Koniec lat sześćdziesiątych XX wieku. Znany pisarz Tadeusz Kornacki wynajmuje letnisko w podłódzkiej wsi, gdzie w pięknych okolicznościach przyrody i letniej aury zamierza pisać książkę. Poznaje Zosię, osiemnastoletnią córkę gospodarzy. Oboje ulegają wzajemnej fascynacji. Jednak ich relacja nie ma prawa się dopełnić, choćby dlatego, że pisarz ma już żonę i syna. Los jest nieubłagany. Kornacki wkrótce porzuci swoją wakacyjną muzę, ale nie obejdzie się bez konsekwencji. Zosia urodzi córkę Helenę, która również zostanie pisarką.
Po dwudziestu siedmiu latach Helena przyprowadzi do matki ukochanego Janka, z którym planuje ślub, a wraz z nim jego rodziców… państwa Kornackich.
Zofia będzie musiała wyznać, że Helena jest córką pisarza i przyrodnią siostrą Janka.
Czy ta hiobowa wieść załamie młodych? Zwłaszcza że Helena spodziewa się dziecka.
Historia nie zakończy się na Zofii i Helenie. Ta druga urodzi Jankowi Danusię, która również będzie musiała zmierzyć się z brzemieniem rodzinnego fatum.
Trzy pokolenia kobiet, ale problem ten sam. Jak żyć, kiedy trzeba zrezygnować z miłości do ukochanego albo o nią zawalczyć?
Czy można wygrać z przeznaczeniem, jeśli serce mówi co innego? Zastanawiałeś(aś) się kiedyś, jak jedna decyzja, jeden romans, może wpłynąć na całe pokolenia? 💬 Anna Karpińska w swojej książce „Nie wolno mi kochać ciebie” zadaje to pytanie, a odpowiedź jest równie złożona, co poruszająca.
Historia zaczyna się w końcu lat 60., kiedy to znany pisarz Tadeusz Kornacki, przyjeżdża na letnisko w malowniczej wsi pod Łodzią. Zatrzymuje się u gospodarzy, gdzie poznaje osiemnastoletnią Zosię. Coś, co miało być zwykłym, wakacyjnym romansem, nieoczekiwanie zamienia się w wydarzenie, które na zawsze zmieni życie tej młodej dziewczyny. Zosia zakochuje się w Tadeuszu, a ich chwilowa namiętność prowadzi do konsekwencji, które będą miały wpływ na przyszłość trzech pokoleń kobiet. Miłość, która nie miała prawa zaistnieć, wywołuje wielki wstrząs – Zosia zostaje matką, a córka Heleną dorasta, by odkryć, że jej los splótł się z rodziną pisarza, Tadeusza. Kiedy związek matki Heleny z Jankiem staje się realny, jej życie wywraca się do góry nogami – tajemnice wyjdą na jaw, a młodsze pokolenie nie będzie mogło uniknąć fatum, które rzekomo skazuje je na powielanie błędów przeszłości.
Karpińska tworzy powieść pełną emocji, które przewijają się przez strony jak nieustanny nurt rzeki. To historia pełna tajemnic, które chowały się przez lata, tylko po to, by nagle zburzyć pozorny spokój i otworzyć nową drogę w życiu bohaterów. Autorka nie boi się pokazać trudnych tematów, niejednoznacznych postaw i prawdy, której lepiej nie znać. Przeżywamy razem z bohaterkami ich radości i rozczarowania, a emocje są tak żywe, że trudno uwierzyć, że to tylko fikcja.
Trzy pokolenia kobiet, każda z własnym bagażem doświadczeń, w które wpleciona jest miłość – zarówno ta spełniona, jak i ta zakazana. Zosia, Helena i Danusia to postacie, które mimo wszystkich przeciwności losu nie poddają się, nie rezygnują z walki o miłość, nawet gdy wydaje się ona niemożliwa. To książka, która zmusza do refleksji nad tym, jak nasze decyzje rzutują na życie innych, jak trudne wybory kształtują naszą przyszłość i dlaczego czasami nie możemy iść za głosem serca.
