Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Do Joanny Chyłki z nietypową sprawą zgłasza się jedna z najpopularniejszych polskich aktorek. Twierdzi, że za moment popełni przestępstwo, i chce, by to właśnie prawniczka z Żelaznego & McVaya ją broniła. Zanim Chyłka ma okazję zastanowić się, jak zapobiec tragedii, jest już za późno. Kobieta brutalnie morduje swoją ofiarę, a wszystko to transmituje w mediach społecznościowych.

Śledczy dysponują niepodważalnymi dowodami w postaci nagrania oraz śladów DNA – i nie mają wątpliwości co do winy aktorki. Ta jednak nie przyznaje się do zarzucanego czynu, zapewniając Chyłkę i Kordiana, że w istocie popełniła przestępstwo doskonałe. I że nie zostanie za nie skazana.

Audiobook

First published September 16, 2020

36 people are currently reading
826 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

109 books3,124 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
808 (31%)
4 stars
996 (38%)
3 stars
594 (23%)
2 stars
129 (5%)
1 star
39 (1%)
Displaying 1 - 30 of 177 reviews
Profile Image for Johnson.
330 reviews61 followers
September 15, 2020
Assassin's Creed: Chyłka

No więc pała bęc. Miało być zabawnie i śmiesznie, coś w stylu Papryk Vege obnaża brutalny świat beznadziejnych książek Mroza. Ale nie będzie. Postaram się krótko.

Generalnie prawda jest taka, że książka była tak nudna, odtwórcza i na siłę napisana, że tu nawet bardzo nie ma na co wylać jad w recenzji. Remigiusz Mróz ostatecznie zmienił konwencje książki na do bólu uproszczony scenariusz pisany pod serial. Świetnie ujął to Wojciech Chmielarz w dzisiejszym on-lineowym spotkaniu live na facebooku, Remigiusz Mróz to po prostu błędy fabularne, nielogiczności, brak poszanowania czasu czytelnika (No dobrze, moja wina, sam go o to zapytałem :>). Ale do brzegu.

„RESKIN” poprzednich powieści.
Szkoda, że nie jest już to fabuła jednorodna, samodzielna, a maska jedynie – w grach komputerowych mówi się na ro reskin, czyli na grę de facto identyczną z poprzednią naciąga się nowe grafiki i pozornie odmienną fabułę – dostajemy pozornie nową grę przy dokładnie tej samej mechanice tyle że w innych realiach, zupełnie jak Assassin’s Creed czy Far Cry ze studia Ubisoftu. Remek Mróz sotsuje ten sam zabieg. Konstrukt powieści jest taki, że jest sobie Joanna Ordynus Chyłka i Kordian Cuckold Oryński, a Mróz rzuca im naprzeciw sprawę niewygrywalną jakiegoś psychopaty, kilka niewyobrażalnych problemów życiowych, alkoholizm Chyłki i jakieś tam mniej lub bardziej przepychanki. I tak jest co książkę. Tutaj dostajemy zabójstwo doskonałe, rzekomo popełnione przez sławną panią, które ta transmituje w internecie lajw. Przy czym dzwoni do Chyłki i ta ma ją bronić. A więc dalej od nowa..

Inspiracje fabularne.
Remigiusz Mróz nie jest wstanie stworzyć powieści samodzielnie istniejącej. Nie mówię tutaj o legendarnych już ghost-writerach, mam na myśli, że czerpie garściami z wydarzeń, które miały miejsce i stawia je na drodze Chyłki i spółki. Nie wymyśla spraw, bierze je z otaczającego świata. Pomysły się skończyły? Ano chyba tak, bo na scenę wjeżdża nam Henry Weinstein i Bill Clinton case. Jedziemy z showbizem, w siatce polityków, biznesmenów, sędziów nadużywających władzy, uprawiających seks (często wymuszony) z nieletnimi etc. Jak się Chyłka pyta policjanta, z którym się sypiała była co to „za ludzie” mróz przekleja 30 stron z Sumlińskiego i stosując jego mistyczno-męczęńsko-tajną retorykę klei niemalże boski obraz przeciwników Chyłki. „Nie oni, nie ci ludzie” jacy, nie wiadomo bo to mityczny układ „na samej górze” i „będzie tylko gorzej”. Zero jakiegokolwiek wysiłku nakreślenia przeciwników czy zagrożenia. Są gdzieś tam i już. Znów są jacyś „oni”, którzy są „wszędzie”. Ot się Układ Zamknięty mrozowi gdzieś na Netfli*ie pokazał w proponowanych. Męczące.

