Lato 1940 roku nie wróży nic dobrego czworgu partyzantów z ziem świętokrzyskich: Juliannie Tyszkiewicz ps. "Marcysia", Wincentemu Sałacie ps. "Wisz", Hannie Lisieckiej ps. "Lotka" i Cezaremu Witkiewiczowi ps. "Teoś".
Niemcy wysiedlają Juliannę z jej domu rodzinnego. Stoi za tym jej niemiecka rówieśniczka – Ines von Schultz, żona brutalnego majora Bruna von Schultza. Ines postanawia zatrzymać przy sobie Polkę jako "damę do towarzystwa" i osobistą służącą. Szantażem zmusza ją do zamieszkania w przejętym dworku. Zrozpaczona Julianna w tej podłej sytuacji upatruje jednak korzyść – uważa, że jest w stanie pozyskać zaufanie młodej, zarozumiałej Niemki i wyciągać od niej cenne dla polskich partyzantów informacje. Będzie przekazywać je Wiszowi – jednemu ze swych najserdeczniejszych przyjaciół z dzieciństwa. Z czasem Polce udaje się nawiązać nić porozumienia z Niemką.
Historie opowiedziane w czasie II wojny światowej zawsze niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Niby to fikcja literacka, jednak każdy z nas wie, że wojna wydarzyła się naprawdę i wiele tych sytuacji mogło mieć realne odzwierciedlenie w życiu. Ostatnio coraz częściej sięgam po książki w tematyce wojennej i muszę przyznać, że każda z tych historii potrafi mnie zaskoczyć czymś innym.
🍃 Lato 1940 roku nie wróży nic dobrego czworgu partyzantów z ziem świętokrzyskich: Juliannie Tyszkiewicz ps. „Marcysia”, Wincentemu Sałacie ps. „Wisz”, Hannie Lisieckiej ps. „Lotka” i Cezaremu Witkiewiczowi ps. „Teoś”. Niemcy wyrzucają Julianne i jej matkę z ich rodzinnego domu. Z rozkazu Ines, która jest żoną Sturmbannführera Brunona von Schultza. Jednak kobieta decyduje, że zatrzyma Julianne przy sobie jako „damę do towarzystwa”. Dziewczyna nie ma wyboru i wbrew sobie musi podjąć się tego rozkazu. Postanawia wykorzystać tę sytuację do zbierania tajnych informacji dla partyzantów. Będzie je przekazywać Wincentemu. 🍃
Bardzo polubiłam bohaterów tej książki, niemalże wszyscy zostali naprawdę genialnie wykreowani, jednak to główna bohaterka najbardziej zapadła mi w pamięć. Niesamowicie spodobało mi się to, że różni się ona od tak wielu w ostatnim czasie spotykanych przeze mnie postaci literackich. Bardzo inteligentna, ale również zachowawcza Julianne ukazuje nam trudne realia wojny. Świat, w którym nie można być sobą, co bywa czasami bardzo uciążliwe. Zmuszona, by służyć wrogowi wykorzystuje tę sposobność, by zdobywać cenne informacje niekorzystne dla wroga oraz by ratować bliskich. Zachwyciła mnie jej gotowość do działania, do niesienia pomocy, do walki o swoją odrobinę lepszą przyszłość, choć z drugiej strony zdecydowanie nie jest to postać pozbawiona wad. Jednak mimo wszystko wykorzystała swoją sytuację do niesienia pomocy, za co ją podziwiam.
To opowieść pisana emocjami. Czytając tę książkę czułam to rozdarcie bohaterów i ich bolączki oraz zmartwienia. Autorka w ujmujący sposób opisała życie ludzie w czasie wojny. Nie wyobrażam sobie, co musieli oni czuć widząc, jak Niemieccy żołnierze niszczą ich dorobek życia, palą ich osobiste rzeczy, pamiątki, wyrzucają ich z domów, czy zabijają. Ogromne cierpienie jakie ich spotkało jest nie do wyobrażenia. A dzięki takim książkom jak „A las pamięta” od Magdaleny Wojtkiewicz możemy poznać ich ciężki los i obserwować ich wolę walki oraz obronę Ojczyzny.
Las, w którym szukają schronienia partyzanci stanie się ich bezpieczną przystanią. Dam im chwilę wytchnienia, ciszę i zapamięta ich niedole. 🍃 Polecam wam tę powieść! To bardzo emocjonalna historia, która wzbudza wiele emocji.
A las pamięta to powieść obyczajowa w cieniu wojny, gdzie miłość splata się z niebezpieczeństwem.
Gdzie młodzi ludzie bronili swojej ojczyzny a jednocześnie zmuszeni byli oddawać całe dobytki swojego życia obcym, którzy nie mieli poszanowania nawet dla ich mienia, głównie zostawiając mury a inne rzeczy, które dla nich nie miały wartości, były najzwyczajniej w świecie niszczone na zawsze.
