𝐚𝐧 - 𝐰𝐬𝐩𝐨́ł𝐥𝐨𝐤𝐚𝐭𝐨𝐫 𝐛𝐚𝐫𝐚𝐭 𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐥𝐢, to chłopak który jest jedną wielką niewiadomą. 𝐒𝐤𝐫𝐲𝐭𝐲 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐩𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐚 𝐝𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐮 𝐨𝐬𝐨́𝐛. Ma również przed nami kilka 𝐬𝐞𝐤𝐫𝐞𝐭𝐨́𝐰. 𝐒𝐞𝐤𝐫𝐞𝐭𝐲 𝐭𝐞 𝐦𝐨𝐠𝐚̨ 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐜́ 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, 𝐝𝐨𝐬ł𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨.
•Ta dwójka razem to duet wybuchowy, robią sobie na wzajem na złość i muszę wam powiedzieć, że uwielbiam te momenty. Dogryzają sobie i robią na przekór.
•Jednak sekrety które w które wychodząc na wierzch niszczą wszystko, czy wszystko w życiu dziewczyny było 𝐤ł𝐚𝐦𝐬𝐭𝐰𝐞𝐦? Okazało się, że w moim tak, nie spodziewałam się tego co wyjdzie na jaw. 𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐤𝐢𝐞 𝐛𝐞̨𝐝𝐚̨ 𝐭𝐨 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐞 𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐧𝐚̨ 𝐰𝐬𝐭𝐫𝐳𝐚̨𝐬𝐧𝐚̨.
•Nie możemy również zapomnieć o 𝐄𝐥𝐥𝐢𝐨𝐜𝐢𝐞 który jest 𝐢𝐤𝐨𝐧𝐚̨ i którego uwielbiam, uwielbiam jego relacje z 𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐥𝐚̨, zachowują się jak typowe rodzeństwo jednak gdy jedno potrzebuje drugiego on zawsze jest.
•Tak samo nie mogę pominąć persony której chyba nikt się nie spodziewał i nikomu nie przypadła do gustu, nie będę podawać jej imienia, jednak to jak niemiłosiernie mnie denerwowała wie tylko mój telefon. Już od początku gdy tylko się pojawiła wiedziałam, że jest z nią coś nie tak… 𝐧𝐨 𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐲𝐥𝐢ł𝐚𝐦.
•”𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬” to książka którą pokochałam już od pierwszych stron, 𝐭𝐫𝐳𝐲𝐦𝐚ł𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐧𝐚 𝐰 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐮 𝐚𝐳̇ 𝐝𝐨 𝐨𝐬𝐭𝐚𝐭𝐧𝐢𝐜𝐡. 𝐍𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐜𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐫𝐳𝐲.
•Tak samo było z zakończeniem którego w ogóle się nie spodziewałam. 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐣𝐚𝐤𝐨𝐬́ 𝐢𝐜𝐡 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐲𝐜́.
Do sięgnięcia po ten tytuł zachęciły mnie patroni, ale także ten tytuł ciągle przewijał mi się gdzieś na bookmediach. Ciągle widziałam ten tytuł i stwierdziłam, że chcę przeczytać.
Zawiodłam się. Spodziewałam się czegoś lepszego, czegoś więcej. A dostałam przewidywalną książkę, które kiedyś czytałam na potęgę. Może gdybym czytała ją dwa/trzy lata temu oceniłabym ją wyżej, ale mój gust czytelniczy się zmienił.
Myślę, że tym razem zacznę do końca. Zakończenie w książce... tak szybko i chaotycznie się potoczyło. I to, JAK się skończyło. Jestem fanką SAD END, ale nie w ten sposób, to jeden z trzech typów zakończeń, których nie lubię. Jakby zacząć od początku. Camila po około dwóch dniach znajomości już wiedziała, kiedy jej znajoma kłamie. To wydawało mi się bardzo dziwne, znacie się dwa dni! Im dalej tym wiele rzeczy wydawało mi się dziwne. Tak samo te zwroty akcji... ja chyba po prostu nie jestem ich fanką. Albo to dlatego, że książka jest krótka przez co wielu rzeczy dowiadujemy się po trochu. Co do jednego plot twistu z M., była irytująca i spodziewałam się tego. Gdy się pojawiła od razu zaczęła działać mi na nerwy.
Chociaż, jakby nie patrzeć nie zżyłam się z ani jednym bohaterem. Każdy wydawał mi się zakłamany, a potem, gdy kłamstwo wyszło na jaw przymilali się. TAK MÓWIE O TOBIE EVAN. Co najlepsze Camilla od razu mu wybaczała.
Temu tytułowi mówię: NIE. Jednak nie zniechęcam wam, może akurat jest w waszym guście, każdy ma inny. Dlatego przeczytajcie i koniecznie dajcie znać, czy wam się podobała!
smutek, żałość, ból, rozpacz... emocje, które towarzyszyły mi przy końcówce mogłabym wymieniać bez końca. jednak była to przepiękna historia, która zostanie ze mną na długo 😭✋
Czy książka zaskoczyła mnie czymkolwiek? Hmm… Chyba tak, ale to napiszę później.
Bardzo dużo czasu minęło, zanim wciągnęłam się w akcję… Ogólny zamysł na fabułę, był całkiem fajny, bo lubię takie klimaty. Ale…
Ciągle czegoś tutaj brakowało.
Już pojawił się ten JEDEN chłopak, z trudną przeszłością, zraniony przez życie, który musi skrzywdzić tę JEDNĄ dziewczynę z bogatego i „dobrego domu”, ale no to było takie oklepane 🫣
Te wszystkie kłamstwa Evana, wręcz mnie męczyły. Rozumiem, że ukrywał prawdę przed Camillą, bo ostatecznie chciał ją chronić, ale ileż można? 🙈
Nie będę też ukrywać, że zaciekawił mnie wątek zemsty. Lubię ten motyw w książkach, więc i tutaj oczekiwałam czegoś super. Ale czy dostałam coś super?
Nooo tak i nie.
Bo tak jak w przypadku akcji książki, plan zemsty, cały zarys sytuacji był całkiem dobry, ale jak już wszystko zostało wyjaśnione, wszystkie sekrety ujrzały światło dziennie, nie poczułam żadnego efektu „wow”.
Niemniej jednak, poczułam satysfakcję, gdy Camilla, postanowiła odpuścić sobie dawanie dalszych bezowocnych szans Evanowi. W końcu coś innego. Dlatego tutaj zostawiam duży plus dla autorki. Zakończenie też mi się spodobało, bo też wyróżniało się wśród książek tej samej tematyce. I to właśnie najbardziej mnie zaskoczyło. Że można odejść od typowego schematu.
Książka jest debiutem, więc nie chcę nikogo zniechęcić po poznania twórczości autorki. Naprawdę warto dać szansę każdemu, bo od czegoś zawsze trzeba zacząć. Mam nadzieję, że Paulina Śmiech napisze jeszcze wiele dobrych książek, tego życzę jej z całego serca ♥️
Kolejna wattpadowa historia, której wyczekiwałam w wersji papierowej. Historia, która wciągnęła mnie niemal od pierwszej strony, pełna manipulacji, zwrotów akcji, ale także uczuć i emocji. To romans young adult wzbogacony o wątki obyczajowe, nieco sensacyjne oraz plątaninę tajemnic. Historia nietypowa ale z dreszczykiem emocji.