Bohaterowie, znów…
Numer sprzed któregoś tomu - już od pierwszych stron Dżoana zaczyna jakby to dziś modnie powiedzieć „hejtowanie” Zordonka. Koncertowe, Chyłkowe, nihil novi sub mroze. Galopujące chamstwo i dziecięce odzywki również w stopniu wyżej niż dopuszczalnym do swojego przełożonego. Niby Mróz przyzwyczaił nas do zwyczajów panujących w Żelaznym&McVay. Tyle, że jej galopująca kosmiczna arogancja, chamstwo, buta lecą pod niebiosa w każdym możliwym momencie interakcji społecznej. Aż wymieniać szkoda. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić osoby funkcjonującej w rzeczywistości, w społeczeństwie w ten sposób. No ale „przemądrzała Chyłka” to jest to co chwyciło kiedyś, tylko Remek przesadza z tym co na początku było nawet fajne. Impertynencja absurdalna, absolutna i takie tam inne na „a”. Kordian, kukold najczystszej wody. Nic więcej nie trzeba pisać. Poza tym, że dostał własne uzależnienie, bo Chyłkowe to mało.

Hi Chyłka. I want to play a game.
Co ciekawe, w tej części bohaterowie rezygnują z właściwej sobie, wyrobionej przez ostatnich tomów jedenaście dociekliwości i są prowadzeni za rączkę niczym bohaterowie filmu Iluzja (eng. Now You see me) w którym to magik główny, ukryty odkrywa przed magikami pomniejszymi sekrety prowadząc ich po filmie. Tutaj główna oskarżona, za pomocą swojego miniona w różowej koszuli (oczywiście skomentowanej przez Chyłkę) podaje po kawałku i w „swoim czasie” instrukcje swoim obrońcom. Przypomina to jeszcze jeden film, Piła (eng. Saw, część dowolna) gdzie Jigsaw za pomocą laleczki i zawieszonej na niej taśmy magnetofonowej instruuje swoich zniewolonych…

Romantyzm budów.
Sceny romantyczno-dramatyczne to tak skrajnie tandetna klisza, że Zenek Martyniuk luźno może zastąpić Chyłkowe Iron Maiden w jej iks-piątce. Remek już nawet nie udaje, kto jest adresatem tej pseudoprawniczej pseudosensacyjki. Karynki bez jakiegokolwiek zmysłu literackiego pragnące li tylko uniesień na poziomie gimnazjalnej pierwszej miłości. Obraziłem? Nie chciałem, ale jak to mówi Jim Carr „Nie wiem gdzie jest granica dopóki jej nie przekroczę”. Żarty prawniczego języka podczas zbliżenia, proszę bardzo! Jak to młodzież mawia? Cringe?

Wersja short tego grilla.
Ta książka jest po prostu nudna i bez pomysłu. Nie ma się tu nad czym nawet pastwić. Czyta się szybko, taki mrozowy atut, że pisze niewymagająco – czytanie jego twórczości jest jak oglądanie filmiku o kotach na jutubie. Akcję i charakterystyczne dla siebie klifhengery międzyrozdziałowe robi niezłe, każda scena kończy się jakimś zdaniem rozpoczynającym nowy wątek, zdradzającym sekret, informację, czyjś wniosek czy produkt procesu myślowego jakiegoś bohatera. Szkoda, że robione tak co rozdział powszednieje. Znów schemat. Znów nic nowego. Znów nudno. A no i są spojlery do tego mrozowego cyklu o władzy, więc jak ktoś nie czytał to uwaga.

Semper fidelis T^N.
Wspomniałem na wstępie, że to nie jest powieść tylko opatrzony wstawkami powieściowymi scenariusz serialu. Nie dlatego, że takie dobre, tylko dokładnie tak napisane, więc specjalnie nie dziwią patroni medialni, czyli t*nowski player (logo tvnu sprytnie usunięte) i fil*web. Wylot z okładki zrobili patroni książkowi. Dodatkowo Remek o „dzień dobry T*N” zapomnieć nie pozwala. Gdyby nie tytuły podrozdziałów nie wiedziałbym, że postacie rozmawiające ze sobą są w jakiejś innej lokalizacji, mieszkanie, sąd, szpital, biuro. Ot ścieżka dialogowa z jakimiś tam didaskaliami.
Ciekawe kiedy wierni czytelnicy się skapną, że so called autor ma ich w poważaniu i z książki technicznie zrobił już manuskrypt dla reżysera?

