Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kiciusie, koty, sierściuchy

Rate this book
Zawsze spadają na cztery łapy, służą czarownicom, a nawet – jeśli przebiegną nam drogę – przynoszą pecha. Koty to indywidualiści, którzy nigdy nie zostali udomowieni, co od wieków fascynuje ludzi.

Jedenaścioro autorek i autorów stworzyło utwory inspirowane tymi niesamowitymi futrzakami. Niektórzy przedstawili je jako urocze kiciusie, inni jako powabne koty, a jeszcze inni dostrzegli demoniczne wcielenie sierściuchów.

A kim dla ciebie są nasi mruczący towarzysze?

Kocie osobistości sportretowali: Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska.

400 pages, Hardcover

First published February 19, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Tomasz Betcher

13 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (1%)
4 stars
30 (29%)
3 stars
43 (41%)
2 stars
21 (20%)
1 star
7 (6%)
Displaying 1 - 30 of 55 reviews
Profile Image for Czytam Sercem.
270 reviews11 followers
Read
February 20, 2025
Mogłabym zanucić jakąś ogólnikową pieśń pochwalną i dorzucić pięć gwiazdek, ale moim zdaniem nie o to chodzi w wystawianiu opinii, zresztą tym razem zupełnie powstrzymam się od oceniania gwiazdkami. Szczerze? Zdziwiła mnie skala przemocy/nieprzychylności wobec kotów. Spodziewałam się bardziej comfort lektury, nie wiem, czym podyktowany jest taki dobór tematyki. Zostawiam taki tw, może coś jeszcze kiedyś dopiszę.
Profile Image for noiprzeczytane.
171 reviews9 followers
March 12, 2025
Ze zbiorami opowiadań często jest tak, że są nierówne. W tym przypadku to mało powiedziane. Zacznę jednak od tej przyjemniejszej strony. Drugie opowiadanie „Kot wiedźmy” osobiście najbardziej przypadło mi do gustu - było tajemniczo, ciekawie i aż chciałoby się poznać bardziej rozbudowaną wersję tej historii. „Pso(ko)tek” należało do tych uroczych i wzruszających. Do udanych zaliczam także „Poltergeist” - z perspektywy kota a więc i z humorem, „Strażnika dusz” też.

Najbardziej demoniczny kot w tej książce nie jest nawet w połowie tak zły jak człowiek. Nie spodziewałam się aż TAKIEJ przemocy wobec zwierząt. Przy pierwszym opowiadaniu czułam dyskomfort, potem pojawiło się kolejne a przy trzecim to mam nadzieję, że szybko o pomyśle z petardą zapomnę. TW ❗️

Po „Electro Maestro & Melody” aż na chwilę musiałam odłożyć książkę bo nie miałam pojęcia co ja w tamtej chwili przeczytałam. Było żenująco, odpychająco i bezsensownie. Znajdzie się nawet opowiadanie… bez kota, niestety miałkie. Żart niezamierzony.
Profile Image for Rude Kadry .
471 reviews41 followers
October 21, 2025
Kot w domu był moim marzeniem od lat. Teraz mam swoją własną kocią królową, której mogę wiernie służyć. I jak to z kotami bywa, jeden nie wystarcza, a skoro mąż nie chce drugiego, to zostają mi literackie zamienniki. "Kiciusie, koty, sierściuchy" to zbiór opowiadań o prawdziwych władcach polskich domów. Trochę zabawnie, trochę strasznie, ale przede wszystkim rozkosznie puchato - tak w skrócie mogę napisać o tej książce. Powieść, która zauroczy Was... mruczeniem! "Kiciusie, koty, sierściuchy" to zbiór jedenastu opowiadań polskich autorów, które łączy jedno: koty w każdej postaci.

Większość opowiadań mi się podobała, choć jedno było, kolokwialnie mówiąc, krindżowe, ale jeśli wziąć pod uwagę statystykę, z której jestem koszmarna, to książka zasłużyła na piątkę z plusem. Literackie wariacje wokół tematu kotów to prawdziwa mieszanka wybuchowa historii pod znakiem miękkiego futra i ostrego pazura. Gdybym miała wskazać jedno ulubione opowiadanie to mocno wahałabym się między "Poltergeistem" S.J. Lorenc, "Strażnikiem dusz" Joan Neumann i "Rudzikiem" Wojciecha Wojnicza. Te trzy teksty najbardziej do mnie trafiły - są pełne emocji i niosą ponadczasowe przesłanie. Natomiast "Electro Maestro & Melody" Ewy Malecki wywołało we mnie tylko ciarki żenady.

Koty stanowiły inspirację, stały się też elementem kluczowym łączącym każde opowiadanie w spójny, zamruczany zbiór, po który warto sięgnąć. Jak to z opowiadaniami bywa, jest krótko, ale treściwie. "Kiciusie, koty, sierściuchy", to antologia, która jednocześnie rozczula kocią miłością oraz przeraża tym, jakie sekrety mogą kryć te majestatyczne stworzenia. Są tu opowiadania zupełnie niewinne, urocze i takie podszyte nutą grozy, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

