Jump to ratings and reviews
Rate this book

Brzask

Rate this book
Brzask to opowieść, która za pomocą obrazów i słów przybliża trudne, ale też budujące losy powojennej Warszawy. Dzięki niezwykłemu talentowi Jacka Świdzińskiego historia Warszawy, odbudowującej się z gruzów i przyjmującej powracających mieszkańców, nabiera nowego, poruszającego wymiaru. Komiks powstał z okazji 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej.

68 pages, Hardcover

First published January 15, 2025

23 people want to read

About the author

Jacek Świdziński

18 books7 followers
Członek grupy komiksowej Maszin, kulturoznawca. Zajmuje się robieniem komiksów, teorią obrazu i narratologią wizualną.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
8 (38%)
4 stars
11 (52%)
3 stars
2 (9%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Przemysław Skoczyński.
1,428 reviews50 followers
December 29, 2025
Myśląc o wojnie czy stricte Powstaniu Warszawskim, najczęściej mam w głowie heroiczną walkę, ogromne zniszczenia, nieludzki wysiłek uczestników i tragiczny los zwykłych cywilów. Ale Jacek Świdziński nie ma ambicji, by ogarniać całość, chce uchwycić ten szczególny moment, gdy po apokalipsie trzeba wrócić na zgliszcza. Moment być może jeszcze bardziej dojmujący, bo dziejący się w chwili, gdy adrenalina już częściowo opadła. „Brzask” jest komiksem okolicznościowym, więc wydawało się zasadne, by historia była efektowna, tymczasem pomysł, by zacząć go właśnie z tego punktu, czyni zeń rzecz przede wszystkim refleksyjną.

Uwielbiam minimalizm autora z poprzednich dokonań, dostrzegłem też próbę wyjścia z konwencji w nagradzanym „Festiwalu”, jednak to „Brzask” jest tym momentem, w którym Świdziński naprawdę rozwija skrzydła. Całość wydaje się brudna i zaskakuje grubymi liniami oraz pełnymi kurzu, sadzy i dymu tłami, a także grą kolorem. Chwilę mi zajęło, zanim znalazłem jakiś klucz do odczytania znaczenia różnicowania żółtej barwy w ciągu trwania fabuły. Wydaje się, że nasila się ona w momentach napięć, podniesionego ciśnienia, wzruszenia, nerwowości, natężenia emocji wynikających ze wspomnień, ale ostatecznie również w chwilach dających nadzieję.

Próbuję rozpracować te wszystkie formalne sztuczki, którymi Jacek ubarwia opowieść. Gdy zatrzymać się nieco nad lekturą, widać świetne zabiegi, organizujące treść. O zabawie kolorem już wspominałem, wiąże się to również z zastosowaniem grubszych linii w momentach przedstawiania scen w ciemnych pomieszczeniach. Jest także miejsce na – tak lubiany przeze mnie - dwutorowe prowadzenie fabuły, gdzie to co w opisie nie odpowiada temu, co w ilustracjach. Dualizm wprowadza efekt nawarstwiania, sugeruje współistnienie wielu równoczesnych historii, które ciężko wartościować - każdy miał własną

Świetne są momenty, gdy po regularnym kadrowaniu następuje potrzeba pójścia dalej– w głąb miasta. Kameralne otoczenie powoli spaja się z większą przestrzenią, prywatne opowieści stają się częścią większej historii miasta, które mozolnie stara się na nowo organizować. Całostronicowe kadry, pokazujące szerszą perspektywę, świetnie ten proces ilustrują, obejmując ludność próbującą układać swoje życie na nowo w zniszczonej Warszawiei. Z kolei płynne przejścia między „szkatułkami”, choćby przez zbliżenie na skaleczoną ludzką stopę, której struktura staje się punktem wspólnym z obrazem rozpoczynającym kolejny wątek, są świadectwem dobrego panowania nad historią i samym medium. Nie muszę chyba przypominać, że Jacek ma świetne ucho do dialogów, a fabuła jest jak zwykle poprzedzona bardzo solidnym researchem.

