Wielowarstwowa powieść z elementami science fiction i cyberpunka, nawiązująca do Matrixa i twórczości Philipa K. Dicka.
Richard Zonga, agent 8. kategorii, poznaje sekret, który wywraca do góry nogami całą znaną mu rzeczywistość. Życie w Galaktyce zostaje zagrożone, Rządzący manipulują ludzkimi wspomnieniami i tworzą swym obywatelom takie profile tożsamości, jakie są im akurat potrzebne. Richard musi znaleźć sposób, by ludzie poznali prawdę. Ale najpierw musi dowiedzieć się, kim jest on sam. Czy zdoła ujawnić prawdę w świecie, w którym być może nikt nie jest tym, kim się wydaje?
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego tytułu, nie miałem z nim oczywiście wielkich nadziei, kupiłem go w Biedronce za 9,99 na wyjazd, ale czytanie się troszkę przeciągnęło... Ma lepsze i gorsze momenty, dużo w niej seksu, co mnie akurat nie kreci, aczkolwiek autor też nie owija w bawełnę i jak ma rzucić jakimś tekstem, który może miec w dzisiejszych czasach problem by przejść, to rzuci. Końcówka bardzo męcząca, ponieważ główny bohater by odnaleźć coś "co utracił" jest wysyłany z jednego punktu do drugiego i to kilka x, już myśli, że się w danym miejscu czegoś dowie, a tu nic się nie dowiaduje, tyle, że ma jednak lecieć gdzieś indziej... Końcówka intrygująca, choć w sumie nie tego oczekiwałem... Tak jakby szykowane pod tom drugi? Choć nie wiem czy kiedykolwiek wyjdzie...
Choć można zarzucić tej książce wszystko - liniowa fabułę, czerpanie garściami z matrixa, oczywiste i oblatane wątki, tempo nie zwalniające ani na chwilę to nadal jest to fajna książka z dobrym poczuciem humoru! Polecam audiobook bo lektor tylko wzbogacił te pozycje. :) P.s. Ostatecznie wole by autor pisał książki niż reżyserował filmy 😅