Camilla na pierwszy rzut oka posiada idealne życie, jej bogata rodzina może dać jej wszytko czego młoda kobieta kiedykolwiek by potrzebowała, jednak za tą idealną fasadą skrywają się mroczne tajemnice. Camilla nie ma własnego zdania, całkowicie podporządkowała się matce, która wytyka jej każdy błąd lub defekt fizyczny. Żeby uwolnić się spod wpływu rodziców wyjeżdża na studia, gdzie w końcu może poczuć odrobinę wolności. Gdy dziewczyna poznaje współlokatora swojego brata jej życie diametralnie się zmienia, młoda kobieta wkrótce uzyskuje szokujące informacje, które pokazują kłamstwa i manipulacje najbliższych jej osób.
To była bardzo mroczna i wciągająca historia, czyli to co bardzo lubię. Od chwili przeczytania jej na wattpadzie minęło już trochę czasu, więc poznawałam tą historię na nowo, ja należę do tych osób, które lubią wracać do już przeczytanych lektur, bo za każdym razem zwracam uwagę na coś innego. Tutaj zdecydowanie skupiłam się na kłamstwach i manipulacjach, spychając na dalszy plan wątki romantyczne, choć autorka każdemu tematowi poświęca raczej tyle samo czasu, co jest ogromnym plusem. Jednocześnie mam wrażenie, że niektóre z wątków są nieco niedopracowane i zbyt ogólne. Natomiast skala manipulacji przechodzi jakiekolwiek wyobrażenia, główna bohaterka żyje w prawdziwej spirali kłamstw, chyba tylko ona i czytelnik nie mają wiedzy o tym co tak naprawdę dzieje się wokół. Razem z Camillą krok po kroku odkrywamy kolejne tajemnice, sytuacja zaczyna się klarować, jednocześnie nie wiadomo komu można ufać a komu nie.
W tej powieści na szczególną uwagę zasługują także bohaterowie, tak podobni do siebie, zagubieni w otaczających ich brutalnym świecie. Oboje skrywają sekrety, cierpienie było wpisane w ich codzienność, a oni nauczyli się odgrywania swoich ról. Ona pomimo starań nie może odkryć całej prawdy i wciąż nie wie na czym stoi, bolesna przeszłość i skomplikowana teraźniejszość zdają się z każdym dniem bardziej przytłaczać. On z kolei wie dużo, ale żyje w strachu, bo wie że prawda może zniszczyć wszystko, jednocześnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że on również został wplątany w sieć mrocznych tajemnic.
Powiem wam, że ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści, jest ona tak złożona i zagmatwana, że niewielu rzeczy można się domyślić. fabuła przepełniona jest mrokiem, bólem i tajemniczością. W pewnym momencie trudno się połapać co jest prawdą, a co manipulacją, autorka naprawdę nie przebiera w środkach i z każdym kolejnym rozdziałem bardziej dobija główną bohaterkę. Kiedy ma się już wrażenie, że gorzej być nie może, autorka udowadnia, że jednak może. To nie jest lekka i przyjemna historia. To opowieść, która momentami przytłacza i miażdży, daje złudną nadzieję na to, że sytuacja może się poprawić. Pokazana jest mroczna strona człowieczeństwa, potęga manipulacji i siła kłamstwa, nie można zapomnieć też o woli zemsty, która powoduje, że człowiek nie cofnie się przed niczym by osiągnąć swój cel.
Podsumowując, to było mego dobre, zaskakujące, mroczne a momentami przerażające i przytłaczające. To opowieść, która nie spodoba się wszystkim z wielu powodów. Dla mnie to była wciągająca lektura, którą pochłonęłam za jednym zamachem, pozwalająca zagłębić się w sieci kłamstw i tajemnic, dająca możliwość poznania różnych stron człowieczeństwa, dająca dreszczyk emocji i zmuszająca do myślenia i analizy tego co się dzieje, a końcówka może łamać serca. Ja osobiście dodaję do ulubionych i szczerze polecam.
☽ Moje serce pękło, zostało zmiażdżone przez Paulinę i jej książkę. Dawno nie płakałam na książce, a już napewno nie na zakończeniu. To tak bolało…
☽ Na wstępie zaznaczę, że nie lubię Nicholasa i nic ani nikt nie zmieni mojego zdania. Jak dla mnie to ten bohater ma tylko jeden przejaw dobroci i jest to praktycznie koniec książki. Wtedy jest do zniesienia i nawet mi było go trochę szkoda. Niestety przez większość książki był dla mnie nie do wytrzymania 😂
☽ Mamy tutaj problemy zaburzeń odżywiania, brak samoakceptacji oraz toksyczne relacje. Masa tajemniczości i ogrom plot twistów, zapewniają nam tutaj taką rozrywkę, że nie oderwiecie się od czytania. Ta książka wciągnie was w swoje szpony i nie wypuści do momentu, w którym wasze serce pęknie.
☽ Camilla, która mimo marzeń o studiowaniu architektury, pod wpływem matki i brata bliźniaka, Elliota, wybiera prawo. Rodzeństwo zaczyna studia w Londynie. Nie mieszkają razem, ale mają mieszkania w tym samym budynku.
☽ Spotkanie Camilli z Evanem, tajemniczym współlokatorem brata, okazuje się, że wcale nie było przypadkiem.
☽ Między nim a Camillą szybko rodzi się napięcie, które odsłania dawne wspomnienia i sekrety. Ich silna więź z przeszłości prowadzi do odkrycia rodzinnych sekretów, kłamstw i zdrad skrywanych za pozornie idealnym życiem dziewczyny.
☽ Tutaj każdy rozdział zaskakuje i trzyma w takim napięciu. Świetnie zbudowane postacie i dynamiczna fabuła sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron. Dialogi są tak naturalne przez co możemy wczuć się w całą fabułę. Poczuć ich szczęście czy też ból.
☽ Zakończenie? Wyrwie wam serce z piersi. Nie spodziewacie się czegoś takiego.
Zacząłem dziś, skończyłem dziś. Ta książka ze mną skończyła, kocham ją i będę polecał. Czytałem ją jeszcze na wattpadzie, a na papierze pokochałem ją jeszcze bardziej. Jesli szukacie książki, która wywoła w was milion emocji, to jest to idealna pozycja dla was. Polecam, 5/5 ⭐
ℚ: Gorzka prawda czy słodkie kłamstwo? ♫︎ᴛʜᴇ ʜɪʟʟs ~ ᴛʜᴇ ᴡᴇᴇᴋɴᴅ♫︎ 💚W głębi serca wiedziałam, że to tylko złudzenie, bo w rzeczywistości był raczej upadłym aniołem walczącym z własnymi demonami. Podobnie do mnie.💚 ✰✰✰✰/✰✰✰✰✰
⤳ Londyn ⤳ Enemies to Lovers ⤳ Toksyczna Relacja ⤳ Tajemnice ⤳ He feel first ❗18+❗
Dla tych, których serca są polem bitwy, a ich cierpienie stanowi krwawą poezję w zakamarkach duszy. Odkryjmy siłę tkwiącą w zranionym pięknie. I dla mojego najwierniejszego przyjaciela, czyli mojego taty, który zawsze był przy mnie, wspierał mnie i motywował do działania. Dziękuję, tato, za wszystko, co dla mnie robisz. «𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎»
|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ| • Poza literaturą wielką miłością darzy zwierzęta, szczególnie swoją kotkę o imieniu Azja, która często towarzyszy jej podczas tworzenia. Jednym z jej największych marzeń jest to, by za sprawą swojej twórczości docierać do serc czytelników i wywoływać w nich głębokie emocje.
𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪: ༄ Marzeniem Camilli jest studiowanie architektury. Nie chciała zawieść swojej matki, dlatego poszła na prawo wraz z swoim bratem. ༄ Spotkanie głównej bohaterki z Evanem nie jest przypadkowe. Łączą z sobą siły, aby odkryć rodzinne sekrety oraz kłamstwa skrywane w "idealnym życiu" dziewczyny.
𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲: ༄ Camilla Brooks ~ to dwudziestodwuletnia młoda kobieta, która jest kontrolowana przez matkę. ༄ Evans Wharton ~ to tajemniczy chłopak, z mroczną przeszłością.
𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪: ༄ Camilla jest stale kontrolowana przez swoją matkę, która wprowadza dziewczynę w kompleksy oraz zmusza na niechciany kierunek. ༄ OMG ile tu się dzieję ~ jestem pozytywnie zaskoczona tym debiutem. ༄ Niestety odejmuję jedną gwiazdkę za to, że nie płakałam. Myślałam że będę płakać (na końcówce) ~ lecz tak się nie stało. ༄ Jednak końcówka to najlepsza część książki i zdecydowanie jest moim ulubionym fragmentem. ༄ Czy polecam? Zdecydowanie tak.
𝑀𝑜𝑐𝑛𝑒 𝑠𝑡𝑟𝑜𝑛𝑦: Wszystko 𝑆ł𝑎𝑏𝑒 𝑠𝑡𝑟𝑜𝑛𝑦: Brak płaczu na końcówce
Kiedy przeczytałam opis książki i zobaczyłam jej okładkę, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Sam pomysł na fabułę wydawał się dość ciekawy, ale niestety to jedyny pozytyw, jaki znalazłam w tej książce.
Styl pisania autorki zupełnie mi nie przypadł do gustu. Większość opisów dotyczyła nudnych i nieistotnych spraw, takich jak to, w co główna bohaterka ubrała się na spotkanie, podczas gdy jej uczucia były praktycznie pominięte. Nawet w sytuacji, gdy dowiedziała się, że całe jej życie było kłamstwem. Zamiast tego autorka skupiła się na niepotrzebnych szczegółach, były opisywane sceny gdy tańczy ze współlokatorkami po ciężkim dniu, ale jak dowiedziała się, że ktoś bardzo jej bliski ją okłamywał, to była tylko informacja, że sobie porozmawiali i wszystko było super, a sprawa poszła w zapomnienie. I tak było przez całą książkę.
W powieści poruszono wiele ważnych wątków, ale niestety zostały one jedynie wspomniane, bez żadnego rozwinięcia. Nie pojawiły się żadne odniesienia do tego, jak coś się wydarzyło ani jaki miało wpływ na przyszłość bohaterów. Większość postaci była zupełnie pozbawiona charakteru i istniały jedynie po to, by zapełnić strony.
Sporą część książki stanowiły dialogi, ale były one napisane w taki sposób, że momentami naprawdę czułam się zmęczona po przeczytaniu jednej strony rozmowy, która nie miała żadnego sensu.
Autorka w każdym rozdziale próbowała zaskoczyć jakąś nową informacją, która prawdopodobnie miała robić wrażenie zwrotu akcji. Jednak przez sposób, w jaki przedstawiano wszystkie wydarzenia, zamiast budować napięcie, było to po prostu nudne i irytujące.
Relacja, która miała być głównym wątkiem książki, była całkowicie pozbawiona sensu. Evan krzywdził Camillię na każdym kroku, ale ona za każdym razem starała się go zrozumieć i dochodziła do wniosku, że kocha go jeszcze bardziej, mimo że nic o nim nie wiedziała. I tak w kółko: on ją rani, ona przez pół krótkiego akapitu czuje się skrzywdzona, on mówi „przepraszam”, ona mu natychmiast wybacza i zapomina o całej sytuacji.
Destroy Us okazało się dla mnie dużym rozczarowaniem i nie polecam sięgać po ten tytuł.
Zupełnie nie spodziewałam się tego, w którą stronę ostatecznie skieruje się ta historia. Choć zakończenie było zaiste zaskakujące do tego stopnia, że nie mogłam uwierzyć w taki zwrot akcji, to sama książka niestety, ale pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Ostatnio zreflektowałam się, że często sięgam po debiuty i w dodatku lubię je czytać. Staram się takie pozycje oceniać nieco łagodniej, ze względu na świeży start takiego autora na rynku wydawniczym. W tym przypadku jednak muszę skupić się na ogromie błędów, które pojawiały się wręcz systematycznie i nagminnie. Po zakończonej już lekturze przeczytałam raz jeszcze opis książki, który skusił mnie do zgłoszenia się w naborze recenzenckim. Był zupełnie inny od tego, co otrzymałam. I na tym właśnie najbardziej się zawiodłam.
Głównymi bohaterami są Camilla i Evan. Choć ich personalia ulegną drobnej zmianie, ze względu na dość prostą intrygę, pozostanę przy ich pierwotnych formach, by nie zdradzać dalszego przebiegu fabuły. Camilla wraz z bratem Elliotem zaczynają mieszkać w Londynie, gdzie ze względu na decyzję rodziców mają podjąć naukę na uczelni wyższej. Tutaj właściwie wątek nauki kończy się bezpowrotnie, ze względu na to, że w pewnym momencie bohaterka stwierdza, że "nie zamierza się uczyć", co zalicza się do niedopracowanych/niedokończonych wątków w tej książce. Camilla jest przedstawiona jako przygnębiona młoda kobieta, mająca problemy z odżywianiem, obiektywną oceną samej siebie, własnym zdaniem, z tragiczną przeszłością i wieloma tajemnicami. Często ukazuje swoją infantylną stronę charakteru, zupełny brak osobowości i niemożliwe do zrozumienia zmienne nastroje. W miarę upływu historii jej postać staje się jeszcze mocniej zagmatwana, przez co bardzo ciężko zrozumieć jej decyzje i ją samą. Evan z kolei jest istnym człowiekiem kameleonem, co absolutnie mi nie podeszło. Ma więcej tajemnic i szemranych powiązań, niż niejeden człowiek włosów na głowie, więc nie zaskoczę chyba nikogo specjalnie, pisząc, że postać ta notorycznie komplikuje wszystkim życie. Choć jest przedstawiony jako dorosły mężczyzna, to często zachowuje się jak nastolatek, niepotrafiący zapanować nad własnym życiem, który nie może podejmować spójnych decyzji, oraz mający tak wiele wad, że od początku jest tak zwaną "czerwoną flagą".
