Śpij, kochanie, śpij… Po dramatycznych doświadczeniach sprzed dwóch lat prokurator Amelia Wilska i mecenas Szymon Kiliański stworzyli rodzinę. I choć musieli zmienić nazwisko, by ukryć się przed psychopatą, który ich zaatakował, mają poczucie, że do ich życia wreszcie wkroczyła normalność. Jednak zagrożenie nie minęło… Boleśnie się o tym przekonają, gdy odkryją, że w Cieplicach, w których teraz mieszkają, ktoś porwał czternastolatkę.
Ci sami pierwszoplanowi bohaterzy, co w pierwszym tomie, z tym że obecnie z nową tożsamością - już nie Wilska i Kiliański lecz Choteccy - tworzą jedną szczęśliwą, czteroosobową rodzinę, z szesnastoletnią Zuzą i pięcioletnim Maksem. Z Wrocławia wyprowadzają się w Karkonosze, ale zawodów nie zmieniają. Amelia nadal jest prokuratorem, a Szymon założył własną kancelarię adwokacką.
Niestety, zarówno szczegóły pierwszej sprawy Amelii, jak i forma w jakiej do rodziny powraca przeszłość są, owszem - w zamyśle efektowne, ale tak naciągane i mało wiarygodne, że ręce opadają i zęby zgrzytają. I ten ordynarny cliffhanger, zawieszający przebieg akcji w pół drogi do celu!
Nawet interpretacja audiobooków przez Filipa Kosiora nie jest chyba w stanie mnie skłonić do sprawdzania, co będzie dalej. Choć pewnie będę chciała się dowiedzieć jakie - po apofenii i hipersomnii - wymyśli autorka inne pretensjonalne tytuły kolejnych tomów.
Co to k***a jest za fanfic. Po pierwsze to dlaczego Zuzka nie jest w terapii?!?!?!?! Wszyscy po prostu ignorują ogromną traumę przez którą przeszła. W sumie innym też by się przydała, ale one wręcz powinna ją mieć jakiś z urzędu.
Po drugie dlaczego jest taka duża różnica wieku między nią a pomiedzy nią a partnerem. W sensie czaje że to może być reakcja na traumę, więc ona ma wymówkę, ale wszyscy inni zachowują się jakby to było normalne. Nie tylko ten typiarz, ale nawet i policja. No i wiem że technicznie to jest legalne, ale na pewno nie jest moralne.
No i jakim cudem ten gości był ostatnie 2 lata na wymianie w Hiszpanii (gdzie głownie imprezował), a teraz robi aplikacje. Przeważnie na Erasmus jeździ się na 1-2 semestry, szczególnie nie jeśli kierunek jest tak blisko związany z POLASKIM prawem, a nie jakimś ogólnym biznesem etc.
Kolejna rzecz to ni z tego, ni z owego, 5-letni chłopczy mówi że mysli o tym że musi się zachować jak meszczyzna, tak jak tata mu mówił. Zupełnie w to nie wierzę.
Kolejna część w serii, i jest tu jeszcze więcej wątków okolo-pedofilskich. Ktoś powinien powiedzieć autorce, że zbrodnie mogą dotyczyć też innych rzeczy
Poprawny, całkiem ciekawy kryminał, chociaż według mnie celujący w grupę wiekową 16-20. Można znaleźć kilka błędów, natomiast słuchając audiobooka nie jest to znaczące. To, czego nie jestem w stanie przetrawić to te dialogi, które są absolutnie przerysowane, przydługie i po prostu śmieszne. Jedna postać w takim stylu by wystarczyła. Tutaj każdy rzuca ,,waćpannami” i ,,białogłowymi” co drugie zdanie. Cringe. Filip Kosior ratuje tę serię, gdyby nie on to po pierwszej części zrezygnowałabym z dalszej lektury.
Hipersomnia to niezwykle intensywna i wstrząsająca kontynuacja trylogii. Po świetnym pierwszym tomie sięgnęłam zaraz po drugi i nie żałuję – historia od samego początku trzyma w napięciu. Autorka ponownie mierzy się z ciężkimi tematami: krzywdą, manipulacją, traumą oraz powrotem oprawcy, który po ucieczce z więzienia, mimo nowej tożsamości, wciąż stanowi zagrożenie. Pewien niedosyt pozostawia u mnie jedynie finał oraz wybory bohaterki, zwłaszcza w kontekście wydarzeń z pierwszej części. Mimo to jest to bardzo mocna, poruszająca lektura, zdecydowanie dla czytelników o silnych nerwach.
Może przeżyłabym bardzo pośpieszoną fabułę i zbyt pochopne rozwiązanie sprawy, ale za opisywanie “związku” 16stolatki (i to jeszcze po przejściach związanych z przemocą seksualną) z facetem 28 lat jakby to było normalne i romantyczne, daje 2 gwiazdki.
This entire review has been hidden because of spoilers.
No już wielka miłość Szymona i Amelii w poprzedniej części „zrodziła się” znikąd. Ale to jak niby straumatyzowana Zuzka nagle zaufała Kozie, a on ni stąd, ni zowąd stał jej się tak oddany to już totalnie się nie klei.
Po całkiem wciągającej pierwszej części ta trochę mniej mi się podobała. Co prawda wątek powracającego jak bumerang niebezpieczeństwa, bo psychopata ucieka z więzienia, jest ciekawy, choć ten związek Tomasza i Amelii trochę naciągany po ostatnich przejściach dziewczynki, o tyle cała kryminalna otoczka związana z porwaniem czternastolatki jakoś mnie nie porwała. Gdyby nie Filip Kosior - on zdecydowanie odwala najlepszą robotę.