Opuść rzeczywistość chociaż na chwilę i przenieś się do świata marzeń.
Archiwum Snów – firma, w której rejestruje się własny sny, a potem ogląda je jak film – powstało dzięki współpracy autorki książek dla dzieci Hae-ny i naukowca Tae-o.
Twórcy zastanawiali się, jak wyglądałby świat, w którym można zapisać każdy ze snów. Wierzyli, że sny mogą być siłą napędową naszych działań. A jeśli byłyby w stanie pomóc w śledztwie?
Nastoletnia Ga-eun, nękana przez koleżanki i kolegów z klasy, wypada przez balustradę z trzeciego piętra budynku, gdzie nie ma kamer przemysłowych. Nie pamięta, co się stało, w sprawie nie ma żadnych świadków ani dowodów. Policja i jej matka postanawiają poszukać wskazówek w jej snach. Przez miesiąc marzenia senne Ga-eun będą zapisywane i być może z pomocą rejestratora snów da się ustalić, kto jest winien przemocy w szkole. Czy uda się znaleźć sprawcę przemocy? Czy Ga-eun wymaże z pamięci bolesne wspomnienia?
Autorka Archiwum Snów, Lee Hyerin, porusza w swojej powieści bardzo ważny temat – przemoc werbalną i fizyczną w szkole. Przedstawia zarówno katów, jak i ofiary, zadaje istotne pytanie – jak zapobiegać przemocy w szkole? Zastanawia się, co możemy w tej sprawie zrobić. Ta książka to idealny wybór czytelniczy dla wszystkich ceniących sobie Heaven Mieko Kawakami.
Spodziewałam się czegoś innego, przyznajmy się kto by nie chciał oglądać swoje sny jak każdy możliwy film ? Niemniej jednak to nie jest słodka historia, nie jest też fantastką, ale bolesnym policzkiem zwanym rzeczywistość. Poruszane tematy oraz sam sposób przedstawienia problemów jest niezwykły, prosty i niestety bardzo realny. Stąd też twierdzę, że ta książka nie była dla mnie, może kiedyś do niej wrócę, aktualnie 3⭐
"Archiwum snów" to książka opowiadająca o firmie gdzie można zapisywać swoje sny i później je odtwarzać. Jest to również historia prześladowanej w szkole Ga-eun.
Koncept książki bardzo mi się podoba, natomiast uważam że wykonanie mogłoby być lepsze. Mam wrażenie że momentami trochę mi się dłużyła jednakże może to być związane z czasem kiedy zaczęłam czytać tą książkę. Mimo wszystko polecam zapoznać się z historią.
ważne tematy ale podane w taki nijaki, a pod koniec bardzo umoralniajacy sposób
plus struktura całości siedzi po całości
jest to bardzo króciutka nowelka, ale w kontekście sturktury dzieje się tu bardzo dużo, prawie jak gdyby wydawca stwierdził, że 2 różne opowiadania warto połączyć w całość, podzielić na dodatkowe, nic nie wnoszące rozdziały i wydać pod jednym tytułem
Ta książka ma 109 stron, a połowę z nich przepłakałam. Okładka jest bardzo niepozorna. Powieść porusza dużo ważnych tematów jak przemoc szkole i molestowanie seksualne. Są mocne fragmenty i to w jaki sposób porusza je ta książka. Nietypowo i oryginalnie. Polecam! Myślę, że każdy powinien ją przeczytać.
Jeszcze nie jestem w 100% pewna oceny ale bardzo mi się podobało ! Książka z cudownym przekazem i niezwykle interesująca fabuła , która pokazuje , że nagrania snów mogłyby być bardzo pomocne jak i niszczące . Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam i wciągnęłam .
może książka nie jest od początku jakoś super napchana akcją ani nic z tych rzeczy ( w końcu to taka literatura piękna dla młodzieży ), to jednak chwyciła mnie za serce
Jujur aku membeli buku ini murni karena kovernya yang sangat cantik, juga sedikit pengetahuan bahwa isinya tentang teknologi perekam mimpi. Setelah itu aku tidak terlalu memperhatikan BLURB-nya (HAHAHAH). Karena itu aku tidak menyangka bahwa ternyata buku ini bercerita tentang isu yang sangat serius di Korea Selatan: bullying.