Ciężko mówić o jakimkolwiek rozwoju postaci, ze względu na to, że wszystko kręci się wokół Camilli i Evana, nie dając żadnej możliwości, żeby skupić się na innych bohaterach. Choć początkowo miałam nadzieję na to, by więcej dowiedzieć się o przyjaciółkach głównej bohaterki, czy jej bracie, to prędko zostałam sprowadzona na ziemię. Większość relacji jest niemalże sztucznie podtrzymywana i nielogiczna, co wynika albo z braku planu na ich rozwój, lub pociętego tekstu, przez co wydaje się on zwyczajnie niezaplanowany i dziurawy. Idealnym przykładem są rodzice Camilli i Elliota. Zważywszy na wydarzenia oraz słowa głównej bohaterki, spodziewałam się spotkać dwie silne jednostki, które bardzo by namieszały w tej powieści. Tymczasem okazało się, że każde z nich pojawi się jakieś 2-3 razy, przy czym po pierwszej lepszej scysji uciekają z podkulonym ogonem.
Powieść jest zaliczana do gatunków takich jak romans i obyczaj. W porównaniu do konkurentów na rynku wydawniczym wypada nad wyraz słabo, ze względu na treść i przebieg fabuły. Niestety, ale nie znajdziemy w niej zaskakujących rozwiązań, czy ciekawych rozwiązań fabularnych, ze względu na celowe zagmatwanie treści, licznymi i niepotrzebnymi "zwrotami akcji". Powieści z podobnymi lub identycznymi pomysłami można znaleźć sporo, przez co "Destroy us" prócz zakończenia, nie wyróżnia się dosłownie niczym. Natomiast wydanie fizyczne zostało wykonane starannie i bardzo estetycznie, a sama okładka natychmiast przyciąga wzrok potencjalnego czytelnika. Książka jest przyjemna w dotyku, posiada skrzydełka zapobiegające wywijaniu się okładki, na których znajdziemy kilka słów o autorce, oraz cytat. Sama książka ma 300 stron i jest przeznaczona dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia (co nie jest podane na stronie lubimyczytac). Uważam, że może się spodobać osobom, które lubią zagmatwane historie, w których dzieje się bardzo dużo, a bohaterom wciąż rzucają kłody pod nogi. Książka jest napisana w narracji pierwszoosobowej, w dwóch perspektywach (z dominacją Camilli), na jednej linii czasowej. Odstępy czasowe początkowo będą bardzo niewielkie lub nie będzie ich wcale. Dopiero na samym końcu uświadczymy większe przerwy, przez co doświadczymy całej historii praktycznie "z marszu". W tekście pojawi się wiele wulgaryzmów, co może przeszkodzić w odbiorze lektury.
W książce dzieje się naprawdę sporo, co wcale nie jest atutem tego tytułu. Autorka prędko przestała mieć jakąkolwiek kontrolę, przez co łatwo odnieść wrażenie, że nie miała większego pomysłu na to, jak poprowadzić tę powieść. Warsztat pisarski jest na poziomie debiutu, w związku z czym można zrozumieć chęć pisarki, by umieścić jak najwięcej tajemnic i intryg. Niestety, zabieg ten nie sprawił, że książka stała się bardziej interesująca. Tekst czyta się szybko, ze względu na bardzo prosty styl. Łatwo przewidzieć ciąg dalszy, choć przyznam szczerze, że Paulina Śmiech miała ogromne jaja, by zamieścić zakończenie w takiej formie. Nie było ono co prawda do końca logiczne, ale zaskoczenia nie można jej odmówić.
Fabuła ma mnóstwo dziur, niespójności i niedokończonych wątków, co jest ogromnym minusem. Wątek Harolda był moim zdaniem zupełnie zbędny, ponieważ nie wnosi do powieści absolutnie nic. Postać Michelle została potraktowana po macoszemu, pomimo jej ogromnego potencjału, przez co mam wrażenie, że nie było na nią większego pomysłu. Sama fabuła podobnie jak wiele innych kwestii nie została wykorzystana, a czytelnicy otrzymali toksyczny związek, liczne traumy u bohaterów, ilość kłamstw przekraczającą zdrowy rozsądek i masę niepotrzebnych opisów. Wątki psychologiczne zostały właściwie tylko wspomniane, nie dając bohaterom większej możliwości na rozwiązaniu ich, tudzież dłuższym skupieniu się na nich. Na koniec dodam jeszcze, że wiele dialogów brzmi nienaturalnie, przez co ciężko wczuć się w rozmowy bohaterów i ich perypetie.
Zakładam, że książka miała początkowo opowiadać o poszukiwaniu prawdy, w świecie, w którym trzeba kłamać, by przetrwać. Uważam też, że miała pokazać możliwość zmiany swojego życia. Niestety, wraz z decyzją o skomplikowaniu bohaterom życia dosłownie na każdym kroku, tekst stał się niemalże nie do odratowania. W tym przypadku "więcej" nie znaczyło lepiej, przez co ucierpiała cała historia przygotowana przez Paulinę Śmiech. Z przykrością muszę stwierdzić, że jedyne uczucie, jakie się u mnie pojawiły podczas lektury to zawód, ponieważ oczekiwałam tekstu zbliżonego do opisu na tylnej stronie okładki, a nie wielowątkowych perypetii rodem z kilkuset odcinkowego serialu. Niemniej jednak życzę autorce powodzenia z kolejną powieścią i trzymam kciuki za rozwój kariery pisarskiej.
Biorąc się za 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐮𝐬 byłam ciekawa i pozytywnie nastawiona do tej pozycji. Przyznam, że się nie zawiodłam. Uwielbiam ten tytuł i obecnie jest on jednym z mojej topki dotychczasowo przeczytanych książek. Gratulacje Paulinie takiego cudownego debiutu!
Przyjemnie poznawało mi się głównych bohaterów i ich przyjaciół. Wszyscy mieli swój moment w książce, a autorka dobrze przestawiła charakter każdej z postaci. Z ciekawością zaczytywałam się w historię całej paczki. Ich losy i wydarzenia wzbudzały we mnie rollercoaster emocji, zarówno ekscytacji, radości jak i smutku w odpowiednich momentach.
Relacja Camilli i Evana była napewno zakręcona. Ze szczęściem czytałam o ich zbliżeniach czy przyjemnych interakcjach, a ze smutkiem o kłotniach czy nieporozumieniach. Przeszkadzały mi jednak bardzo częste kłamstwa głównego bohatera w stosunku do dziewczyny.
Paulina idealnie opisała emocje towarzyszące postaciom. Potrafiła przedstawić ich w wielu trudnych jak i szczęśliwych momentach. Czytając każdą z sytuacji odczuwałam napięcie, a w głowie rodziło mi się pytanie "co dalej?"