Czy miłość zawsze musi kończyć się tragedią? Czy możemy uciec przed naszym przeznaczeniem, czy raczej musimy się z nim zmierzyć? Karpińska świetnie uchwyciła tę niepewność, tworząc powieść, która porywa, zaskakuje i wciąga do ostatniej strony. Tajemnice, które skrywają bohaterowie, zderzają się z brutalną rzeczywistością, w której serce i rozsądek nie zawsze idą w parze.
„Nie wolno mi kochać ciebie” to książka, która zmusza do zadawania sobie trudnych pytań o życie, miłość, tajemnice i konsekwencje. Prowadzi przez skomplikowane ścieżki ludzkich uczuć, a jej zakończenie, choć nieoczywiste, pozostawia w sercu lekki niedosyt. Po prostu czekam na ciąg dalszy. Jak potoczą się losy Danusi i Zbyszka? Co przyniesie następne pokolenie? Po tej książce trudno nie chcieć poznać odpowiedzi.
Polecam każdemu, kto pragnie zanurzyć się w historię pełną emocji, dramatów i nieoczekiwanych zwrotów akcji. To powieść, która skradnie serce i nie da o sobie zapomnieć przez długi czas.
Anna Karpińska w "Nie wolno mi kochać Ciebie" maluje przejmującą opowieść o uczuciach, które łamią wszelkie zasady, oraz o losie, który bezlitośnie powtarza te same błędy w kolejnych pokoleniach. Ta powieść to prawdziwa emocjonalna burza – angażująca, pełna dramatyzmu i refleksji nad tym, jak przeszłość nieustannie kształtuje naszą teraźniejszość. To, co w tej książce zachwyca, to niezwykła wielowymiarowość historii. Karpińska snuje sagę rodzinną, w której nic nie jest oczywiste. Tajemnice ukrywane latami eksplodują, siejąc spustoszenie w życiu bohaterów, a fatum zdaje się nieubłagane – miłość, która raz została przeklęta, nie pozwala o sobie zapomnieć. Autorka doskonale operuje napięciem, odkrywając karty stopniowo, dzięki czemu nie można oderwać się od lektury. Nie sposób nie docenić kreacji bohaterek – trzech pokoleń kobiet, które muszą mierzyć się z tymi samymi demonami. Każda z nich staje przed wyborem: poddać się losowi czy zawalczyć o szczęście? To nie tylko historia o zakazanej miłości, ale też o sile kobiet, które – mimo przeszkód – próbują przejąć kontrolę nad swoim życiem. Karpińska uderza w czułe struny – miłość splata się tu z cierpieniem, nadzieja z rozpaczą, a życie nie daje prostych odpowiedzi. Realizm tej opowieści sprawia, że bohaterowie wydają się prawdziwi, jakby istnieli naprawdę, gdzieś obok nas. To książka, która pozostawia ślad w sercu i zmusza do refleksji: jak wiele zależy od przypadku? Czy jesteśmy w stanie uwolnić się od błędów naszych przodków? "Nie wolno mi kochać Ciebie" to jedna z tych powieści, które nie tylko się czyta, ale które się przeżywa. Gęsta od emocji, nieprzewidywalna, poruszająca – zachwyciła mnie swoją intensywnością i inteligentnym ukazaniem złożoności ludzkich losów. Jeśli szukacie książki, która wywoła w Was burzę uczuć i pozostawi z refleksją na długo po przewróceniu ostatniej strony – koniecznie po nią sięgnijcie.
⭐ Ocena: 9/10 – poruszająca, emocjonalnie intensywna i niezwykle refleksyjna opowieść o miłości, która nie powinna się wydarzyć. Anna Karpińska mistrzowsko splata losy trzech pokoleń kobiet, tworząc historię pełną bólu, tajemnic i fatum, które zdaje się nieuniknione. "Nie wolno mi kochać Ciebie" to książka, która hipnotyzuje od pierwszej do ostatniej strony, zmuszając do zastanowienia się nad tym, czy rzeczywiście jesteśmy w stanie uciec przed przeznaczeniem. Idealna lektura dla tych, którzy cenią literaturę pełną silnych emocji, rodzinnych sekretów i dramatycznych wyborów.