To książka idealna dla kociarzy i miłośników opowiadań z charakterem. Jeśli macie w sobie choć odrobinę sympatii do futrzastych łowców, „Kiciusie, koty, sierściuchy” z pewnością Was wciągną – czasem rozbawią, czasem zaskoczą, a czasem przyprawią o dreszcze. To literacka uczta, w której mruczenie przeplata się z ostrymi pazurami, a każda historia odkrywa przed czytelnikiem nowe oblicze kociej natury - ja nie oparłam się temu urokowi. To jedna z tych książek, które pochłonęłam na raz. Niezależnie od tego, czy kochacie koty, czy po prostu szukacie dobrej lektury - "Kiciusie, koty, sierściuchy" będzie doskonałym wyborem. Polecam!
Profile Image for hanna.
34 reviews
May 6, 2025
1,5⭐ | Plus za ładne wydanie i za tematykę antologii, z treścią wyszło dużo gorzej. Mogę wyróżnić trzy moim zdaniem udane opowiadania (Poltergeist, Strażnik dusz i Pso(ko)tek), ale reszta jest co najwyżej średnia, choć pomysły zapowiadały się ciekawie; o niektórych zdążyłam zapomnieć, a czytałam tę książkę tylko dwa dni.
A już absolutny hit to opowiadanie, w którym kotów nie było wcale (ale mogę się mylić, bo nie zdzierżyłam tego tekstu i ominęłam kilka stron, chociaż wątpię, że był tam jakiś plot twist) - był za to ludzki bohater o nazwisku Kot. Autorka chyba chciała się wyróżnić i w sumie nawet jej się to udało, but it's not the flex you think it is. Sam pomysł pewnie byłby spoko, ale nie w zbiorze, który cały swój zamysł opierał o historie kotów-zwierząt, co tak mocno sygnalizuje okładka i opis.
Muszę przy tym uderzyć się w pierś, bo pewnie nie byłabym aż tak rozczarowana, gdybym nie miała tak dużych oczekiwań. Jestem niepoprawną kociarą i jak widzę książki z kotami, to się jaram, ale niestety w tym przypadku płomień szybko został ugaszony.
Profile Image for lara.
49 reviews
May 5, 2026
bardzo przyjemna książka. perspektywa człowieka, kota, a nawet psa! to jest dosłownie zbiór opowiadań dotyczących ponadczasowych prawd życiowych, które zostały przekazane w fajny, futrzasty sposób.
Profile Image for kornik.
228 reviews4 followers
Read
November 13, 2025
krótka opinia na temat każdego z opowiadań osobno, bo jednak ciężko opisać cały zbiór opowiadań razem. z tego również powodu nie oceniam tej książki w skali gwiazdek, bo byłoby to dość niesprawiedliwe.
„nieszczęścia chodzą trójkami” - dość zastanawiający wybór pierwszego opowiadania w tym zbiorze, bo od samego początku jest kontrowersyjnie (znęcanie się nad kotem). ogólnie kot przedstawiony był super, polubiłam go, ale tych ludzkich bohaterów nie.
„kot wiedźmy” - nie rozumiem tego opowiadania, a zapowiadało się naprawdę dobrze, bo od zagubionego wędrowca w lesie.
„księżniczka w butach” - w tym opowiadaniu akurat nie występuje puszysty kotek, zamiast niego mamy Juliana Kota. pozytywnie zaskoczyło mnie to odmienne ujęcie kociego tematu, bo była ukazana kobieca siła.
„poltergeist” - kreowanie postaci weszło, moim zdaniem, dość za bardzo, bo te przekleństwa lecące z kociego pyszczka były niepotrzebne. ogólnie mam zgrzyt z tą historią, nie polubiłam się z nią.
„electro maestro & melody” - nie pasuje mi ten końcowy plot twist, ale może to dlatego, że nie lubię tego zabiegu w książkach, gdzie to wszystko okazuje się czymś innym, nierealnym. głównego bohatera również nie polubiłam, więc jedno z najmniej lubianych przeze mnie opowiadań.
„raz, dwa, trzy” - śmiały i dość kontrowersyjny, nieprzyjemny początek, ogólnie nie przepadam za takim „wiejskim” klimatem, więc to opowiadanie nie przypadło mi do gustu w żadnym aspekcie.
„strażnik dusz” - dość wzruszające, nawet bym powiedziała, że dodające otuchy w aspekcie śmierci. na pewno było ciekawie wykreowane, a nie takie "pospolite" i proste.
„pso(ko)tek” - kolejna pozycja, która nie skupiała się na kocie. tutaj główną postacią jest pies, który znalazł swój dom wśród kotów. heartwarming, takie piękne okazanie znalezienia rodziny i poczucia przynależności wśród obcych.
„rudzik” - nie spodziewałam się w tym zbiorze wspomnień wojennych. trochę nie rozumiem, jaki w końcu był ten ojciec: główna bohaterka mówi, że pił, a inni że praktycznie nigdy nie pił. liczyłam też, że kot będzie miał większe znaczenie, a jakoś tego nie wyczułam.
„lepki” - zdecydowanie najbardziej z opowiadań z tej książki wpasuje się w klimat fantastyki, bo co to była za dziwna skałaXD. zdziwił mnie rozwój wypadków w tej historii, bo zdecydowanie nie spodziewałam się tego, co tam nastąpiło.
„gorzki gigant racucha” - historia przedstawiająca rozwój głównej bohaterki, z cichej i nieśmiałej kobiety w osobę, która dość śmiało rozmawia z innymi. przykro się czytało o zaginięciu kota, ale muszę zaznaczyć, że w pewnym momencie zaczęłam przysypiać podczas słuchana o tych poszukiwaniach.

W głębi duszy bardzo chciał kochać ludzi, tylko wcale mu to nie wychodziło.

podsumowując: pewne historie przypadły mi do gustu bardziej, inne mniej, ale zdecydowanie każdy znajdzie w tym zbiorze opowiadań minimum jedno, które spodoba się jemu.
Profile Image for Technikolore.
341 reviews6 followers
July 11, 2025
Zbiór opowiadań o kotach - w większości są to opowiadania smutne czy mroczne, ale też znaku humorem. Poziom jest nierówny, natomiast ja jestem zadowolona z tego, że siegnęłam po ten tomik, bo mogłam sobie ocenić styl przynajmniej kilku pisarzy. Dziękuję wydawnictwu Mięta [współpraca reklamowa] za zaproponowanie mi tej antologii do recenzji, bo w tym szybkim świecie wydawniczym pewnie bym nie sięgnęła po ten tytuł. A szkoda by było, bo kilka opowiadań naprawdę mi się podobało.