Fabuła książki była bogata w plot twisty i zwroty akcji, co sprawiło, że zdecydowanie nie było nudno. 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐮𝐬 zawierało w sobie dużo tajemnic i odkrywanie ich krok po kroku było fascynujące.
Zmiękczyło mi serce również ich oddanie. Każdy przyjaciel był wierny każdemu. Silna więź dziewczyn też nadawała pozytywów w książce. Myślę, że wszyscy w rzeczywistości chcieli by takich przyjaciół.
Uwielbiam styl pisania autorki. Był on przejrzysty i przyjemny. Przez 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐮𝐬 wręcz płynęłam, a opisane sytuacje pozwoliły jeszcze lepiej na poznanie decyzji bohaterów i ich zachowań. Całą książkę przeczytałam w jeden dzień!
Jednynym minusem dla mnie jest to, że momentami miałam wrażenie o zbyt szybkiej akcji książki. Myślę, że niektóre sytuacje zostało poprowadzone zbyt prędko i lepiej by było, gdyby zostały one bardziej opisane.
Zakończenie tego tytułu mnie złamało i na ostatnich stronach są ślady po moich łzach ;)
Zdecydowanie polecam wam 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐮𝐬 i mam nadzieję, że ta książka znajdzie się na waszej półce! A tobie Paula życzę wspaniałego debitu i trzymam za ciebie kciuki w dalszym pisarskim rozwoju!
Tajemnice. W 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬 było ich nieskończenie wiele. Gdy wychodziły na powierzchnię odkryte kłamstwa tuż za rogiem pojawiały się kolejne. Moja głowa w niektórych momentach nie nadążała za nowymi faktami. Mój umysł był jednym wielkim kłębkiem sznurków, które powinny się rozwiązać zaraz po skończeniu tego tytułu. Ale tak się nie stało. Ta książka to istny bałagan emocjonalny, a po przeczytaniu dalej nie wiem co ze sobą zrobić.
Rossella i Nicholas. Kim oni właściwie byli i co mieli do ujawnienia? Oboje skrywali w zakamarkach swojej duszy pełne bólu wspomnienia, a kiedy je poznawałam łamało mi się serce. Podczas wspomnień z przeszłości, które pojawiały się w historii czułam niesamowitą bezradność, a podczas czytania czułam się jakbym przeżywała wszystkie wydarzenia czy emocje razem z nimi.
Nasza główna bohaterka od małego musiała się mierzyć z osądami, czy krytyką dotyczącą jej życia. Poruszane problemy mnie dobiły. Ba, cała ta książka mnie dobiła. Istny ból i niezrozumienie. Od początku Nicholas wiedział o niej więcej niż ona sama. Co było intrygującym doświadczeniem odkrywać co ma do powiedzenia.
Relacja głównych bohaterów od początku nie nie mierzyła się w normy społeczeństwa. Może ktoś wiedział więcej? A może ktoś pociągał za sznurki? Po każdym zranieniu chciała mu wybaczyć, ale przecież limit kiedyś musi się wyczerpać, nieprawdaż? Może będzie za późno, aby naprawić coś, co zabudowano, a co jeśli to nigdy nie powstało?
Co jeśli wam powiem, że całe wasze życie to tylko iluzja? W piękny sposób zamydlone oczy? Decyzje podjęte przez was samych tak naprawdę ktoś idealnie zaplanował? Nasi głównie bohaterowie doświadczyli nie tylko tych rzeczy, ale i znacznie gorszych. Jestem pewna, że nie jesteście w stanie przewidzieć ich następnego ruchu. Aby się tego dowiedzieć, przeczytajcie tą historię. Jeden niespodziewany powrót może namieszać, a nawet zrujnować wszelkie najpiękniejsze wspomnienia.
Nie sądziłem, że ta książka mnie zniszczy… ale zrobiła to....
🖤Opinia recenzencka 🖤
Autorka @valeriautorka Wydawnictwo @editio.red
To historia, w której miłość i zdrada idą ramię w ramię, a bohaterowie muszą zmierzyć się z konsekwencjami decyzji podjętych nie tylko przez nich samych, ale także przez ich najbliższych. Główna bohaterka to Camilla, wychowała się w świecie pełnym bogactwa i pozorów. Wydawałoby się, że ma wszystko, ale w rzeczywistości jest więźniem cudzych oczekiwań. Zmuszona została przez matkę i brata do studiowania prawa, choć jej serce biło dla architektury, czuje, że nie żyje własnym życiem. Gdy na jej drodze pojawia się Evan, tajemniczy współlokator jej brata zaczyna się prawdziwa gra emocji, bólu i odkrywania rodzinnych sekretów, które w cale nie są takie błache. Co zacznie łączyć Camillę i Evana? Dlaczego od pierwszego spotkania czuć między nimi napięcie, które jest czymś więcej niż zwykłą fascynacją? W miarę odkrywania przeszłości dziewczyna wpada w wir wydarzeń, które mogą ją zniszczyć lub… ocalić, to trzeba już samemu odkryć. Autorka mistrzowsko buduje napięcie i prowadzi czytelnika przez historię pełną bólu, namiętności i tajemnic. Jej bohaterowie nie są idealni, są przede wszystkim postaciami z krwi i kości, pełne sprzeczności, targane wewnętrznymi demonami. Relacja Camilli i Evana nie jest cukierkowym romansem, lecz brutalną rzeczywistością, w której miłość nie zawsze oznacza ratunek, a prawda potrafi być równie niszczycielska jak kłamstwo. To książka, która chwyta za serce i nie pozwala o sobie zapomnieć, która powinna stać na każdej półeczce. Destroy Us to więcej niż historia o miłości, autorka pokazuje i uświadamia czytelnika, że poszukiwanie siebie, walka o wolność i to, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na przyszłość jest tak znajome dla każdego z nas . Po tej lekturze nic już nie będzie takie samo.
Jeśli szukasz książki, która poruszy Cię do głębi, złamie serce, a potem poskłada je na nowo – Destroy Us jest właśnie dla Ciebie.
💔🔥 Destroy Us to debiut, który mocno chwyta za serce. Paulina Śmiech stworzyła historię pełną bólu, tajemnic i trudnych wyborów, ale jednocześnie wypełnioną emocjami, od których nie sposób się oderwać. Camilla wydaje się mieć wszystko – luksusowe życie, wpływowych rodziców, prestiżowe studia. Jednak pod tą pozłacaną fasadą kryje się samotność, presja i poczucie zagubienia. Jej świat zaczyna się zmieniać, gdy poznaje Evana – tajemniczego współlokatora swojego brata. Spotkanie, które miało być przypadkowe, okazuje się kluczem do prawdy, którą Camilla do tej pory ignorowała.
💔🔥 Książka wciąga od pierwszych stron, a z każdą kolejną odkrywa coraz więcej sekretów. Camilla i Evan to bohaterowie z przeszłością, pełni ran, które wciąż się nie zagoiły. Ich relacja nie jest prosta – to nie typowy romans, w którym wszystko układa się gładko. Wręcz przeciwnie, jest pełna napięcia, niepewności i trudnych emocji. Śmiech świetnie buduje między nimi więź, która wydaje się autentyczna i przepełniona bólem, ale także czymś, co trudno nazwać inaczej niż przeznaczeniem.
