Trzydziestoletnia Dagmara Brewka pochodzi z patologicznej rodziny. Na skutek źle ulokowanych uczuć, sama wpada w nałóg i kończy jako bezdomna na ulicach Gdańska. Gdy jej współtowarzysze dokonują napadu, policja proponuje, by kobieta została świadkiem zdarzenia. Wkrótce, w wyniku nieszczęśliwych wypadków, Dagmara zjawia się we Fromborku, gdzie trafia do szpitala, a następnie na terapię. Gdy po ciężkich chwilach udaje jej się dostać pracę w bibliotece i wynająć skromny pokój, jest najszczęśliwsza na świecie. Pewnego dnia policjant – samotny wdowiec – przynosi Dagmarze wezwanie na rozprawę, a jej z trudem zbudowany spokój, chwieje się w posadach. Jak bardzo demony z przeszłości się o nią upomną? Jakie jeszcze sekrety skrywa bibliotekarka?
Przyznam się szczerze, że nie czytałam opisu książki gdy kupowałam ebooka. Czytałam już kilka książek Pani Wioletty i ta wzięłam w ciemno. Ale patrząc na tą okładka miałam wrażenie że to będzie historia sprzed lat. A tym czasem okazało się że to współczesna historia. I mimo, że szybko mi się ją czytało nie była to lekka opowieść. Porusza bardzo istotne tematy: rodzinę patologiczną, alkoholikiem, bezdomność oraz przybliża proces terapii wyjścia z alkoholizmu. Dagmara ma 30 lat od 10 lat jest bezdomna i największy cel wciągu dnia dla niej to napić się alkoholu. Nagle w jej życiu wszystko zaczyna się dziać szybko, podczas alkoholowego otumanienia próbuje ratować życie napadniętego przez jej ziomków starszego pana. Trafia do aresztu, za zeznania ma szansę na wyjście. Przez przypadek trafia do Flamborka i ma szansę na terapię. Dagmara wiele razy zbacza z wybranej drogi ale uparcie wraca na nią. Ta książka wzbudziła we mnie skrajne emocje, byłam mega zła na bohaterkę za każdym razem kiedy łamała się i sięgała po alkohol. Ale gdy się jej udało łza kręciła mi się oku. To książka o walce, że sama sobą o siebie. Poruszająca opowieść ale i pełna ciepła, wiary i nadzieji na lepszą przyszłość. Milo było również ponownie mimo że przelotem spotkać się z bohaterami innej powieść autorki, którzy pojawiają się tutaj gościnnie. Polecam książka warta uwagi i przeczytana.
Piękna książka o nałogu, bezdomności i nadzieji, że wszystko można zacząć do nowa. Autorka trafnie opisuje ciężką walkę z samym sobą i swoimi słabościami. Polecam!