Chyba najbardziej trafiło do mnie pierwsze opowiadanie "Nieszczęścia chodzą trójkami", w którym kot podejmuję nierówną walkę z mężem-dupkiem. Wszystko jest pokazane z nieco zapatrzonej w to, że "jeszcze będzie lepiej" żony, co daje ciekawego sznytu. Drugie z opowiadań "Kot wiedźmy" również mnie zaciekawiło. Trzecie opowiadanie, "Księżniczka w butach" też było niczego sobie, chociaż ze względu na brak kota (jest tylko postać o nazwisku Kot) jakoś nie pasowała mi do całości. Zaraz po niej pojawia się opowiadanie "Poltergeist" i opowiada o życiu pewnych kotów, które muszą zmierzyć się z poltergeistem - podobało mi się i samo opowiadanie i zbudowanie świata. Po tym opowiadanie pojawiają się takie, które zdecydowanie mniej mi siadły, np. "Electro, Maestro i Melody", w którym czytamy o ludziach na coraz większym haju, opowiadanie "Raz, dwa, trzy", które jest z jednej strony super jeśli ktoś lubi uniwersum Szeptuchy i chce się dowiedzieć jak hydraulik został topielcem, a z drugiej wiedziałam czego się po nim spodziewać. "Strażnik dusz" miałby potencjał na książkę, ale jako opowiadanie był okropnie chaotyczny i w pewnym momencie wyłączyłam się z tego, o której postaci teraz mowa. Ale ktoś dobrze pomyślał, żeby po tak smutnej historii podrzucić jako następną historię "Pso(kot)ek" - nic nadzywyczajnego, ale zmiana tonu na plus. "Rudzik" fabularnie też nie był zły, kilka elementów mi się podobało. Ale to dopiero "Lepki" czyli kolejne opowiadanie wyrwał mnie z takiego automatycznego już czytania i naprawdę wciągnął. Oooj mam w kolejce książki tego autora i takie przewrotne urban fantasy/horror w piwnicy pewnej ogórków i kompotów (moja pozdrawia, ostatnio naliczyliśmy w domu ponad 300 słoików przetworów) naprawdę mi siadło. Całość zamyka "Gorzki Gigant Racucha" i strasznie miło czytało się o jednoczeniu sił w sprawie poszukiwań kota! Tak, że z mojej strony jest całkowite zadowolenie z początkowych opowiadań i tych końcowych, środek nieco mniej mnie wciągnął, ale ogólnie polecam i książka zostaje u mnie na półce.

Na plus wydania ilustracje przed każdym opowiadaniem i twarda oprawa - teraz kusi mnie tylko pomalować brzegi ;)
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,782 reviews64 followers
November 2, 2025
3,5/5

„Kiciusie, koty, sierściuchy” brzmi jak lekka książka o słodkich futrzakach, które tylko mruczą i śpią na poduszce. Nic bardziej mylnego! Ten zbiór opowiadań to raczej kocia wersja życia bez filtra - z pazurami, drapaniem po emocjach i sporo mroczniejszym klimatem, niż można się spodziewać po takim tytule.

Każde opowiadanie pokazuje inny kawałek kociego (i ludzkiego!) świata - czasem śmieszny, czasem smutny, a czasem po prostu dziwny. To trochę jak przegląd kocich charakterów: od majestatycznych królów parapetu po typów spod śmietnika. Właściwie to każde opowiadanie jest dość symboliczne - niby momentami można się uśmiechnąć, ale chwilę później już łapiemy się na myśli, że coś tu jest o nas samych.

Jeśli szukacie słodkich opowiastek o kotełkacha, to nie polecam. Ale jeśli lubicie, gdy literatura ma warstwy niczym cebulka i potrafi kąsać, to jest to książka dla Was. Mnie się podobała ☺️



‼️Spoiler‼️




Minusik zostawiam na koniec. Opowiadanie Pani Magdaleny Kruszewskiej. Naprawdę nazwanie bohatera „Julian Kot” i wciskanie tego opowiadania do zbioru o kotełkach nie jest kreatywne, a żenujące.
Profile Image for Bluue.
76 reviews1 follower
October 3, 2025
Liczyłam, że jak to będą tylko i wyłącznie opowiadania o kotach, to wszystkie przypadną mi do gustu...tak nie było. Ale tak to już bywa z antologiami, że zawsze są jakieś opowiadania, które przemawiają do ciebie od razu, a przez niektóre trzeba przebrnąć. Co prawda, bardzo fajny temat przewodni i wiele świetnych pomysłów na historię z kotem w roli głównej. Ja na pewno mogę polecić opowiadanie "Nieszczęścia chodzą trójkami", "Poltergeist", "Lepki", "Strażnik dusz" oraz "Gorzki gigant Racucha".
Profile Image for Yols.
212 reviews6 followers
November 4, 2025
Jako naczelna kociara z przykrością wystawiam taką ocenę 😬🫣
Ze trzy opowiadania może mi się podobały, przy niektórych wręcz czekałam na koniec. Ciężko ocenić jako całość, ale niestety szybko zapomnę o tej pozycji.
Profile Image for Natalia.
333 reviews12 followers
March 26, 2025
3,4
Niektóre opowiadania naprawdę przyjemne, niektóre to nieporozumienie..
Profile Image for Monika.
739 reviews12 followers
Read
March 5, 2025
DNF
Format audiobook

Nie dałam rady, to było złe na wielu poziomach.
Profile Image for bookwolf (homo_libris).
128 reviews22 followers
May 27, 2026
2,5

Jako kociara nie mogłam przejść obok takiego tytułu obojętnie. „Kiciusie, koty, sierściuchy” to zbiór 11 opowiadań pisanych przez różnych autorów. Za tą różnorodnością idzie również różnorodność gatunkowa, bo w książce znajdziemy teksty z elementami nadprzyrodzonymi, nutką grozy, humoru, w klimacie słowiańskim, czy takie przedstawiające zwykłe codzienne życie. Niektóre z nich pisane są z perspektywy kotów (jest też jeden pies!), w innych koty pojawiają się w tle, a czasem nie ma ich w ogóle.