Nie ma złego.
Jest plus w tej książce. Drugie dobre zdanie od ostatniej części. Możemy przyklasnąć Remigiuszowi, że zerżn zainspirował się filmem Kiler z 1997 roku, mianowicie w jednym z dialogów Kukolda Kordiana z dziennikarką... Jeden z niewielu momentów, gdzie kącik ust się uniesie :)

Byłoby dłużej, ale już mi leci oko na sen.

Książkę otrzymałem z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
15.09.2020 r.
Profile Image for alicja☕️.
180 reviews40 followers
July 9, 2022

To była zdecydowanie jedna z moich ulubionych spraw Chylki i Zordona.
Wciągająca, intrygująca i po prostu rozwalająca czaszkę na koniec - mega plot twist - spodziewałam się kogoś innego 🤫
Profile Image for Fyrrea.
482 reviews28 followers
September 17, 2020
Ocena: Dwója z plusem
Wrażenia: Mróz jak Mróz, wiadomo, wciąga, cliffhangery na końcu rozdziału motywują do "aaa, jeszcze jeden machnę" i ani się obejrzysz, a to już koniec. Czemu nie trója? Bo tym razem nie udało się mnie zaskoczyć, szybko się domyśliłam Sekretnego Pomysłu na wygranie sprawy.
Dla kogo: Dla chyłkofanów, bo to jak z serialem, w który się człowiek wkręcił, kolejne odcinki już nie rzucają na kolana, ale przecież chcesz obejrzeć wszystkie sezony.

Profile Image for Kasia.
116 reviews15 followers
September 19, 2020
Syndrom sztokholmski, ale nie chce mi się z tym walczyć ;)
Profile Image for Paulina.
97 reviews4 followers
October 8, 2020
Koszmar.
Nie wiem, czy to przez moje doświadczenie w kryminałach (między pierwszą częścią Chyłki a dwunastą zapoznałam się z twórczością kilku innych autorów), ale to było... tak bardzo słabe, naciągane, wymyślone na siłę. Mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Ale słuchanie audiobooków czytanych przez Krzysztofa Gosztyłę uzależnia. Tak, zdecydowanie lektor to jedyny plus w całej przygodzie z tą książką.
Dobrze, że to był audiobook, więc bez odrywania się od lektury mogłam rozchodzić zażenowanie w kilku momentach. Teraz mnie nogi bolą.
Profile Image for Gosia.
363 reviews27 followers
September 18, 2020
No i co mi z tego ze przeczytam w trzy godziny? Seria z Chyłką powinna skończyć się na maks czwartym tomie, bo ilość fejspalmów skończyła się z 4 tomy temu, a to co się z tego zrobiło to już tylko opadanie witków.
Profile Image for Gosia | bookietnica.
166 reviews191 followers
October 4, 2020
Stara dobra Chyłka, ze zwrotami akcji, nieprzewidywalna, a jednocześnie dużo realniejsza niż poprzednie tomy 🤭
Profile Image for ayinka.
243 reviews15 followers
February 5, 2024
no może niezbyt rozwijam się literacko, ale chociaż buja (i to jak)
3.5
Profile Image for Wiktoria.
54 reviews16 followers
December 27, 2021
Mróz w formie. Zdecydowanie.
Chyłka z Zordonem również. 💛🔥
To, jak fantastycznie się zgrywają w "Precedensie", jest tak słodkie (można mówić kotuniu!), że mogłabym pisać i pisać, i zarzucać Was tutaj cytatami. Nie mówię, że tego nie zrobię, ale postaram się.

" - Pieprzę ten twój romantyzm, Zordon.
- Dlaczego?
- Bo skręca mnie, że cię tu nie ma, jasne?
- Jasne."

