Niewiarygodne, ale jest to pierwsza powieść autora, którą czytałam. Jestem zadowolona, że mam co nadrabiać, bo styl i forma idealnie wpisał się w mój czytelniczy gust. Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie wypuściła przed przewróceniem ostatniej strony.
"Oriana Di Pietro, znana dziennikarka, dziedziczka jednej z największych fortun we Włoszech, zostaje znaleziona na swoim dryfującym jachcie u wybrzeży Cannes. Brutalnie zaatakowana kobieta daje nikłe oznaki życia. Przewieziona do szpitala, po dziesięciu dniach w śpiączce umiera."
Mimo nacisków opinii publicznej po roku śledztwo nie ruszyło z miejsca. Grupie wydziału kryminalnego policji, do której należy kapitan Justine Taillandier, nie udaje się dowieść winy jedynemu podejrzanemu, którym jest mąż ofiary, znany muzyk, Adrien Delaunay.
Każdy z czterech narratorów, którymi są w przeszłości Oriana i Adele, kochanka Adriena, a w teraźniejszości mąż ofiary i Justine, ukazuje swoją perspektywę. Choć przeżyli to samo, ich wersje wydarzeń znacznie różnią się od siebie. Informacje, które autor stopniowo dawkował, co chwilę zmieniały kierunek i optykę. Wodził za nos. Jednak to jak finalnie zakończyła się powieść, zaskoczyło mnie, jak żadna z ostatnich kilkudziesięciu książek, które przeczytałam. Teraz nie mogę uwierzyć, że takie rozwiązanie nie przyszło mi do głowy, gdyż wydaje się być jedynym sensownym i oczywistym. Po zakończeniu czytania powieść pozostawiła we mnie smutek. Przypomniała, jak bardzo ciężar wewnętrznych wyrzutów sumienia może zdemolować psychikę człowieka.
Pewnie autor w taki właśnie sposób tworzy swoje dzieła, ale mnie zaskoczyła forma przekazu. Oryginalna budowa łącząca w sobie doniesienia prasowe, przesłuchania, chronologiczne postępy w śledztwie, a wszystko poprzeplatane retrospekcjami z życia Oriany Di Pietro. Również wątek życia prywatnego policjantów miał nadaną głębię. Ukazał jak krzyż decyzji ich lub ich bliskich, potrafił wpłynąć na sukcesy i porażki zawodowe.
Długo nie zapomnę fabuły tego thrillera psychologicznego. Książka odcisnęła piętno wypalone na zawsze. Koniecznie muszę nadrobić dwadzieścia powieści spod pióra autora, które przegapiłam.