Opowiadania, które przypadły mi do gustu najbardziej, to te z elementami nadprzyrodzonymi – "Poltergeist" S.J. Lorenc i "Strażnik dusz" Joan Neumann. Niestety w książce jest sporo przemocy, zarówno wobec zwierząt, jak i wobec ludzi, dlatego zdecydowanie nie jest to książka, przy której można się zrelaksować. Mimo, że nie oczekiwałam jakiejś bardzo lekkiej lektury, to byłam zaskoczona niektórymi wydarzeniami i nie do końca tak sobie wyobrażałam zbiór opowiadań dla kociarzy.

Wizualnie książka wydana jest bardzo ładnie, zarówno okładka przyciąga wzrok, jak i ilustracje pomiędzy opowiadaniami. Niestety oprawa graficzna i dwa opowiadania, które uznałam za dobre to za mało, żebym mogła ocenić tą książkę wysoko. Jeśli szukacie przyjemnego zbioru opowiadań napisanych z miłości do kotów, to ta lektura się w tej roli nie sprawdzi. Być może spodoba się miłośnikom opowiadań jako takich, którzy podejdą do książki bez konkretnych oczekiwań.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Mięta.
Profile Image for Ksiazkowa_dieta.
133 reviews3 followers
March 19, 2025
"Kiciusie, koty, sierściuchy" to zbiór opowiadań, którego motywem przewodnim są koty (I to nie tylko słodkie kiciusie). Tworzy go 11 opowiadań, a zarazem 11 polskich autorek i autorów - tych bardziej i mniej znanych 🐱

Każde opowiadanie ma około 30 stron i zaczyna się ilustracją pasującą do treści 🐱

Moimi osobistymi faworytami zostały:
🐱 Gorzki gigant Racucha Izabeli Zukowskiej (rude kotki zawsze w moim sercu)
🐱 Pso(ko)tek Agi Sany (nietypowo, bo o psie, który chciał zostać kotkiem)
🐱 Raz, dwa, trzy Katarzyny Bereniki Miszczuk (Bieliny na zawsze w moim sercu, a historia pana Dareczka zawsze mnie ciekawiła)

Na dodatkową uwagę zasługuje również opowiadanie Magdaleny Kruszewskiej Księżniczka w butach, w której kot pojawia się tylko w formie nazwiska 🐱

Niestety najgorsze według mnie opowiadanie to Lepki autorstwa Marka Zychla - znęcanie się nad zwierzakami zawsze łamie mi serce i tu nie było wyjątku 🐱

Sama książka wydana jest naprawdę ślicznie! Twarda oprawa, która w dodatku jest bardzo ciekawa w dotyku, z dużą ilością kotków oraz przepiękna fioletowa wklejka z łapkami. Brakuje mi tu tylko barwionych brzegów (chociaż zazwyczaj nie jestem ich fanką). Pomimo, że książka jest dość gruba, opowiadania czyta się naprawdę szybko 🐱

Jeśli jesteście fanami kotów, trochę mroczniejszych opowiadań (bo całkiem ich tu dużo) i chcecie poznać nowe polskie autorki oraz autorów polecam! 🐱
Profile Image for Przytulna_Czytelnia.
5 reviews2 followers
April 6, 2026
Spodziewałam się przytulnych historii na chłodniejsze wieczory czy "gorsze" dni, a dostałam kilka dziwnych i niepokojących opowiadań, których raczej nie polecam.
Niestety, z całego zbioru może dwa/trzy były naprawdę fajne, a resztą się zawiodłam 😭
Profile Image for Abicainat.
122 reviews1 follower
March 27, 2025
Dziś chcę Wam trochę opowiedzieć o antologii, która powstała we współpracy autorów z @wydawnictwo_mieta i jak sami się już domyślacie, owa antologia dotyczy kotów! Obok takiej pozycji nie mogłam przejść obojętnie! Antologia „Kiciusie, koty, sierściuchy“ zawiera aż 11 opowiadań, których bohaterami są nasi mali futrzaści przyjaciele🐈

W ramach niej znajdziecie koty, które nam trochę namącą. A swoim zachowaniem niejednokrotnie przyprawią swoich właścicieli o ból głowy.

To, co ważne, to to, że książka zawiera nie tylko opowiadania z fantastyką w tle. Część z nich będzie obyczajowa i nieco refleksyjna, jak choćby ostatnie dotyczące zgubienia się kota. Będzie również i takie, w których to historia jest pisana z perspektywy kota. I swoją drogą bardzo dobrze oddane zostały ich myśli, bo właśnie tak sobie je wyobrażam 🤭 spotkamy tutaj również koty, które będą sprawiać, że włos się jeży na głowie, oraz psy, którym wydaje się, że są kotami 🤭

Każde z tych opowiadań jest inne. Każde wyjątkowe. Jedne podobały mi się mniej, inne bardziej, ale jako naczelna miłośniczka kotów, tej pozycji przegapić nie mogłam!

