What do you think?


Taka twoja uroda. Jak endometrioza niszczy życie Polek
„Hipochondryczka, lekomanka, histeryczka i symulantka”
– słyszą kobiety chorujące na endometriozę od swojego otoczenia.
„Taka jest twoja uroda”
– mówią im lekarze.
Panuje przekonanie, że cierpienie jest wpisane w kobiecość. Bóle miesiączkowe, porodowe – ot, taka kobieca natura. Nic się z tym nie da zrobić. Tak jest stworzony świat. A ta, która się na to nie zgadza, słyszy, że histeryzuje, dramatyzuje i przesadza.
Paraliżujący ból, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Obfite miesiączki, których nie da się zastopować.
Choroba, którą trudno zdiagnozować.
Leczenie, które się szpitalom nie opłaca.
Błędy lekarskie, za które nikt nie chce wziąć odpowiedzialności.
System leczenia, który nie istnieje.
Prawie milion Polek cierpi na endometriozę. Potworny ból nie pozwala im normalnie żyć. Latami odbijają się od drzwi gabinetów lekarskich, próbując uzyskać właściwą diagnozę. Nie wierzy się w ich ból, bagatelizuje się go, a potem niewłaściwie i nieudolnie leczy. Tylko dlatego, że są kobietami.
Magda Łucyan i Katarzyna Górniak, dziennikarki TVN-u, w rozmowach z endopacjentkami i lekarzami odkrywają prawdziwy obraz choroby, która jest w Polsce tak bezwstydnie ignorowana. Dobitnie pokazują, że cierpienie nie jest czyjąkolwiek urodą.
– słyszą kobiety chorujące na endometriozę od swojego otoczenia.
„Taka jest twoja uroda”
– mówią im lekarze.
Panuje przekonanie, że cierpienie jest wpisane w kobiecość. Bóle miesiączkowe, porodowe – ot, taka kobieca natura. Nic się z tym nie da zrobić. Tak jest stworzony świat. A ta, która się na to nie zgadza, słyszy, że histeryzuje, dramatyzuje i przesadza.
Paraliżujący ból, który uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Obfite miesiączki, których nie da się zastopować.
Choroba, którą trudno zdiagnozować.
Leczenie, które się szpitalom nie opłaca.
Błędy lekarskie, za które nikt nie chce wziąć odpowiedzialności.
System leczenia, który nie istnieje.
Prawie milion Polek cierpi na endometriozę. Potworny ból nie pozwala im normalnie żyć. Latami odbijają się od drzwi gabinetów lekarskich, próbując uzyskać właściwą diagnozę. Nie wierzy się w ich ból, bagatelizuje się go, a potem niewłaściwie i nieudolnie leczy. Tylko dlatego, że są kobietami.
Magda Łucyan i Katarzyna Górniak, dziennikarki TVN-u, w rozmowach z endopacjentkami i lekarzami odkrywają prawdziwy obraz choroby, która jest w Polsce tak bezwstydnie ignorowana. Dobitnie pokazują, że cierpienie nie jest czyjąkolwiek urodą.
320 pages, Hardcover
First published February 1, 2025
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 23 of 23 reviews
April 18, 2025
Bardzo ważna książka, napisana w sposób jasny i przystępny- w sam raz do przeczytania przez każdego, żeby lepiej rozumieć świat i ludzkie ciało. Bardzo polecam!
February 13, 2026
To bardzo potrzebna, a jednocześnie przerażająca książka. Rozdział o tym, że kobiecy ból jest systemowo bagatelizowany i postrzegany jako „mniejszy”, jest po ludzku wstrząsający. Mit o rzekomej wyższej odporności kobiet na ból powinien być obalany zawsze i wszędzie.
Szokujący jest fakt, że dopiero niedawno zaczęto testować leki przeciwbólowe również na żeńskich osobnikach szczurów. W końcu nauka musiała przyznać, że kobieta to nie jest po prostu „mniejszy mężczyzna”, a nasz organizm reaguje inaczej.
Niewidoczność endometriozy w systemie ochrony zdrowia jest zatrważająca. Statystycznie na endo choruje około 10% kobiet, co w Polsce daje blisko 2 miliony osób. Dla porównania: osób po zawale żyje u nas około 500 tysięcy. Zawały potrafimy już świetnie leczyć (to rewelacyjne osiągnięcie polskiej medycyny), dlaczego więc wciąż olewamy endometriozę, która niszczy codzienność milionów kobiet? Czy to po prostu wpisuje się w szerszy, szkodliwy trend postrzegania zdrowia reprodukcyjnego kobiet jako ich „prywatnej sprawy”, a nie realnego problemu publicznego?
