У неї відібрали ідентичність, а тепер прийшли по її дитину...
Що станеться, якщо ви опинитеся поза системою? Вас можуть витурити з країни, конфіскувати квартиру, залишити без роботи, медичного страхування і навіть відібрати дитину. Незалежна Словенія, 1992 рік, одинока мати Зала в пологовому будинку з’ясовує, що її немає в реєстрі громадян і тому офіційно не існує. Ані її, ані її немовляти. Гарячкові пошуки виходу з ситуації переходять у напружену драму й водночас стають нарисом про долі жертв Закону щодо іноземців від 26 лютого 1992 року: тоді Міністерство внутрішніх справ Словенії видалило зі своїх комп’ютерних систем 25 671 особу, паспорти цих людей були анульовані.
* 32 books published in 12 languages * Short stories selected for many anthologies including Pushcart Prize 2011 * Screenwriter of 2 award-winning feature films (Golden Palm for the best film of the XXII Mostra de Valencia, European CIRCOM Award for the Best TV Film of 1992) * Writer and director of 5 short films (Best director award at the Highgate Film Festival in London, best short film of 2011 at the Slovenian film festival) * MA in Creative Writing for Film and Television, University of Sheffield, United Kingdom * PhD in Anthropology of Everyday Life, Institutum Studiorum Humanitatis, Slovenia
Jak do tego doszło, że aż sześć lat musieliśmy czekać na “Wymazaną” Mihy Mazziniego, nie wiem, ale na szczęście już nadrabiamy ten stracony czas. Bo to jest proszę Państwa, książka po prostu fantastyczna. I piszę to z czystego, poruszonego serca, bo jeśli nawet mnie poruszyła opowieść Mazziniego, a nie słynę z wylewności uczuć i rozrzutnego dysponowania nimi, to myślę że podobnie jak mnie od “Wymazanej” nic was nie odciągnie.
Jest 30 kwietnia 1992 roku. “Poczuła lekkie łaskotanie na udzie”, a na dywanie “zaczęła rozkwitać czerwona plama”. Dziecko urodziło się 2 maja, o szóstej rano i ta historia byłaby co najwyżej opowieścią o fatalnych warunkach położnictwa w czasach nagle odzyskanej przez Słowenię niepodległości, gdyby nie problem z komputerem.
Zala Jovanović - “serbskie nazwisko po ojcu i bardzo słoweńskie imię”. Imię może dzięki matce, bo ojciec raczej wolał jakieś przykładne, ojczyźniane. Nie godził się nawet z faktem, że jego jedyne dziecko jest dziewczynką - mówił do niej “Synu”, co miało być pochwałą i pieszczotą w jednym. Nic dziwnego, że dorosła już Zala, przedszkolanka i kobieta niezależna z ojcem nie widziała się od dziesięciu lat. Z matką widywały się na cmentarzu w okolicach 1 listopada. To słoweńska tradycja, do której ojciec nigdy nie przywykł. Ale nie zabraniał.
- Nie ma pani w ewidencji - usłyszy Zala od dyrektorki. I tu się wszystko zacznie. Słowenia, która w równo rok wcześniej ogłosiła swoja niepodległość, uznała, że osoby, które mają poza paszportem jugosławiańskim, paszport innego kraju byłej Jugosławii, zostaną pozbawieni słoweńskiego obywatelstwa. Niech wracają skąd są. Problem w tym, że Zala choć urodzona w Serbii, od dziecka mieszkała w Lublanie, po słoweńsku mówi bez akcentu, a miasta swojego urodzenia nigdy nawet nie widziała. Została wymazana. A wszystko przez to, że nie oglądała wiadomości, w których informowano - choć niezbyt często - o tym, że trzeba wystąpić o obywatelstwo kraju, w którym spędziło się całe życie. Trzeba udowodnić, że jest się swoim.