I jeśli tylko intrygują Was te zwierzęta w mniejszym lub większym stopniu, koniecznie sprawdźcie ten zbiór opowiadań. Czeka Was dobra zabawa w niezwykle doborowym kocim towarzystwie 🐈
Profile Image for hania.
219 reviews2 followers
Did Not Finish
June 1, 2026
dnf
niestety nie dla mnie, niektóre opowiadania strasznie dziwaczne
311 reviews1 follower
May 22, 2026
Jedenaście opowiadań, jedenaście par oczu patrzących na kota - i tyle samo odpowiedzi na pytanie, czym właściwie jest to stworzenie.
Kiciusie, koty, sierściuchy to antologia, która robi dokładnie to, co obiecuje tytuł - oddaje kotom głos, aurę i należny im chaos. Jedenaścioro autorek i autorów podeszło do tematu bardzo różnorodnie. Cześć z nich przedstawia koty jako słodkie, niemal magiczne stworzenia, inni jako małe potwory, jeszcze inni podchodzą do tematu dość symbolicznie i wrzucają koty w środek szalonych historii pełnych akcji i emocji.
I dokładnie taka być powinna opowieśc o kotach. Trochę nieprzewidywalna, trochę absurdalna i momentami chodząca własnymi ścieżkami.
Jedenaścioro twórców, jedenaście spojrzeń na kota - od magicznego sprzymierzeńca, przez kota jako źródło codziennego ciepła, aż po kota jako ucieleśnienie czegoś niepokojącego, demonicznego, zaburzenia dla ludzkiego porządku. Wydawnictwo Mięta złożyło zbiór, który rzeczywiście próbuje pokazać całe spektrum kociej istoty.
Jest tu kilka opowiadań, gdzie niestety słabym punktem jest to, że kot - nominalny bohater i pretekst całej antologii - ześlizguje się do roli wątku pobocznego. Zamiast być centrum historii, staje się scenografią albo rekwizytem. Nie jest to błąd kardynalny, ale w zbiorze tematycznym wyraźnie widać te miejsca, w których autorce lub autorowi temat wymknął się spod kontroli i poszedł w zupełnie inną stronę. Czyta się te fragmenty z lekkim rozproszeniem - w tle pojawia się pytanie: a gdzie tu właściwie ten kot?
Jednak są i takie, w których kot gra pierwsze skrzypce i nie da im się odmówić ani zaangażowania bohatera w historię ani swoistej „kotowatości”, którą fani sierściuchów dostrzegają od pierwszych linijek.
Całość pochłania się szybko - jeden, może dwa wieczory i po sprawie. To przyjemna forma, która nie wymaga od czytelniczki wysiłku. I myślę, że właśnie w tej „niezobowiązującej przyjemności” tkwi największa siła tej książki. To literatura bardzo komfortowa. Taka, po którą sięga się bardziej dla atmosfery niż dla wielkiej fabuły.
Bardzo podobało mi się też to, że antologia dobrze oddaje coś, co każda kociara doskonale rozumie - koty są jednocześnie absolutnie cudowne i absolutnie okropne.
Dla ludzi kochających koty ta książka będzie właściwie potwierdzeniem ich wyjątkowości. Tego, że są magiczne, dziwne, wyniosłe, kochane i momentami wyglądają, jakby posiadały wiedzę niedostępną śmiertelnikom.
Dla tych, którzy kotów nie znoszą? Cóż… prawdopodobnie dostaną tutaj tylko więcej argumentów na potwierdzenie teorii, że sierściuchy są małymi demonami zesłanymi na ziemię, by manipulować ludźmi dla własnej wygody.
I szczerze? Obie interpretacje są poprawne.
Z pomiędzy kociej jedenastki moim absolutnym numerem jeden okazało się pierwsze opowiadanie, czyli Nieszczęścia chodzą trójkami Tomasza Betchera.
To właśnie tutaj najlepiej udało się uchwycić tę specyficzną, magiczną aurę kotów. Koci bohater nie jest wyłącznie zwierzakiem przewijającym się gdzieś w tle - staje się bytem znacznie bardziej niezwykłym, tajemniczym, niepokojącym, ale jednocześnie absolutnie uroczym. To taka opowieść, po której człowiek myśli sobie: Ja też chciała bym mieć takiego kota.
Jest w tym opowiadaniu coś bardzo magicznego, ale nieprzesłodzonego. Taki klimat historii opowiadanej wieczorem przy deszczu stukającym o parapet. I właśnie dlatego zostało mi w głowie najmocniej.
Drugim opowiadaniem, które naprawdę mnie kupiło, był Pso(ko)tek Agi Sany – choć formalnie jego bohater jest psem.
To z kolei historia znacznie bardziej ciepła i emocjonalna. Nie opiera się na wielkich zwrotach akcji ani spektakularnych pomysłach, ale ma w sobie mnóstwo drobnych, miękkich momentów, które składają się na bardzo przyjemną całość. Autorka świetnie operuje takim codziennym ciepłem - tymi małymi gestami, emocjami i relacjami, które nie krzyczą do czytelniczki, tylko powoli się w niej osadzają. To właśnie te „okruchy ciepła” rozsiane po całym tekście sprawiły, że czytałam go z największym uśmiechem.
Podsumowując: Kiciusie, koty, sierściuchy to bardzo sympatyczna antologia dla wszystkich ludzi, którzy rozumieją, że koty są jednocześnie małymi bogami, gremlinami chaosu i najbardziej ukochanymi stworzeniami na świecie.
Nie wszystkie opowiadania trzymają równy poziom i nie każde równie dobrze wykorzystuje motyw przewodni, ale całość ma w sobie dużo uroku i bardzo przyjemny klimat. To idealna książka na spokojny wieczór - lekka, szybka i pełna kociej energii.
Nie angażuje może jakoś ekstremalnie mocno, ale też chyba nie taki był jej cel. To bardziej literackie mruczenie niż wielka epicka opowieść.
A czasami właśnie tego człowiek potrzebuje najbardziej.
Ocena: 7/10
Za egzemplarz recenzencki dziękuję
Wydawnictwu Mięta
#współpracarecenzencka
#współpracabarterowa
#współracareklamowa
Profile Image for Drevni Kocur.
225 reviews2 followers
November 8, 2025
Kiciusie koty sierściuchy
Opowiadania dawkowałam sobie po jednym dziennie, stąd trochę trwało moje czytanie. 11 opowiadań - 11 dni.
Zanim przejdę do treści to chciałam zauważyć, że wydanie jest przepiękne. Jakość okładki i świetnie dobrane kolory współgrają ze sobą. I ta wklejka w kocie łapki! Książka wygląda mrucząco!
Opowiadanie Tomasza Betchera zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie - obyczajowa powieść z dobrym zakończeniem. Ramzes czarny kot zostanie mi w pamięci na długo.
Opowiadanie Karoliny Głogowskiej mnie nie zawiodło. Po Szeptance spodziewałam się właśnie takiej historii... Szary kotek, miau ;) Podobnie Katarzyna Berenika Miszczuk wprowadziła mnie nieco w pole w swojej słowiańskiej historii... Ale uwielbiam! Takie kotki góra! 😸
S. J. Lorenc zaskoczył mnie tematem nadprzyrodzonym, ale bardzo dobrze mi się czytało jego opowiadanie. No i ta Wieczna! Chciałabym, aby wszystkie moje koty tak... ❤️
I tutaj wypada wspomnieć o opowiadaniu takiej wg mnie minipowieści Joan Neumann o Strażniku Dusz. Bardzo mi się spodobało, że jest nim kotek... Świetne opowiadanie na czas jesienny... 🖤🪽
Opowiadanie Magdaleny Kruszewskiej dobrze się czytało, ale kot został tu inaczej zinterpretowany. Podobnie w opowiadaniu Ewy Małecki - to też była minipowieść obyczajowa. Jednak pani Ewa chyba zostawiła troszkę pole do interpretacji...
Najbardziej mnie poruszyło opowiadanie Joan Neumann - Strażnik Dusz. Odebrałam to jak taką mini powieść, przypominającą o tym, co w życiu najważniejsze... Myślę, że wrócę do niego.jeszcze raz jak tylko przestanę płakać na myśl o nim. Coś cudownego. 🩵🪽
Ale później nadszedł moment na weselsze opowiadanie autorstwa Aga Sana Psi(ko)tek i tutaj byłam wdzięczna za taka kolejność opowiadań - pocieszona na duchu ta pozytywną historią... Bardzo przyjemne i fajne.
Na koniec zostały ciężkie kalibry tak bym to nazwała. Ale po kolei. Jeśli chcecie popłakać polecam Wam opowiadanie Rudzik - Wojciech Wojnowicz. Poza historia kota jest tam nieco tła z naszej historii o obozach i wojnie.
Kolejne opowiadanie Marka Zychla budzi we mnie mieszane uczucia, bo koty góra, ale czy ja wiem, czy to fajnie być człowiekiem? Przypomina czasy dawnych blokowisk i naprawdę okrutnych dzieciaków, ale chyba zbyt brutalne jak na mnie. Niemniej pomysł ciekawy.
Na koniec opowiadanie Izabeli Żukowskiej
doskonałe na zakończenie takiej antologii... Historia wydarzyła się naprawdę, więc nie powiem nic więcej poza tym, że trzeba przeczytać! Antologia w całości jest wg mnie świetnym zbiorem przeróżnych historii. Polecam! Miau! 🐱
Profile Image for czytulcia .
100 reviews2 followers
November 4, 2025
Kiedy zobaczyłam okładkę tej książki, pomyślałam, że czeka mnie coś lekkiego, uroczego i pełnego relaksu. Jak bardzo się pomyliłam! Choć wizualnie zapowiada się przyjemna i ciepła lektura to w środku kryją się opowiadania, które momentami potrafią naprawdę wstrząsnąć. Niektóre z nich są brutalne, inne pełne smutku i niepokoju, ale prawie wszystkie zostają w głowie na dłużej.