Zacznijmy od rozdania nagród. Pierwszą, zaszczytną i jedyną statuetkę mogę przydzielić najbardziej wkurzającej postaci, jaką jest Szczerba. Nawet oskarżona mnie tak nie wkurzała, a musicie wiedzieć, że z Aliny była cięta i arogancka sztuka. Choć wizja: 'Karaś niczym Krwawa Mary, znęcająca się nad swoimi ofiarami na wizji' przypomniała mi o moim ukochanym "Behawioryście", czy Sadyście z Mokotowa 🙊 Bezimienny Szczerbiński przeholował tekstem o wieku Chyłki. A potem było tylko gorzej (czytaj: plan Szczerby), bo miałam ochotę zaszlachtować gościa. (Ale z drugiej strony dobrze, że są tacy irytujący bohaterowie. Jest ciekawiej, poniekąd sensacyjniej. Można na kimś wyładować swoją frustrację 🤪).

" - Wbrew temu, co sądzisz, obchodzi mnie to, co o mnie myślisz. Obchodzisz mnie ty."
👉 Tam są drzwi, Szczerbix

Całe szczęście, Chyłka to Chyłka (jak trafnie zauważył Hader w "Egzekucji") i zgasiła go jednym z najpiękniejszych tekstów serii, mówiąc, "kiedy patrzę na Zordona i chcę mu powiedzieć, że go kocham, to mam jeden problem". "Jaki?" zapyta komisarz, a ona odpowie "Wszystkie słowa zdają się ujmować temu uczuciu. Kiedy on na mnie patrzy, czuje to samo, a ja o tym doskonale wiem. I nie potrzebujemy żadnych słów." *czas na powiedzenie awww* 💛

" - Opowiadasz sobie jakiś dowcip w myślach? - spytał Oryński, stając przed nią.
Od razu zaplotła nogi na jego biodrach, przyciągnęła go do siebie, a on wsunął ręce pod jej uda.
- W sumie tak - odparła. - Pomyślałam o tym, że na zmianę robimy sobie wykłady o tym, że powinniśmy przystopować z tymi czy innymi rzeczami.
Wydął usta i przesunął ręce w kierunku jej brzucha.
- Martwimy się o siebie, normalna rzecz - zauważył.
- Ale nienormalna, że jednocześnie sami prowadzimy autodestrukcję." 🥺

Oczywiście nie obyło się bez plot twistów (🤯) i akcji wstrzymujących dech. O tych drugich trochę później. Zaskoczeniem było dla mnie na pewno to, jak bardzo mogę się bać o X5. Wpadłam w prawie taki amok, jak Joanna. Jeszcze mocniej zszokował mnie wątek z Kormakiem. Do tej pory o tym myślę. Nie mogę powiedzieć, o co dokładnie chodzi, ale sprawiło mi to ogromną przykrość... A jak już jesteśmy przy bezimiennym Kormaku, to na jeszcze jedną, dodatkową nagrodę zasługuje Miłosz Nachurny (🥴). Za jakie zasługi? Za przekręcenie imienia geeka komputerowego na Kornak, co z kolei spowodowało przemianowanie Anki z Recepcji na Monię. Te aluzje do serialu są genialne 😂

"Prawdziwe momenty szczęścia pojawiały się tylko przy Zordonie. Wszystkie inne były wyłącznie imitacją."

Akcje wstrzymujące bicie serca... Albo na odwrót - powodujące, że serce zaraz wyskoczy z klatki piersiowej. Najbardziej zapadła mi w pamięć X5, szyba i przyłożone do niej ręce. Nie dość, że przesuwałam wzrokiem po linijkach z prędkością światła, dążąc do tego, co się wydarzy dalej, to w dodatku musiałam sobie poradzić z ładunkiem emocjonalnym tej sceny. Aż sobie ją wyobraziłam... 🥺

" - Po pierwsze chcę wiedzieć, co myślisz o czarnym welonie - rzuciła.
Oryński uniósł brwi i wsunął dłoń pod pętlę, by się z niej wyswobodzić. Chyłka szybko zacisnęła mocniej, patrząc mu prosto w oczy.
- Pytasz mnie o zdanie? - upewnił się.
- Właściwie to nie. Po prostu używam zawoalowanego sposobu, żeby oznajmić ci, że będę cała na czarno - powiedziała, zbliżając się do niego tak, że poczuła na ustach jego oddech.
- Trochę żałobnie.
- A czego się spodziewałeś? To będzie pogrzeb mojego zdrowia psychicznego."