Mazzini opisuje dzień po dniu walkę Zali o odzyskanie dziecka, którego szpital nie chce jej wydać, traktując ją najpierw jako zakładniczkę, a gdy ucieknie - próbując oddać dziecko do adopcji znajomym dyrektorki szpitala. Autor dokładnie przygląda się konsekwencjom pozbawienia praw obywatelskich - Zala nie jest w stanie nic zrobić, niczego załatwić, po prostu jej nie ma. W końcu trafia do ośrodka dla uchodźców. Ona - lublańczanka. Do tego autor dorzuca dobrze skonstruowany wątek ojca dziecka, który okaże się całkiem przedsiębiorczy i zdeterminowany, by pomóc Zali, choć właściwie nic nie musi, a całość skonstruowana na podobieństwo dziennika wciąga i wypluwa osobę czytającą dopiero na ostatniej stronie.
“Wymazana” oprócz obyczajowych wątków jest powieścią o historii Jugosławii i trudnościach z rozliczeniami po upadku reżimu. Zali grozi deportacja do kraju ogarniętego wojną, za to jej ojciec, który przez lata pracował dla Tity i nawet na początku lat 90. uprawiał na prywatny użytek jego kult, może żyć spokojnie w Słowenii, bo został uznany za “swojego”, choć to on najwięcej tutaj zgrzeszył.
7 maja. Elegancka restauracja. Zala spotyka się z ojcem dziecka. Zabiera mu portfel. “Państwo zabiera ci obywatelstwo”, mówi, otwiera portfel, wyciąga dowód osobisty i wyrzuca go przez ramię. “Nie masz już ubezpieczenie zdrowotnego”. Właściwa karta ląduje na podłodze. “Ani wizy pracowniczej”. “Stajesz się podejrzany w banku”. “Nie masz już kredytu”. “Debetu”. “Zmienia się twoje życie osobiste” - tu Zala wyciąga zdjęcie kobiety z uśmiechniętymi dziećmi. Zasłania je dłońmi. Ale nie wyrzuca. Kim jest ojciec dziecka i dlaczego wiara w to, że demokratyczne państwo też podsłuchuje swoich obywateli, może uratować komuś życie? Warto się tego dowiedzieć.
“Wymazana” oczywiście przywodzi na myśl “Proces” Kafki, pokazując uwikłanie zwykłego obywatela w system, ale różni ją od książki urodzonego w Pradze pisarza wiara w to, że jak ironicznie pisze Mazzini, “nadzieja to wampir, wstanie także z grobu”. Wszystkie nasze niepodległości zbudowane są na wykluczeniu, demokracje krajów bloku socjalistycznego ufundowane są na fałszywym milczeniu, pogardzie i powtarzaniu tych samych struktur, z naiwną wiarą, że było to czynione dla czyjegoś dobra. Mazzini w “Wymazanej” poza opowiedzeniem wstrząsającej i wciągającej historii obyczajowej rozbija słoweński mit założycielski i robi to tak, że trudno po tym zasnąć. Ja bym na waszym miejscu biegł do księgarni.
Książka z moim patronatem, za który dostałem wynagrodzenie.
A wonderful book, not just because it tells a story that needs to be told, but because it tells it so brilliantly, so enticingly and so absorbingly. Because these events from recent European history should be more widely known, I really hope that it is widely translated so that it can reach a wider audience.
Типова представниця видавничого репертуару: глибока, з нетривіальними порівняннями, наприклад: «Її тривога поповзла по Залі, як вітер по олії» — а також там ліфт спускається порціями, лупа на одязі може прокладати молочний шлях, «молоко пручалося, йому не хотілося до каналізації, воно було призначене для уст, що його чекали» і при тому «Залу вразила думка про те, як легко бути дорослим, коли все йде за планом. Лише труднощі пробуджують у нас дітей, якими ми були колись, щоб відкрити нам, якими ми є насправді»; «Усі ввічливі й ігнорують момент смороду. Бо якщо про нього заговорити, то він уже сам собою не вивітриться».
Мікс літературної метафоричної картини й жорсткого реалізму, бо після розпаду Югославії багато людей офіційно зависли, й це триває досі, на жаль. І ситуація показана через людину: тут здебільшого через жінку, тому, роман, мені здається, буде більш зрозумілим їм, адже пологовий і першотравневий контекст, приміром, я не зчитував, на жаль, через статеву приналежність, тому переплутав, що діти приходять у світ не з гімнОм, а з гІмном якраз через близькість до пологового контексту.