Może w dobie paniki dotyczącej niskiej dzietności należałoby zacząć skutecznie leczyć endometriozę i dzięki temu realnie przeciwdziałać niepłodności?
Szokujący jest fakt, że dopiero niedawno zaczęto testować leki przeciwbólowe również na żeńskich osobnikach szczurów. W końcu nauka musiała przyznać, że kobieta to nie jest po prostu „mniejszy mężczyzna”, a nasz organizm reaguje inaczej.
Niewidoczność endometriozy w systemie ochrony zdrowia jest zatrważająca. Statystycznie na endo choruje około 10% kobiet, co w Polsce daje blisko 2 miliony osób. Dla porównania: osób po zawale żyje u nas około 500 tysięcy. Zawały potrafimy już świetnie leczyć (to rewelacyjne osiągnięcie polskiej medycyny), dlaczego więc wciąż olewamy endometriozę, która niszczy codzienność milionów kobiet? Czy to po prostu wpisuje się w szerszy, szkodliwy trend postrzegania zdrowia reprodukcyjnego kobiet jako ich „prywatnej sprawy”, a nie realnego problemu publicznego?
Może w dobie paniki dotyczącej niskiej dzietności należałoby zacząć skutecznie leczyć endometriozę i dzięki temu realnie przeciwdziałać niepłodności?
July 22, 2026
To powinna być lektura obowiązkowa.
Straszne jest to jak kobiety traktowane są w Polsce. 20 lat czekać na diagnozę, bo ginekolog mówi ci, że wymiotowanie i omdlenia z bólu podczas okresu to twoja uroda? Przecież to jest chore…
Ta książka dała mi wiele do myślenia szczególnie, że sama przeżywam piekło co miesiąc podczas okresu i zmotywowała aby pójść i się zbadać.
Historię tych kobiet doprowadziły mnie do łez, są przerażające ale zarówno jestem pełna podziwu jak silnymi babkami są.
Polski system zdrowia to żart i kolejny raz się o tym przekonuje
Straszne jest to jak kobiety traktowane są w Polsce. 20 lat czekać na diagnozę, bo ginekolog mówi ci, że wymiotowanie i omdlenia z bólu podczas okresu to twoja uroda? Przecież to jest chore…
Ta książka dała mi wiele do myślenia szczególnie, że sama przeżywam piekło co miesiąc podczas okresu i zmotywowała aby pójść i się zbadać.
Historię tych kobiet doprowadziły mnie do łez, są przerażające ale zarówno jestem pełna podziwu jak silnymi babkami są.
Polski system zdrowia to żart i kolejny raz się o tym przekonuje
April 3, 2025
Reportaż obowiązkowy szczególnie dla lekarzy lubujących się w mówieniu pacjentkom "Taka pani uroda". Autorki z ogromnym zaangażowaniem pokazują historie kobiet zmagających się z endomendą, mamy tu też wypowiedzi lekarzy. I to wszystko pokazuje, że endometrioza to nie tylko "jakiś tam" ból w trakcie okresu. To wyniszczająca, męcząca i paskudna choroba i jako osoba, która na to choruje, cieszę się, że w końcu ktoś pokazał oblicze endo w pełnym świetle. Przyznam szczerze, przydają się chusteczki przy czytaniu.
Read
November 14, 2025To jest trudny reportaż, nie da się go przeczytać do poduszki ani na jednym posiedzeniu. Ale jeżeli go przeczytacie, to być może już nigdy nie powiecie cierpiącej kobiecie: „Taka jest twoja uroda”.
March 20, 2026
przysiegam wywieszę baner o tej książce, to powinna być lektura obowiązkowa
June 7, 2026
mam objawy endometriozy właściwie od pierwszej miesiączki i myślałam, że wiem na ten temat praktycznie wszystko, a jednak ta książka zdołała mnie doinformować. opisane w niej przypadki były tak ekstremalnie trudne, że musiałam sobie dozować czytanie, bo lektura była zbyt ciężka. to bardzo ważne, żeby mówić głośno o tej chorobie, ale nie sądzę, żeby to była odpowiednia lektura dla osoby, która pierwszy raz usłyszała tę diagnozę, bo można się naprawdę przerazić. mimo to książkę polecam osobom zainteresowanym, jestem pod wrażeniem ogromnego researchu w tym temacie, naprawdę dużo się dowiedziałam
August 8, 2025
Nie wierzę, że GINEKOLODZY I GINEKOLOŻKI nie wiedzą o chorobie, która zaczyna się w układzie rozrodczym i dotyka MILIONA kobiet.