Ciężko sobie wyobrazić, jak musiała się czuć Julianna patrząc na płonące pamiątki i rzeczy z rodzinnego dworku a następnie w tym samym dworku mieszkać jako jedna ze służby... Julianna to patriotka, przeżywa prawdziwe dylematy moralne a jednocześnie pragnie ocalić życie swoje i ludzi, których szanuje i kocha.
Czy faktycznie rola damy do towarzystwa będzie tak zła jak myślała? Czy jej miłość do Wincenta rozkwitnie i przetrwa wojenną zawieruchę?
Ta historia to nie tylko opowieść o miłości i wojnie, o walce o wolność ale także o ludzkich dramatach.
Dla jednych, jak matka Julianny, utrata sławy będzie najdotkliwszą karą a u innych, jak np. Ines, kara to mąż zwyrodnialec.
Przyznam, że w pewnym momencie myślałam, że jednak brat Ines, który chciał ją chronić za wszelką cenę, okaże się inny niż nam się wydawało a jednak się zawiodłam, kiedy zrobił obławę na partyzantów, w tym Juliannę i obmyślił okrutny plan zwabienia dziewczyny.
Potwory czają się bliżej, niż myślimy a zagrożenie może znaleźć się wśród najbliższych, czego przykładem jest Brunon von Schultz.
Historia Julianny i Wincentego inspirowana jest prawidzywmi wydarzeniami, których bohaterowie to rodzina autorki.
Dużo się skupia na życiu młodych ludzi podczas wojny, na ich planach obalenia wroga, na działaniu partyzantów właśnie a także na traumach, jakie przeżywają głównie kobiety z rąk zdawałoby się najbliższych im osób a jednak zło czai się wszędzie, nawet pod jednym dachem.
Momentami miałam wrażenie, że akcja zbyt szybko pędzi, najbardziej na samym końcu, wydaje mi się ta powieść nie całkiem zamknięta, jest wiele pytań a po odbiciu chłopaka z więzienia to już zaraz mamy duży przeskok czasu i krótki finał, który zostawia nas w szoku, że to już nagle się skończyło.
(...) na tym świecie, wbrew naukom głoszonym przez chrześcijaństwo, jest mnóstwo nienawiści. Ufam, że miłość zdoła ją przezwyciężyć. Jeśli mamy przetrwać, musi tego dokonać. Wrócę. To słowo było obietnicą i modlitwą.
Wojna zastała Juliannę Tyszkiewicz w rodzinnym dworku w Mikułowicach. To właśnie tam mają się osiedlić dowódca posterunku Geatapo w Opatowie - Bruno von Shultz wraz ze śliczną , mlodziutką żoną- Ines. Młoda lokatorka pięknej posiadłości patrzyła bezradnie jak wrogowie palą najcenniejsze pamiątki rodzinne, a na domiar złego rodzicielka Julianki , niegdyś słynna śpiewaczka operowa odwraca się od niej i przenosi się do stolicy, mimo trwającej okupacji.. Ku swemu przerażeniu i zaskoczeniu pani von Schultz pragnie zatrzymać Tyszkiewiczównę na miejscu jako damę do towarzystwa. Dla Polki jest to jednak szansa, by zrobić coś dla Ojczyzny - działając w szeregach Miśków- oddziału partyzanckiego wraz z ukochanym Wincentym i paczką przyjaciół nastolatka decyduje się zbliżyć do rówieśniczki i pozyskiwać cenne dla towarzyszy broni informacje. Nieoczekiwanie dla siebie Marcysia nawiązuje więź z tą, której powinna nienawidzić z całego serca. W miarę upływu czasu mlodziutka Niemka stopniowo otwiera się przed Julianną , dzieląc się z nią swoją wyjątkowo trudną historię i opisując relacje z mężem. Również panna Tyszkiewicz poznaje smak prawdziwego uczucia. "Wisz" zajmuje bowiem jej wszystkie myśli.. I to wszystko oczywiście w cieniu globalnego konfliktu... Czy uda im się przeżyć? A może wojna odbierze wszystko to, co ważne?
Bardzo często sięgam po literaturę poruszającą trudne tematy pragnąc poznać emocje, które towarzyszyły bohaterom, poznając ich oraz ich emocje bliżej. Tym razem poznałam pióro kolejnej autorki, które mnie urzekło i zachwyciło. Pani Magdalena opisała wszystkie wydarzenia niezwykle emocjonująco i realistyczne, a powieść niesamowicie mnie wciągnęła. To było coś pięknego. 🌲🌲🌲
„A las pamięta” to opowieść o młodych ludziach, których codziennością było życie w okupowanej Polsce. Wśród nich jest Julianna, dziedziczka pięknego dworku, z którego razem z matka zostanie wyrzucona, bo ma zamieszkać w nim Niemka, wspólnie ze swoim mężem. 19 letnia główna bohaterka będzie damą do towarzystwa nowej właścicielki posiadłości. Między rówieśniczkami zrodzi się cienka nić porozumienia. Ale czy młoda Polka zaufa wrogowi?