"Życzę sobie, żebyś tkwiąc na środku kaplicy, powiedział: 'do hymnu', wyprostował się, jak przystało na takiego zucha jak ty, a potem, by z głośników pierdolnęły riffy The Wicker Man."

Jak tu przejść do porządku dziennego po takich ślubnych aluzjach? Nie wiem. Ale czekam z niecierpliwością. Chociaż... - mogę się niektórym tym narazić, ale naszły mnie takie myśli, że jeśli doszłoby do tej Iron Maidenowej ceremonii, to nie byłoby już to samo. Może relacja by się nie zmieniła, może wkroczyła by na inny poziom, ale na pewno nie byłoby tej podniosłej atmosfery oczekiwania na 'ten dzień'.
W każdym razie "Precedens" to jeden z lepszych tomów, jedyny minusik mogę przypisać rozwiązaniu sprawy 🙈
Profile Image for Karo.
63 reviews2 followers
September 27, 2020
czułam się jakbym oglądała sędzię Annę Marię Wesołowską...
Profile Image for Oliwia Zaremba.
41 reviews7 followers
August 7, 2023
To była dobra książka. Kilka razy osoby siedzące obok słyszały jak wstrzymuję oddech albo oddaję się emocjom wynikającym z zaskakującej fabuły. Mimo to, nazwałabym tę pozycję spokojną. To uczucie pojawiło się po przeczytaniu naprawdę pięknych słów na temat miłości.
Bardzo niesprawiedliwe swoją drogą jest to, że realia różnią się od fikcji. Ale seria jest napisała tak wiarygodnie, że może na każdą Chyłkę czeka taki Zordon, a na Zordona Chyłka?
Może w którymś momencie życia okaże się, że jest ktoś, kto zaryzykuje otworzenie tych cholernych drzwi zdając sobie sprawę, że po tym ruchu może nie być już nic więcej?
Nie lubię romansów, jest mi z nimi absolutnie nie po drodze, za to ten wątek naprawdę sprawił, że nie tylko lekko nawilżyły mi się oczy, ale też poczułam spokój. To przyjemne uczucie (spokój, nie mokre oczy.).
Sam wątek kryminalny był zawiły ale ciekawy. Nie ma systemu bez wad. Nie będę pisać żadnych szczegółów, bo nie lubię zaznaczać spojlerów. To było po prostu dobre.
Nie milczę, wiem co powiedzieć, więc może nie jest to najlepsza książka z serii ale z pewnością wrzucę ją do topki.
Profile Image for marta •ᴗ•.
147 reviews33 followers
December 31, 2020
Bardzo się cieszę, że udało mi się skończyć tę książkę jeszcze w tym roku. Za cel postawiłam sobie nadrobienie Chyłki do końca 2020 i przy ostatnich częściach bywało ciężko. Pojawiały się oklepane schematy, jakieś banalne próby romantyzmu, ckliwości i trochę banału, przez co zaczęłam podchodzić do tej serii z większą rezerwą i traktowałam ją bardziej jako guilty pleasure, niż niesamowity kryminał. ALE! „Precedens” bardzo, bardzo miło mnie zaskoczył. Akcja była wartka, dosyć zaskakująca i do samego końca czytałam tę książkę z zapartym tchem. Gdy już myślałam, że wiem co się stanie i jak zakończy się powieść autor po raz kolejny mnie zaskakiwał. Nawet trochę się wzruszyłam. W porównaniu do poprzednich części - świetna! Mam też wrażenie, że „Precedens” stanowi przełom w serii z Chyłką i Zordonem dzięki licznym zmianom i zwrotom akcji wprowadzonych przez autora. Po raz pierwszy od dawna: nie mogę się doczekać kolejnych przygód tego zgranego duetu.
Profile Image for Miku.
1,733 reviews21 followers
September 12, 2024
To jest jeden z tych tomów, gdzie czytając jego opis stwierdziłam, że w sumie pomysł mi się podoba, ale przy wykonaniu nie liczę na cuda.

Do Joanny Chyłki dzwoni jedna z aktorek. Informuje, że za chwilę popełni najcięższe przestępstwo, zamierza nagrać relację na żywo w social mediach, a Chyłka ma ją bronić. Okazuje się, że coś co wydawałoby się bełkotem staje się prawdą i aktorka w relacji na żywo morduje mężczyznę. Świadków tysiące, DNA niepodważalne, a aktorka stanowczo nie przyznaje się do zarzucanego jej czynu. Natomiast do Chyłki i Kordiana szczyci się, że popełniła zbrodnię doskonałą.