Така форма зображення теж характерна для творів цього видавництва, коли явище показують через людину, наприклад, «Кім Джійон». Характерна в'язкість тексту — трохи плутався в стрибках свідомості, але дякую за пояснення.
1992 rok w Słowenii to rok kształtującej się państwowości, odcinania się od pozostałych państw, które powstały po rozpadzie Jugosławii i od panującej w nich wojny. Słowenia na ich tle wydaje się być rajem – cywilizowanym, rozwijającym się, spokojnym. Nie dla Zali, która udając się do szpitala w bólach porodowych, dowiaduje się, że nie istnieje. Dosłownie. Jako córka Słowenki i Serba, urodzona w Serbii, ale wychowana w Słowenii, utraciła obywatelstwo i nie może opuścić szpitala ze swoim nowonarodzonym dzieckiem. Zala z godziny na godziny staje się bohaterką koszmaru, która ląduje w azylu dla uchodźców, a jej dziecko ma zostać oddane do adopcji.
Kako povedno, da je knjiga, ki je tako angažirana, v bistvu nekontroverzna. Avtor se je odločil povedati zelo solidno zgoščeno zgodbo o ženski, ki se trudi dojiti svojega otroka. Identitete so tako bistvene, ampak v taki zgodbi...koliko identitete pa potrebuje žena, ki doji? Nič. To je njena najmanjša skrb. Vse ostalo je bolj pomembno.
Miha Mazzini se je lotil pisateljev in novinarjev, ki so zapustili Jugoslavijo in krojili neko drugo resničnost, neke druge "mozoljave" države. Ne me narobe razumeti, simpatična knjiga, a vidi se jasno kulturne prepade, ki jih povzroča divje potrošništvo, veselje do samostojnosti, navdušenje in pritiskanje ljudi, da uporabljajo najboljšo tehnologijo in se učijo (brez nekih etičnih smernic), veze in poznanstva in celo ena dobra žalostna zgodba o nizkem oficirju JLA, ki je trden in ponosen, ampak ne more nuditi ne varnosti ne udobja, ko vse razpada. Je vse res, kar piše v tej knjigi? Bi lahko bilo res? Smo preklinjali narkomane in izbrisane, ko so izginjala kolesa po Ljubljani? Ali so ljudje šli na drugo stran ulice, ko bi srečali izbrisane? Po pravici sem o tem veliko bral in še vedno mi ni povsem jasno čemu je bil namenjen tako hud rez, še posebej, ko se je odvijala še vojna. Ampak takoj ko smo se odločali za "evropo", smo nekako vedeli, da bo treba vse te stvari urediti. Zanimivo pa se mi zdi, da se zdi počasi prav vsem, da obstaja neka kolektivna krivda. Podobno kot pri še nekaterih knjigah, ki opisujejo tovrstne grozote in nelogične močne odločitve iz časa devetdesetih (Marko Sosič, Mehmedalija Alič...), najbolj zaboli sramotna tišina, da se o stvareh ne govori. Res pa je, da brez žrtvovanja ni velikega premoženja. Ljudje, ki so tako onemeli nad dejanji, ni težko prevladovati z pomilovanjem. A resnica je, da mogoče nihče ni nič drugega kot pošast, če se ne omeji. Ali pa smo vsi dobri ljudje, če nam nasilje in pretirana strogost ne vzameta "lepe duše". Kakor hočete.
Una vicenda di paradossale pulizia etnica informatica: 25 mila persone cancellate dagli archivi sloveni nel 1992 dopo la dissoluzione della Yugoslavia perché avevano cognomi non particolarmente sloveni. La protagonista va in ospedale a partorire e da lì inizia il suo calvario. La cinque stelle sono per il tema che il romanzo mette in luce. La scrittura a volte si perde, ad essere sinceri. Ma è un romanzo che merita di essere letto davvero. La traduzione italiana è della interessantissima casa editrice Bottega errante edizioni. Il titolo italiano è I cancellati
Тек да се зна да Словенија није отишла тек тако, без мрље и злочина. Можда књига није написана врхунски, као књижевно дјело, али тема надокнађује одрђене мањкавости.