Dalam buku ini, korban perundungan jatuh dari atap sekolah, kehilangan ingatan, dan akhirnya menggunakan teknologi perekam mimpi dari perusahaan Dream Record untuk menguak siapa pelaku di balik kasus itu. Pelakunya? Sangat tidak terduga. Cerita tak berhenti sampai di situ saja, karena kemudian Direktur Han dari Dream Record mengajukan usulan undang-undang untuk mempublikasikan mimpi para korban kekerasan remaja yang memperlihatkan wajah pelaku kepada publik. WOAH! Alasannya karena kejahatan remaja berulang dua kali lipat lebih banyak terjadi pada remaja daripada pada orang dewasa. Ini karena hukum menghukum kejahatan mereka terlalu ringan hanya mereka masih muda. Apakah undang-undang itu akan disetujui? Baca sendiri ceritanya.
Cerita ini tak langsung dimulai dengan berat. Di awal, diceritakan sekelumit latar belakang bagaimana Dream Record akhirnya bisa berdiri. Ide ini berawal dari seorang penulis buku cerita anak bernama Oh Hae-na yang sering mengalami writer's block sehingga susah membuat karya baru. Dia sering mendapatkan ide dari mimpinya. Sayangnya ia tak ingat keseluruhan mimpinya sehingga plot ceritanya berlubang-lubang. Karena cinta, suaminya yang seorang penemu kemudian mengusahakan terciptanya mesin perekam mimpi yang videonya bisa ditonton ulang. Setelah tujuh tahun berjuang, akhirnya suami Oh-Hae Na yang bernama Han Tae-oh ini berhasil menciptakan mesin yang sempat dikira mustahil.
Berawal dari mesin ini, didirikanlah perusahaan Dream Record sehingga lebih banyak orang yang bisa menikmati fasilitas perekaman mimpi ini. Publik menyambut perusahaan ini dengan sangat positif. Berbondong-bondong mereka mendatangi Dream Record untuk melihat mimpi soal keluarga atau teman mereka yang sudah meninggal atau melihat nomor lotere (orang Korea percaya bahwa leluhur mereka bisa muncul ke mimpi keturunannya untuk memberi mereka nomor lotere yang akan memenangkan undian). Ada juga yang menggunakan fasilitas ini untuk memulihkan trauma. Lama-lama para investor ingin agar tarif Dream Record dinaikkan. Agar fasilitas ini masih bisa diakses oleh publik, Dream Record memberikan voucer gratis tiap bulan yang dibagikan secara terbatas. Dengan begitu semangat agar teknologi Dream Record bisa bermanfaat untuk banyak orang bisa tetap tercapai.
Cerita kedua berkisah tentang salah satu pegawai magang Dream Record yang baru saja diangkaat jadi pegawai tetap, Yeo-reum. Yeo-reum memiliki pacar yang sangat egois. Namun, karena mereka sudah lima tahun bersama dan Yeo-reum terlalu baik dan sabar, hubungan itu anehnya bisa terus berlanjut. Pacar Yeo-reum memaksa gadis itu untuk memberikan voucer gratis tunjangan perusahaan kepadanya untuk hadiah ulang tahunnya, padahal Yeo-reum tadinya ingin menggunakan voucer pertama itu untuk dirinya sendiri. Kita akan dibuat sangat geram dan muak dengan keegoisan pacar Yeo-reum. Memang hanya orang yang dibutakan oleh cinta yang bisa bertahan dengan karakter busuk seperti ini. Keadaan berubah 180 derajat setelah Yeo-reum menyaksikan kenyataan tersembunyi soal pacarnya yang dikuak oleh mesin Dream Record.
Yeo-reum ini juga yang kemudian mendampingi Ga-eun, korban perundungan dalam cerita ini, selama sesi konseling psikologis. Ternyata, seperti Ga-eun, Yeo-reum juga pernah jadi korban perundungan teman-teman sekolahnya sendiri. Ia kemudian berhasil menghadapi traumanya setelah melihat mimpi-mimpi soal perundungan yang ia alami dari mesin Dream Record. Yeo-rum berkata:
"Meskipun ingatan masa lalu tidak hilang, aku merasa ada perbedaan, ketika kenangan buruk muncul tiba-tiba, aku tidak lagi hancur karenanya. Sekarang aku memiliki orang yang memeluk dan menghiburku, yaitu diriku sendiri dalam versi yang lebih kuat. Apa ya? Mungkin bisa digambarkan seperti kaca retak yang berubah menjadi kaca yang lebih kokoh.
