Skojarzeń z Anglią jest wiele: specyficzne poczucie humoru, parszywa pogoda, niekoniecznie pyszna kuchnia, rodzina królewska, herbata z mlekiem... Często operujemy stereotypami, rozprawiając się z nimi osobiście podczas podróży do danego kraju lub dzięki lekturom.
Marta Dziok-Kaczyńska, mieszkająca w Anglii od lat, przybliża czytelnikom angielską rzeczywistość, poruszając bardzo wiele kwestii. Trudna historia Wielkiej Brytanii, podziały społeczne, miejskość i wiejskość, Brexit, wielokulturowość, atrakcje prawdziwe i przereklamowane, kuchnia (jeśli dania smakują tak, jak wyglądają - no cóż...), popkultura i sporo innych.
Dla polskiego odbiorcy ciekawe mogą być różne rozwiązania socjalne, angielska wersja NFZ, szopka z miejscami i godzinami w żłobkach i przedszkolach, harmonogram roku szkolnego (ach, gdyby i u nas brano frekwencję tak poważnie - poniżej 90% to już spory problem i dla uczniów, i dla rodziców).
Dorzucę jeszcze anegdoty związane z pogodą, ze stylem ubierania i siebie, i dzieci (tu żaden rodzic nie usłyszy dramatycznego: a gdzie czapeczka?!), odniesienia do popkultury (muzyka, filmy i seriale).
Autorka prowadzi swoją narrację trochę jak towarzyską pogawędkę - to równocześnie zaleta i wada tej książki. Z jednej strony spędziłam z nią przyjemny weekend, jeszcze bardziej zapragnęłam do Anglii pojechać, postanowiłam sobie, że zwrócę baczniejszą uwagę na uzębienie Anglików (ciekawy rozdział o służbie zdrowia). Z drugiej jednak strony mam poczucie, że właśnie tak jak w towarzyskiej pogawędce zabrakło czegoś wagi cięższej, co skłoniłoby mnie do zgłębienia tematu. Jeśli jednak taki był zamysł tej publikacji - nie czepiam się.
Ach, i sporo tu naprawdę ładnych zdjęć!