Początek książki dał pewną iskierkę w tunelu, że może w końcu wracamy na stare tory. Chyłka, o dziwo, trochę zmądrzała w kwestii swojego zdrowia, a sprawa, którą mają podjąć się adwokaci jest dla czytelnika ciekawa. Jednak, jak to na Mroza przystało, trzeba było podsunąć kilka rzeczy tak nierealnych, że brwi od razu wędrują z powątpiewania do góry. Wiecie, niektóre rzeczy wyskakują całkowicie z czapy, mają być takim plot twistem, mającym zszokować czytelnika po całości, a wychodzi jakaś cudaczna papka. W niektórych miejscach brakowało do kompletu Ironów grających pod kancelarią Żelazny&McVay, a przed nimi tańczącego pingwina, zbierającego drobne do kapelusza. Poza podsuwaniem mało prawdopodobnych scenariuszy, niektóre rzeczy trzeba było też popsuć jak przykładowo kwestię wychodzenia Chyłki na prostą. Dobrze się zaczęło, a potem mamy powtórkę tego samego z poprzednich tomów.

Ogólnie to lepiej nie jest, ale sprawa była całkiem ciekawa, a przynajmniej w końcu zainteresowało mnie coś na dłużej niż 5 minut. Już od wielu tomów czegoś takiego nie miałam, więc jestem trochę zaskoczona. Zostawiam 1,5 gwiazdki, bo chcę docenić, że motyw "zbrodni doskonałej" zadziałał i choć odrobinę przełamał moją złą Chyłkową passę.
Profile Image for Ania.
110 reviews
November 24, 2024
3,75 🌟

wszystko, czego mogłabym chcieć a nawet więcej: relacja Zormaka, ciekawa sprawa (chociaż z przewidywalnym finałem), więcej Anki z recepcji, brak Langera (uwielbiam typa, ale fajnie zobaczyć innych psycholi), podwójnie zaskakujące zakończenie, a ponadto ciekawe rozważania o sensie istnienia prawników i ogólnie systemu prawnego w Polsce. relacja Chyłki i Zordona idzie w fajnym kierunku, nie było ani jednego misscommunication (WOW), za to była poważna rozmowa, ogólnie oboje postanowili się ogarnąć i chcą nawet walczyć z nałogami. okazało się też, że Chyłka ma autorefleksje co było chyba największym zaskoczeniem XD mega się cieszę, że nastąpiło przełomowe trzęsienie ziemi i nie mogę się doczekać jak będzie wyglądała akcja w kolejnej książce.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
636 reviews25 followers
November 8, 2020
Jesienne wieczory z prawniczym duetem, czemu nie 😉?
Nikt nie potrafi namieszać tak w życiu swoich literackich bohaterów jak pan Mróz. Autor stworzył swoje uniwersum, które żyje własnym życiem i rządzi się swoimi zasadami.
I nie dziwię się ani trochę, że ciężko mu się rozstać z tą osobliwą parą.
Wszyscy są od czegoś uzależnieni, Chyłka od tequili, Zordon od benzodiazepin, a niektórzy od tej serii 😂.
Czy komuś się to podoba, czy nie książki pana Mroza są i będą czytane.
Ludzie chcą rozrywki, a pan Mróz im tę rozrywkę daje.
12 tom cyklu jest całkiem niezły👍.
Wszystko się wokół może walić, a Chyłka i Zordon cały czas trwają😉.
Profile Image for PErvOL Books.
1,434 reviews18 followers
July 7, 2023
Chyłka:

-Nie no nawet big Brother nie będzie miał i tak lepszej fabuly

Też ta książka:
- Big Brother "Kurwa widzisz mie"
93 reviews1 follower
July 12, 2024
3.75
Niezła. Połączenie moich pomysłów było rozwiązaniem. Od razu zaczynam kolejną, bo jestem ciekawa jak Chyłka się odnajdzie w nowej kancelarii
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Martyna.
214 reviews10 followers
September 20, 2020
Syndrom sztokholmski po calości. O ósmy tom za daleko.
Profile Image for Ver.
640 reviews7 followers
May 26, 2025
In this book I liked the case for a change and even the usual plot twists didn't spoil it. Cannot say it for the personal drama though. This time Zordon is going down, not Chyłka. Of course, in terms of addictions as Chyłka has career problems so I guess they are both going down. And again, there is a new big bad enemy, but nobody knows who that is. So the gap had to filled after removing Langer. I am curious about continuation, however, I'm worried it will be even more dramatic.
Profile Image for Oliwia Szul.
296 reviews15 followers
October 3, 2020
A ja lubię i nadal dobrze się bawię przy czytaniu. Duet Chyłka&Zordon nie zawodzi. Fabuła okej. Nie przepadam za tymi zwrotami akcji pod koniec. Lepsza niż kilka poprzednich tomów, w mojej opinii.
Profile Image for Nina.
1,716 reviews42 followers
September 25, 2020
Dwunasta opowieść o przygodach Joanny Chyłki i Kordiana „Zordona” Oryńskiego należy do największych osiągnięć w całej twórczości Remigiusza Mroza. Ciekawa sprawa, nietypowe okoliczności, spora dawka czysto prawniczych wyzwań, z którymi na sali sądowej para obrońców musi sobie poradzić przeciwko ich ulubionemu, błyskotliwemu prokuratorowi Olgierdowi Paderbornowi, towarzysząca temu - jak często w sprawach, które prowadzą - moralna dwuznaczność, wzmocniona jest rozbudowanym tłem, w którym niespodzianka goni niespodziankę.

Zawirowania dotyczą wszystkich możliwych kręgów w otoczeniu Chyłki i Zordona, począwszy od ich osobistych relacji i życia zawodowego w kancelarii Żelazny & McVey, poprzez zagrożenia spowodowane podłożem zbrodni, jakim się zajmują, aż po szeroki, niemal uniwersalny kontekst, sięgający kodeksowej wydolności i sprawczej odpowiedzialności za konkretne przestępstwa.

Już na wstępie mecenas Joanna Chyłka przypomina wszystkim zainteresowanym, źe domniemanie niewinności obowiązuje rownież wobec podejrzanych zatrzymanych na miejscu zbrodni, nawet gdy jej bulwersujący przebieg został sfilmowany i rozprzestrzeniony w sieci. Jedynie sąd, po rozpatrzeniu dowodów, może orzec o winie.

Chyłka i Zordon przyzwyczajeni są do wygrywania spraw, w których podejmują się obrony. Ich klienci, łącznie z obecną, popularną aktorką Aliną Karaś, nie zawsze ułatwiają to zadanie, czasami starając się manipulować adwokatami. Bywa, że satysfakcja z wygranego procesu odbija się później przysłowiową czkawką. Tak się zdarzało w poprzednich tomach serii. Jeśli coś niezbyt podobało mi się w „Precedensie” to jego Epilog, który wydaje się dość jednoznacznie zapowiadać kolejne etapy kariery bohaterów. Wierzę jednak, źe wyobraźnia Remigiusza Mroza przyniesie jeszcze niejedno zaskoczenie i przede wszystkim cieszę się, że rozstawać się z Chyłką i Zordonem autor nie zamierza.
Profile Image for Karolina Baudelaire.
100 reviews36 followers
October 3, 2020
Za mało na cztery gwiazdki, za dużo na trzy - rozpatrując tasiemiec tej serii.

Sporo Chyłki w Chyłce, sporo też zmian na gruncie zawodowym i emocjonalnym w parze Chyłka-Zordon. Ciężko cokolwiek napisać, by nie zaspoilerować, więc dodam tylko tyle: to już klasyczny pageturner od pana Mroza, nie jest to literatura z żadnej strony wybitna czy odkrywcza, ot, thriller prawniczy w swoim gatunku napisany dość dobrze. Dialogi potrafią przywołać uśmiech na twarzy.

Sam tytułowy "Precedes" ciekawy, fabuła zaczyna się z mocnym uderzeniem i później następuje takowych jeszcze kilka. Siódemka naciągna, niemniej połknęłam knigę w całości na jeden raz i w chyłkowym uniwersum ta na pewno zapadnie mi w pamięć, choć nie ma tu Piotra Langera.
Displaying 1 - 30 of 177 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.