💔🔥 Destroy Us to jednak nie tylko historia miłości, ale również opowieść o rodzinnych sekretach i kłamstwach. Camilla zaczyna rozumieć, że jej życie nie jest takie, jak jej wmawiano, a odkrywanie prawdy to bolesny proces. W tej książce nie ma prostych odpowiedzi, nie ma łatwych rozwiązań. Są trudne decyzje, które mają konsekwencje. I są emocje – prawdziwe, surowe, nieprzewidywalne. ㅤ 💔🔥 To, co wyróżnia ten debiut, to sposób, w jaki autorka porusza ciężkie, egzystencjalne tematy. Robi to z wyczuciem, nie popadając w przesadę. Nie boi się pokazać mroku, bólu i cierpienia, ale jednocześnie daje bohaterom przestrzeń na miłość – taką, o której się nie zapomina. A zakończenie… matko jedyna, to zakończenie. Wycisnęło mi z oczu łzy i zostawiło z emocjonalnym kacem, którego długo nie mogłam się pozbyć. ㅤ 💔🔥 Jeśli szukacie książki, która was poruszy, złamie serce, ale jednocześnie zostawi z nadzieją, Destroy Us jest idealnym wyborem. To historia mroczna, smutna, ale i piękna – taka, o której się nie zapomina. Paulina Śmiech udowadnia, że debiut może być naprawdę mocnym wejściem w świat literatury.
Ona ma wszystko, czego zapragnie. Może się wydawać, ze w życiu nie ma żadnych zmartwień, ale to, co widzimy na pierwszy rzut oka, może okazać się doskonałą iluzją. Za namową rodziny rezygnuje z marzeń i rozpoczyna studia prawnicze, u boku brata. Dzielą ich jedynie mieszkania i dobór przyjaciół. Czy współlokator jej brata może zmieniać jej spojrzenie na świat? Jedno jest pewne, niebawem Camilla zacznie kwestionować wszystko, co wie, na temat swojej rodziny a na jaw wypływać będą kłamstwa i zdrady. Kim w tej sytuacji okaże się dla niej Evan? Wsparciem czy wrogiem?
Moja największa wada jest taka, że wierzę w drugą szansę, a temu wydawnictwu dałam ich zdecydowanie więcej. Czy tym razem również się zawiodłam? Muszę przyznać, że zapowiadała się świetnie. Przyjemna, lecz dość oklepana fabuła, ciężkie relacje rodzinne i on, współlokator jej brata. A co dostałam? Główną bohaterkę, która zachowaniem nawet w najmniejszym stopniu nie przypominała studentki, tylko obrażoną 10 latke. Nawet najmniejsze łączenie kropek sprawiało jej problemy, a tekst, którymi nas częstowała, przyprawiały mnie o ciarki cringu. Otrzymałam również Evana, który próbując odegrać Bad Boya, serwował na prawo i lewo bezczelne teksty, ale wiecie, taki typ, on tak ma 🙃. Czy spotkało mnie coś, co mnie zaciekawiło? Jasne, od wattpadowych opowiadań (nie obrażając) różniła się tym, że miała wątek, który mógł nas wewnętrznie podkopać i uderzyć w czułe struny. Zaburzenia odżywiania to poważny temat i chyba tylko on mnie trzymał przy tej książce. Ponarzekam jeszcze trochę na pobocznych bohaterów, którzy byli bezosobowi, a język, którym się posługiwali, był wybitnie irytujący. Decyzję, które podejmowali bohaterowie, były bezsensowne i nieoparte żadnymi powodami, ale bynajmniej coś się działo! 😅 Myślę, że ta książka może trafić do wielu osób, ale niekoniecznie do mnie. Mi za mocno grała na nerwach, ale ciekawa jestem waszych opinii! [ współpraca reklamowa z wydawnictwem ]
𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐚 to młoda dziewczyna, która wyjezdża razem z bratem na studia prawnicze w Londynie. Dziewczyna na uczelni zaczyna korzystać z życia na nowo, poznając wiele osób, w tym 𝐄𝐯𝐚𝐧𝐚… chłopaka, który ma więcej tajemnic, niż 𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐢𝐚 by się spodziewała.
Zaczynając czytać tą książkę, nie miałam żadnych oczekiwań. Liczyłam się, że jest to debiut + słyszałam różne opinie na jej temat, więc podeszłam całkowicie na luzie. Po przeczytaniu muszę powiedzieć, że podobała mi się historia 𝐂𝐚𝐦𝐢𝐥𝐢𝐢 i 𝐄𝐯𝐚𝐧𝐚 – mam parę minusów, jednak pomimo tego, dobrze się bawiłam podczas czytania.
Sam styl pisania był okej, nic zachwycającego ale dobrze się go czytało. Był prosty, dlatego bardzo szybko przeczytałam cała książkę. Jedyne do czego się moge doczepić, to konstruowanie zdań… Momentami ciężko było mi się odnaleźć w tym, co kto mówi. Na szczęście, ta sytuacja nie występowała często. Odnośnie fabuły, była baaardzo obszerna. Sam pomysł uważam za świetny, jednak był on nie za dobrze wykonany. Akcja działa się bardzo chaotycznie, co czasem było męczące. Myślę, że książka jest owiele za krótka jak na taką fabułę, ponieważ wiele wątków było niedomkniętych, nierozwiniętych i zapomnianych po paru stronach. Główni bohaterowie byli fajnie wykreowani - o każdym z nich mogliśmy się dowiedzieć czegokolwiek, jednak myślę, że było za mało informacji o niektórych bohaterach. Szczególnie o takich kluczowych, którzy mieli ogromny wpływ na przebieg fabuły. Osobiście, chciałabym się o nich więcej dowiedzieć.
Podsumowując, pomimo wszystkiego co wypisałam powyżej, nie żałuję przeczytania 𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬. Dawno nie czytałam tak tajemniczej historii. Jeśli lubicie książki, które są przepełnione plot twistami a chaotyczny przebieg akcji Wam nie przeszkadza, koniecznie sięgnijcie po tą pozycję 🖤
Dziękuję wydawnictwu za zaufanie i możliwość współpracy!
Camilla - dziewczyna, która ma wszystko; markowe ciuchy, pieniądze oraz pozornie szczęśliwe życie opływające w luksusach i innych uzgodnieniach. Dziewczyna nosi ze sobą bagaż niespełnionych marzeń, wybierając studia - prawo, zamiast architektury, która zawsze ją interesowała.
Wszystko zaczyna się sypać, kiedy Camilla spotyka Evana, tajemniczego współlokatora brata.
_____
𝐃𝐞𝐬𝐭𝐫𝐨𝐲 𝐔𝐬 - książka napisana przez Paulinę Śmiech jest powieścią wielowątkową. Autorka przenosi nas w coraz to różne wydarzenia, powodując tym samym, że czytelnik traci rachubę przyczynowo skutkową.