A chore, które odczuwają ogromny ból niepozwalający im na normalne funkcjonowanie, są diagnozowane na zasadzie "po porodzie pani przejdzie". Okropne
A chore, które odczuwają ogromny ból niepozwalający im na normalne funkcjonowanie, są diagnozowane na zasadzie "po porodzie pani przejdzie". Okropne
September 12, 2025
This is a very overwhelming book, although I think it is especially difficult for me because I am a woman who—like the heroines—has heard from various specialists the phrase, “that’s just how you are,” without any real help. The stories described in the book sound truly terrifying and unbelievable at the same time, showing how, despite years and a vast amount of information, so little truly important knowledge reaches us. Honestly, I wish the heroines were telling fairy tales rather than sharing their own difficult experiences. It frightens me how much time passes before a woman receives a diagnosis or any information about her condition. My “favorite” experience from my teenage years was when a doctor declared that “periods have to hurt.” Ultimately, I have an unpleasant story involving ketonal as the main character of my health history.
This book made me realize that we are not alone, that these are not our delusions or just “how we are,” and that we must not give up seeking answers about what is happening to us. Additionally, it opened my eyes to why we have such different body shapes and that I will probably never get a six-pack—unless I draw one on myself—because my body hides so many things that remain a mystery even to doctors. It changes the way we should look at our bodies—with more tenderness and acceptance.
For me, the book succeeds because the authors truly see their interviewees and stand by them—not as journalists or nosy people, but as genuinely interested in getting to know them. I think the book gave a lot to my heart because it is warm, engaging, and supportive at the same time. There are no exaggerations or scare tactics, although after reading it, my partner had to calm me down because for several days I became obsessed with researching endometriosis, wondering whether I might have it myself.
This book made me realize that we are not alone, that these are not our delusions or just “how we are,” and that we must not give up seeking answers about what is happening to us. Additionally, it opened my eyes to why we have such different body shapes and that I will probably never get a six-pack—unless I draw one on myself—because my body hides so many things that remain a mystery even to doctors. It changes the way we should look at our bodies—with more tenderness and acceptance.
For me, the book succeeds because the authors truly see their interviewees and stand by them—not as journalists or nosy people, but as genuinely interested in getting to know them. I think the book gave a lot to my heart because it is warm, engaging, and supportive at the same time. There are no exaggerations or scare tactics, although after reading it, my partner had to calm me down because for several days I became obsessed with researching endometriosis, wondering whether I might have it myself.
September 10, 2026
Daję 5, bo nie myślałam, że mnie tak zmiecie z planszy ta książka. Prawie jak okres zanim dostałam hormony :)
Chciałam przy okazji napisać, że ja przecież wiedziałam o istnieniu endometriozy od dawna. Tylko sama sobie powiedziałam, że przecież są dziewczyny, które mdleją, wymiotują, lądują na sorze, to one mają endometriozę. A to nie ja, nie jest tak źle. Ja sobie daję jakoś radę. Prawda? Prawda?
No więc nie zawsze się mdleje. W moim przypadku zazwyczaj tylko siedziało się na poduszce elektrycznej i odliczało, kiedy można wziąć następne przeciwbóle, tak żeby nie przekroczyć dobowej dawki. A jak trzeba było, to robiło się wszystko. Ja na przykład drugiego dnia okresu przebiegłam swój pierwszy półmaraton (i czułam się świetnie!), a jakieś cztery miesiące później dostałam po specjalnym USG długą listę zniszczeń, które endo zrobiła w moim ciele.
Dużo się mówi o tym, że z diagnozą endometriozy pacjentki odbijają się od kolejnych lekarzy, którzy nie wiedzą, nie umieją, nie chcą. I to prawda, i trzeba z tym walczyć. Ale, dziewczyny, same siebie też nie gaslightujcie. Nie przyzwyczajajcie się do bólu, nie uczcie się zaciskać zębów. Szukajcie pomocy.