(hal 100)
Kata-kata Yeo-reum menguatkan Ga-eun. Setelah kasus terkuak, Ga-eun memenangkan voucer gratis dan ia menggunakannya untuk menonton video rekaman mimpi-mimpi lamanya tentang perundungan yang ia alami.
"Eonni pernah bilang aku harus menghadapi rasa sakitku dan merangkul diriku sendiri karena dengan cara itulah aku bisa menjadi kuat dan tidak mudah pecah seperti kaca yang kokoh."
(Ga-eun, hal 117)
Tak hanya memberikan pelajaran yang lugas soal bullying, novel ini juga menyemangati pembaca untuk tidak lari dari rasa sakit mereka di dunia nyata. Menghadapinya dengan gagah berani agar bisa jadi makin kuat setelahnya.
Sebuah novel yang sangat indah. Coba ilustrasi-ilustrasi surealis di dalamnya dibuat berwarna, ya. Kalau iya, pastilah akan tampak secantik kovernya.
Cudne wydanie, przystępny język, fabuła poruszająca ważne problemy i dająca do myślenia? "Archiwum snów" podaruje Wam to i nie tylko.
Moją recenzję dla Was kochani zacznę od pytania, a właściwie pytania retorycznego: Czy zdarza Wam się śnić? Czy budzicie się czasem w środku nocy i odczuwacie strach, niepewność, ekscytację, radość albo inne najróżniejsze emocje? A może dzwonił rano budzik, a wy nie garneliście się do wstania, bo właśnie mieliście piękny sen, rozmarzyliście się, czuliście radość i jednocześnie niechęć bo obowiazki wzywają. A budzik dzwoni i dzwoni. Ja osobiście rzadko pamiętam swoje sny.
"Archiwum snów" od Lee Hyerin. Brzmi egzotycznie, tajemniczo i bajecznie. Moim zdaniem nic bardziej mylnego! Któż z nas nie chciałby udać się do Archiwum snów, zobaczyć swoje sny, a może dowiedzieć się czegoś o sobie albo ponownie zobaczyć kogoś bliskiego, kogo nie można już wziąć w ramiona i objąć. Zobaczyć kim tak naprawdę jesteśmy lub kim są nasi znajomi.
Osobiście uważam, że autorka trafiła w dziesiątkę. Pomysł na fabułę nieprzeciętny, niegroteskowy, po prostu bardzo ciekawy.
Na początku autorka oprowadza nas po Archiwum snów, poznajemy jego historię. Następnie płynnie przechodzimy do jednej z bohaterek książki, Yeo-reum. Stała się ona moją ulubioną bohaterka tej powieści. Jest osobą bardzo empatyczną, ciepłą, skrzywdzona przez życie i mądrą życiowo. Poznajemy jej życie prywatne i czas spędzony w pracy w Archiwum.
Pisarka podzieliła książkę na trzy części. Dopiero w tej ostatniej poznajemy główną bohaterkę, Ga-eun. Ulega ona wypadkowi w szkole. Na skutek tego utraciła pamięć i nie pamięta, tego co tak naprawdę zdarzyło się przed wypadkiem. Ga-eun jest osobą bez charakteru. Do tego przedstawiona została jako idealna córka (nie podoba mi się to bo przecież nikt nie jest idealny prawda?).
Autorka w swojej książce porusza problem przemocy fizycznej i psychicznej wśród rówieśników. Jest to temat, który jest cały czas aktualny i zapewne będzie tak jeszcze niestety przez dłuższy czas. Ale czy na pewno tylko o tym pisze? Może przemyciła nam do tej historii coś jeszcze o czym warto wiedzieć?
Reasumując, książka podobała mi się. Można się przyczepić, że pisarka poruszając tak ważny temat przeznaczyła zbyt mało czasu i nie rozbudowała problemu bardziej i odważniej, ale czy na pewno tak jest?
Dla mnie osobiście autorka poruszyła temat bardzo wrażliwy, o którym nieczęsto rozmawiamy, a powinniśmy. Nie uciekajmy i nie odwracajmy wzroku gdy komuś dzieje się krzywda. Zastanówmy się co by było, gdybyśmy to my albo ktoś dla nas ważny znajdował się na miejscu tej osoby. Czy nadal bylibyśmy niewidomi?
