Jakub Tyszkiewicz staje się celem morderców! Udaje mu się ujść z życiem, wyrusza na poszukiwanie wrogów. W tym samym czasie w Polsce trwa wojna hybrydowa
Emerytowany policjant, Jakub Tyszkiewicz, mieszka w Portugalii. Pływa jachtem, wychowuje nastoletniego syna, powoli dochodzi do siebie po tragedii sprzed lat. Codzienną, leniwą rutynę zakłóca napaść na dom Tyszkiewicza. Celem jest on sam. Cudem udaje mu się obezwładnić zabójców. Jakub rusza śladem zleceniodawców. Trop prowadzi do Niemiec.
Tymczasem w Polsce wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie. Ich tłem jest narastający w społeczeństwie strach: mnożą się podpalenia luksusowych apartamentowców, ataki na infrastrukturę energetyczną i transporty amunicji jadące na Ukrainę, pobicia mieszkających w Polsce Ukraińców; w końcu następuje atak na rosyjską ambasadę.
Wojna hybrydowa w każdej chwili może przerodzić się w otwarty konflikt zbrojny.
Uparcie tropiąc ludzi, którzy wynajęli zabójców, Jakub Tyszkiewicz po raz pierwszy od sześciu lat pojawia się w Warszawie...
Marcin Ciszewski kolejny raz udowadnia, że w budowaniu napięcia nie ma sobie równych!
Marcin Ciszewski jest absolwentem Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego, ze specjalizacją historia najnowsza. Od lat, choć nie uprawia historii zawodowo, pasjonuje się przebiegiem II wojny światowej, ze szczególnym uwzględnieniem kampanii wrześniowej. Przed pisarskim debiutem w 2008 roku pracował jako muzyk, dziennikarz muzyczny Programu III Polskiego Radia, a także specjalista od nieruchomości. Trenował taekwondo, boks tajski i narciarstwo alpejskie.
Parę dni musiało minąć, abym się po lekturze „Ognia” otrząsnęła.
Od akcji poprzedniego tomu serii upłynęło sześć lat, które Jakub Tyszkiewicz spędził na emeryturze w Portugalii. Dorabiał żeglując z turystami po oceanie. Wychowywał syna. Nawiązał nowy romans. Czasami odwiedzał strzelnicę należącą do portugalskiego przyjaciela. Pewnego dnia sielanka niespodzianie zostaje przerwana. Jakub ledwo uchodzi z życiem.
Tropy poprzez Niemcy prowadzą do Polski. Tyszkiewicz odkrywa tożsamość zleceniodawcy na swoje życie, który tutaj rezyduje. Tymczasem wszyscy jego polscy znajomi i przyjaciele z policji oraz z innych służb mają pełne ręce roboty: mnożą się groźne ataki sabotażu, napady, prowokacje, incydenty na wschodniej granicy, jest coraz więcej śmiertelnych ofiar i zakładników… No cóż, to nadal jest wojna hybrydowa? Jeszcze nie pełnoskalowa?
Jednocześnie rozpędu nabiera kampania prezydencka! Jaki nowy prezydent Polski marzy się naszym przeciwnikom? A sojusznikom?
To nie jest powieść historyczna. Dystopia? Jakkolwiek to zwał - książka jest dobrze, bardzo sugestywnie napisana. Jak zwykle powieści Marcina Ciszewskiego.