Główni bohaterowie nie przypadli mi do gustu. W mojej opinii są pozbawieni pewnego rodzaju barwy...charakteru. Bardzo długo nie mogłam się wciągnąć w wir akcji. Wręcz przeciwnie. Każda następna przeczytana kartka odpychała mnie od książki.
Relacja głównych bohaterów została zbudowana w bardzo dziwny sposób. Czytelnik ma odczucie jakby znali się już wcześniej, przy czym dowiadujemy się, że to było ich pierwsze spotkanie. Tak samo się dzieje w przypadku innych tego typu wydarzeń. Evan rzuca propozycje w kierunku głównej bohaterki na co ta najpierw go wyzywa, a później "zapomnina" o tej sytuacji by go pocałować, a następnie jednak się nie zgodzić.
Momentami ta książka była bardzo niezrozumiała, a wydarzenia wyrwane z jakiegoś kontekstu, którego nie mogłam odnaleźć.
Niestety nie mogę polecić tej pozycji. Jednak pragnę zaznaczyć, że z fabułą warto zapoznać się indywidualnie bez względu na czyjeś zdanie :)
"Destroy Us" to książka, która na początku przyciąga uwagę czytelnika swoją przepiękną okładką i intrygującą fabułą. Camilla, córka wpływowych rodziców, staje przed dylematem życiowym – wybór między oczekiwaniami rodziny a własnymi marzeniami. Historia jej i brata bliźniaka Elliota, którzy studiują w Londynie, ma potencjał do głębokiej analizy relacji rodzinnych i wpływu, jaki wywierają na nas bliscy.
Na początku książka wciąga nas w świat luksusu, ale i emocjonalnych niepewności Camilli. Spotkanie z Evanem, tajemniczym współlokatorem brata, dodaje fabule dreszczyku emocji, a ich więź staje się centralnym punktem opowieści. Pojawiające się wątki dotyczące przeszłości i odkrywanie prawdy o kłamstwach w rodzinie są obiecujące i dają nadzieję na głębszą refleksję nad tematami tożsamości i zdrady.
Jednakże, w miarę postępu akcji, książka zaczyna tracić swoją spójność. Niektóre wątki stają się absurdalne, pojawiają sie błędy logiczne (pogoda jest ponura mimo, że dwa zdania wcześniej byl piękny, jesienny dzień). Postacie zaczynają działać w sposób, który wydaje się mało wiarygodny. Zmiany w dynamice relacji między bohaterami mogą zaskakiwać, ale niestety w wielu momentach prowadzą do frustracji, a zamiast emocjonalnego zaangażowania, wywołują jedynie zdziwienie.
Na szczęście zakończenie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i z pewnością poprawiło moją opinie o książce. "Destroy Us" nie jest książką doskonałą jednakże ma swoje mocne punkty, które sprawiają, że warto po nią sięgnąć.
Podsumowując, "Destroy Us" to opowieść o poszukiwaniu prawdy w świecie pełnym kłamstw, z interesującym początkiem i zakończeniem, które potrafi zaskoczyć. Niestety rozwój fabuły bywa dość chaotyczny
„Destroy Us” to debiutancka powieść Pauliny Śmiech, która bardzo przypadła do mojego gusty, więc czekam na kolejne tytuły.
„Każda prawda jest lepsza od kłamstwa” myślę, że z tym stwierdzeniem każdy się zgodzi.
Główna bohaterka to Camilla, dziewczyna, która pochodzi z bogatej rodziny, którą na wszystko stać, lecz niestety luksus nie sprawia, że jest szczęśliwa. Z mamą ma trudną relację, nie czuje ani miłości z jej strony, ani wsparcia, ani zrozumienia tylko ciągłe upominanie i karcenie, co bardzo wpływa na jej niską samoocenę, na brak poczucia własnej wartości. Razem z bratem bliźniakiem Elliotem wyjeżdżają na studia prawnicze do Londynu, gdzie poznaje współlokatora brata, Evana, który mocno miesza w jej życiu. Znajomość z Evanem sprawia, że Camilla dowiaduje się różnych informacji na temat swojej rodziny, czuje się oszukana przez najbliższych. Zakochuje się w Evanie, ale czy to uczucie ma szansę na przetrwanie, gdyż niestety on również ją zawodzi.
Czy ich miłość zwycięży przeciwności losu? Czy Evan pomoże Camilli uporać się z przeszłością?
Książka jest pełna tajemnic oraz zwrotów akcji, co sprawia, że ciężko było mi się od niej oderwać. Autorka porusza w sposób realistyczny i poruszający bardzo ważną tematykę toksycznych relacji rodzinnych, trudnych wyborów życiowych, poszukiwania własnej tożsamości, zrozumienia siebie oraz konsekwencje wyborów. „Destroy Us” to powieść, która mnie wciągnęła i wywołała silne emocje, zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło i wiem, że ta powieść na pewno na długi czas pozostanie w mojej pamięci.
Jeśli lubisz emocjonalne powieści z wątkiem romantycznym, poruszające trudne tematy rodzinne, to ta książka na pewno Ci się spodoba.
[Współpraca reklamowa] „Destroy Us” to opowieść o Camilli – młodej dziewczynie, która wraz z bratem wyjeżdża na studia prawnicze. To właśnie na uczelni zaczyna korzystać z życia – poznaje lojalne przyjaciółki, z którymi szybko nawiązuje silną więź, oraz… tajemniczego chłopaka, który okazuje się być współlokatorem jej brata. Ich „przypadkowe spotkanie” z czasem okazuje się być częścią większego planu. Relacja Camilli i Evana ma swoje korzenie w przeszłości – o czym dziewczyna nie ma najmniejszego pojęcia. Ich związek to skomplikowana mieszanka kłamstw, sekretów i emocji, które z biegiem czasu przejmują nad nimi kontrolę. Choć oboje sądzą, że potrafią nad wszystkim zapanować, uczucie, które zaczyna między nimi kiełkować, nie powinno się w ogóle pojawić. Postacie stworzone przez autorkę są niezwykle urocze, zwłaszcza jej przyjaciółki. Każda z postaci ma unikalną osobowość, co sprawia, że historia staje się jeszcze bardziej realistyczna. Jedynym elementem, którego mi zabrakło, był wątek studiów – potraktowany dość pobieżnie, choć dobrze poprowadzony mógłby być ciekawym dodatkiem do fabuły. Fabuła skupia się głównie na relacjach między bohaterami, co sprawia, że książka płynie dynamicznie i ani przez chwilę nie nudzi. „Destroy Us” dosłownie mnie „zniszczyło” – dawno żadna historia nie wywołała u mnie tak silnych emocji. Czytałam ją z zapartym tchem, całkowicie pochłonięta przez intrygi, tajemnice i liczne zwroty akcji. Autorka świetnie poprowadziła narrację – nie zdradzając wszystkiego od razu, trzymała czytelnika w napięciu do samego końca – nie odsłaniając wszystkich kart na „starcie”. Książka skrywa wiele mrocznych oraz pełnych bólu wspomnień, które ujrzą światło dzienne w odpowiednim momencie. To historia, która zostaje w głowie na długo i nie daje o sobie zapomnieć.