„A las pamięta” czyta się szybko. To wielowymiarowa opowieść o miłości w czasach bardzo ciężkich. Książka porusza czytelnika niezwykle głęboko. Jak żyć w momencie, w którym giną przyjaciele, ludzie, których znało się od dziecka. Jak oddychać, gdy świadomość nadciągającego zła nieustannie powoduje ciarki na karku. Jak funkcjonować, gdy miłość twojego życia walczy z tymi u których mieszkasz.
Na palcach jednej ręki policzę ile książek bazujących na okresie wojennym przeczytałam. Nie powiem wam, czy ta książka dobrze oddaje realia tamtych czasów, choć autorka oparła ją na autentycznych postaciach i sama w posłowiu wspomina, że jak najdokładniej starała się oddać codzienność. Ksiazka jednak wyściskała ze mnie zły nieustannie. Ogrom krzywdy ludzkiej był nie do pojęcia, wiara w niepodległą Polskę godna podziwu a miłość do ojczyzny motywowała młodych ludzi do heroicznej walki o nią. Czytając kolejne akapity czułam niepohamowaną wdzięczność tym zwykłym ludziom, którzy nigdy się nie poddali.
Na ten rok limit ksiazek opowiadających o czasach wojennych został wykorzystany, jeśli jednak szukacie na walentynki książki o wielowymiarowej miłości, nie tylko tej romantycznej, ale i o nadziei to polecam wam „A las pamięta”. Do doprawdy przepiękna opowieść.
„A las pamięta” to opowieść, która mną wstrząsnęła do głębi. W zasadzie zachwyciło mnie w niej niemal wszystko. Czytałam z ogromnym zainteresowaniem i żałowałam, że wcześniej nie poznałam pióra tej autorki. Ale nic straconego, przecież mam ją na swojej półce. W każdym razie czułam się jakby ta książka została napisana specjalnie dla mnie. Była dla mnie niczym piorun, wkradła się do mego serca, gdzieś głęboko i zagościła w nim już na zawsze. To opowieść o tym, że miłość nie zna granic, że przyjaźń może wytrzymać wszystko i jest co najmniej tak samo silna jak miłość właśnie, o tym że rodzeństwo zawsze łączy niewidzialna, trudna do zdefiniowania ale naprawdę wytrzymała nić i o tym że po każdej stronie barykady można znaleźć bratnią duszę. Dodatkowo pióro autorki jest lekkie, przeczytałam ją w mgnieniu oka, mimo że niesie ze sobą bardzo wartościowy i dojrzały przekaz, mimo że wiele sytuacji opisanych w tej książce po prostu boli. Co najmniej kilka razy zostałam ogromnie zaskoczona, a pisarka fenomenalnie wykreowała bohaterów. Mamy tutaj całą gamę, począwszy od tych najbardziej złych, do tych o gołębim sercu, ale to właśnie po środku są ci najciekawsi, tacy których ciężko zrozumieć, tacy których rwą skrajności. Uwielbiam takie powieści, bo to one wywołują u mnie wzruszenie i nostalgię, to one powodują że na chwilę się zatrzymuje i zastanawiam, że dumam i zdarza mi się zmieniać moje postępowanie w jakiejś konkretnej sprawie. Powieści wojenne zawsze będą miały szczególne miejsce w sercu, szczególnie takie jak ta! Jest WYSOKO!
„A las pamięta” to powieść, której akcja osadzona jest w latach 40 ubiegłego wieku. Autorka zabiera nas na ziemię świętokrzyską, do urokliwego dworku Julianny Tyszkiewcz i jej rodziny. Z dnia na dzień jej piękny dom zostaje przejęty przez Niemców. Wprowadza się do niego młoda Niemka, a nasza bohaterka zostaje kimś na wzór damy. Julianna chociaż nie chętnie zostaje służącą Ines. Liczy na to, że zdobędzie jej zaufanie i wyciągnie od niej ważne informacje by pomóc polskim partyzantom. Opowieść o dwóch młodych kobietach wciąga od pierwszych stron. Z czasem osła Niemka zwierza się Juliannie. Kobiety zaprzyjaźniają się. Jak wiemy z historii, tamte czasy nie były łatwe. I autorce udało się to przekazać. Okoliczne lasy wiele widziały złego, ale również pamiętają te dobre chwilę. Bardzo polubiłam Julianne, Ines i Wincenta. Ta trójka bohaterów dostarczyła mi wielu emocji. Były momenty kiedy czułam złość, ale były również momenty szczęśliwe i wzruszające. Pani Magdalena Wojtkiewicz wspaniale oddała klimat opisywanego miejsca. Niemal czułam, że znajduje się przed dworkiem i podziwiam jego wygląd. Ale to nie powieść o pięknym budynku, a o trudnych czasach. I nastroje panujące pomiędzy mieszkańcami małej miejscowości również zostały tutaj wspaniale oddane. Ich gorycz po tym jak Niemcy wkroczyli do ich życia zabierając wszystko, jak również przyjaźń i chęć wzajemnej pomocy. Książka inspirowana jest życiem pradziadka autora. Lubię takie powieści i Wam również polecam ten tytuł.