Każde z opowiadań jest inne. Jedne wciągają od pierwszego zdania, inne trochę męczą, a jeszcze inne zaskakują zakończeniem.
Mnie najbardziej zachwyciły „Poltergeist” i „Lepki”. Oba opowiadania są pomysłowe i świetnie napisane.

W „Poltergeiście” fantastycznie ukazano perspektywę kota i jego „walkę” z czymś niewidzialnym. Pojawia się tu motyw tego, że nie wiemy tak naprawdę przez co przechodzić muszą koty jak nas nie ma obok i czasami rozrabiają nie dlatego, że są wredne, tylko np. muszą zmierzyć się z czymś czego nie potrafimy nawet sobie wyobrazić.

„Lepki” ma dokładnie taką końcówkę, jakiej oczekiwałam (bez zdradzania za wiele powiem tylko, że satysfakcjonującą i mocną).

Bardzo dobrze wspominam też „Nieszczęścia chodzą trójkami”. Historia Ramzesa to idealne połączenie humoru i lekkiej ironii.

„Electro Maestro & Melody” i „Raz, dwa, trzy” to opowiadania, które intrygują i zostawiają po sobie sporo pytań.

Nieco mniej trafiły do mnie „Strażnik dusz”, „Pso(ko)tek” i „Rudzik”. Co prawda miały ciekawy pomysł, to nie do końca poczułam ich klimat.

Największym rozczarowaniem jednak okazały się „Księżniczka w butach” i „Gorzki gigant Racucha”. Zupełnie nie były to opowiadania w moim stylu. Wynudziły mnie.

To, co jednak zasługuje na ogromny plus, to różnorodność. Zarówno w tematyce, jak i w tonie opowiadań. W jednym momencie mamy magię i mrok, w kolejnym realizm i codzienność. Niektóre teksty są brutalne, inne melancholijne, jeszcze inne po prostu dziwne (w tym dobrym i złym tego słowa znaczeniu).

Ciężko jednoznacznie ocenić całość, bo to zbiór bardzo nierówny, ale też dzięki temu ciekawy. Niektóre historie mogłyby spokojnie rozrosnąć się do osobnych powieści, bo kończąc je, miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje i chciałabym po prostu przeczytać więcej więcej.