Obydwie znały uczucie, kiedy zawodzi miłość i wali się świat".
Serce nigdy nie ma zmarszczek, ono ma blizny Nasi rodzice z siebie zrezygnowali , my nie musimy tego robić ,Danusiu.
Lato 1967 Osiemnastoletnia Helena świeżo upieczona maturzystka ma wielkie plany I chce studiować polonistykę, przed nią jednak najdłuższe w życiu wakacje, które dziewczyna pragnie spędzić z przyjaciółmi nad morzem. Niestety owe śmiałe plany nie idą w parze z tym co zamierzają mama i babcia Heli , które przystępują wraz z ojcem dziewczyny do budowy domku w którym mają nocować przyjeżdżający do Leśniczyna turyści.. Pierwszym gościem nowego przybytku ma być znany pisarz - Tadeusz Kornacki , który w klimatycznych okolicznościach ma napisać swą najnowszą powieść. Bo podobnie jak Iwaszkiewicz szukał inspiracji. Zafascynowana dojrzałym mężczyzną nastolatka wkrótce wdaje się w upojny romans , który całkowicie odmieni jej życie i nie tylko jej ..
Helena od zawsze chciała zostać pisarką i uważała,że kariera jest jej priorytetem. Do momentu aż na jej drodze pojawił się Janek. Tyle tylko, że młoda kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego ,że oboje z narzeczonym mają jednego ojca...a gdy prawda ich rozdziela okazuje się że i ona jest w ciąży z mężczyzną, którego nie wolno jej kochać.. Ale ta historia w niemal identycznym kształcie dopada starsze z dzieci Helenki , córkę Danusię i syna Jana - Zbyszka. Jakie decyzje podejmą młodzi zakochani? Czy Irena najlepsza przyjaciółka starszej z pań Milewicz zdobędzie się na szczerość po latach milczenia? Czy bohaterowie podołają wyzwaniom jakie rzuci im los ? Na pytania odpowie pierwsza część cyklu Przewrotny los autorstwa Pani Anny Karpińskiej której powieści już kilkukrotnie miałam okazję przeczytać, zaczynając od serii Rodzinne roszady i choć wydawać by się mogło, że powieści obyczajowe są w jakiś sposób powtarzalne autorka w niesamowicie obrazowy, sugestywny sposób udowadnia,że romanse mogą poruszyć, wciągnąć, złamać serce.o wywołać burzę. Nawet nie wiem kiedy pochłonęłam tę historię, a od momentu pojawienia się Bogumiła kartki dosłownie same się przewracały. Po takim zakończeniu mogę tylko po cichu liczyć, że na drygi tom nie będę musiała czekać zbyt długo. 💙🩷
Błyskotliwe, sugestywne i nadzwyczaj przyjemne pióro, niełatwa, niesłychanie życiowa, angażująca tematyka, dopełniona mrocznymi rodzinnymi sekretami oraz zakazaną miłością, a wszystko dopieszczone nietuzinkowymi, złożonymi postaciami, jakim nie sposób nie kibicować całym sercem, choć ich marzenia zostały odgórnie skazane na porażkę! Czyżby utalentowanej pisarce udało się stworzyć lekturę idealną?
Anna Karpińska nakreśliła wciągającą, chwytającą za serce, głęboką, wielopokoleniową opowieść o przewrotności okrutnego, niesprawiedliwego losu, która trafia do najciemniejszych zakamarków ludzkiej duszy, po to, by pozostawić tam po sobie ślad już na zawsze. Pisarka funduje bowiem swoim postaciom, jak i czytelnikom, nadzwyczaj porywający emocjonalny rollercoaster, który nie daje ani chwili wytchnienia. Błyskotliwe, sugestywne pióro, mistrzowskie kreacje bohaterów, wyjątkowy, przeszywający klimat, dopełniony solidną porcją niepewności, a w tle uczucia, które nie miały prawa się pojawić. Któż by mógł się spodziewać, że pewne dramatyczne schematy uwielbiają się powtarzać, nawet jeśli to naprawdę nieprawdopodobne… Tak, to zdecydowanie porażająca historia, jaką mimo najszczerszych chęci, ciężko się delektować, ciekawość losów bohaterów bowiem błyskawicznie przyjmuje kontrolę nad czytającym, w efekcie czego kartki przelatują przez palce w iście zawrotnym tempie.