Pisarka próbuje nam coś przekazać tą historią. Tylko od nas zależy jakie wnioski z tego wyciągniemy.
I pamiętajcie! Bezczynny obserwator to także sprawca!
Ocena⭐️:4.8/5
{Współpraca barterowa/reklamowa z @wydawnictwoyoung }
Bardzo ciekawa i dobra pozycja. Nie czytałem opisu, więc nie wiedziałem za bardzo czego się spodziewać, szukałem czegoś tłumaczonego z języka innego niż angielski (na potrzeby bingo). Ale zupełnie nie żałuję sięgnięcia po nią.
Początek pierwszego rozdziału, tak 1,5 strony w papierze jest mało zachęcający, ale to w zasadzie taki prolog, skąd wziął się pomysł na firmę, jak powstała i krótka historia przez lata. W drugim rozdziale poznajemy Yeo-reum, pracowniczkę Archiwum snów i część jej historii. Dopiero od 3 zaczyna się właściwa historia Ga-eun. Trochę dziwne, bo po 2 pierwszych rozdziałach myślałem, że to będzie kilka opowiadań pośrednio ze sobą związanych, ale dobra.
Całość jest niesamowicie wciągająca, nie spodziewałem się niczego co tu się wydarzyło. Byłem w szoku, w pewnym momencie na pewno mi skoczyło ciśnienie. Mogłoby się wydawać, że te 136 stron to mało, coś nie zostanie wystarczająco rozwinięte, historia będzie wybrakowana, ale według mnie ta długość jest idealna. Został nam przedstawiony problem, jego rozwiązanie i konsekwencje.
Ostatni rozdział jest bardzo ważny, świetnie pokazuje działanie świata, jeśli się dobrze popchnie ludzi. Cieszę się, że ta rzecz nie stała się prawomocna, bo jednak stałoby się trochę (bardzo) dystopijnie. Dobrze, by ta książka zyskała większą popularność na świecie, bo jednak problem przemocy w szkole jest bardzo realny i często bagatelizowany.
Z minusów, brakowało mi jakiegoś słowniczka z wymową imion postaci. Pojawia się taka Yeo-gyeong, a w następnym rozdziale jest sypnięty miliard innych imion i co ja mam zrobić, jak to przeczytać? Wiem, że można wkleić do tłumacza, żeby przeczytał, ale jednak lepiej by było, gdyby to się znalazło na początku książki.
Koreańska książka poruszająca tematykę snów? Już to chyba gdzieś widziałam… i pokochałam!
Zdecydowanie mam słabość do łączenia często nierealistycznych marzeń sennych z całkowitą normalnością i codziennością. “Galeria Snów DallerGuta” była moją miłością zeszłego roku, tym razem mamy historię kierowaną do nieco młodszego czytelnika- przedstawiającą straszne oblicze przemocy w szkole.
Całokształt książki jest bardzo podnoszący na duchu, dodający nadziei i uświadamiający. Jak zaznacza autorka w swojej przedmowie, świat przedstawiony został nieco wyidealizowany- sprawa zostaje rozwiązana szybko, a dziewczyna z matką uzyskują odpowiednie wsparcie. Przykra jest świadomość prawdy oraz tego, ile takich przypadków nie zostanie nigdy rozwiązanych.
Jedyne 150 stron, a bardzo dużo rzeczowej treści. “Archiwum Snów” miało swój moment moralizatorski, jednak nie odbiera to czytelnikowi zaangażowania emocjonalnego w historię. Bardzo polecam zarówno starszym jak i trochę młodszym, którzy jeszcze uczą się w szkołach i mają możliwość działania w sytuacjach przemocy.
Egzemplarz otrzymałam w ramach współpracy reklamowej z Wydawnictwem Young.
Temat ważny, ale produkt miałki i nie trzyma się kupy nawet w konwencji pseudo sci-fajowej. Czemu urządzenie do zapisywania snów, a nie wyciągania ukrytych/zapomnianych/wypartych wspomnień? To by miało więcej sensu w kontekście głównej opowieści o dręczonej w szkole licealistce. W ogóle, koncepcja, że sny oddają w jakikolwiek sposób rzeczywistość i można bazować na nich cokolwiek jest o dupę rozbić, chyba że ja mam całkiem popieprzone sny, a normalni ludzie śnią co jedli na obiad. Do tego pierwsza opowieść ma się do całości jak pięść do nosa, jest po prostu trywialna i traktuje postacie i czytelnika jak matołów. I nie mam pojęcia do kogo ta historia jest skierowana. Nawet zasysacze koreańskiej kultury tego nie łykną.
