To była bardzo ciekawa i z pewnością nietypowa autobiografia.
Przede wszystkim ujęła mnie w tej pozycji szczerość, styl pisania i to, w jaki sposób ukazane zostało cierpienie, ale też i macierzyńska miłość. Gdyby moja mama napisała taką książkę i tak pięknie pisała o byciu matką, z taką radością, dumą naprawdę byłabym niezwykle wzruszona.
Jest to właśnie bardzo interesująca biografia. Życie autorki pełne jest niecodziennych, często zabawnych, ale i trudnych chwil. Uważam, że ta książka zdecydowanie pokazuje, że życie nie musi być tylko pasmem niepowodzeń i że inni wcale nie mają tak dobrze, jak nam się często może wydawać.
Ja osobiście uwielbiam serię Pani Jagiełło o Lince i z wielkim sentymentem, ale i ciepłem myślę o tamtych książkach, znając dodatkowo sytuację i życiorys autorki jeszcze łatwiej i lepiej jest mi zrozumieć jakieś np. wybory literackie czy sytuacje.
Autobiografie nie zawsze muszą być przekłamane czy nie do końca zgodne z prawdą. Z tej konkretnej bije naprawdę masa szczerości i otwarcia. Uwielbiam też to, w jaki sposób został poruszony wątek rozwodów i ujęcie w tym wszystkim perspektywy dziecka. Jest to zarazem interesująca, ale jednocześnie czegoś ucząca lektura. Zdecydowanie polecam