"Wymazana" ukazuje bardzo ciekawy temat, o którym szczerze powiedziawszy nie miałam do tej pory pojęcia. Potwierdza ponadto moje przekonanie, że literatura bałkańska jest naprawdę interesująca i warta uwagi. Pewnego dnia Zala Jovanovic dowiaduje się, że nie ma jej w komputerze. System jej nie widzi. Akurat tego dnia, kiedy zaczyna rodzić. Niedługo później okazuje się, że tak naprawdę nie istnieje, zostało jej odebrane prawo do obywatelstwa, jej dowód osobisty załamany na pół, a paszport zniszczony. Kobieta podejmuje walkę z państwem i jego bezdusznością, która wraz ze zmianą systemu skazała tysiące ludzi na nieistnienie. Świetnie namalowany obraz Słowenii w trakcie wojny domowej na Bałkanach i pokłosie komunizmu niosące ofiary systemu, takie jak Zala, która dowiaduje się, że mimo tego, że całe życie przeżyła w Słowenii, jest obcokrajowcem i może zostać odesłana do ogarniętej wojną Serbii. Tylko dlatego, że urodziła się w Serbii właśnie, a przeżyła w niej może trzy miesiące swojego życia, zanim jej rodzina przeniosla się na Słowenię i tam odtąd już żyła. Wciągająco napisana historia kobiety walczącej z systemem o podstawowe prawo człowieka do obywatelstwa, matki, która walczy o odzyskanie nowonarodzonego syna. Kobiety, która stara się rozgłosić problem bezpaństwowości w państwie, w którym wszystko jest państwowe. Krytyka systemu, w którym przeżyją tylko ci, którzy mają kontakty i wielopokoleniowe rodziny, wspierające wzajemnie swoje biznesy, takie jak opisana w książce porodówka i biuro socjalne. Systemu, w którym można było zrobić wszystko drugiemu człowiekowi, odebrać mu mieszkanie, odesłać, przestawic jak mebel - tylko dlatego, że państwo postanowiło, że już nie istnieje. Jak wiele daje nam kawałek plastiku z naszymi danymi, może przekonać się tylko człowiek, który go nie ma. Zakończenie było dość przyspieszone, tak jakby pojawiło się znikąd. Myślałam, że będzie bardziej rozwinięte. To chyba tyle z minusów. Jestem pod wrażeniem, że napisał tę książkę mężczyzna, bo ukazanie perspektywy kobiety i mocno kobiecych sfer, takich jak odciąganie mleka, instynkt macierzyński, rozpalający do walki z całym światem, było zupełnie takie, jakby pisała to kobieta doskonale rozumiejąca te problemy. Podobało mi się i na pewno będę sięgać po więcej książek poruszających historię Bałkanów, a zwłaszcza takie jej aspekty, jak wymazanie. Straszne, że takie coś miało miejsce w historii, a obraz tych wydarzeń daje mocno odczuć ta książka.
Дуже живо (моторошно живо) описана дійсність постсоціалістичної країни. Піднята важлива тема історичної події з поглядом зсередини. Коли викреслені - це не статистика, а люди. Страшезно переживала за головну героїню. Мені дуже сподобалася ця книжка.
26 лютого 1992 року Міністерство внутрішніх справ Республіки Словенія викреслило з реєстру громадян 25 671 особу. Більшість із них досі не мають статусу.
Це перша книга, яка майже викликала в мене сльози. Можливо, вона так боляче зачепила, бо я сама переселенка у своїй країні. Мене розчулила і злила така відверта, безпорадна несправедливість. Я навіть не могла уявити, що таке ставлення до людей узагалі можливе. Скільки ще ми всього не знаємо… Я виросла в родині, де вірили, що Радянський Союз — це найкраще, що могло статися з людьми. І навіть мріяла жити в СРСР (прости, Господі 🙈). Книга болісно показує, як легко людина може опинитися поза системою — і як безпорадно вона виглядає перед бюрократією. Мені дуже сподобалось, як автор показує різні покоління — з їхніми ілюзіями, болем і внутрішніми суперечностями. Гарні відсилки до комунізму й радянського минулого, яке ніби й минуло, але все ще живе в мисленні. Історія справді сильна. Особливо її кінцівка. Вона залишає не розпач, а тихий біль і розуміння: навіть у найтемніші часи людяність може перемагати.
