Lubicie "Poldarka"? A "Nad Niemnem"? To może "Noce i Dnie", "Rodzinę Połanieckich" albo "Rodzinę Forsyte'ów"? W takim razie "Oliwia i Filip" też przypadną Wam do serca. Początek XIX w. w Anglii. Nowe prawo, pozwalające na scalanie gruntów doprowadza do pozbawiania ziemi drobnych farmerów. Cała ziemia trafia w ręce wielkich obszarników, co doprowadza do klęski głodu i zamieszek. Na tle wydarzeń historycznych obserwujemy rozwijający się romans panny ze dworu, Oliwii i fornala Filipa, który walczy o prawa chłopów. Wbrew pozorom, nie jest to jakieś romansidło, ale rzetelna książka historyczna. Społeczeństwo angielskie zostało w tym czasie bardzo rozwarstwione, czego wynikiem było bezmierne bogactwo jednych i śmierć głodowa wielu innych. To druga książka Bidwella, po "Ryszardzie Lwie Serce" i na pewno nie ostatnia. Autor, to jeden z najlepszych pisarzy wśród historyków i jeden z najlepszych historyków wśród pisarzy. Polecam całym sercem.