„Nie wolno mi kochać ciebie” to nadzwyczaj tragiczna, przejmująca opowieść o zakazanej miłości, bolesnych, wyniszczających konsekwencjach niedomówień i mrocznych rodzinnych sekretów, a także o wyjątkowo szyderczym losie, który potrafi dać ludziom namiastkę szczęścia, tylko po to, by po chwili brutalnie to odebrać. Bezradność naszkicowanych bohaterów przytłacza, jednak ciągle tli się nadzieja na szczęśliwy koniec. Niestety, ta historia jest nieobliczalna, nie sposób przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, a gdy już wszystko pomału zaczyna się układać, zwykle rozgrywa się kolejny dramat, jeszcze gorszy od poprzedniego… Ten przejmujący, emocjonalny koktajl wielokrotnie roztrzaska wasze serce w drobny mak! Polecam gorąco!💙
"(...)zatajając prawdę, wybrałam w swoim mniemaniu, mniejsze zło. A nawet dobro. Dobro rodziny."
"Nie wolno mi kochać ciebie" to poruszająca powieść obyczajowa autorstwa Anny Karpińskiej, która wciąga czytelnika w wir rodzinnych tajemnic i zakazanych uczuć.
Historia koncentruje się na Zofii, Helenie i Danusi, trzech kobietach, które muszą zmierzyć się z brzemieniem rodzinnych sekretów i zakazanej miłości. Autorka zręcznie przeplata ich losy, ukazując, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak trudne decyzje mogą wpływać na przyszłe pokolenia.
Zofia to kobieta, która musi zmierzyć się z konsekwencjami swojej młodzieńczej miłości i wyznać córce prawdę o jej pochodzeniu. Helena, czyli córka Zofii, która zakochuje się w mężczyźnie, z którym nie powinna się wiązać. Jej historia najmniej przypadła mi do gustu. Spowodowane jest to charakterem postaci, która była irytującą bohaterką. Jej niezdecydowanie, marudzenie, że wszyscy są przeciwko niej było denerwujące, choć rzadko się to zdarzało. Danusia, wnuczka Zofii, która również musi zmierzyć się z ciężarem rodzinnego fatum. Jej postać podobała mi się najbardziej.
Anna Karpińska posługuje się prostym, ale jednocześnie emocjonalnym językiem, który pozwala czytelnikowi w pełni wczuć się w przeżycia bohaterów. Autorka z dużą wrażliwością opisuje ich rozterki i dylematy, a także ukazuje siłę kobiecej determinacji.
"Nie wolno mi kochać ciebie" to książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Poruszyła mnie historia kobiet, które mimo przeciwności losu walczą o swoje szczęście. Powieść skłania do refleksji nad tym, jak przeszłość wpływa na nasze życie i jak ważne są relacje rodzinne.
Młodzieńcza, wakacyjna miłość Zofii zmieniła życie nie tylko jej, ale także jej córki Heleny oraz wnuczki Danusi. Źle ulokowane uczucia, fascynacja dużo starszym, żonatym mężczyzną sprawiły, że Zofia zaszła w ciążę, jednak nie udało jej się skontaktować z ojcem dziecka. Spotyka go ponownie dopiero po wielu latach, gdy Helena pragnie przedstawić swojego ukochanego. Okazuje się, że ów mężczyzna jest najprawdopodobniej przyrodnim bratem córki Zofii.
Historia lubi się powtarzać, ale czy kobiety z rodziny Zofii mają aż tak wielkiego pecha, że każda z nich zakochuje się niewłaściwych mężczyznach?
Autorka bardzo ciekawie splata losy bohaterów wprowadzając do ich życia tajemnice, niedopowiedzenia, zbiegi okoliczności oraz co rusz podrzucając pod ich nogi coraz cięższe kłody.