Moja ogólna ocena: 3,5/5 ✨


[ Współpraca recenzencka z Wydawnictwo Mięta ]
Profile Image for Sylwia.
66 reviews15 followers
October 27, 2025
„Kiciusie, koty, sierściuchy” to zbiór opowiadań, a każde z nich łączą właśnie one – KOTY. Niektóre z tych historii opowiadają o ich życiu, inne zawierają zaledwie ich namiastkę, ale jako całość to gratka dla każdej kociary. Jedenaścioro autorek i autorów stworzyło ciekawe krótkie opowiadania, które charakteryzują się i ciepłem i smutkiem. Nie wszystkie są cudnie radosne, więc musicie się przygotować także na agresję w stosunku do tych „sierściuchów”, które niestety nie wszyscy kochają.
Jak każdy zbiór opowiadań pojawiają się gorsze i lepsze pozycje. Mi podobają się zdecydowanie najbardziej te, które mają elementy fantasy, były najbardziej klimatyczne, a pomysły autorów są nie z tej ziemi!
Pogadajmy o moich dwóch ulubionych opowiadaniach. „Strażnik dusz” oprócz głębokich tematów, które porusza jak depresja, ostatnie momenty przed śmiercią czy grzechy życia, to niezmiernie rozbroiło mnie narratorem, którym jest kotek Azrael. Z jego perspektywy poznajemy dzieje rodziny, która go przygarnęła i takie okropne sytuacje miały miejsce w ich życiu.
Drugim, które bardzo przypadło mi do gustu jest opowiadanie „Pso(ko)tek” autorstwa Agi Sana to wesoła opowieść o psie, który zawsze przypominał bardziej kota. Poznajemy jego losy od momentu narodzin, kiedy jak szczeniak leży z matką, próbuje jeść, ale jest słabszy od rodzeństwa. Potem kiedy już podrósł dom zapewnia mu młody chłopak, który jest chory więc razem tworzą taki piękny duet.
Opowiadanie, w którym Kot to zaledwie nazwisko i „Lepki” Marka Zychla były bardzo kiepskie, cieszyłam się kiedy się skończyły. Jedno nudne, drugie zbyt brutalne i po prostu nie dla mnie.
Książka jest piękne wydana, te kolorki i kotki o różnych charakterach i minach są po prostu urocze! Uwielbiam również grafiki na okładkach każdego z opowiadań. Tematem jest kot, choć nie każde z opowiadań mówi o nim bezpośrednio. Czasem są strażnikami ludzi, czasem ledwo drogowskazem, a czasem kociaki planują swoją własną zemstę, która smakuje im lepiej niż mysz czy jakaś tam ryba. Niektóre z nich okazują także koty jako narratorów – i te były dla mnie najlepsze i najciekawsze.

Książkę dostałam od wydawcy we współpracy recenzenckiej.
Profile Image for Agnieszka.
55 reviews
November 6, 2025
😻 Jeśli kochasz koty, zarówno te urocze jak i te z pazurem, to “Koty, kiciusie i sierściuchy” jest książką idealną dla Ciebie. To zbiór 11 niezwykłych opowiadań różnych autorów, którzy spojrzeli na naszych futrzastych przyjaciół z zupełnie odmiennych perspektyw. Od kiciusiów, przez eleganckie koty, aż po sierściuchy przepełnione mrokiem.

😸 Śledząc poszczególne opowiadania mogę powiedzieć na pewno, że każde z nich może zaoferować czytelnikowi zupełnie coś innego. Ze względu na to, iż autorzy mają różne style towarzyszyć może nam humor, słodycz, ale też refleksja, odrobina dreszczyku czy totalny mrok.

🙀 Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to to, że część z historii niesie za sobą morał. Nie są to bajeczki typowe dla dzieci, ale opowieści, po których uruchamiają się nasze emocje. Zaczynamy zastanawiać się: czy być może nasze życie wygląda podobnie jak u bohaterów historyjki? Czy może istnieje jeszcze szansa, by coś zmienić? Kilka opowiadań było dość abstrakcyjnych: niektóre bardzo fikcyjne, inne nawet paranormalne. Do wyboru, do koloru.

😺 Bohaterami jak wcześniej wspomniałam - są oczywiście koty. Przeróżne! Możemy zaobserwować kalejdoskop charakterów, zachowań oraz przyzwyczajeń futrzaków. Czytając łapałam się na tym, iż nawet porównywałam niektóre kociaki do własnych, które posiadam. Myślę, że nawet jak nie jesteś tak zwanym kociarzem - możesz śmiało sięgnąć po lekturę. Obrazuje ona kota nie tylko jako pupila człowieka, ale stanowić może on również symbol, metaforę jak i partnera w opowieści.

📔Warto zaznaczyć, że wydanie jest przepiękne! Twarda oprawa i okładka zachęcają do eksploracji wnętrza. A w środku przy każdym z opowiadań znaleźć można ilustracje głęboko nawiązujące do danego opowiadania.