♡ ᴏ ᴄᴢʏᴍ ᴊᴇꜱᴛ / ꜰᴀʙᴜᴌᴀ: ♡ "Destroy Us" to historia o miłości, zdradzie i trudnych wyborach z przeszłości. Główna bohaterka, Camilla, prowadzi luksusowe życie jako córka wpływowych rodziców, ale nie czuje się szczęśliwa. Marzyła o studiowaniu architektury, jednak pod presją matki i brata bliźniaka, Elliota, wybiera prawo. Podczas studiów w Londynie poznaje Evana, tajemniczego współlokatora brata, dzięki czemu odmienia się jej życie.
Camilla codziennie zmaga się z oczekiwaniami rodziny i własnymi pragnieniami. Spotkanie z Evanem wydaje się przypadkowe, ale szybko okazuje się, że łączy ich wspólna przeszłość. Odkrywając rodzinne tajemnice, Camilla staje przed dylematem: czy podążać za sercem, czy spełniać oczekiwania bliskich?
♢ ꜱᴛʏʟ ᴘɪꜱᴀʀꜱᴋɪ: ♢ Paulina Śmiech pisze w sposób lekki i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Dialogi są naturalne, a opisy miejsc i uczuć bohaterów pozwalają w pełni zanurzyć się w opowieści.
♡ ᴍᴏᴊᴀ ᴏᴘɪɴɪᴀ: ♡ "Destroy Us" to nie tylko romans, ale także refleksja nad życiowymi wyborami i poszukiwaniem własnej tożsamości. Camilla to postać, z którą łatwo się utożsamić – jej rozterki, emocje i relacje są bardzo realistyczne. Historia wciąga od pierwszych stron, a chemia między bohaterami sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom emocjonujących romansów z nutą tajemnicy!
~ Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla miłości? ~
~ Czy można uciec od własnego przeznaczenia? ~
~ miłość ~ tajemnice ~ wybory ~ zdrada ~ poszukiwanie siebie ~
Kłamstwa, intrygi, chaos i cierpienie. Zarówno życie Camilli jak i Evana nigdy nie było usłane różami. Oboje skrywają w sobie zbyt wiele bólu, zbyt wiele złych wspomnień. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najlepszych, jednak z dnia na dzień ich dusze wydają się rozumieć. Tylko w co tak naprawdę Camilla może wierzyć? I najważniejsze czy jest bezpieczna?
Przyznam, że mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Nie mogę stwierdzić jednoznacznie czy mi się podobała czy nie. Historia zawiera w sobie wiele sytuacji, które skradły moje serce, ale również sytuację, które mnie irytowały bądź nudziły. Ciężko mi się czytało o ciągłych kłótniach, płaczu i agresji. Główna bohaterka jak dla mnie często była zbyt dziecinna i przytłaczająca. Wręcz nie mogłam zrozumieć niektórych jej zachowań. Po końcówce jednak czuję się jakbym potrzebowała terapii. Byłam też zaskoczona jak autorka, przedstawiła postać Evana, jakby miał wiele osobowości mimo, że jest zdrów.
Cała historia jest bardzo dobrze wymyślona, choć czasem przewidywalna. Niektóre akcje jednak zostały moim zdaniem źle poprowadzone, zbyt szybko urwane. Plus bohaterka jak na mój gust za szybko wybaczała. I tak jak mówiłam mam wrażenie, że cała książka zawierała tylko kłótnie. Czuć niestety, że książka była na wattpadzie.
Nie mogę jednak całkiem skreślić tej książki, bo styl w jakim historia została napisana jest po prostu piękny. Jako debiut wyszło naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że autorka będzie dalej szlifować swoje umiejętności i kiedyś powita nas kolejną książką, tym razem bez błędów. I szczerze to mówię, bo widzę w niej potencjał.😍
Moja ocena 2/5 ⭐️ 0/5🌶️ Pomysł na fabułę i motywy w książce bardzo mnie przyciągały, zwłaszcza, że miałam ochotę przeczytać coś w cięższym i ciemniejszym klimacie. Niestety wykonanie trochę zawiodło.
Głowni bohaterowie przechodzą od niechęci do „kocham Cię” w tak zawrotnie szybkim tempie, że niestety dla mnie ta relacja nie jest wiarygodna. Evan ciągle kłamie i kręci a Camilia wybacza mu oszustwa i niedopowiedzenia na pstryknięcie palca. Dodatkowo ta dziewczyna odpuszcza mu i zawsze pozwala na zmianę tematu gdy dochodzi do jakiejś konfrontacji i jest strasznie niedomyślna, przez co jej postać była dla mnie bardzo irytująca. Nawet nie miała potrzeby konfrontacji z rodziną, gdy jej całe życie wywróciło się do góry nogami.
Pomysł na intrygę był dobry, ale niestety upchanie tylu wydarzeń w tak małej ilości stron daje efekt telenoweli, gdzie co rozdział, autorka próbuje nas czymś zaskoczyć, aż to wszystko zaczyna wydawać się absurdalne. Jeśli jednak jesteście fankami szybkich zwrotów akcji, to przy tej książce zdecydowanie nie będziecie się nudzić.
Czasami zachowania głównych bohaterów i ich przyjaciół wydawały się dość infantylne jak na dorosłych już ludzi, którzy są na studiach. Mimo wszystko, najgorszym elementem dla mnie były dialogi, które w wielu miejscach były dla mnie kwadratowe i czułam, że są sztuczne.
Na plus dla mnie dobrze wykorzystany motyw retrospekcji, oraz podejście do cięższych tematów i opis jak główną bohaterka próbowała sobie z nimi poradzić.
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀: ,, Destroy us” czyli debiutancka książka Pauliny jest jednym z moich ulubionych debiutów. Już od momentu wattpada miała specjalne miejsce w moim sercu. Pokochałam ją już tam a po ogłoszeniu premiery nie mogłam się doczekać gdy będę trzymać tą książkę w swoich rękach. Moja miłość tak jak obstawiałam już nieco wcześniej jeszcze bardziej poszła w górę gdy ,w końcu mogłam przeczytać tą historię w wersji papierowej. Mogłabym opowiadać dniami o historii Camilli i Nicholasa. Styl Pauliny jest niesamowicie przyjemny co sprawia, że książkę czytało się wyjątkowo dobrze. Widziałam też tam liczne poprawki co do wattpadowej wersji a także starania by redakcja była jak najlepsza. Jest to debiut więc to jasne, że zazwyczaj nie jest on idealny ani dla autora ani dla czytelników , ale ten był według mnie wyjątkowo dobry. Cała historia i wątki sprawiały, że nie mogłam oderwać się od tej książki ani na chwilę. Koniec mimo, że go już wcześniej znałam ( wciąż czuję się bardzo wyjątkowo, że Paula mnie zauważyła🥹💗) jeszcze bardziej mnie poruszył na papierze. Cała książka była tak świetnie napisana, że już nie mogę się doczekać aż zrobię reread. Sięgaj gwiazd Paula!!! Zasługujesz na wszystko co najlepsze i już nie mogę się doczekać kolejnych Twoich książek na swoich półkach 🤭