Pierwsze ciepłe dni wiosny wabią konińskich nastolatków nad popularne jezioro w Gosławicach, gdzie urządzają pierwszego grilla w sezonie. Następnego ranka jeden z nich budzi się w nieznanym sobie domku letniskowym, a gdy w końcu udaje mu się zlokalizować, gdzie bawił się poprzedniego wieczora, odkrywa w wodzie zwłoki. Po znajomych nie ma nawet śladu, on zaś ze względu na romskie pochodzenie ucieka z miejsca przestępstwa.
Artur Gawron, skupiony na odnalezieniu mordercy swojej żony, nareszcie czuje, że depcze mu po piętach. Angażuje więc w poszukiwania pracujące w policji rodzeństwo, Magdalenę i Jakuba, oraz byłego glinę – Piotra Mrozka. Stara się nie myśleć o Elenie, choć jej personalia pojawiają się na radarze śledczych w związku z dawną sprawą niewyjaśnionej śmierci powiązanej ze zorganizowaną grupą przestępczą ze Słupcy.
Autorka trzeciego tomu leśnej serii spod Konina jak zwykle nie pozostawia suchej nitki na podłości i draństwie. Podejmuje tematy lokalnego rasizmu, dylematu między ucieczką a walką oraz prawa do zemsty.
Myślę, że jedynym minusem tej książki jest to, że trzeba czekać na kolejną część. 🙈 Jest ciekawie, po mału łączymy kropki. Czasem tylko Artur Gawron bywa lekko upierdliwy, jednak idzie to przełknąć. Wszystko się klei, czyta się przyjemnie.
Moja ukochana seria jak zawsze nie zawiodła. Nie mogę doczekać się kolejnej części. Uwielbiam fakt, że w każdej części jest inny motyw przewodni związany ze zbrodnią i przy okazji można się dużo dowiedzieć na niezbyt popularne, ale bardzo ciekawe tematy jak tutaj o kulturze romskiej. I halo Oleśka???? Tego się totalnie nie spodziewałam.
This entire review has been hidden because of spoilers.