A książka bardzo dobra. I rzetelnie napisana, i poruszająca. Świetny balans między historiami bohaterek a wiedzą medyczną.
Chciałam przy okazji napisać, że ja przecież wiedziałam o istnieniu endometriozy od dawna. Tylko sama sobie powiedziałam, że przecież są dziewczyny, które mdleją, wymiotują, lądują na sorze, to one mają endometriozę. A to nie ja, nie jest tak źle. Ja sobie daję jakoś radę. Prawda? Prawda?
No więc nie zawsze się mdleje. W moim przypadku zazwyczaj tylko siedziało się na poduszce elektrycznej i odliczało, kiedy można wziąć następne przeciwbóle, tak żeby nie przekroczyć dobowej dawki. A jak trzeba było, to robiło się wszystko. Ja na przykład drugiego dnia okresu przebiegłam swój pierwszy półmaraton (i czułam się świetnie!), a jakieś cztery miesiące później dostałam po specjalnym USG długą listę zniszczeń, które endo zrobiła w moim ciele.
Dużo się mówi o tym, że z diagnozą endometriozy pacjentki odbijają się od kolejnych lekarzy, którzy nie wiedzą, nie umieją, nie chcą. I to prawda, i trzeba z tym walczyć. Ale, dziewczyny, same siebie też nie gaslightujcie. Nie przyzwyczajajcie się do bólu, nie uczcie się zaciskać zębów. Szukajcie pomocy.
A książka bardzo dobra. I rzetelnie napisana, i poruszająca. Świetny balans między historiami bohaterek a wiedzą medyczną.
June 14, 2026
Książka jest druzgocąca. To dla mnie niewyobrażalne z czym muszą mierzyć się kobiety dotknięte chorobą jaką jest endometrioza. Przeraża mnie to jak wygląda proces diagnostyki, a zwłaszcza opóźniona o 10 czy 20 lat diagnoza, za którą płacą pacjentki, w przenośni oraz dosłownie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nic mnie tak nie wkurwia jak słuchanie o nierównym traktowaniu kobiet w gabinetach lekarskich czy w szpitalach. Co to ma znaczyć, że dostanie ona mniej leków przeciwbólowych w porównaniu do mężczyzny z takimi samymi objawami, przy porodzie nie dostanie znieczulenia, a na koniec jeszcze powiedzą jej, że wszystko to co odczuwa to sobie wymyśliła i odeślą ją na oddział psychiatryczny? Autorki wykonały wspaniałą pracę przedstawiając realia kobiet ale też pokazując, że są lekarze, którzy pragną pomóc. Chyba nie ma takiego rozdziału w tej książce, przy którym nie byłabym zdruzgotana ze łzami w oczach. Bardzo bardzo bym chciała, żeby coś się w tym temacie zmieniło na lepsze, ale czasem ciężko mi w tym kraju mieć nadzieję.
August 6, 2025
Bardzo ważna książka, cieszę się, że o endometriozie mówi się w Polsce coraz więcej. Lektura trudna i wywołująca sporo emocji (zwłaszcza jeżeli samemu się na endo choruje). Czyta się szybko, jest fajnie skonstruowana - historie pacjentek przeplatają się z wypowiedziami ekspertów. Sporo merytorycznej wiedzy, a także spostrzeżeń na temat systemu leczenia (a raczej jego braku), podejścia niektórych lekarzy i społeczeństwa.
Jedną gwiazdkę odejmuję za umieszczenie wszystkich źródeł na końcu książki, a nie do każdego przypisu (trudno po tym nawigować, zwłaszcza jeżeli czyta się ebooka). Zabrakło mi też chociaż jednej historii z nieco lżejszym przebiegiem. Wszystkie opisane są skrajnie ciężkie i jeżeli ktoś sięgnie po książkę świeżo po diagnozie albo podejrzewając endo u siebie może się przerazić i załamać. Przydałaby się dla równowagi historia pokazująca chorobę wykrytą w odpowiednim momencie i zaopiekowaną, bez konieczności skomplikowanej operacji.
Jedną gwiazdkę odejmuję za umieszczenie wszystkich źródeł na końcu książki, a nie do każdego przypisu (trudno po tym nawigować, zwłaszcza jeżeli czyta się ebooka). Zabrakło mi też chociaż jednej historii z nieco lżejszym przebiegiem. Wszystkie opisane są skrajnie ciężkie i jeżeli ktoś sięgnie po książkę świeżo po diagnozie albo podejrzewając endo u siebie może się przerazić i załamać. Przydałaby się dla równowagi historia pokazująca chorobę wykrytą w odpowiednim momencie i zaopiekowaną, bez konieczności skomplikowanej operacji.