„Brzask” to trochę inny komiks niż dotychczasowe dokonania Świdzińskiego. Wymusił to poważny temat, ale również proces rozwoju samego artysty. To rzecz pozbawiona (nawet zakamuflowanego) poczucia humoru, mniej tu także charakterystycznej przestrzeni, którą czytelnik musiał wypełnić sam. Ona istnieje, ale trochę na innych zasadach. Ograniczenie treści do 70 stron, przy niełatwej tematyce, znacznie ją zintensyfikowało, jednocześnie pod względem formy rzecz stoi na najwyższym poziomie w dotychczasowej twórczości autora.
Profile Image for Senga krew_w_piach.
821 reviews108 followers
March 17, 2025
Styczeń 1945 roku, na gruzach Warszawy powoli zaczyna się ruch. Pierwsi mieszkańcy wracają do…
Trudno właściwie powiedzieć do czego, bo nie do domów, tych w większości nie ma. Wracają, bo nie mają nic poza wspomnienieniami i nadzieją, że może odnajdą chociaż część tego co utracili. I nie mówię tu o rzeczach materialnych, chociaż niektórzy liczą i na to, ale ludziach, miejscach, namiastce dawnego życia. Losy czwórki takich tułaczy splatają się przypadkiem, kiedy lądują uwięzieni w piwnicy zrujnowanej kamienicy. Kilka wspólnych godzin staje się pretekstem do snucia osobistych opowieści o Powstaniu i tym co po nim. Są to dosłownie przebitki wspomnień, ale mówią więcej niż 1000 słów.

Cały czas za mało słyszymy wojennych historii opowiedzianych z perspektywy ludności niezmilitaryzowanej. Wychowani w powstańczym kulcie bohaterskiej śmierci, zostaliśmy pozbawieni możliwości poznania perspektywy tych zwykłych Warszawiaków, którym tragedia spadła na głowę (o ile nie usłyszeliśmy ich we własnych domach).
Jacek Świdziński, specjalista od opowiadania wielkich historii przy użyciu małych środków, kreśli te opowieści w sposób subtelny, ale sugestywny. Nie oskarża, nie krytykuje, w prostych kadrach pokazuje wiele niuansów i dylematów, z którymi przyszło się ludziom wracającym na gruzy mierzyć. Jest to komiks, w którym w powietrzu wisi trauma, chyba najcięższy emocjonalnie w dorobku autora, ale nie brakuje w nim również charakterystycznego dla Świdzińskiego pokrzepiającego żartu, który pozwala złapać oddech.

Każdy kolejny album Jacka Świdzińskiego jest lepszy. Rysownik wyrósł na prawdziwego mistrza polskiego komiksu, udowadniając, że jeśli koncept i sama opowieść jest mocna, nie potrzebuje obrazów jak z galerii sztuki. Jestem pod wrażeniem ogromu researchu, który autor przeprowadził aby stworzyć tę nowelę i szacunku, jakim darzy uczestników wydarzeń, oddając im głos. I czy tylko ja poczułam w „Brzasku” ducha Bohdana Butenki?
Gdybym była z Warszawy i jeszcze nie miała tego komiksu, w te pędy popędziłabym do Muzeum Karykatury sprawdzić czy na mnie nie czeka.
Profile Image for Paweł P.
313 reviews14 followers
January 25, 2025
Jacek Świdziński przygląda się wojnie, powstaniu i zrujnowanej Warszawie z perspektywy ludności niezmilitaryzowanej. To opowieść, w której nie brak humoru, chociaż w gruncie rzeczy jest smutna, a momentami także brutalna. Jest krótka, ale przez swoją kondensację (akcja toczy się na przestrzeni jednego dnia z małym wyjątkiem na retrospekcję) niesamowicie gęsta i zaskakująco poruszająca.

Ostatnią stronę czytałem, myśląc głównie o tym, jaki to dobry materiał na film anty-wojenny. Nagle ostatni kadr niespodziewanie zmiótł mnie z planszy, doprowadzając do płaczu, trwającego dobrych parę minut.

Jeśli będziecie mieć okazję przeczytać - zróbcie to sobie.
Profile Image for Karol Kleczka.
139 reviews34 followers
February 1, 2025
Przejmująca nowela o tym, że ludzie są jednak porządni, a życie silniejsze od śmierci.
Profile Image for Pytaniazsali.
69 reviews75 followers
December 18, 2025
kurde uwielbiam narracyjną nerdozę Świdzińskiego - działa i wtedy, kiedy odlatuje w kosmiczną wyobraźnię, i wtedy, kiedy się przygląda historii. no kozak
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.