"Wymazana" to książka z ogromnym potencjałem. Niestety zmarnowanym potencjałem. Pomysł i temat jest bardzo rozwojowy, można było stworzyć naprawdę świetną powieść. Coś jednak poszło nie tak. Rozumiem, że autor bardzo ubolewa nad sytuacją w Słowenii, jojczył o tym od początku do samego końca. To jojczenie w moim odczuciu przyćmiło całą powieść. Bohaterowie wydali się zupełnie jednowymiarowi, nieprawdziwi, wszystko było dobre albo złe, bez odcieni człowieczeństwa. Historia byłej Jugosławii też średnio mnie interesuje. I chociaż teoretycznie opowieść była wstrząsająca, płaskość fabuły i jojczenie, że po rozpadzie jest tylko źle, zupełnie położyły książkę. I jeszcze to zakończenie. Tak sztuczne, naciągane i nieprawdziwe. Na szczęście czytało się szybko, to wielka zaleta w tym przypadku. No szkoda, bo apetyt miałam spory na dobrą literaturę. Może to bardziej dla tych, którym kraje bałkańskie są bliższe niż mi. Ja się z "Wymazaną" nie dogadałam.
В цьому році я вирішила познайомитись з авторами різних країн. І першою потрапила до рук книга словенського автора Міха Мацціні. Реальний факт в житті людей, які жили в Югославії, народились в різних її частинах, жили в Словенії все життя, а потім одного разу прокинулись і стали ніким. Їх "видалили" з усіх баз даних, залишили без громадянства, а саме головне що їх про це не попередили. Страшна подія, про яку мрієш аби вона не сталась з тобою. Читаючи такі історії, я бажаю знову поринути в фентезі, в той нереальний світ в якому ти точно знаєш, що не опинишся. Тому він сприймається значно легше і простіше в ньому перебувати. Але ти все одно повертаєшся в реальний світ, в якому з тобою може відбутися все що завгодно. Навіть якщо ти намагаєшся жити по правилам, по совісті, не робиш поганих речей це не означає, що не знайдеться той хто тебе перегризе і виплюне....і ніхто не зможе допомогти.
A scarily moving look at one woman's fight for the return of her child and legal rights.
When Zala goes into labour, she thinks that ensuring the safe delivery of her child (and raising it alone) are the biggest challenges facing her. Having been told that there's no record of her on the national database, however, she and her new son are forced apart while Zala tries to prove her existence, claim to her son and former life.
Based on true events in the early 1990s (following the dissolution of Yugoslavia and forming of the new nations), Miha beautifully captures the fear, confusion and distress that many of the real Erased must have experienced when the new law was introduced.
Feeling a little embarrassed that I knew nothing about this awful part of recent history, I offer many thanks to Fly on the Wall Press for allowing me access to an early proof (ahead of the release in March 2026).
Ehmm... tak tohle jsem nevěděla a je to tedy docela masakr. Jako porodit dítě a být vymazána a hned se mi pokoutně snaží ukrást dítě, protože vlastně neexistuje a tak je to pole pro kšefty. Soused, s nímž žiješ 25 let vedle ti ukradne byt, jiní auto... protože ty se nemůžeš bránit... neexistuješ a kdybys zavolal policajty, odvezou tě za hranice... vymazány byli lidi, kteří v Slovinsku žili celý život, pracovali, měli matku Slovinku. Nějaké to národnostní po matce, co by ... to, že se někdo jen narodil za hranicemi, nezájem.. tedy pokud to náhodu nebyla Vídeň.. to potom nesebrali. Zajímavé je i to, kolik bez identity díky tomu ve Slovinsku zůstalo dodnes. Zní to jako sci-fi a je děsivé, že se toto stalo. Ano, v Bosně se rovnou střílelo, ale i tohle bylo dost drsně eliminační. Rozhodně doporučuji. je to velmi dobře napsáno. Čte se to skvěle.