🐱 Podsumowując: wszystkie historie z antologii są godne uwagi. Jedne ze względu na swój charakter porwały mnie bardziej, inne nieco mniej. Nie zmienia to faktu, że czasami warto oderwać się od długich powieści i poświęcić chwilę, by przeczytać coś zupełnie innego niż zazwyczaj się wybiera.
Profile Image for Natalia.
226 reviews
May 29, 2026
Kochacie koty? A może jesteście ciekawi tych małych mruczących i magicznych zwierzaków?
Jeśli tak, to mam dla was genialną antologię, która pokaże wam, jak różni autorzy wyobrażają sobie koty. „Koty, kiciusie, sierściuchy” to antologia, która samym tytułem obiecała mi ciekawą podróż, przez fascynujący świat pełen ciekawskich, mruczących i niejednokrotnie wrednych czworonożnych władców kociego świata. Ten zbiór opowiadań jest jak kot, nieprzewidywalny, pełen ścieżek, które trzeba przemierzyć oraz niekiedy bardzo emocjonujący. Ta antologia skradnie wam serce, jak pewnie niejeden kot skradł serce człowieka.
Kocham antologie za różnorodność. Ostatnio mam mało czasu na czytanie, ale jak już po coś sięgam, oczekuje, że mnie porwie bez reszty i nie będę się nudziła podczas lektury. Dlatego idealną odskocznią od fantastyki przeplatanej dark romansami, lub romansami hokejowymi, z przyjemnością sięgnęłam po jedenaście opowiadań, które się od siebie różnią, dając mi różne spojrzenie na te zwierzaki. Jest tu historia mężczyzny o nazwisku kot, bądź piękna historia o kocie, który jest narratorem i pokazuje na świat swoimi oczami. Znajdziemy tu też takie, które przyprawiają o dreszczyk strachu, czy wywołują naprawdę duży wachlarz emocji. Myślę, że dla każdego coś się znajdzie.
Zdecydowanie to Katarzyna Berenika Miszczuk wychodzi na prowadzenie, jeśli chodzi o jakość i pomysł na opowiadanie i nie przeszkadza mi, że jej opowiadanie jest obszerniejsze. Jednak znajdziemy tu perełki, które się wybijają na tle innych opowiadań. Znajdują się tu takie opowiadania również, gdzie kot, który powinien być centrum całego tekstu, jest spychany na dalszy plan, a niekiedy jest tylko rekwizytem, który mógłby nie istnieć. Te opowiadania oceniam naprawdę słabo. Ostatecznie decyduję, że antologia była przyjemna w odbiorze i mimo małych potknięć, chce wam ją polecić, może odnajdziecie w nich nowych autorów, których styl pisania wam się spodoba. Dziękuję bardzo wydawnictwu Mięta, za możliwość poznania tych historii.
Profile Image for literkowy.azyl.
44 reviews2 followers
November 2, 2025
(Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_mieta)

Z wielką radością zgłosiłam się do recenzji tej książki, ponieważ uwielbiam antologie. Cenię je za to, że dają możliwość poznania stylu wielu różnych autorów. Dodatkowo, jako miłośniczka zwierząt, od razu przypadł mi do gustu koci motyw przewodni.

Na początku nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. Byłam bardzo ciekawa, w jaki sposób twórcy rozwiną temat kotów w tak odmiennych opowiadaniach. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, czy jest to lektura dla każdego, ale z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że każdy znajdzie tu przynajmniej jedno opowiadanie, które go zachwyci.

W książce znalazło się jedenaście historii, a każda z nich jest zupełnie inna. Autorzy podeszli do tematu na swój własny sposób, co bardzo mi się spodobało. Choć nie wszystkie teksty są „lekkie” bo pojawiają się też wątki trudne, dotyczące krzywdy zwierząt, to całość czyta się przyjemnie i szybko.

Najmniej przypadło mi do gustu opowiadanie Magdaleny Kruszewskiej „Księżniczka w butach”. Nie związałam się z jego fabułą, a sam wątek nie do końca do mnie trafił. Nie mogę jednak powiedzieć, że było złe czy nie do przeczytania - po prostu nie trafiło w moje gusta. Przy tak różnorodnym zbiorze to zupełnie normalne, bo każdy czytelnik znajdzie tu coś innego dla siebie.

Za to największe wrażenie zrobił na mnie tekst Joan Neumann – „Strażnik dusz”. To opowiadanie poruszyło mnie do głębi, skłoniło do refleksji, a jednocześnie – mimo smutnych momentów – zakończyło się pozytywnie. Lubię historie, z których można wyciągnąć wartościową lekcję, a ta z pewnością do takich należy.

Uważam, że jeśli ktoś lubi antologie i motywy zwierzęce, zdecydowanie powinien sięgnąć po tę książkę. Opowiadania są różnorodne, ciekawe i pełne emocji – z pewnością każdy czytelnik znajdzie wśród nich coś dla siebie.
Profile Image for Zmora!!.
18 reviews
October 27, 2025
(Współpraca recenzencka )

Jedenaście autorów i jedenaście różnych historii, różnych bohaterów/kotów. I niech okładka was nie zmyli, nie jest to jakieś historyjki dla młodych czytelników, lecz dla 16/18+, chodź ciężko mi też określić tą kategorię wiekową. Także chce podkreślić, że w książce mamy zbiór krótkich opowiadań opowiadających o różnych kota/bohaterach z różnymi sytuacjami i przygodami. Sama lektura w sobie oddaje tajemniczy klimat i pogłebia zainteresowanie czytelnika o inne historie. Najbardziej spodobało mi się to jak niektórzy z autorów, wprowadzają czytelnika w całą historię, a im dalej się czyta, tym bardziej nie można oderwać się od czytania, bo chcesz wiedzieć co się stanie na końcu. I właśnie pod koniec, autor tak jakby daje pewną lukę z zamknięciem, że się zastanawiamy co było dalej albo co musiało się z tym stać, chodź odpowiedzi mieliśmy w tekście. Tylko wystarczyło dokładniej się wczytać. Pierwszy raz spotykam się z takim zbiorem i byłam zaskoczona, ale czytając każdą kolejną historię przeżywałam różne emocje na raz, od rozbawienia po zaskoczenie, od zaskoczenie po szok i niedowierzanie. Ten zbiór nie tylko opowiada o czworonożnych futrzakach, ale także wprowadza do świata, gdzie możemy się wczuć i przeżywać z nimi historię albo siedzieć z zaskoczenia i analizując co się odwaliło. Jak dla mnie lektura idealna na jesienne wieczór, przy herbatce i pod kocykiem. Chodź sama muszę przyznać, że siedziałam i analizzowałam, kilka historyjek, bo mój mózg nie mógł tego przetworzyć i byłam zaskoczona, że mnie historyjka zaskoczyła.

Ocenka : 4/5 ⭐
Displaying 1 - 30 of 55 reviews