4,95/5⭐️ Jedyne co mi nie przypadło do gustu to, że przed historią głównej bohaterki były dwie inne(nie umiałam się połapać). W tych dwóch historiach było kilku bohaterów co miało tak samo na imię i łatwo było się pogubić czy to ten sam czy nie XD Ogólnie to książka bardzo mi się podobała dowiedziałam się trochę o snach, zaciekawił mnie wątek to kto jest sprawcą wypadku dziewczyny i szczerze nie spodziewałam się tego (sądziłam że sama poprostu skoczyła) Myślałam że przeczytam ją w jeden wieczór ale no wyszło jak zawsze 🫤
Z opisu i notki autorki na początku wywnioskować można ze będzie tu poruszany temat przemocy w szkole i tak, jest on, ale pojawia się tak naprawdę dopiero około 50% i jest bardzo powierzchownie poprowadzony. Mam wrażenie ze autorka miała pomysł ma dwa rożne opowiadania dziejące się w tym świecie ale ktoś jej powiedział, żeby jednak połączyła to w jedno, przez co pierwszy rozdział jest oderwany od reszty.
4,5 Bardzo ciekawa książka, poruszająca ważne tematy w nieoczywisty sposób. Pomysł archiwum snów jest bardzo kreatywny i ciekawy, mimo ciężkiego tematu książka była bardzo przyjemna do czytania. Styl pisania bardzo mi podpasował, tak samo jak bohaterowie, którzy na prawdę wzbudzili moją sympatię i współczucie. Rozwiązanie sprawy mnie zaskoczyło, bo nic nie wskazywało na takie coś. Bardzo poruszająca i ważna książka, polecam!!💫🌙🌌
Oj tam to będzie tylko spokojna książka o oglądaniu snów w wielkiej firmie która dużo zarabia. Nie. To była książka którą poruszała jeden z tematów który ludzie wręcz boją się poruszać. Ale ta książka pokazuje że należy pokazać światu że ludzie przez niego cierpią. Ta książka pokazuje że ten temat powinien być poruszany i powinien nie być uważany za błahostkę. Polecam gorąco!!! 🌌🪐🛌
spodziewałam się czegoś lepszego tak szczerze nie wiem do kogo kierowana jest ta książka. styl momentami jest bardzo dziecinny, słowa bohaterów nieodpowiednie dla dzieci. a moralizatorski ton jest tak mocny, że czułam się jak na kazaniu w kościele. serio. przesadzone z tym moralizatorstwa. show not tell pls! ile można naprodukować słów na tę myśli???
Poruszająca, choć krótka opowieść o przemocy, samotności i próbie odzyskania prawdy poprzez sny. To subtelna, oniryczna historia z mocnym przekazem społecznym. Motyw rejestrowanych snów jest oryginalny i symboliczny, a forma - zwięzła, ale emocjonalnie trafna. Idealna dla młodzieży i dorosłych, którzy szukają czegoś nietypowego, ale poruszającego ważne kwestie.
Krótka, wartościowa młodzieżówka nawet do przeczytania na jedno posiedzenie. Trudne problemy zostały przedstawione bardzo poprawnie, a cała wykreowana otoczka snów dodawała ciekawości do fabuły. Bardzo wartościowe 100 stron, także polecam. 4 ⭐️
⭐⭐⭐, 5 do połowy była strasznie nudna. Jak zaczęło się rozkręcać to nawet spoko, ale bez szału. Spoko zakończenie ale też nie jakieś krzyczące żeby je zapamiętać. Myślę że cała historia mi szybko wyleci z głowy
Strasznie dziwna ta książka. Z jednej strony porusza bardzo ważny temat, ale z drugiej robi to... Jakby niewłaściwe. Miała skupić się na rówieśniczej przemocy w szkole, a kompletnie zmieniła wydźwięk. Bez większego powodu.
4.5⭐ Ta książka potoczyła się totalnie inaczej niż się spodziewałam. Mimo wszystko historia Yeo-reum była dla mnie najciekawsza i najbardziej zapadła mi w pamięć