2025
October 19, 2025słyszałam o endometriozie, ale nigdy w temat się nie zagłębiałam. okazało się że jest to fascynująca i koszmarnie wręcz frustrująca przeprawa, gdy myślę o tych esy,takich kobietach które musiały przechodzić to co bohaterki reportażu to krew mnie zalewa. to jak długo trwa diagnozowanie i jak niewielu specjalistów jest, szczególnie w publicznych szpitalach. choć jest jeden minus tej książki, czasem styl pisania autorek delikatnie mnie irytował gdy to one pisały bez czyjejś historii albo opinii specjalistów. i osobiście uważam że owi specjaliści by mogli zostać wypisani na końcu książki, oczywiście byłaby to informacja która się przedawni ale raczej nie aż tak szybko w końcu lekarze raczej długo pracują. a by mogło pomóc znaleźć odpowiednich ludzi by nie błądzić przez kilkanaście lat.
February 23, 2026
momentami wbijało mnie w fotel z osłupienia i przerażenia tym co endometrioza robi w ciele. czuję ogromne wkurzenie na polską służbę zdrowia i to jak wygląda cały proces diagnozy i leczenia trwający długie lata. ogromnie potrzebna pozycja do przeczytania dla kobiet chorych na endometriozę bo daje to ogrom zrozumienia ale też dla osób bliskich aby dowiedziały, ze to wcale nie jest udawanie i hipochondria tylko realny ból wyłączający z życia i wyniszczający organizm.
August 29, 2026
Książka przerażająca i przytłaczająca, zwłaszcza dla osoby, która sama zmaga się z chorobą, a jednak absolutny must read dla każdego. Żyjemy w rzeczywistości, gdzie większość osób wciąż nie wie czym jest endometrioza, gdzie szacowany czas diagnozy choroby wynosi od 7 do 10 lat, a leczenie jest czasochłonne, niedofinansowane i często nieskuteczne. To reportaż o olbrzymim cierpieniu, które dotyka zbyt wielu kobiet i o tym jak zbyt często jest ono systemowo zbywane i ignorowane.
June 10, 2025
Z perspektywy osoby chorującej na endo pozycja dość bolesna i ciężka ale tak bardzo potrzebna.
Tak bardzo ważne żeby ludzie usłyszeli głos chorych kobiet i wiedzieli z czym każdego dnia w miesiącu musimy się borykać.
Historie kobiet przeplatane wypowiedziami specjalistów ukazują jak trudno chorować w Polsce na endometriozę.
Tak bardzo ważne żeby ludzie usłyszeli głos chorych kobiet i wiedzieli z czym każdego dnia w miesiącu musimy się borykać.
Historie kobiet przeplatane wypowiedziami specjalistów ukazują jak trudno chorować w Polsce na endometriozę.
June 22, 2025
Szczera i bezkompromisowa. Może być iskierką dla osób tracących nadzieję na poprawę ze względu na nierówną walkę z własnym ciałem, jak i systemem. Podziwiam zaangażowanie autorek i odwagę bohaterek wywiadów.
April 15, 2025
Bardzo ważna lektura. Mam nadzieję, że pomoże wielu kobietom.
April 23, 2025
Jakże potrzebna w naszym kraju lektura! Rzetelnie przedstawiony problem, z wyjaśnieniami ekspertów i samych pacjentek. Idealna literatura faktu skoncentrowana na jednostce chorobowej.
February 28, 2026
genialny reportaż, mam nadzieję że dotrze do jak największej ilości ludzi
April 3, 2026
mega potrzebna książka, choć momentami trudno mi było oddychać przy lekturze. po co komu horrory, jak można być kobietą chorą na słabo zbadaną chorobę
April 26, 2026
Jaka to jest ważna i potrzebna książka! A okładka tak bardzo w punkt!
I mam nadzieję, że moja endoherstoria nie będzie miała tak dramatycznego przebiegu.
I mam nadzieję, że moja endoherstoria nie będzie miała tak dramatycznego przebiegu.
Displaying 1 - 23 of 23 reviews





