Sytuacja będąca fabułą powieści sama w sobie jest mało realna, ale ta historia daje do myślenia. Chociażby nad istotą szczerej rozmowy, dążeniem do odkrywania prawdy, która skrzętnie skrywana może zrujnować życie.
Jest to opowieść o nieszczęśliwej, skomplikowanej miłości, poświęceniu oraz o tym, iż tajemnice z przeszłości prędzej czy później wyjdą na jaw.
"Nie wolno mi kochać ciebie" to początek dobrze zapowiadającej się wielopokoleniowej sagi. Książkę tę czyta się błyskawicznie, nie tylko ze względu na ciekawą, wciągającą fabułę ale też dzięki Autorce i jej wrażliwości oraz lekkości do kreślenia fascynujących losów bohaterek. Polecam i czekam na II tom.
Helena to córka Zofii i matka Danusi. Historia tych trzech kobiet jest dość skomplikowana. Ale autorka przedstawia ją tak by nie pogubić w czasie je poznawania. Zofia gdy była młoda zakochała się w starszym od siebie mężczyźnie, który miał już rodzinę. Z tego romansu narodziła się Helena. Po latach z kolei ona zakochała się w Janku, w synie Tadeusza i swoim bracie. Również zaszła w ciąże i tym razem jej córka przyprowadza do domu Zbyszka, syna Janka. W sumie nie wiem co myśleć o tej książce. Z jednej strony dwie linie czasowe i narracja z perspektywy różnych bohaterów sprawiło, że książkę czytało mi się wspaniale. Uwielbiam poznawać przeszłość bohaterów i wpływ dawnych wydarzeń na teraźniejszość. Ale miłość do swoich braci w każdym pokoleniu to już za wiele. „Nie wolno mi kochać ciebie” to pierwszy tom „Przewrotny los”. Jest to książka, w której buzuje od emocji. Dla mnie nieco skrajnych. Z jednej strony czułam smutek, tego co spotkało te 3 kobiety, a z drugiej strony cały czas czułam, że jest to historia za bardzo nieprawdopodobna i ciągnięcie tego samego tematu przez pokolenia zaczęło mnie drażnić. Nie mniej jednak zachęcam poznać tę historię. Ma ona to coś w sobie co sprawia, że sama sięgnę po kolejny tom.
Coś magicznego było w tej książce, co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. Przede wszystkim wciągnęła mnie oryginalna fabuła. Chociaż przedstawiony w niej problem związku przyrodniego rodzeństwa był kontrowersyjny, to autorka ujęła go w taki sposób, że nie sprawiał wrażenia odstręczającego. Podobał mi się też prosty język i krótkie rozdziały, bo to sprawiało, że płynęłam przez tę historię. Akcja przebiegała dosyć szybko, więc nie miałam czasu na nudę. Doceniam również fakt, że dialogi nie wydawały się sztuczne. Niestety, wyłapałam też kilka minusów. Przede wszystkim bardzo przeszkadzały mi błędy, chociaż nie było ich dużo. Zdarzało się, że Jagoda na chwilę stawała się Jadwigą, a matka nazywała córkę swoim imieniem i nie był to efekt zamierzony. Słowa używane przez postaci też nie zawsze były stosowne do czasów, w których żyli. Á propos bohaterek… to nie zawsze wiedziałam, o której kobiecie czytam, bo ich charaktery były identyczne, co też mnie drażniło. Mimo tych wad, naprawdę polecam Wam tę pozycję. Wybaczam te niedociągnięcia, bo oprócz tego dobrze spędziłam przy niej czas.
Naciągana historia, za dużo zbiegów okoliczności, dwa razy pomylone imiona niektórych osób, zbyt skrajne emocje, ale jednak powierzchowne zarysowanie infantylnych postaci - doczytałam jednak do końca, ale to jedna ze słabszych książek z jakimi miałam ostatnio do czynienia, chociaż przyznaję, że można byłoby ją dopracować i może coś dobrego jednak wycisnąć