This entire review has been hidden because of spoilers.
W 1991r. Po rozpadzie socjalistycznej federacyjnej Republiki Jugosławii Słowenia stała się niepodległym krajem. 26 lutego 1992 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Republiki Słowenii zatwierdziło ustawę o cudzoziemcach, w wyniku czego 1% ówczesnej populacji straciło obywatelstwo– 25 671 ludzi. W tym procederze jest właśnie książka Mihy Mazzini "Wymazana".
Zala Jovanowić urodziła się w Serbii ale od dziecka mieszka w Słowenii, gdzie pracuje i prowadzi normalne życie. Kiedy trafia na porodówkę, Gdzie przychodzi na świat jej dziecko, dowiaduje się, że została" wymazana". Nie jest ubezpieczona, nie może podjąć zatrudnienia, jej dowód osobisty traci ważność, karty bankowe są zablokowane. Zala nie poddaje się i postanawia walczyć o powrót do normalności.
Knjiga, ki obdeluje tabu temo. To je še vedno tabu tema današnjega časa. Ne glede na to, da je zgodba v knjigi izmišljena se moramo zamislit kaj se je vendarle dogajalo v naši državi. Zgidba vseeno temelji na dejstvih. Zalina zgodba je grozna, ampak spoštujem njeno moč, njen pogum. Ona se ne da. Bori se do konca. Ne morem si predstavljat, da bi meni tako vzeli sina. Da bi ga morala pustiti v porodnišnici, zato ker se je nekdo odločil da me bo izbrisal iz sistema. Zakaj? Zato, ker je bila Zala rojena v drugi državi, ampak živela v naši od tretjega meseca dalje. Grozno. Avtor je čudovito zaobjel vse vidike te zgodbe in ni mi žal, da sem jo prebrala. Vsekakor jo priporočam v branje.
Powieść oparta na prawdziwym wydarzeniu z 1992 roku, wymazaniu z rejestrów obywateli Słowenii 26 tysięcy osób. Osoby urodzone poza granicami tego młodego kraju, nagle dowiedziały się, że nie są już obywatelami, a ich dokumenty podlegają zniszczeniu.. Nie mają żadnych praw, tracą pracę, mieszkania, wolność. Zala, główna bohaterka z determinacją walczy o odzyskanie obywatelstwa i nowonarodzonego dziecka. Ciekawa, przywołujaca na myśl Kafkę, lektura, (choć czasem coś mi zgrzytało językowo).
Дуже цікавий і важливий роман. Рекомендую всім, хто цікавиться сучасною історією та соціальними проблемами. Уявіть, що ваша країна проголошує незалежність і ви раптом втрачаєте громадянство. Так трапилося з 25 тисячами людей в Словенії 1992 року. Конфлікт держава-людина дуже круто висвітлений в цій книзі. Сподобалися описи почуттів та станів; роздуми про місце людини в соціумі та в стосунках. І цікаво відкривати для себе нову точку на карті, трохи занурюватися в її контекст.
Partire da una storia vera e farne un romanzo. Le guerre contemporanee distruggono i confini e uccidono le persone anche a colpi di burocrazia. Ho trovato la storia di Zala ( in particolare il rapporto col bambino) non sempre verosimili, ma il libro merita
Sam pomysł na książkę super, ale liczyłam na więcej thrillera politycznego a nie rozważań na temat nieudanych związków i dziecięcych traum... Dużo nudnych momentów...
Odlična knjiga, najbolj zagreti desničarji bi jo označili kot provokativno, sporno in celo kot kontraverzno. Osebno ne vidim nič provokativnega, spornega ali kontraverznega. Je resnica o kateri se dosti ne govori, je krivica, ki se je zgodila ljudem na -IĆ, kljub temu da so živeli 10, 20 ali celo 30 let v deželi na sončni strani Alp. Čez noč jih ni bilo več, so zgubili vse! Skoraj 25 let po sramnem dejanju, nihče ni odgovarjal za storjeni zločin. V 21. stoletju računalnik je zamenjal mitraljez!