Literatura młodzieżowa nie należy do moich ulubionych gatunków, jednak są książki, które potrafią przyciągnąć moją uwagę i wzbudzić chęć poznania ich historii. Tak było w przypadku serii „Rosenholm” autorstwa Gry Kappel Jensen. Nie byłabym sobą, gdybym nie przyznała, że pierwszym, co zwróciło moją uwagę na tę trylogię, była jej przepiękna oprawa graficzna. Zachwyciłam się okładkami tak bardzo, że, nie zważając na to, iż jest to seria skierowana do młodzieży, zapragnęłam ją poznać.
Akademia Rosenholm to wyjątkowa szkoła magii, do której zapraszani są najzdolniejsi nastolatkowie, aby ćwiczyć władanie magią wywodzącą się z natury i nordyckich wierzeń. To właśnie tutaj rozpoczynają naukę cztery dziewczyny – Victoria, Kirst Inę, Kamille i Malou. Każda z nich jest inna, charakterystyczna i wyjątkowa, posiada różne wady i zalety, a także pochodzi z różnych środowisk. Nastolatki nie wiedzą o szkole zupełnie nic i nie są przygotowane na to, co czeka je za murami akademii.
„Trylogia Rosenholm” to zaskakująco dobra lektura w stylu dark academia. Przyznaję, że wciągnęłam się w te historie od pierwszej części tak mocno, że przeczytałam wszystkie bez żadnej przerwy. Autorka ma świetny styl i lekkie pióro, dzięki czemu z łatwością przenosimy się do wykreowanego przez nią świata i wspólnie z bohaterkami uczestniczymy w wydarzeniach z kart książki. A dzieje się bardzo dużo. Oprócz głównego wątku dotyczącego tajemniczego morderstwa, nastolatki przeżywają wiele trudnych i emocjonujących sytuacji. W tej historii nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, pełnych napięcia i niepewności, mrocznych sekretów i tajemnic, których odkrywanie sprawia, że trudno oderwać się od lektury.
„Trylogia Rosenholm” to bardzo dobrze napisana seria książek, która przenosi nas do świata magii; autorka odkrywa przed nami tajniki starodawnych wierzeń, a także nawiązuje do nordyckiej mitologii. Czas, który poświęciłam na lekturę całej trylogii, nie był stracony, choć muszę przyznać, że ostatni tom serii, na który miałam największe oczekiwania, podobał mi się najmniej. Mimo to nie zniechęcam, wręcz przeciwnie – mocno polecam tę serię, szczególnie fanom powieści okraszonych magią i tajemniczością.